
Pisane z mojego punktu widzenia, pewne rzeczy mogą odbiegać od tego, jak było naprawdę. Nie bijcie.
Za narodziny forum można przyjąć różne daty. Moment założenia adresu, chwila, w której napisano pierwszą kartę postaci, pierwszy post fabularny, pierwsze ważniejsze fabularne wydarzenie... sporo tego i jest w czym wybierać. PBF, o którym mowa, obchodzi właśnie swoje drugie urodziny - czy to dużo, nie wiem. Znam fora, która mają trzy czy pięć lat i tysiące postów oraz o wiele więcej użytkowników. Znam fora, które z trudem żyją jeden miesiąc albo krócej i padają martwe, zostawione na pastwę internetu przez użytkowników i administrację.
Z Hellgates związany jestem niemal od samego początku, zarejestrowałem się pod koniec lutego, w sumie miesiąc po "narodzinach". I do tej pory tu siedzę. To chyba mój osobisty rekord przebywania na jednym PBF-ie bez znudzenia, bez utraty chęci gry, bez zmęczenia materiału. Czemu? Nie mam pojęcia. Z pewnością znajdą się inne fora, z lepszą mechaniką, z ciekawszą fabułą, z oszałamiającą grafiką, zgraną ekipą. Fora starsze, bardziej doświadczone, ale czy lepsze? Nie wiem. Może tak, ale na pewno nie dla mnie.
Ezechiel i Maya, praojciec i pramatka.
Sobota, 29 stycznia 2011 roku. To właśnie wtedy Ezechiel pod wpływem filmiku obejrzanego na youtubie założył forum postapokaliptyczne o tematyce religijnej na serwisie mojeforum.net, jeśli oczywiście wierzyć plotkom, pogłoskom czy legendom. Nie mam z nim kontaktu od bardzo dawna, więc może prawda jest inna, liczą się jednak fakty. To tamtego dnia powstało forum, które żyje do dziś, ma ponad 120 użytkowników, ponad 33400 postów, ponad 1400 wątków oraz prawie 200 przeprowadzonych misji i eventów. Wszystko zaczęło się niepozornie - początek nie był specjalnie wybuchowy, ot, kilkunastu użytkowników, może mniej, pierwsze nieśmiałe próby nawiązywania znajomości, tworzenia czegoś, co mogło się przerodzić w jakiś większy wątek, tego typu rzeczy. Norma jakich wiele, ale były też problemy. Nie mam pewności co do tych informacji, bo i nie mam możliwości by je zweryfikować, ale początkowo Hellgates posiadało dwóch administratorów. Dlaczego jeden z nich odszedł, nie wiem. Było to wkrótce po mojej rejestracji, ba, byłem chyba nawet ostatnim użytkownikiem, który został przyjęty na forum poprzez Mayę.
Ezechiel został więc sam i wtedy pojawiły się pierwsze wątpliwości. Czy jedna osoba da radę pociągnąć forum dalej, co z fabułą, mechaniką, stroną graficzną i techniczną i tak dalej, i tak dalej. Tego typu pytania zaczęły się pojawiać coraz częściej, aż w końcu padło pytanie o to, czy ktoś zechce podjąć się roli Mistrza Gry. Nie muszę chyba pisać, że chętnych było mnóstwo, prawda? Nikt się nie zgłosił. Dosłownie nikt, sam też nie miałem zamiaru pchać się na stołek, bo doskonale wiem, że praca Mistrza Gry to ciężki kawałek chleba, a ponadto nie miałem praktycznie żadnego doświadczenia na tym polu. Jedyne, co prowadziłem wcześniej, to jedna misja na Onirisme (nie udała się), jedna sesja na lokalnym forum miłośników RPG (nie została zakończona) i parę misji na moim dawnym forum (zakończone, chyba dobrze przyjęte).
Zgłosiłem się na Mistrza Gry, nie chcąc, by forum, na którym w sumie dopiero, co się zarejestrowałem upadło. Pomyślałem trochę nad jakąś prostą przygodą, napisałem odpowiedni temat i... i się zaczęło. Potem prowadziłem drugą misję, potem trzecią, czwartą i piątą, w szczytowym okresie będąc Mistrzem Gry dla pięciu czy sześciu kilkuosobowych grupek. Sądzę, że większość z nich się udała, przynajmniej nikt mi nie narzekał. Niestety, wtedy też miała miejsca dość przykra sytuacja - pierwsze ważniejsze wydarzenia fabularne na forum, mogące okazać się podwaliną pod późniejszy kształt HG. Niestety nie zostało to należycie wykorzystane. Zamiast długiej, wymagającej i satysfakcjonującej przygody gracze dostali nudne, rozwleczone i pozbawione większego sensu gadanie o niczym szczególnym. Skończyło się na wielkich słowach, czynów nie było. Ot, taka drobna rysa na początek fabularnej zabawy.
Ezechiel i Sanguinus, dwóch wspaniałych?
