
Ciężko sobie wyobrazić prawdziwie fantastyczny świat pozbawiony stworzeń o przedziwnych wyglądach i zwyczajach. Jedne to krzyżówki dobrze znanych nam zwierząt, inne z kolei przywodzą na myśl mityczne istoty rodem z legend i starodawnych opowieści, a widząc jeszcze bardziej pokraczne kreatury czasem zastanawiamy się, czy ich twórca nie dał się za bardzo ponieść wyobraźni. Tak czy inaczej potwór być musi, czy na pierwszym planie, czy gdzieś w tle, bo jak mówi hasło reklamowe korporacji z animowanego filmu Potwory i Spółka: "Straszymy, bo się o Was troszczymy". Ale skąd wziąć taką bestie?
Dzisiaj każde forum, które myśli rozkręcić niezłą fantastyczną rozróbę wyposaża się w niewielki, acz wystarczający na jej realia bestiariusz, czyli powszechny spis stworów jakie mogą nam zajść drogę na fabule. I tu jak wiadomo panuje dość swobodna różnorodność - od smoków przez chimery, zmutowane wilki, żywiołaki i wszelakie inne pokemony. Czasem jest tak, że konkretnie chcemy wrzucić na forum jakiegoś ciekawego potwora, ale w zasadzie żadna sensowna wizja tego czegoś nie przychodzi nam do głowy, więc wpisujemy w okienku wujka google pierwsze lepsze wyrażenia licząc, że wujek okaże nam swe współczucie i zrozumienie, co zaowocuje całą galerią potworów dokładnie w takim ujęciu w jakim sobie to wymarzyliśmy. Nic bardziej mylnego - google między kilkoma kiepskiej jakości obrazami, wymiesza efekty wyszukiwania z egzotycznymi potrawami, czy zdjęciami miejscowości, które zupełnie przypadkiem mają tą samą nazwę co wpisana fraza. I jesteśmy w kropce. Trzeba szukać innych sposobów na pozyskanie naszego krwiożerczego pupilka.
Zacznijmy od wizerunku naszej kreaturki, bo z jej wyglądu wypływają inne cechy, które możemy podpiąć pod bestyjkę. Co jest najlepsze na początek? Mitologia. Tak, choć wydaje się to odpowiedzią zbyt banalną i prostą, jest to jednocześnie odpowiedź, która skieruje nas na odpowiednie tory. I wcale nie musi być to wyłącznie przerabiana w szkołach mitologia grecka i rzymska, bo i celtycka, i egipska, i nordycka mają swoje interesujące oblicza, którym naprawdę warto się przyjrzeć. Wracając do klasyków wybierzmy tę najbardziej chyba znaną - Parandowskiego i przechodząc do indeksu, tam wertując nazwy bogiń, bogów i herosów można dogrzebać się i do wielu stworzeń. Pierwszy z brzegu przykład - Skylla, czyli morski potwór, który ma w zwyczaju dość okrutnie traktować żeglarzy. Wyszukując prezentacji jej wizerunku można natknąć się na najrozmaitsze interpretacje - smok o kilku pyskach, kobieta dosiadająca wilczej kreatury, dosiadająca ośmiornicy, dosiadająca węży, półkobieta-półwąż, węże o kobiecych głowach - jednym słowem nagle z jednej nazwy określającej mitologicznego potwora mamy od kilku do kilkunastu jego prezentacji, które spokojnie mogłyby wyczerpać wybraną kategorię naszego bestiariusza. Postępując tak w dalszy sposób, można jeszcze bardziej powiększyć swoją listę. Przy próbie wyszukania wyglądu lwa nemejskiego znajdziemy stwory przedstawiające złotego lwa, skrzyżowanie lwa z gadem, lwiego szamana czy demonicznego lwa rodem z piekła. Inne mitologie też są warte uwagi. Choćby starając się odnaleźć Apisa, a więc świętego egipskiego byka, natrafimy na byka mechanicznego, byka z tarczą na głowie, czy byka uzbrojonego w gigantyczne rogi. Nie polecałabym korzystania z autorskich powieści fantasy, choćby dlatego, że nawet przy dokładnym opisie stworzenia ciężko będzie dopasować do niego odpowiedni wygląd w formie grafiki. W takich przypadkach można liczyć tylko na dodatkowe encyklopedie czy to tworzone przez autora, czy przez czytelników, bądź na ekranizację jak to miało miejsce w przypadku np. Harry'ego Pottera, co dało nam bardziej namacalny wizerunek dementora czy testrala. Nie powinni się też czuć zawiedzeni twórcy mangowych for, bo mają w czym wybierać i wcale nie mówię tu o pokemonach (chociaż nie trudno znaleźć w internecie piękne grafiki przedstawiające dobrze znane nam pokemony w dużo bardziej artystycznym ujęciu). Tu należy mieć na oku tytuły anime, które wiążą się z demonami (youkai, ayakashi), czy też pojedynkami potworów (pod różną postacią). Wystarczy zajrzeć na, chyba znany polskiej widowni tytuł, Yu-Gi-Oh, gdzie co bardziej dopracowane bestyjki naprawdę wyglądają imponująco (moi ulubieńcy to Blue-Eyes White Dragon i Winged Dragon of Ra). Naprawdę wiele stworów doszukamy się w grach komputerowych, czy to Final Fantasy, czy Diablo, zawsze możemy polegać na kreaturach z jakimi nie raz przyjdzie nam się zmierzyć. Nie można też zapominać o grach sieciowych - League of Legends czy World of Warcraft - przekopując się przez różne dostępne bestie można być niemal pewnym, że znajdzie się coś akurat w swoim guście. Ostatnim ważnym źródłem, na które się powołam to klasyczne RPGi - Forgotten Realm, Świat Mroku, a nawet podchodzący pod japońską kreskę (chociaż w zasadzie hiszpański) Anima: Beyond Fantasy. I w ten właśnie sposób nagle okazuje się, że materiałów do stworzenia właściwego bestiariusza mamy pod dostatkiem.
