
Ta recenzja (której tytułem jest cytat z kultowego Night of the Living Dead) różni się nieco od innych — głównym powodem takiego stanu rzeczy jest to, że autorka forum sama odezwała się do redakcji Vision Lighthouse z propozycją (czy może raczej prośbą) o napisanie recenzji tego postapokaliptycznego forum. No i specjalnie czekałem z rozpoczęciem pisania tego tekstu, aż serial The Walking Dead powróci i rozwinie nieco skrzydła (i czy oleje komiksowy oryginał, czy też nie).
Zatem… oto A zombie is coming.
Tematyka żywych trupów, czyli zombie, jest chyba bliska sercu wielu ludzi. Forów na jej podstawie nie ma jednak wcale aż tak wiele, z pamięci mogę rzucić raptem jedną pozycję, trzymającą się za to już dobrych parę lat na rynku, ale nie o tym jest mowa w tym tekście. Co kilka miesięcy, czasem rzadziej, pojawiają się zapowiedzi i pogłoski o nadchodzącym PBFie o nieumarłych — efekty jednak są różne.
A zombie is coming wygląda dobrze na pierwszy rzut oka. Nawet bardzo dobrze, ale ja jestem po prostu miłośnikiem minimalistycznej elegancji — tym bardziej, że jedyne “żywe” barwy należą do reklam, więc całość prezentuje się zacnie. Ciemne, stonowane kolory nadają klimatu, a w połączeniu z nagłówkiem i ikonami przy poszczególnych subforach jest naprawdę dobrze.
Wspomniany header tak w ogóle uległ zmianie, bo o ile wcześniej widniał tam dość spory spojler z serialu o żywych trupach w formie kolażu zdjęć, czy obrazków, tak teraz jest tam jedna skromna grafika — sylwetka trupa ze zniszczonym światem w tle, całość zaś przykryta jest nazwą PBFa. Prosta, banalna wręcz robota (aczkolwiek ja się męczyłem parę godzin, by uzyskać efekt double exposure), ale wrażenie robi.
W ogłoszeniu, różniącym się nieco od tych na większości forów, co jest ogromnym plusem, widać jeden gif (nie jest jednak chamsko rzucony nam w twarz, tylko całkiem zgrabnie wtopiony w tło ogłoszenia) i informacje o aktualnej dacie oraz prostych, acz wymownych statystykach (dotyczących tego, co najważniejsze, czyli wody i prądu).
Niżej widnieje opis forum, dwa odnośniki do administracji z nieco przesadzonym efektem, bo wystarczy najechać myszą, by ujrzeć makabryczny makijaż upodabniający fotografie do umarlaków oraz linki. Dużo linków. Regulamin, fabuła, grupy, poszukiwania, kto zagra i tak dalej, i tak dalej, wszystko pod ręką. Zwykle czepiam się, że coś takiego tylko zajmuje miejsce, bo można by to wrzucić choćby w wysuwany panel albo w ogóle wyrzucić, ale skoro już musi być, niech będzie i w ogłoszeniu. Wysuwany panel bowiem istnieje, ale niech mi go administracja nie rusza, bo jest naprawdę fenomenalny.
To mapa.
Nie byle jaka mapa, bo stylizowana na stronę z notatnika, okraszona notatkami i co ciekawsze, bezpośrednimi odnośnikami do konkretnych miejsc — okoliczne lasy, przystanie, osiedla, sklepy czy drogi naprawdę mogą ułatwiać nawigację, a przy tym wygląda to dobrze, klimatycznie i aż chce się na to patrzeć. Wielki plus za ten dodatek!
A jeszcze większy za jednolitą stylizację emblematów użytkowników! Avatary na A zombie is coming posiadają proste, ale jakże pięknie rameczki i tworzą coś w rodzaju fotografii ze starego polaroida, przybrudzonej plamką krwi. Motyw cudowny, wspaniały, który obok mapy naprawdę mi się szalenie podoba. Żeby jednak nie było, że słodzę, warto by iść o krok dalej i podjąć decyzję co do kolorystyki — bo wyblakłe kolory, czerń i biel oraz pełna paleta barw tak trochę rażą. Ale ogólnie jest dobrze! Dlaczego tylko ludzie nie korzystają z takiej opcji częściej? Przecież to dodaje klimatu! Tym bardziej, że tutaj nie ma żadnych niepotrzebnych dodatków w profilu, jest tylko wiek, zawód i odnośnik do karty postaci oraz ekwipunku!
Szkielet forum jest standardowy. Część “ogólna” skupia się na zasadach, regułach, opisie świata i miejscu umożliwiającym kontakt z administracją. W subforum “postaci” znajdują się karty postaci, ich ekwipunek oraz miejsce poświęconym zmarłym (w chwili pisania tych słów na forum są dwie martwe postacie). Wszystko fajnie i w ogóle, podoba mi się sam fakt ekwipunku, ale już pogrupowanie go na broń/leki/żywność, korzystając z absurdalnego kodu, którego fragmencik możecie zobaczyć w nawiasie (<style>.rami {border: 3px #131111 dotted; border-radius: px; width: 400; height: 125px}</style> <link href='https://fonts.googleapis.com/css?family=Roboto+Condensed:700' rel='stylesheet' type='text/css'> <table> <td><td><div><img ) jest dla mnie bez sensu, wystarczy bowiem źle postawić kropkę czy przecinek i wszystko się wali. Plus za chęci, minus za niepotrzebną komplikację, równie dobrze wystarczyłoby po prostu wypisać wszystko w punktach. No, ale ekwipunek jest. To się liczy, bo w świecie po apokalipsie przeżycie zależy nie tylko od tego, co potrafi nasza postać, prawda?