Forum się rozwijało w najlepszym możliwym kierunku. Przybywało użytkowników, przybywało moderatorów, przybywało Mistrzów Gry, wątki fabularne szły bardzo sprawnie. Większych spięć nie było, każdy, kto miał jakieś wątpliwości czy pytania kierował je do Ezechiela albo do mnie, a następnie radośnie spędzał czas na forum, które zaczynało być coraz szerzej znane na scenie poświęconej pbfom. Nie była to jednak zasługa nikogo z administracji, tylko samych użytkowników, którzy chyba zwykłą pocztą pantoflową opowiadali znajomym o miejscu, gdzie nie ma zbędnego gadania o pogodzie ani romansowania, tylko przelewa się krew i trzeba walczyć o życie.
Oczywiście zdarzały się też drobne potknięcia, takie jak pewna użytkowniczka, która najwyraźniej nie posiadała umiejętności czytania ze zrozumieniem - zdecydowała, że jej demonica będzie mieszkać w wielkiej wilii z basenami i mnóstwem sypialni w Podziemiu, miejscu, gdzie mieści się Zakon Egzorcystów oraz siedziba sił anielskich w Londynie. Na zwrócenie uwagi reagowała dość agresywnie, aż w końcu zrezygnowała z dalszej gry. Innym przypadkiem - moim ulubionym swoją drogą - był użytkownik, który stwierdził, że nie potrzebuje administracji ani Mistrzów Gry i sam sobie doskonale radzi. W jednym ze swoich postów opisał, że znalazł jeepa zdatnego do jazdy, mnóstwo paliwa, miniguna i jeszcze więcej amunicji. Nic do niego nie docierało, żadne słowa wyjaśnienia ani próby wytłumaczenia, że coś takiego nie ma prawa istnieć na forum, na którym minęło pięć lat od demonicznej apokalipsy. Kiedy zaś w końcu się ugiął i pozbył tego sprzętu, w jednej z misji popisał się wręcz nieopisaną głupotą. Sam, uzbrojony bodajże w pistolet maszynowy, rzucił się na gromadę uzbrojonych po zęby demonów. Wynik był łatwy do przewidzenia...
Mniej więcej w tym okresie dostałem zaszczytne miano "Naczelnego Mistrza Gry", chyba za to, że spamowałem kolejnymi przygodami dla użytkowników i zaniedbywałem własną postać. W praktyce byłem kimś jak drugi administrator, mając nieznacznie mniejsze uprawnienia od Ezechiela. Wtedy też - albo trochę później, nie jestem pewny - miały miejsce ważne wydarzenia w historii forum. Pierwszym z nich było porwanie i bolesna transformacja użytkowniczki, która nieopatrznie weszła na teren należący do diabłów. Ailla została porwana, zawleczone na same dno Piekła, postawiona przed Lucyferem i brutalnie przemieniona w demonicę. Drugim ważnym wydarzeniem był pierwszy egzorcyzm, który niestety nie został pomyślnie zakończony i zamiast usunięcia demonicznej esencji z ciała opętanego, zniszczono kaplicę i doprowadzono parę osób na skraj życia i śmierci. Dzięki temu akcja na forum jeszcze bardziej się nakręciła, bo wszyscy zapragnęli przeżyć coś podobnego, a to było już zadaniem grupki Mistrzów Gry. Forum żyło, rozwijało się i wszystko wskazywało, że lepiej być nie może. Myliliśmy się i to bardzo.
Forum zostało zamknięte. Bo tak. Oficjalnym powodem był brak szacunku dla administracji, co jest po prostu śmieszne - większość graczy szanowała administrację, była jej wdzięczna za umożliwienie gry i przyjemne spędzanie czasu, a osoby, które były po prostu chamami i prostakami można policzyć na palcach jednej ręki. I nie, nie chodzi tu o mnie, wtedy byłem względnie grzeczny, bo chociaż wybuchałem i bluzgi lały się jak wzburzona Wisła, to łatwo można było mnie sprowadzić do parteru. Zamknięcie forum trwało w sumie może dwa dni, ale to już był znak, że coś się dzieje.
Armia Mistrzów Gry
12 Mistrzów Gry, 63 użytkowników na dobę, 55 postów dziennie, ogromna ilość misji prowadzonych jednocześnie, jeszcze więcej wątków, jeszcze więcej zabawy, jeszcze więcej przelanej forumowej krwi. Hellgates osiągnęło szczyt, do którego wiele razy się zbliżano w późniejszym czasie, jednak granica nigdy nie została przekroczona. Teraz wygląda to wszystko trochę biednie, bo mamy w sumie o połowę mniej prowadzących i o połowę mniej użytkowników, ale tak już bywa. Nie da się wiecznie być na szczycie. Co prawda dla innych forów taki wynik może się wydawać śmiesznie mały, żałosny i w ogóle pozbawiony sensu, bo wystarczy spojrzeć na dowolny PBF o nieco lżejszej, mniej ambitnej, czy po prostu wymagającej mniejszego użycia wyobraźni tematyce, by odnieść takie właśnie wrażenie.
