nwod

 

Rozdział I, początek świata

 

[...] i w tej jednej chwili, stała się rzecz najważniejsza dla tej planety, dwie najpotężniejsze istoty stąpające po tej części wszechświata złączyły swe moce... Szepnęły coś, w języku nie zrozumiałym dla nikogo... Głos ten rozprzestrzeniał się po całej planecie w formie wiatru, szumu drzew, plusknięć wody - był całym dźwiękiem. Nie wiadomo skąd, całe dzieło zostało oślepione przez dziwną, świecącą jaskrawym światłem kulę - w ten sposób narodziła się bogini Amaterasu. Efektem ubocznym jej powstania był ląd, który wyłonił się z dna mórz i oceanów. Sama bogini używając swej boskiej mocy nadała lądowi wszelakie życie - począwszy od roślin, przez zwierzęta i ludzi, aż po najróżniejszej maści stwory i stworzenia. Następnym jej ruchem było utworzenie swego pałacu na szczycie największej góry, tak - właśnie w tym pałacu postanowiła zamieszkać, przyjmując śmiertelną postać.

[...] Izanagi wraz z Izanami ponownie złączyli swe boskie moce, tworząc kolejne swe dziecię - bóstwo Tsukuyomi. Efektem ubocznym tych działań było powstanie księżyca. Te dwie istoty pragnąc zachować równowagę, utworzyły także noc - by następowała na zmianę z dniem. Sam bóg księżyca Tsukuyomi, będąc zupełnym przeciwieństwem swej siostry Amaterasu, postanowił również osiedlić się na ziemi, lecz na drugim krańcu kontynentu względem swej "bliźniaczki" - swą twierdzę utworzył na szczycie jednej z gór.

[...] Dwóje wszechpotężnych postanowiło po raz ostatni wspólnie zadziałać, tworząc wszelkie anomalie atmosferyczne, w wyniku czego narodził się trzeci z rodzeństwa - Susanoo. Jako, że był najmłodszy i teoretycznie najsłabszy, Izanagi wraz Izanami doszli do wniosku, iż ich dzieło zostało zakończone - więc całą swą boską moc zapieczętowali w ciele najmłodszego z rodzeństwai. Podczas tej ceremoni powstał nowy twór, który został zesłany prosto na ziemię. Tajemnicza postać, w stu procentach śmiertelna, lecz posiadająca wiele cech bóstw - powszechnie nazwana Rikud? Senninem.

[...] Jak się okazało, w tajemnicy przed rodzeństwem dwie najwspanialsze istoty stworzyły jeszcze jedno bóstwo - Shinigami. Tajemniczy ni to człowiek, ni to demon o nieokreślonym wyglądzie - krążą legendy, iż porusza się tylko w ciemnościach, zaś w świetle jego istnienie staje się realnie zagrożone. Bożek śmierci będąc w ukryciu chciał dorównać nieświadomej niczego reszcie, dlatego stworzył kogoś będącego realnym zagrożeniem dla Rikud? Sennina - Mistrza Samurajów, protoplastę wszystkich klanów Shi no Kuni - Subete Ky?ryokuna.

 