Dział “historie” to miejsce właściwej gry. Akademia wojskowa, więzienie, bezpośrednie sąsiedztwo tychże lokacji i tak dalej, i tak dalej. Nie ma tego aż tak wiele, ale nie wydaje mi się, by był to problem, czy jakaś wielka wada. W końcu co z tego, że na forum jest ogromny świat, skoro mało kto ma fizyczną możliwość eksploracji całości? Co innego w świecie fantasy, gdzie trwa to długo i jest kosztowne, co innego we współczesnym świecie, gdzie to jedynie kwestia chęci, a co innego w świecie, gdzie na każdym kroku czai się trup gotów pożreć twój mózg.
Gdyby tylko opisy tych miejsc były dłuższe niż te kilka zdań, gdyby zawierały jakąś historię, informacje umożliwiające tworzenie wątków czy wykorzystywanie ich w postach, byłbym w siódmym niebie (bo wiadomość, że jest sobie kościół a za nim jest cmentarz aż się prosi o rozszerzenie, o opis rozwalonych grobów z których wstają zmarli, o ślady walk przy drzwiach wejściowych do kościoła, o wybite wiraże…).
Na samym dole forum znajduje się oczywiście jeszcze jedna część całości, czyli “offtop” wraz z archiwum (aczkolwiek stosunek postów offtopwych do fabularnych trochę mnie przeraża, bo ogółem postów jest osiemset osiemdziesiąt, w offtopowym dziale jest ich ponad trzysta czterdzieści, stan ten pewnie się zmieni, no ale...).
Ale jak wygląda gra? Jak to wszystko się przedstawia fabularnie? Czy ten PBF to kolejna piękna wydmuszka, czy może coś więcej? Już nie raz i nie dwa byłem zmylony ładnym wyglądem i dobrze przygotowanym opisem świata, kiedy reszta wołała o pomstę do nieba. Z pewną obawą zalogowałem się na konto partnerskie, kliknąłem na profil Mistrza Gry (niestety, bez rameczki) i z ulgą ujrzałem kilkadziesiąt postów. Krótkich i średniej długości, pisanych za to często, w tym nawet coś takiego: “Walnijcie jeszcze po jednym poście. Ciekawa jestem jak sobie poradzicie”.
Szczerze mówiąc nie wiem jak do tego podejść. Niby fajnie, że MG zachęca graczy do gry i daje im wolną rękę czekając na rozwój sytuacji, ale pisanie czegoś takiego wydaje mi się zbędne. Można to było załatwić na czacie, albo poprzez dopisek do istniejącego już posta — przypieprzam się jednak tutaj na siłę, bo sam fakt zachęcający do kombinowania zasługuje na pochwałę (a sytuacja przedstawiała się tak, że gracze byli zamknięci w samochodzie otoczonym przez trupy… przed oczyma miałem scenę z filmu Battery).
Innym razem Mistrz Gry wprost napisał, cytuję, “Ogólnie to jeśli nie przyjdzie reszta, to będą trochę kłopoty. Daję wam czas do jutra do 18 — po tym czasie akcja z zombie rozwinie się o wiele bardziej i ciężko będzie ją cofnąć. Czekam więc na wpisy reszty grupy — zresztą było odgrywane, że wszędzie słychać alarm/strzały/piski“. Sprawa została jasno wyjaśniona i to lubię, tym bardziej, że wedle regulaminu nie są mile widziane postacie typu niepokonani bohaterowie.
Aczkolwiek z drugiej strony, możliwa jest bilokacja, której po prostu nie lubię.
Nie ma też, bzdurnego i totalnie niepotrzebnego, psującego realia zakazu wszystkiego. Na dzień dobry można bić, mordować, gwałcić, kraść i co tylko dusza zapragnie — trzeba jedynie powiadomić Mistrza Gry, że coś takiego będzie miało miejsce, bo oczywiście zawsze może się noga powinąć i z łowcy staniemy się ofiarą. Niby detal, niby kolejny szczegół, ale fajny. I to jednocześnie jest moim największym problem, jak teraz tak myślę…
Nie zrozumcie mnie źle. Forum nie jest złe. Powiem więcej nawet, jest dobre, ale nie bardzo wiem do czego się tutaj przyczepić i co tutaj pochwalić. Wady są — choćby bilokacja, króciutkie opisy, czy rozwleczone kody. Zalety również — możliwość utraty życia i zdrowia, konieczność pilnowania zapasów, aktywność Mistrza Gry. Czy grałbym? Nie wiem. Może tak, zależnie od tego, jak bardzo mi się wkręcił The Walking Dead albo inny film/serial o żywych trupach. Czy Wy możecie tutaj grać? Jak najbardziej. Forum trochę obserwowałem, widzę więc, że się zmienia, nie tkwi w martwym punkcie, coś się dzieje, ludzie siedzą i piszą, są prowadzone wątki.
W skali szkolnej… taka solidna czwórka. W skali Filmwebu zaś siódemka. Czyli, mówiąc krótko, jest dobrze. Ale może być lepiej.
Mortarion
Komentarze (11)