Hellgates jednak trwało dalej niewzruszone, budując swoją pozycję w sieci. Wtedy też zostaliśmy zauważeni przez PBFGuild i wybrano nas do plebiscytu - czy też może do konkursu "kto ma więcej znajomych" - dotyczącego najlepszych PBF-ów w polskim internecie. Zostaliśmy nominowani w trzech kategoriach: Najlepszy PBF Fantasy, Najlepsza Fabuła i Najlepsza Szata Graficzna. O ile nominację do miana forum z najlepszą fabułą można zrozumieć, tak grafika i fantasy wydają się być dość śmieszne. W tamtym czasie HG nie miało olśniewającej szaty graficznej, a jeśli dobrze pamiętam, to mieliśmy zwykłą, szarą, minimalistyczną, bez zbędnych dodatków ani bajerów. Prosta i funkcjonalna, to wszystko. Tak samo jak nominacja do najlepszego PBF-a fantasy może dziwić, bo forum w sumie nie jest zwykłym fantasy. To religijna postapokalipsa, niejako alternatywna historia świata, więc bardziej by pasowało nie wiem, science fiction, albo zwyczajnie, postapo.
W każdym razie, wygraliśmy. Do dzisiaj trzy nagrody, czyli nieduże grafiki, znajdują się w forumowym archiwum i przypominają o dawnych czasach. Wtedy też dostaliśmy się pod "patronat" PBFGuild, czyli rzekomo byliśmy jednym z najlepszych PBF-ów jakie istnieją. Czy to prawda, nie mnie oceniać. Jak się jednak miało okazać, "patronat" był tylko z nazwy i to my, Hellgates, bardziej pomagaliśmy PBFGuild niż oni nam.

Agresja, jak przystało na piekielne forum.
Pojawiły się pierwsze spięcia. Dość spore, bo pochodzące z osób na samym szczycie. Coraz więcej kłótni, sporów, agresji i wprowadzania dziwnych, niezbyt pasujących do forum elementów. Nie wiem dokładnie co było pierwsze, więc opiszę to bardzo ogólnie, nie wnikając w zbędne szczegóły i nie rozdrapując starych ran (za bardzo). Na forum, do istniejących już siedmiu grup dołączyła kolejna. Postacie Specjalne, z której skorzystał Ezechiel, zmieniając postać z egzorcysty w demona, albo kogoś w tym rodzaju. Tak narodził się Duriel, który usunął dawnego Ezechiela w cień i zaczął coraz rzadziej bywać na forum i coraz mniej uwagi mu poświęcać, tłumacząc się sprawami prywatnymi, rodziną, zdrowiem czy cholera wie co jeszcze. Owszem, to jest wytłumaczenie, bardzo dobre nawet, nikt nie będzie wnikać w szczegóły, ale przydałoby się wyznaczyć kogoś na swoje zastępstwo, skoro sam założyciel forum zaczął bywać na nim coraz mniej.
Zgłosiłem się nieśmiało na administratora i po krótkim czasie mogłem cieszyć się już oficjalnym tytułem. W dodatku w jednej z rozmów przez gadu gadu z Ezechielem/Durielem dowiedziałem się, że forum jest już moje i mogę robić z nim co tylko mi się spodoba. Ucieszyłem się, muszę przyznać, ale i też przeraziłem. Miałem na koncie tylko kilka forów-projektów, z których dosłownie każdy prędzej czy później okazywał się porażką. Nie chciałem, by i z Hellgates było podobnie, tym bardziej, że ten PBF miał już chyba rok.
Dzięki inicjatywie jednej z użytkowniczek doszło do prawdziwego, globalnego w skali forum wydarzenia, którego skutki są do dnia dzisiejszego aktualne i odczuwalne. Evv, jedna z demonic, zaproponowała, by połączone piekielne siły przypuściły szturm na ostatni bastion ludzkości, czyli na Podziemie. Wszyscy się zgodzili, że może to być coś naprawdę fajnego i wartego przeprowadzenia, więc w ciągu najbliższych dni rozpoczęto gorączkowe przygotowania. Użytkowników grających jako demony i opętani podzielono na grupy i wyznaczono cele do ataku, opracowano prosty, acz skuteczny plan i rozpoczęto działania.
Zaczęło się niewinnie, od odwrócenia uwagi egzorcystów i aniołów przebywających aktualnie na terenie pod Londynem. Dopiero potem przypuszczono właściwy atak, w zupełnie inne miejsce. Co było dalej? To, co naprawdę się dzieje w takich sytuacjach. Chaos, śmierć, krew, cierpienie. Demony mordowały ludność, a połączone siły aniołów i egzorcystów próbowały stawiać opór. Niezbyt dobrze to szło, jednak Podziemie zostało ocalone - ofiar było wiele po obu stronach, ale miejsce, w jakim toczyła się wojna, zostało niemal całkowicie zniszczone. Dopiero niedawno zakończyły się ostatnie prace remontowe, a i tak to ciągle mało. Innym wartym wspomnienia wydarzeniem była próba wprowadzenia czegoś nowego, zarówno pod względem mechanicznym, jak i fabularnym. Duriel stwierdził, że Londyn, jego okolice, Niebo i Piekło to za mało - pomijając fakt, że gracze głównie przebywali w Londynie pomysł wydawał się całkiem dobry. Na forum pojawiły się więc nowe działy, będące azjatyckim rejonem świata, czymś w rodzaju czyśćca oraz miejscem, które przypominało niedorobiony rajski ogród. Można wręcz powiedzieć "chciałem dobrze, wyszło jak zawsze".
