
“Może byliśmy zbyt niemądrzy, żeby na taki świat zasłużyć”.
Neville Shute “Ostatni brzeg”
1962.
USA odkrywa radzieckie instalacje jądrowe na Kubie. Ma miejsce kryzys kubański. Napięcie między mocarstwami rośnie, wzrasta stan zagrożenia konfliktem nuklearnym. Z dnia na dzień strach rośnie. Mocarstwa budują schrony.
1997.
Po prawie 30 latach nasila się stan zagrożenia globalną wojną atomową, mimo tego, że pod koniec lat 60. wszystko wydawało się być zażegnane. Napięcie między wciąż komunistycznym światem wschodu a mocarstwami zachodnimi nieubłaganie rośnie.
2011.
Końcowe dni III wojny światowej, ostatniej wielkiej wojny jaką widziała ludzkość. Po starej, chwalebnej cywilizacji nie zostało niemal śladu. Wszystko to co człowiekowi udało się osiągnąć przez ponad 3 tysiące lat swojej ziemskiej dominacji - przepadło. W jednej chwili. Zostało bezpowrotnie zatracone. Ostatnie resztki ludzkości schowały się w zimnowojennych schronach, głęboko pod ziemią, obserwując koniec swojego gatunku.
2021
Chmura radioaktywnego pyłu powoli wsiąka w atmosferę. Populacja całkowita Ziemi wynosi teraz niecałe pół miliarda osób, jednak ta liczba z każdym dniem maleje. Na skutek choroby popromiennej w schronach umierają codziennie setki osób.
2025
Radioaktywny pył całkowicie przesłania słońce. Rozpoczyna się nuklearna zima. Temperatura spada do -80 stopni C.
2045
W tajdze zaczyna powoli odradzać się ekosystem. Większość roślin uległa licznym deformacjom, ale zdolność do fotosyntezy nie została zaburzona. Nowe, zdatne do oddychania powietrze jest wtłaczane do atmosfery.
2060.
Skundlona i rzucona na kolana, upokorzona i zmuszona do podziemnego życia w mroku, ludzkość, czy raczej to co z niej pozostało, wychodzi na powierzchnię zdewastowanej planety z misją zjednoczenia się i odbudowania cywilizacji na nowo. Jednak nie wszyscy chcą się unifikować. Różne schrony, w zależności od wyznania czy ideologii, rozpoczynają ze sobą kolejne konflikty. Ale i tak najgroźniejszym wrogiem stał się sam świat; zmieniony, przeistoczony przez długotrwałe promieniowanie w byt, którego nikt nie jest w stanie pojąć ani w pełni zrozumieć.
Ludzkość utraciła świat, a teraz musi zapłacić cenę.
Powyższe daty to jedynie niewielki fragment rozpisanej historii uniwersum Schronu – forum osadzonego w realiach świata po końcu świata. A przynajmniej końcu świata jaki znamy.
Schron oparty jest luźno na pomysłach zaczerpniętych z uniwersów takich jak Stalker, Metro 2033 i Fallout. Akcja forum toczy się w roku 2062 na terenach zniszczonej wojną nuklearną Rosji, głównie w okolicach Moskwy. Gracze mają do dyspozycji całkiem spory świat, w którym zależnie od schronu i frakcji panują różne zwyczaje. Jeśli chodzi o elementy survivalowe, głód, czy zmęczenie, są tutaj bardzo istotne i wpływają na grę. Oprócz samego promieniowania, gracz spotka też na swojej drodze zmutowane zwierzęta i rośliny. Nie każdego rzuci na kolana warstwa wizualna PBFa, lecz w pewnym sensie oddaje ona realia z którymi mamy tu do czynienia. Zresztą nie ona jest tu najważniejsza. Nie można wszak twórcom odmówić zaangażowania i pracy włożonej w projekt, czego doskonałym przykładem jest dział "Świat". Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że zapału wystarczy im na sprawne prowadzenie swojego dzieła.
Schron na pewno jest pozycją wartą uwagi dla wszystkich zainteresowanych tematyką postapokaliptyczną. Obok Hellgates - koncentrującym się jednak na nieco odmiennym końcu czasów - projekt może stać się bardzo ciekawym, postapokaliptycznym miejscem na polskiej scenie PBFowej.
TEMAT SCHRONU NA FORUM VISION LIGHTHOUSE
Komentarze (1)