
Tyle różnych światów fantasy ile tylko nasza wyobraźnia może stworzyć. Czy to będą krainy elfów, czy to będą łowieckie tereny wilkołaków, czy też piekielne otchłanie demonów. Może się zdarzyć również tak, że ktoś spróbuje wymieszać to wszystko i upchnąć w jednym miasteczku. Czy wyjdzie z tego zdrowy koktajl, czy może kiepski zakwas - o tym dopiero można przekonać się w praktyce. Administracja przedstawionego tutaj forum kusi zarówno nowymi spojrzeniami na dobrze już znane rasy, zabawnymi perypetiami, tajemniczymi zjawiskami, magią, a nawet przystojnymi młodzieńcami. W końcu reklama dźwignią handlu. Jaki smak ma miasteczko Nohane i czy obietnice rzeczywiście znajdą swoje pokrycie w grze?
Czym jest samo Nohane? To przede wszystkim włoskie miasto portowe usytuowane w pobliżu morza, które na przestrzeni lat stało się jednym z ważniejszych ośrodków handlu. Jest to również bezpieczna przystań dla różnych fantastycznych stworzeń, które pod czujnym okiem Inkwizycji znalazły tu schronienie i akceptację społeczeństwa. Tyle odnośnie samego miejsca akcji... zaś kim możemy tutaj być? Ano doszło tu do zderzenia światów, które razem wyglądają na pewno kolorowo, bo do jednego worka wrzucono rasy z różnych fantastycznych koncepcji. Takie mieszanki mogą mieć swoich zwolenników, którzy będą zdania, że przecież po to jest fantastyka - można upchnąć wszystko i wszędzie, ale i przeciwników, którzy będą stali za argumentem, że jednak jakiś porządek i segregacja być powinna. W końcu to dość nietypowe spotkać obok siebie demona elfa i jeszcze w jego sąsiedztwie wampira. Przejdźmy jednak do konkretów. Człowiek jako najsłabsza, a zarazem najbardziej nieprzewidywalna z grup; długowieczne i kapryśne elfy z możliwością mieszania ich krwi otwierając w ten sposób furtkę do gry półelfami, ćwierćelfami czy podobnymi krzyżówkami; nieśmiertelne demony wywodzące się z mrocznych, bezcielesnych przodków posługujące się wybraną dziedziną magii; Fogari niegdyś czczone bóstwa posiadające dwie postaci - ludzką i zwierzęcą, czyli krótko mówiąc zmiennokształtni oraz Chasmy zrodzone ze zjawisk atmosferycznych, obdarzone maksymalnie dwoma umiejętnościami związanymi ze swoim zjawiskiem pogodowym oraz niemal uzależniającym smakiem krwi, w dużych dawkach będącej śmiertelną trucizną. Do tego dochodzą jeszcze wampiry i wilkołaki. W przypadku tych pierwszych administracja zapewnia, że ma na myśli tradycyjne wampiry posiadające tradycyjne umiejętności plus kilka szczególnych do wyboru, wśród których wymienić można choćby lewitację, teleportację, telekinezę, polimorfizm, niewidzialność czy zamianę w mgłę. W karcie postaci oczywiście należy opisać jak zostało się wampirem, bądź też można przeprowadzić to fabularnie z już grającym na forum krwiopijcą. Konstrukcja wilkołaka też w większym stopniu nawiązuje to ludowych wierzeń. Bardziej doświadczone osobniki mogą kontrolować swoje przemiany i podobnie jak w przypadku wampira, wilkołakiem można zostać poprzez ugryzienie innego przedstawiciela tej rasy. Można się nim także po prostu urodzić. Co jednak mnie zdziwiło najbardziej to fakt, że zarówno człowiek, elf, jak i demon mogą być jednocześnie wampirem/wilkołakiem. Czy aż takie krzyżowanie ras, które wydają się sobie zupełnie obce jest odpowiednim rozwiązaniem? Dla mnie jest to jednak próba ubarwienia czegoś na siłę, co niekoniecznie do siebie pasuje.
W czasie gry bohater może należeć do kilku zrzeszeń. Rada Miejska zajmuje się sprawami typowo urzędniczymi, Straż Miejska strzeże na ulicach ładu i porządku, Teatr to centrum kultury i sztuki grupujące muzyków i aktorów, zaś bandyci mają swoje szajki, a nawet dowodzącego nimi Imperatora. Z bardziej poważnych organizacji podkreślić należy działalność Inkwizycji powołanej przez Kościół w celu nawracania i karania heretyków oraz Zakon Sióstr Miecza, będący zgromadzeniem zakonnym wykwalifikowanym w ziołolecznictwie i medycynie, a także we władaniu białą bronią, który współpracuje ze Świętym Officium. Samemu Zakonowi został nawet poświęcony osobny temat, gdzie skupiono się na strukturze zgrupowania, historii oraz sylwetki tzw. Siostry Miecza. Jest to wyjątek na Nohane, bowiem wszelkie pozostałe zrzeszenia zostały potraktowane absolutnie po macoszemu, w wielkim skrócie, co w praktyce pozwala na dużą - zbyt dużą - dowolność. Podanie samych ogólników w zasadzie nie ułatwia gry, określa pewien zarys, ale nie wyznacza samego kierunku rozwoju postaci. Zakon Sióstr Miecza jest tu wyjątkiem i chciałoby się rzec... szkoda, że wyjątkiem, bo tak właśnie powinna być skonstruowana struktura każdej z podanych organizacji. W opisie gry poczytamy również o śmierci postaci, która może odbyć się tylko pod kontrolę MG, zaś gdy już bohater zginie, może egzystować jako duch - nie posiada wówczas umiejętności magicznych jakie miał za życia, lecz może stawać się niewidzialnym i nawiązywać kontakt z żywymi. Odnośnie mieszkania postaci, panuje pewna dowolność, z tym że wszystko powinno mieć swoje uzasadnienie w karcie postaci.