Hellgates na krawędzi upadku?
Hellgates od samego początku było umieszczone na mojeforum.net, jednak jak się wkrótce okazało, był to jeden z najgorszych możliwych hostingów do założenia forum. Wolny, z licznymi błędami, bez odpowiedniej pomocy ze strony administracji, pełen botów i długich przerw, zaczął uniemożliwiać normalne korzystanie. Trzeba było szybko wymyślić rozwiązanie, bo inaczej HG padłoby na twarz i więcej nie wstało. Dlatego też została podjęta decyzja o przeniesieniu forum na inny hosting, stabilniejszy, pewniejszy, oferujący większe możliwości i po prostu lepszy. Wybór padł na cba.pl, który chyba jest najlepszym, co może być, jeśli chodzi o darmowe miejsca tego typu, ma się rozumieć.
Jeden członek administracji dał się poznać jako, mówiąc wprost, dwulicowa szuja, którą powinno się zamknąć w pierdlu na resztę dni o chlebie i wodzie, albo zesłać do kamieniołomów. Tak, to są mocne słowa, ale w pełni oddają sytuację, która wtedy zaszła. Ta osoba działała tylko na szkodę forum. Liczne obelgi skierowane pod adresem poszczególnych graczy, moderatorów, administracji, Mistrzów Gry, niszczenie atmosfery na Hellgates, ale też i sabotowanie już od dawien dawna całego forum. Szczuł na siebie ludzi. Bawił się w ustawiane misje. Nie okazywał nikomu szacunku, a gdy tylko miał jakąś sprawę, udawał niewiniątko. Z hukiem wyleciał z forum, próbował nawet wrócić, ale nic z tego. Niemal zniszczył forum, więc wyrwano niepotrzebny chwast.
Niedługo po tym przykrym wydarzeniu, mniej więcej w okolicach Sylwestra 2011 roku, forum zostało przeniesione na cba.pl, a wkrótce potem wprowadzono nową grupę i nową szatę graficzną. Umęczeni, bo tak brzmi nazwa nowej grupy oddanej w ręce graczy, była mówiąc najprościej fatalnie opracowana i chyba nikt nie wiedział, jak się za to zabrać, by coś sensownego mogło z tego wyjść. Nowszym użytkownikom wyjaśniam - Umęczeni, których mamy teraz na forum, to zupełnie inna grupa niż umęczeni, którą stworzył Duriel. Wspólnymi siłami udało nam się przerobić tego potworka na coś, nad czym można było już w spokoju pracować, jednak nie spodobało się to zbytnio administratorowi. Duriel odszedł, zostawiając forum niejako pozbawione władzy i opieki. Było co prawda grono Mistrzów Gry i moderatorów, jednak to trochę mało, bo nikt nie miał aż takich uprawnień jak Duriel. Po kilku rozmowach zyskałem wszelkie administracyjne prawa i możliwości, dla świętego spokoju zmieniłem hasła gdzie się dało i mogłem się cieszyć faktem, że Hellgates, ponad roczny PBF, jest w pełni mój. Mogłem się cieszyć, ale tego nie robiłem, bo było bardzo dużo pracy.
Znowu wskutek inicjatywy jednej z użytkowniczek forum dostało solidnego kopa i fabuła ruszyła jak szalona. Zbiegiem okoliczności, albo może raczej sprytnie przemyślanym planem, na forum wybuchła epidemia. Piekielna zaraza w ciągu kilku chwil objęła niemal jedną czwartą londyńskiej części PBF-a, zbierając krwawe żniwo. Gracze gorączkowo szukali miejsc, gdzie można byłoby, chociaż chwilę, odsapnąć i zebrać siły, w końcu Podziemie wciąż było jedną wielką ruiną po demonicznym ataku, a prace remontowe posuwały się bardzo powoli. I kiedy wszystko wyglądało względnie dobrze, wiele osób myślało, że plaga została opanowana, stała się rzecz straszna - grupa demonów doprowadziła do rozszerzenia zarazy na resztę lokacji. Trzeba było się nieźle natrudzić, by nie zostać zarażonym jedną z wielu przygotowanych już wcześniej chorób, a i tak nic nie gwarantowało sukcesu. Dopiero w ostatnich tygodniach udało się wytworzyć surowicę, która pozwoli w dość niewielkim stopniu pomóc ludzkości w opanowaniu epidemii.
Mniej więcej równolegle do epidemii toczył się wątek spisku wewnątrz Zakonu Egzorcystów, który swoje najlepsze lata miał dawno za sobą. Śmierć przywódcy, upadek kolejnego i coraz więcej odchodzących wiernych nie wróżyło niczego dobrego, więc kiedy pojawiły się pogłoski o heretykach i spiskujących zdrajcach, blady strach padł na resztki ludzkości. Można było niemal słyszeć diabelski rechot piekielników, co w sumie mnie nie dziwi - sam do nich dołączyłem swoją drogą, a to wszystko dzięki atakowi na Podziemie - a wręcz przeciwnie, napawa dumą. Gracze na Hellgates są naprawdę jednymi z najlepszych, z jakimi się spotkałem. Wystarczy lekko zasugerować jakiś wątek czy coś podobnego i już wszystko się kręci. Dzięki temu można było wreszcie wykorzystać tereny stworzone przez Duriela, jednak uprzednio wymagały one modernizacji. Zamiast azjatyckiego cesarstwa i rajskiego ogrodu na forum pojawiła się Szkocja, małe miasteczko niedaleko Londynu oraz wyspa leżąca u wybrzeży Wielkiej Brytanii. Użytkownicy przyjęli to nad wyraz dobrze, pojawiło się sporo nowych wątków, część starych mogła ruszyć nowymi torami... jak na przykład wspomniany już spisek wewnątrz Zakonu. Udało się go rozwiązać, niemal pacyfikując całe miasteczko, a teraz gracze zmierzają w kierunku wyspy, by tam załatwić pozostałe sprawy.