Wiemy już jak nasz ulubieniec będzie wyglądał, więc kolejny punkt do jakiego dochodzimy do jego opis. Czy jest sens opisywać jego cechy zewnętrzne skoro mamy już odpowiedni obrazek? Nie należy przykładać aż tak dużej wagi do wizerunku bestyjki jak choćby do wyglądu naszej postaci w grze, w końcu to tylko jeden z elementów rzeczywistości, którym sterujemy pod postacią Mistrza Gry. Najlepiej jest uwypuklić tylko te części stwora, które mają największe znaczenie - mocno zakrzywione pazury, umięśniony ogon, dodatkowa para oczu z tyłu głowy, kolce przebiegające wzdłuż grzbietu. W ten sposób dodatkowo wskazujemy na elementy potwora, które mogą służyć mu za broń, a więc to, na co postać powinna zwrócić szczególną uwagę mając do czynienia z takim przeciwnikiem. W końcu nie możemy też całkowicie polegać na tym, że obrazek przedstawi nam w odpowiedni sposób wszystkie szczegóły wyglądu. Kolejną rzeczą, którą powinniśmy zawrzeć w takim opisie jest moc takiego stwora - tutaj odnosi się to do kreatur przejawiających jakieś nadnaturalne właściwości. Standardowo smoki zieją ogniem, ale nic nie stoi na przeszkodzie do tego, by wyposażyć ich w zupełnie inny rodzaj miotacza - chmury duszącego dymu, kwas czy inne atrybuty. Zwykle równie popularne jest przypisywanie danym stworzeniom władzy nad określonym żywiołem - woda, ogień, ziemia, powietrze, czy choćby grupowanie na bestie światła i bestie ciemności. Dobrym sposobem na określenie odpowiedniej mocy jest zwrócenie uwagi na kolorystykę naszego milusińskiego - analogicznie kreatury w odcieniach płomieni będą kojarzyć się nam z potęgą ognia, te ubarwione w ciemne tonacje zaraz skojarzą się z siłami ciemności, a te o jasnych kolorach, z jasnością. Oczywiście zasób mocy powinien być w miarę ograniczony i tutaj ważne jest dostosowanie go do poziomu rozgrywki - jeżeli gra nie toczy się wyłącznie wokół walk z potworami, to nie powinny one posiadać zbyt nadmiernych pokładów energii. Dobrze jest je podzielić na te słabsze, przeciętne i silniejsze, tak aby każdy znalazł coś odpowiedniego dla siebie, a jednocześnie, żeby poziom trudności był wyrównany i dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę na forum i dla tych, którzy mają więcej doświadczenia. W końcu żadnej rozrywki nie będzie miał gracz, który wytępi wszystkie groźne zwierzątka, bo te okazały się dla niego zbyt słabymi rywalami. Można również wydzielić stworom określone terytoria występowania - wiadomo wąż morski nie będzie pełzał po piaskach pustyni, a czerw nie zakopie się w bagiennych mułach. To również będzie odpowiednim znakiem dla graczy - tu występuje bardzo silna bestia, więc jako niedoświadczony wojownik nie powinieneś się tam udawać (chyba, że w celach samobójczych). Co jednak jest również ważne - nie należy przesadzać z nadmierną ilością szczegółów tudzież z nadmierną ilością tekstu. Wojownika męczącego się z bazyliszkiem naprawdę nie będzie interesować ile bazyliszek w swoim życiu może mieć partnerek i jak przechodzi swój indywidualny okres dojrzewania. Wyjątkowo, jeśli takie informacje mogą okazać się przydatne w przypadku prowadzenia określonej misji można je zaznaczyć już w trakcie prowadzenia tej misji. Bestiariusz powinien być zwięzłym przedstawieniem potworów w sposób właściwy dla danej rozgrywki, a co za tym idzie przyswajalny dla graczy.
Mając już zebraną grafikę razem z opisem stworzenia, możemy skompletować nasz bestiariusz i dołączyć go do forum. Naprawdę warto tworzyć tego rodzaju dodatki do gier, bo potwór to zawsze potwór, a chwila zabawienia się z taką bestyjką może być naprawdę ciekawą formą rozgrywki. W ten sposób urozmaicamy stworzone przez nas uniwersum, wzbogacamy go o ważne elementy jakie są niemal niezbędne w szeroko pojętych krainach fantasy. Należy jeszcze później odpowiednio ukazać te krwiożerczą naturę naszego pupilka, bo chyba nie chcielibyśmy usłyszeć od takiej kreaturki: "No proszę ? boją się mnie dzieci i koledzy straszni inaczej." Ale to już temat na zupełnie inny artykuł.
Jass
Komentarze (3)