Czego możemy jeszcze dowiedzieć się o samej grze na forum? Ponoć magia nie ma tutaj ograniczeń, chociaż przeładowane mocą postacie raczej nie wchodzą tutaj w rachubę. O dziwo, można tworzyć również istoty wywodzące się z innych ras, jak anioły czy orkowie. Zatem mimo pewnych ograniczeń, panuje tu swoboda, trochę może jak na Leviathanie. I znowu powinno paść pytanie czy takie przeładowanie nie jest ubarwianiem na siłę, czy to sprzyja klimatowi forum, czy jednak jest sposobem poszukiwania gracza za wszelką cenę. Co jest dobrym rozwiązaniem, to na pewno temat zawierający wymienione wątki, które miały wpływ na fabułę (chociaż lepszym byłoby jednak ich krótkie streszczenie niż odsyłanie do konkretnych tematów - nie zawsze każdemu chce się czytać większe ilości tekstu), a także samo kalendarium rozwoju forum. Ponadto PBF ma własny almanach, w którym można poczytać o błędach popełnianych najczęściej w języku polskim, powergamingu czy popularnych "umiejkach". Nie jest to rzecz spotykana zbyt często na forach, więc na pewno się chwali takie podejście. Kilka rzeczy mnie zainteresowało za to w regulaminie. Po pierwsze są to rozmiary avatarów - dziś odchodzące już w zapomnienie, a kiedyś bardzo popularne 300x400px. Dla użytkowników dopiero co zapoznających się z PBFami mogą się to wydać rozmiary niemal kosmiczne, ale kilka lat temu bardzo popularne. Kolejną rzeczą jest: Post fabularny powinien zająć mniej więcej całe okienko szybkiej odpowiedzi lub więcej. Znane są na forach różne wymogi dotyczące tekstu pisanego, najczęściej odwołujące się do liczby zdań, bo przecież PBF to gra tekstowa, która ma sprzyjać pisaniu, ale ustalanie limitu na okienka odpowiedzi... to czasem nie przesada? Trochę niepotrzebne wymuszenie, bo mimo wszystko nie zawsze da się wycisnąć w poście coś, co zajmie objętościowo konkretną powierzchnię, a tutaj naciąga się jednak graczy do lania wody w takich przypadkach.
Kiedy przeglądałam karty postaci, rzuciły mi się w oczy trzy rzeczy. Co prawda, przynajmniej patrząc przez pryzmat prezentacji bohaterów, nie można odmówić dość szerokiego podejścia do magii, którą można rozwinąć sobie już przed przystąpieniem do gry, ale tu się pojawia pytanie... czy dopuszczanie do takiej wszechstronności na starcie nie hamuje późniejszego rozwoju postaci, czy nie powinno być tak, że na początku oferuje się niewiele, a gracz dopiero z czasem powiększa i poznaje kolejne umiejętności magiczne? Druga rzecz, która mi się rzuciła w oczy, to możliwość stworzenia i kierowania własnymi specyficznymi NPC. W rozgrywkach uwzględniających starcia drużynowe z pewnością jest to dobre rozwiązanie, ale czy podczas prowadzenia zwykłej fabuły nie doprowadzi to do nieczystych zagrań względem innych bohaterów? Tym bardziej, że nigdzie nie ma tego w jakikolwiek sposób uregulowanego i ktoś mógłby czasem to wykorzystać odwracając kota ogonem - wolno mi wszystko, bo mi na to pozwoliliście. Ostatnią rzeczą, jaka przykuła moją uwagę, jest fakt, że chociaż ludzie jako grupa występują na forum, w czystej postaci są rzadkością z uwagi na mieszanie krwi wampirzej czy wilkołaczej.