Nie wszystko jest jednak tak wesołe. Pojawiło się coraz więcej spięć, głównie między użytkownikami pełniącymi role Mistrzów Gry, co zaowocowało odejściem kilku-kilkunastu osób, a także czymś, co mnie boli do tej chwili. Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale mówiąc krótko, nigdy nie zaufam drugiej osobie tak, jak ufałem kiedyś, zwłaszcza, że to niejako przez tę osobę forum znalazło się na krawędzi upadku. Okolice maja okazały się najgorszym okresem w całej historii forum, którego efekty są ciągle widoczne. Z 40-50 osób na dobę ilość ta spadła do 20-30, HG zyskało opinię miejsca pełnego agresji, złości, chamstwa i prostactwa, a to wszystko przez to, że parę osób nieodpowiednio się zachowało. Smutne.
Gloria i drugie urodziny Hellgates.
Co dalej? W sumie niewiele, forum dalej się rozwija, chociaż straciło trochę ze swojego początkowego impetu. Z pierwszych użytkowników została tylko garstka, ustępując miejsca nowej, świeżej krwi i nowym, świeżym akcjom oraz wydarzeniom, ciągle zapewniając zabawę wszystkim, którzy szukają miłej odmiany po PBF-ach niewymagających myślenia i oferujących słodki, radosny klimat. No i nie zapominajmy o chyba najważniejszym wydarzeniu zeszłego roku, jakim okazał się pierwszy - i oby nie ostatni - zjazd forumowy. Nie będę się o tym rozpisywał, bo wszyscy zainteresowani mogą przeczytać relację w tym miejscu, jednakże jest ona dostępna tylko dla osób zarejestrowanych. Napiszę tylko tyle - zlot się odbył, było bardzo miło, więzi między użytkownikami zostały zacieśnione, więc śmiało można powiedzieć, że przynajmniej część z osób na Hellgates nie jest tylko zbieraniną ludzi piszących dziwne treści, a grupą znajomych, która spędza wspólnie czas.
Czemu wspomniałem o Glorii? Nie jestem w stanie samodzielnie kierować forum z prostego powodu - życie prywatne jest ważniejsze, a moje życie nie należy do zbyt łatwych. Z tego powodu wybrałem Glorię, by została drugim administratorem, mając takie same obowiązki, prawa i możliwości jak ja. Jest na forum trochę krócej ode mnie, większość użytkowników ją ceni, a ci, co poznali ją osobiście, wiedzą, że to cudowna dziewczyna - to samo mogą zresztą powiedzieć o mnie, że jestem cudownym facetem, ale nie wierzcie im. To są oszczerstwa i konfabulacje. W każdym razie, wracając do tematu, nikt inny jak Gloria nie zasługuje na miano administratora. Poświęca się dla forum chyba bardziej niż każdy inny użytkownik, a biorąc pod uwagę, że studiuje i pracuje, tym większy należy się jej podziw. No i... Hellgates za czasów kilku osób w administracji było prawdziwym molochem, miało swój złoty okres, więc może te czasy wrócą. Kto wie.
Dziękuję wszystkim, którzy są, byli i planują się zarejestrować. Lepszej ekipy ludzi nie spotkałem na żadnym forum i wątpię, żebym kiedykolwiek spotkał. Takich ludzi spotyka się tylko raz w ciągu całego życia. Wszystkiego najlepszego, Hellgates.
Urodzinowe prezenty
Podsumowanie, jakie ukazało się w zeszłym miesiącu (link tutaj), nie było pełne. Brakowało w nim paru elementów, które teraz przedstawiam - i przepraszam, że tak późno publikuję ten tekst. Za wspieranie Hellgates, aktywność oraz rozwój wątków fabularnych w skali zarówno globalnej, dotyczącej całego forum i jak tych dotyczących poszczególnych użytkowników, poniższe osoby zostają wyróżnione w jeden, szczególny sposób. Zrezygnowałem z dawania tymczasowych bonusów w postaci "duszy męczennika" czy czasowego wzmocnienia mocy i umiejętności na rzecz czegoś, co powinno zachęcić wszystkich do dalszego udzielania się oraz gry. Bardzo dziękuję za czas, który poświęcacie forum i obiecuję, że dołożę wszelkich starań, by chwile spędzone na Hellgates dostarczały każdemu jak najwięcej rozrywki.