Rozdział II, Shi no Kuni

[...] Nagle ziemię tę dopadł dziwny kataklizm - trzęsienie ziemi o dość niewielkiej sile, spowodowane zostało niewiadomymi czynnikami - prawdopodobieństwo było duże, iż maczały w tym palce siły nieczyste. Ku zaskoczeniu wszystkich, następstwem wybryków sejsmicznych była ogromnych rozmiarów dziura, coś na wzór szczeliny, lecz w kształcie koła - rozmiarami przybliżona do dużych rozmiarów wioski. Z jej wnętrza dobiegały okropne dźwięki - straszne, mrożące krew w żyłach, diaboliczne śmiechy, krzyki i wrzaski, a także jęki i łkania. Wszystko to współgrało z panującym odorem oraz unoszącym się czarnym dymem tryskającym z dziury. Po kilku chwilach do tych zdarzeń dołączyło ogromne ciepło, a następnie wydostający się piekielny płomień zmieszany z gorącą lawą, a raczej magmą. W tejże chwili stało się coś niemożliwego, niezwykłego - z wnętrza ów nietypowego rowu zaczęły wydostawać się... Tak, pojedyncze budynki, które ostatecznie uformowały całą wioskę Shi Gakure no Sato. Na czubku najwyższej z budowli stał pewien mężczyzna, widocznie wysłany został z jakąś misją - nazwano go Subete Ky?ryokuna. Wyglądał zaskakująco dobrze jak na istotę z piekła - prawie dwa metry wzrostu, dość krępy o siwych, krótko strzyżonych włosach. Oczy koloru ciemnobrązowego, przez lewe z nich przechodziła dziwnie zniekształcona blizna. Nosił na sobie czarne kimono z nietypowymi, srebrnymi wzorkam. Do pasa przymocowana pochwa na katanę, o której krążą legendy.

[...] Owa istota, mężczyzna czy też postać nieludzka, bardzo szybko podporządkowała sobie okoliczne plemiona Samurajów, wcielając je do swej twierdzy. Oczywiście jedynym słusznym sposobem by tego dokonać było użycie siły - tak, hektolitry przelanej krwi pomogły wybudować mu imperium. Subete Ky?ryokuna nie poprzestał jedynie na tym, szkolił swych podwładnych i sam wzrastał w siłę. Ostatecznie rozpoczął dalekosiężne podboje, podporządkowując sobie wszelkie pobliskie wioski, wsie i osady, tworząc potęgę, o której krążą legendy na całym świecie - jego tytuł budzi grozę na całych okolicznych terenach, zaś te zwą się krainą samurajów, krainą śmierci - Shi no Kuni. Mężczyzna nadał sobie tytuł Shirei - Kan, czyli najwyższego dowódcy tychże terenów.

 

Rozdział III, Ho no Kuni

[...] Niebo nad krainą było ciemne, kolorem przypominało najgłębszy odcień lapis lazuli. Jedynie pojedyncze gwiazdy rozświetlały jego bezgraniczną otchłań. Nagle znikąd pojawiły się ogromne, czarne chmury poruszające się z niebywałą prędkością. Psuły piękno nocnego nieba przypominając szalejącą burzę. Wzbudzały postrach i zamęt niczym sygnał nadejścia końca świata. Kiedy gwieździste niebo całkowicie zostało przykryte przez czerń, zapadła całkowita ciemność. W jednej chwili smuga niebieskiego światła rozwiała wszystko uderzając z impetem w ziemię. Blask zalał krainę, a wszystko co znalazło się w zasięgu uległo całkowitej destrukcji. Uderzenie wytworzyło krąg zniszczenia, a w jego środku stał tajemniczy mężczyzna. Światło zdawało się w ogóle go nie ranić, wręcz przeciwnie - dodawało mu sił. Był wysoki i dobrze zbudowany. Jego blond włosy sięgające ramion powiewały na wietrze. Twarz miał zasłoniętą przez białą, porcelanową maskę, jedynie jego bladofioletowe oczy z czarnymi obwódkami były widoczne przez otwory. Jego szyja ozdobiona była przez amulet utworzony z dziwnych zębów nieznanych zwierząt czy potworów. Na ramiona zarzuconą miał długą pelerynę, której górna część przypominała zbroję zrobioną z łusek salamandry.