Samą rozgrywkę fabularną przeglądałam z ciekawością. Kiedy potrzeba - jest do dyspozycji Mistrz Gry, a i sami gracze też próbują w jakiś sposób ułożyć swoje wątki. No właśnie... "próbują". Nohane stworzyło pewną płaszczyznę zabawy bez ograniczeń, z przesłaniem wolności i swobody. A jak wiadomo... z wolności trzeba też umieć korzystać. Na PBFie działa to w dwie strony - albo momentami kompletnym brakiem korzystania z możliwości (odniosłam wręcz wrażenie, że po prostu gracze czasem nie wiedzą co robić prowadząc jakieś wątki), albo ich nadużywaniem, co prowadzi do tworzenia sytuacji, podczas których wręcz prosi się o obecność Mistrza Gry. Brak pewnego uszczegółowienia dotyczącego choćby samej Inkwizycji czy innych elementów sprawia, że części, które chyba miały odgrywać pewną rolę, na forum tracą gdzieś swoje znaczenie... niby są, ale nie bardzo to można odczuć. Nie jest to może coś, co należy rozpatrywać tylko negatywnie, bo jednak akcja się toczy, kolejne wydarzenia następują. Fabularnie idzie to wszystko do przodu, ale czasem ma się wrażenie, że ta wolność i prostota pewnych ważnych kwestii bardziej sprzyja błądzeniu po omacku, niż dążeniu do pewnych celów i korzystania z posiadanej swobody. Bardziej zaskoczyło mnie jednak - i to niestety nie pozytywnie - co innego. Na PBFie panuje dziwny zwyczaj wklejania linków do obrazków zamiast opisów. Nie jest to nagminna praktyka, ale nie jest to również rzadkość. Zaczęłam od przypadkowego wątku, w którym Mistrz Gry zamiast opisać jak wygląda martwy koń czy martwa sarna wkleił po prostu w środku posta link do zdjęcia. Wydało mi się to kompletnie absurdalne, bo po to PBF jest zwany inaczej grą tekstową, by pisać i by takie rzeczy opisywać, a nie iść na łatwiznę i wklejać obrazki. Gdyby to były incydentalne przypadki można by to jeszcze zaakceptować, tymczasem podobne zabiegi są stosowane w postach graczy (po co opisywać wygląd sztyletu, skoro można wkleić link do obrazka przedstawiającego broń, po co opisywać muzyków, skoro można wkleić link do zdjęcia przedstawiającego wesołych biesiadników), ale i, o zgrozo, często w postach MG. Natrafiłam wręcz na sesję, która bardziej przypominała komiks, bowiem zamiast opisów NPC, miejsc czy przedmiotów, były linki prowadzące do odpowiednich grafik. Rozumiem, że czasem rzecz bądź osoba ma na tyle skomplikowaną budowę, że łatwiej dotrzeć do graczy poprzez jej zdjęcie, ale nadużywanie tego w przypadkach, które jednak nie wymagają wypełniania posta kilkoma czy kilkunastoma linkami, jest jednak sporą przesadą, a PBF zamiast gry tekstowej staje się grą obrazkową.
Jak pod względem graficznym prezentuje się Nohane? Z zewnątrz można przyrównać je do forów sprzed czterech lat. Grafika jest raczej potraktowana dość marginesowo, w sposób prosty i niewyszukany, nawet obrazek w headerze jest tylko lekko obrobiony, zaledwie fragmentem tekstu. Obecność HTMLu i CSSu również jest znikoma, nawet ogłoszenie jest niczym innym innym, jak prosto skrojoną tabelką z najważniejszymi informacjami, a i prognozę pogody przeniesiono do opisu jednej części forum, jak to się niegdyś robiło. Nie wiadomo czy ta prostota jest poniekąd celowa i ma sugerować, że PBF nawiązuje do dawnych czasów, kiedy to przecież całkiem nieźle bawiono się na forach, czy też wynika z nieumiejętności edycji stylu bądź lenistwa. Nie można powiedzieć, że taki wygląd strony nie ma swojego uroku, bo ma... ale to nie znaczy, że nie można by popracować nad odrobinę bardziej klimatycznym wystrojem.
Miasto Nohane na pewno można określić jako forum z tradycjami. Zaczynało swą karierę jeszcze na hostingu mojeforum.net i choć było to kilka lat temu, nie obyło się bez dość długiej przerwy w działaniu, po jakimś czasie odnowiony PBF z większą motywacją i zaangażowaniem odbudował się na aaf.pl. Podsumowując, jest to forum gdzie można liczyć na zabawę z Mistrzem Gry (inna sprawa - czy każdemu odpowiada zabawa z Mistrzem Gry, którego posty przypominają komiks), można liczyć tu na różne wydarzenia, na zabawę z akcją, chociaż tak naprawdę wszystko jest tu w zbyt luźnej konwencji... chciałoby się rzec, że wszystko jest zbyt proste, by powstało z tego coś bardziej rozwiniętego. Można by popracować nad lepszym opisem grup, nad bardziej funkcjonalną konstrukcją organizacji czy nad lepszym ujęciem magii, które nie ograniczając graczy pozwoliłoby im jednocześnie na szersze i bardziej pewne użycie tej magii. Myślę, że warto nad tym popracować, bo Nohane jest ciekawym miejscem, miejscem, gdzie czas jakby się zatrzymał, pozwalając na kilka chwil dobrej zabawy dla zwolenników takiej konwencji, chociaż jednocześnie hamując po drodze rozwój. Oby jednak ten fantastyczny zakątek nie zapomniał o tym, by iść na przód i odkrywać nowe horyzonty.
Jass
http://www.miastonohane.aaf.pl/
Komentarze (7)