Shadow za bycie przykładnym Mistrzem Gry, pomysł stworzenia zgrupowania Przewoźników pomiędzy lokacjami na forum, pomysł stowarzyszenia Rewolwerowców oraz dołączenie do personelu medycznego.
Ojciec Thomas, za rewelacyjny pomysł mszy świętych, idealnie wpasowujących się w świat i tematykę forum.
Kamish, za bycie prawdziwym demonem, rozszerzanie zarazy i próby przeciągnięcia aniołów na stronę Lucyfera.
Nova, za dokończenie wątku epidemii, wytworzenie surowicy i opiekę nad Pentagramem.
Gloria, za bycie ucieleśnieniem idei anioła, wspieranie każdego po Jasnej Stronie oraz opracowanie zdolności dla aniołów stróżów i osób, które spisały cyrograf.
Strauss, za bycie nad wyraz skutecznym egzorcystą oraz polowanie na demony wszelkiego rodzaju - w tym na Arcydemona.
Santia, za pracę w Pentagramie, mordowanie egzorcystów.
Faust, za dołączenie do Skazy i aktywność fabularną niemal od razu po zarejestrowaniu się.
Cornoctis, za dołączenie do personelu medycznego.
Lex, za startowanie na pozycję Mistrza Gry oraz dołączenie do personelu medycznego niemal od razu po rejestracji.
Sirendor, za dołączenie do personelu medycznego oraz pomysł odznak dla Zakonu Egzorcystów.
Belphegor, za dołączenie do personelu medycznego.
Constantine, za dołączenie do personelu medycznego.
Każdy z podanych wyżej graczy ma prawo do jednej nagrody z trzech kategorii. Są to:
1) towarzysz npc, który będzie wspierał gracza tak długo, jak będzie w stanie. Oprócz krótkiej charakterystyki, by każdy MG i każdy gracz wiedział, z kim ma się do czynienia, npc posiada dwie charakterystyczne umiejętności oraz jedną moc. Możliwe jest rozwinięcie tej postaci do dwóch mocy, jednak wymagać to będzie naprawdę sporego wysiłku i poświęcenia dużej ilości czasu. Z racji sporej ilości postaci niezależnych oraz graczy, odbędzie się losowanie - rzut kością wielościenną. Dany członek administracji musi rzucić kostką, a wynik odpowiadać będzie konkretnej nagrodzie, dlatego też każdy z podanych niżej npc ma przyporządkowany swój numer.
2) chowaniec, czyli zwierzę. Zarówno te zwykłe, jak i nadprzyrodzone. Każdy z chętnych otrzyma młodego przedstawiciela gatunku, który będzie uważał swojego właściciela za rodzica i będzie mu wierny do samego końca. Nie da się jednak oszukać prawdziwej natury bestii, więc niech nikt się nie zdziwi, że przykładowy piekielny ogar, wabiący się Fafik, rzuci się zamiast na wroga, to właścicielowi do gardła.
3) amulety, będące wprowadzeniem do tematu artefaktów. Są to różnego rodzaju religijne przedmioty, należące do obu stron konfliktu. Nie da się jednak poświęcić splugawionego przedmioty i nie da się przekląć błogosławionego. Artefakty Jasnej Strony nie działają na Ciemną Stronę i odwrotnie - jedyne, co może się stać, to krzywda, trwałe kalectwo lub śmierć. Artefakty losuje się tak samo, jak losowanie towarzysza, ponadto tylko administracja ma prawo wprowadzać tak potężne przedmioty na forum. Wydaje mi się, że najlepszym wyjściem będzie dodawanie kilku artefaktów co parę miesięcy, by wszyscy zdołali się z nimi oswoić.
NPC
1. Waingro Robert, 30 lat, policjant jednej z gorszych dzielnic Londynu, małomówny, pali nałogowo papierosy, barczysty blondyn. Umiejętności: broń palna (krótka), naprawa. Moc: potrafi zamienić swoje ciało w organiczną stal, przez co staje się kilka razy silniejsze, znacznie cięższy (waga ok. tony), nie ma żadnych potrzeb fizjologicznych, trwa 3 posty.
2. Ali Al-Hasan, 35 lat, wąsaty łysy chudzielec, arabski nauczyciel historii. Umiejętności: rytuały, perswazja. Moc: błogosławieństwo, wzmacnia o połowę wszystko na 2 posty.
3. Peters Cecillia, 21 lat, szatynka średniego wzrostu o krótkich włosach, satanistka, buntowniczka. Umiejętności: rytuały, uwodzenie. Moc: automatycznie wprawia mężczyzn w stan podniecenia seksualnego, przez co stają się niezdolni do jakiegokolwiek zorganizowanego działania.
4. Carradine Neville, 49 lat, ochroniarz barowy, łysiejący, niski, barczysty Szkot z dwiema bliznami na twarzy. Umiejętności: walka wręcz, broń palna (pistolety). Moc: rażenie prądem 220v.
5. Seaworth Jack, 27 lat, ksiądz, fanatyk religijny. Umiejętności: znajomość religii, rytuały. Moc: święty ogień - nie robi krzywdy wierzącym i dobrym, rani niewiernych i złych.
