Wydaje mi się, że największym dobrodziejstwem na tym świecie jest fakt, że umysł ludzki nie jest w stanie skorelować całej swej istoty. Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest powiedziane, że w swej podróży zawędrujemy daleko. Nauki — a każda z nich dąży we własnym kierunku — nie wyrządziły nam jak dotąd większej szkody; jednakże pewnego dnia, gdy połączymy rozproszoną wiedzę, otworzą się przed nami tak przerażające perspektywy rzeczywistości, a równocześnie naszej strasznej sytuacji, że albo oszalejemy z powodu tego odkrycia, albo uciekniemy od tego śmiercionośnego światła przenosząc się w spokój i bezpieczeństwo nowego mrocznego wieku.


   Teozofowie w swoich domniemaniach wskazują na niesamowity ogrom kosmicznego cyklu, w którym nasz świat i rasa ludzka to tylko wydarzenia przejściowe. Napomykają o dziwnych pozostałościach stosując określenia, które zmroziłyby krew w żyłach, gdyby nie zamaskowano ich łagodnym optymizmem. Ale to nie teozofowie przyczynili się do mego przelotnego zetknięcia się z zakazanymi eonami, które przeszywają mnie dreszczem, gdy o nich myślę, i przyprawiają niemal o szaleństwo, gdy o nich śnię. Zetknięcie się z nimi, tak jak i z wszystkimi przejawami straszliwej prawdy, nastąpiło w momencie przypadkowego natrafienia na projekt forum, który fascynował, lecz równocześnie napawał obawami.


   Groza PBFowa przybiera najczęściej formę bardzo daleką od prawdziwego mroku*, więc z ogromnym zainteresowaniem śledziłem kolejne informacje o budowanym cierpliwie mieście Arkham, rzuconym gdzieś na wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych w latach dwudziestych dwudziestego wieku. Całość powstawała ukryta przed wścibskimi oczami bardzo długi czas. Na tyle długi, że wiele osób przestało chyba pokładać wiarę, że Arkham wraz z okolicami stanie się widocznym punktem na mapie PBFowej sceny. W zeszłym tygodniu bramy szaleństwa zostały jednak otwarte. Powinienem tu wspomnieć o cechach, które sprawiają, że miejsce to jest warte uwagi, lecz zważywszy na bogactwo forum nie wydaje mi się, by podsumowywanie tego w kilku zdaniach miało większy sens. Niech sam autor będzie Waszym przewodnikiem po misternie stworzonych ulicach miasta i odleglejszych, bardziej dzikich częściach stanu Massachusetts, lecz ostrzegam – możecie zostać tam zdecydowanie dłużej niż zakładaliście. Jeśli nie wiecie czego się spodziewać, spójrzcie na te fragmenty wydań lokalnej gazety:

...grób świętej pamięci księdza Alberta Whateleya został w brutalny sposób zdewastowany. Nagrobek oblano farbą, kwiaty wyrzucono, tablica nagrobna została wyrwana i połamana. Nie wiadomo, kto dokonał tego okrutnego czynu na cmentarzu Cronenberga; ojciec Smith oraz grabarz Orlock, osoby odpowiedzialne za nekropolię, nie zauważyli nikogo podejrzanego oprócz zwykłych osób odwiedzających zmarłych w spokoju, ciszy i zadumie. Policja prowadzi śledztwo i uspokaja wszystkich, że jest to najzwyklejszy akt wandalizmu.

Coraz więcej osób skarży się na to, że ktoś ich prześladuje, dręczy listownie oraz w nocy rzuca kamieniami w szyby. Marynarze i rybacy niechętnie wypływają w morze, narzekając na dręczące ich koszmary i trudne do wyjaśnienia uczucia, jakie targają nimi będąc z dala od lądu. Kilka osób popełniło samobójstwo, krzycząc niezrozumiałe słowa w jakimś nieznanym języku. Niemowlęta i małe dzieci spędzają całe noce płacząc, tak, jakby bały się zmrużyć oczy. Coraz więcej osób sięga po narkotyki, nie będąc w stanie poradzić sobie ze stresem i dręczącymi ich snami.

   Odsłoń zasłonę, oddzielającą kruche człowieczeństwo od czającej się poza czasem i przestrzenią grozy i dowiedz się co tak naprawdę czai się w mrocznych zakątkach naszego świata. Bądź tylko ostrożny i często oglądaj się za siebie, gdyż nigdy nie wiadomo co czai się w mroku. Ja z „Zewem Cthulhu” w dłoni powoli zaczynam gotować się drogi.

Kelan

UDAJ SIĘ DO ARKHAM

PRZECZYTAJ O ZEWIE NA FORUM VISION LIGHTHOUSE

* Nie uwzględniając naturalnie mroku umysłowego

Wykorzystano początek opowiadania „Zew Cthulhu” H.P.Lovecraft'a (ze zbioru opowiadań o tym samym tytule)

 

Biorą udział w konwersacji

Komentarze (3)

  • Świetnie napisany tekst. Co prawda trochę krótki, sporządzony dość ciężkim do odbioru językiem, który to zapewne niektórym może sprawić problemy, ale co najważniejsze- owa mini- reklama- już sama wprowadza w klimat mrocznego świata, zachęca do przekroczenia bram i zatrzaśnięcia drzwi, by już z niego nie wyjsć :)

    Od siebie powiem, że Administrator odwala tak świetna robotę, że nie pozostaje nic innego, jak podziwiać jego osobę za wkładaną pracę, rozpoczynając od niemal całodobowej aktywności, dużego udziału w prowadzonych rozmowach na czacie, i to pomiędzy wściekłym tempem prowadzonych na bardzo wysokim, bijącym kreatywnością, poziomie mini- sesji. Co więcej- mówi nam, że to dopiero krótki, luźny wstępniak! Zaledwie kilka postów w owym wstępniaku, a ja dzięki jego pomysłom mam już dalekosiężne plany intrygi i cele dla swojej postaci ;) Co prawda nie powinno się poddawać ocenie forum z tak krótkim stażem, bo dopiero się ono rozwinie, ale już chylę czoła i jestem pewna, że spędzony na nim czas nie będzie nigdy zmarnowany.

  • Bo to jest wstęp. Albo raczej budowa fundamentów pod coś większego i wprowadzenie graczy w świat (po części za sprawą snów wysyłanych na pw). W weekend prawdopodobnie ruszę coś bardziej zorganizowanego, gdzie chętni będą mogli się zgłosić do gry by zmierzyć się z przeciwnikami i osiągnąć cel, zyskując parę drobiazgów i znajomych.

  • Gość (Piórko Feniksa)

    Odnośnik bezpośredni

    Dla mnie jeden z pbfów wart na pewno uwagi. Dopracowany zarówno pod względem graficznym (ukłony w stronę Kelana) jak i merytorycznym (tu ukłon dla Morta). Nie zarejestrowałam się, zapewne tego nie zrobię ze względu na kilka swoich stałych forów na jakich gram, ale będę śledziła z uwagą co sie dzieje. A kto wie, może jednak kiedyś (w bardzo nieokreślonej przyszłości) skuszę się na postać. Życzę powodzenia w prowadzeniu!

Dodaj komentarz