6. Arterton Megan, 27 lat, studentka medycyny, nieśmiała, cnotka, blond włosy, wysoka piękność, chora na astmę. Umiejętności: podstawy medycyny, oburęczność. Moc: usypia na 2 posty wszystko w promieniu 3 metrów.
7. Eckhart Steven Adam, 24 lata, złodziej, czarnoskóry, brodaty, w okularach. Umiejętności: kradzież, włamywanie się. Moc: paraliżuje dotykiem na 2 posty.
8. McKidd Aaron, 23 lata, Irlandczyk, młody długowłosy samozwańczy członek IRA. Umiejętności: broń palna (krótka), chemia. Moc: eksplozje materii nieożywionej.
9. Greenberg James, 25 lat, handlarz narkotyków, ćpun, wytatuowany agresor. Umiejętności: podstawy medycyny, chemia. Moc: tworzy narkotyczne iluzje, trwają 3 posty.
10. Jackman Liam, 30 lat, żołnierz wojskowy z Afganistanu, ranny w ramię i obie nogi, wycofany z pola walki. Umiejętości: broń palna (długa), walka wręcz. Moc: wzywa duchy poległych towarzyszy (3 maks.)
11. Coffey John, 32 lata, mechanik samochodowy, wesoły, radosny, były skazaniec (morderstwo). Umiejętności: naprawa, broń biała (obuchowa). Moc: ożywia sprzęty elektryczne.
12. Lang Miles, 32 lata, urzędnik biurowy, niespełniony survivalowiec, marzył o końcu świat i się doczekał. Umiejętności: podstawy medycyny, naprawa. Moc: telekineza (50kg 10m).
13. Swain Audrey, 26 lat, niewidoma brunetka, była farmaceutka. Umiejętności: podstawy medycyny, perswazja. Moc: dźwięk - nie zabije, ale ogłuszy, stłucze szybę, skruszy słabszą ścianę itd.
14. Wesson Jay, 24 lata, kasjer w McDonaldzie, długowłosy, wyluzowany, radosny, pedofil. Umiejętności: chemia, walka wręcz. Moc: wytwarza wodę z powietrza (15l maks).
15. Holloway Angelina, 29 lat, architekt, rudowłosa, alkoholiczka, nerwowa. Umiejętności: naprawa, inżynieria. Moc: niszczy dotykiem zwykłą materię nieożywioną (broń odpada).
16. Ogden Henry, 30 lat, aktor, dumny choleryk, uważa się za pępek świata. Umiejętności: perswazja, rytuały. Moc: przejmuje kontrolę nad martwymi ciałami (2 maks).
17. Hershley Carl, 23 lata, nieśmiały czarnoskóry student seminarium. Umiejętności: rytuały, pierwsza pomoc. Moc: przyzwanie duszy męczennika (swojego ojca) na pomoc.
18. Jones Carrie, 28 lat, rudowłosa bibliotekarka, do tej pory była pod opieką brata, brat umarł, nie wie co robić. Umiejętności: znajomość Londynu, znajomość bibliotek. Moc: manipulacja kośćmi (swoimi oraz przeciwników, do pewnego stopnia).
19. Kenji Yazaki, 19 lat, agresywny, wulgarny, marzyciel, niski Japończyk. Umiejętności: kradzież, naprawa. Moc: dowolny obiekt lub postać starzeje się w zastraszającym tempie (wiek maks 80 lat).
20. Roller Oliver, 34 lata, kanadyjski brodaty i puszysty alfons, chciał otworzyć burdel w Londynie, spotkał apokalipsę. Umiejętności: perswazja, podstawy medycyny. Moc: zamiana języka w długi, cienki i ostro zakończony bicz.
Zwierzyna
Możliwe zwierzęta: pies, kot, lis, wilk, kruk, orzeł, jastrząb, sowa, nietoperz, serpens, piekielny ogar, błękitny tygrys, ptak edenu, srebrny wilk, fentron. Wszelkie szczegóły do ustalenia na PW z dowolnym członkiem administracji.
Amulety
Dla Jasnej Strony
1. Amulet z pierścieniem świętego Edwarda Wyznawcy - pozwala zatrzymać rozwój choroby u osób wierzących.
2. Amulet z Pieczęcią Templariusza - sprawia, że ciało posiadacza zamienia się w żywy, niezwykle wytrzymały kamień na czas jednej modlitwy.
3. Amulet z fragmentem chusty z Oviedo - zawinięto w nią głowę Chrystusa złożonego w grobie, umożliwia wejrzenie w przyszłość i przeszłość na krótki czas.
4. Amulet z Cierniem z korony Pańskiej - wymaga kropli krwi posiadacza, by zadziałać. Posiadacz staje się niewrażliwy na ból tak długo, jak krew jest na cierniu.
5. Amulet Cnoty, Wiara - posiadacz jest w stanie znieść ograniczenia jednej ze swoich mocy tak długo, jak się modli.
6. Amulet Cnoty, Nadzieja - posiadacz jest w stanie wyłączyć jedną z mocy/umiejętności przeciwnika na czas walki.
7. Amulet Cnoty, Miłość - posiadacz jest w stanie przenieść wszystkie obrażenia rannej osoby na siebie.
8. Krzyż świętego Jerzego - uodpornia posiadacza na wszelkie próby wpłynięcia na umysł, strach, grozę, lęk, zachwianie wiary, rozpacz, utratę odwagi oraz panikę.
9. Amulet z kością męczennicy Anny - powstrzymuje utratę krwi.
10. Amulet z puklem włosów świętej Klary - pozwala ignorować rany zadawane bronią białą sieczną - mieczami, nożami, sztyletami, itd.
Dla Ciemnej Strony
1. Amulet z pękniętym krucyfiksem - moce dotyczące Niebios, Światła i Wiary są osłabione o połowę. Moce dotyczące energii, żywiołów, telepatii i tak dalej są wzmocnione o połowę.
2. Amulet ze stopionym medalikiem z Matką Boską - amulet wtapia się w ciało, tworząc w ten sposób wiecznie krwawiącą ranę. Posiadacz może wywoływać niezbyt groźne krwotoki u innych osób w promieniu jednego metra.
3. Splugawiony różaniec - ciało posiadacza, po odmówieniu kilku bluźnierstw, staje się odporne na powierzchowne rady zadane bronią białą.
4. Amulet ze srebrnikiem Judasza - po założeniu amulet wysysa siły witalne ze wszystkich istot w promieniu 15 metrów, łącznie z posiadaczem. Po trzech postach wszyscy tracą przytomność.
5. Amulet Pierwszego Kręgu Piekła - krąg ludzi nieochrzczonych i dobrych, zmusza posiadacza do czynienia dobra.
6. Amulet Piątego Kręgu Piekła - kręgu ludzi gniewnych, zazdrosnych i leniwych, posiadacz wpada w furię, atakuje na ślepo i nie odczuwa bólu ani zmęczenia.
7. Amulet Ósmego Kręgu Piekła - krąg ludzi fałszywych, oszustów i kłamców, posiada wpływ na umysł przeciwnika i podsyła mu fałszywe wizję ataków.
8. Amulet Dziesiątego Kręgu Piekła - krąg zdrajców i samego Lucyfera, posiadacz jest w stanie wykonać jeden dodatkowy atak, niemożliwy do wykrycia, jednak nie może to być atak śmiertelny.
9. Amulet świętego Celestyna - tak jak papież, który abdykował, posiadacz zaczyna coraz bardziej wątpić w sens istnienia i swojej pracy, popadając coraz mocniej w depresję i rozpacz.
10. Amulet z piętnem grzesznika - zmusza posiadacza do czynienia zła.
Anioł Stróż/Cyrograf
Każdy Demon i Anioł, sprawujący opiekę nad istotą niższą, tj. człowiekiem, może wybrać jedną dodatkową umiejętność/moc z niżej podanych. Bonus ten będzie aktywny tylko wtedy, kiedy anioł stróż ma podopiecznego i otacza go opieką oraz kiedy kontrahenci cyrografu wypełniają warunki sporządzonej umowy. W przeciwnym wypadku, czyli kiedy więź zostanie przerwana, bonus ten zostaje usunięty.
- Błogosławieństwo/Przekleństwo, dzięki czemu przedstawiciel Sił Światła lub Sił Mroku nie ma wstępu na dany teren. Obszar, jaki można poświęcić lub przekląć to kilka metrów kwadratowych, będący pewnego rodzaju "ambasadą" Nieba lub Piekła. Wystarczy odmówić krótką modlitwę lub jej bluźnierczą wersją, by najbliższy teren stał się bezpieczną strefą.
- Podstawy medycyny, gwarantujące znajomość anatomii, sposobów leczenia lekkich obrażeń oraz niektórych chorób wraz z wiedzą niezbędną by służyć jako pomoc medyczna na polu walki. Cięższych obrażeń nie da się w ten sposób wyleczyć, jednak można bez żadnego problemu zatamować krwotok i zyskać czas do przybycia posiłków.
- Zwiększona wytrzymałość fizyczna/zwiększona tężyzna fizyczna. Wytrzymałość na wszelkiego rodzaju obrażenia, zarówno te zadane najzwyklejszą bronią, jak i bronią nosząca nadnaturalne znamiona, zmniejsza także szansę na udane trafienie ze strony przeciwnika. Tężyzna gwarantuje z kolei zadawane większych obrażeń, jednak kosztem zmniejszonej obrony i ogólnie pojętej wytrzymałości.
- Wyczuwanie aury danej osoby umożliwia natychmiastową identyfikację, czy wskazany "cel" jest diabłem, aniołem, zwykłym człowiekiem, opętanym, wygnanym, umęczonym przez Boga/Lucyfera, czy też postacią specjalną. Zdolność ta nie działa od razu i wymagane jest skupienie, które dopiero po kilku krótkich chwilach pozwala stwierdzić, jak wiele zła znajduje się w identyfikowanej osobie.
- Odporność na choroby zwiększa odporność organizmu na wszelkiego rodzaju choroby, zarówno te naturalne, jak i nadnaturalne. Zwiększona odporność nie gwarantuje jednak całkowitego uodpornienia na daną chorobę, zwiększa tylko siłę ciała, dzięki czemu łatwiej jest zwalczać plagę próbującą przejąć organizm.
Do zobaczenia w Piekle.Mortarion

Komentarze (2)