[...] Mężczyzna ten nosił imię Rikud? Sennin, Mędrzec Sześciu Ścieżek. Jego misja była prosta, a zarazem najważniejsza. Jego zadaniem było stworzenie nowego kraju, którego symbolem będą niebezpieczne płomienie, Ho no Kuni. Moc mędrca była nieograniczona i niepojęta. Za pomocą gorącego ognia zniszczył całe tereny krainy, żeby na miejscu dziczy i puszczy stworzyć krainę siły i pokoju. Na początku stworzył miasto, które nazwał Konoha Gakure. Miało ono sprawować najwyższą władzę w całym kraju, a na jej czele miał stanąć sam mędrzec. Następnie powstały inne osady podlegające wielkiej Wiosce Liścia. Na koniec uzupełnił krainę drzewami, jeziorami i innymi zjawiskami natury, które były niezbędne do życia. Kiedy skończył swoje dzieło i uznał je za odpowiednie, ukląkł przy wielkim starym dębie na klifie, którego widok rozpościerał się na wioskę i wzniósł modły do sił wyższych, te zaś zesłały na świat zwykłych ludzi, którzy stali się Shinobi - by dopełnić przeznaczenie.

 

 

 Rozdział IV, Nieuniknione

[...] Minął ogrom czasu nim obie nacje zorientowały się, iż ich domem jest jeden, wspólny kontynent. Pierwsze konflikty, nie tylko werbalne ale i siłowe nastały dość szybko, pochłaniając życia pobratymców dwóch potężnych przywódców. Pomimo tego, że istnieli w niewiedzy w tak niedużej odległości od siebie, ich kultura, zachowania, ideały i dążenia były zupełnie różne od siebie. Te właśnie różnice popchnęły obie nacje ku pierwszej waśni, pierwszej polanej krwi, pierwszej śmierci.

[?] Bitwa nie ustaje, obie strony konfliktu bezmyślnie napierają na siebie czyniąc spustoszenie w tubylczych wioskach, ziemia zroszona została krwią niewinnych osób. Straty w ludziach są ogromne a końca pojedynku nie widać, zbliża się kolejna noc od rozpoczęcia walk, zorza śmierci po raz kolejny zdziesiątkuje walczące wojsko nie odpuszczające nawet po zachodzie słońca. Żadna ze stron konfliktu nie zyskuje przewagi nad drugą, a nawet gdy to się dzieje wciągu kilku godzin traci ją, by przez chwilę być znów dominowana. Armie topnieją jak lód podczas ciepłej pory roku, coraz więcej osób ucieka z pola walki chcąc zachować resztki człowieczeństwa i swojego własnego życia. Coraz więcej przekonuje się, że to wszystko nie ma sensu, że w najbliższych dniach zdarzy się jakiś przełom mogący zakończy bratobójcze walki. Ci, dla których walka to jedyny sposób na życie w ciszy konają, modląc się o zwycięstwo dla swoich braci.

[?] Po wielu litrach przelanej krwi te dwie najważniejsze osoby wreszcie poszły po rozum do głowy, Do ich pierwszego spotkania doszło na gruncie neutralnym, w pewnej zapomnianej wiosce, gdzieś między Shi no Kuni a Ho no Kuni. O dziwo spotkanie to przebiegło spokojnie, pokojowo - rozmówcy zamiast rzucić się do walki, woleli usiąść przy jednym stole i rozpocząć negocjacje. Jako potomni samych bogów musieli zachować klasę, wyższy poziom. Porozumienie ostatecznie nastąpiło, w jego wyniku nastał pokój, kontynent zaś został podzielony. Od tej chwili panowały dwa kraje, zaś możliwość wkroczenia z jednego na drugi była całkowicie niemożliwa - takowa czynność kończyła się surową karą - śmiercią.


Na sam początek wypadałoby się przedstawić, więc cześć. Jestem Michał, mam 19 lat. W PBF'ach siedzę jakieś 3 lata, zaś to o czym opowiem jest moim pierwszym projektem, do którego tak poważnie podchodzę. N-WoD'a tworzę jakieś półtorej roku, a końca wciąż nie widać... No, mniejsza. Wróćmy do meritum tej zapowiedzi, do samego projektu. Powyżej zaprezentowana została część prologu wyjaśniająca w mniejszym, bądź też większym stopniu fabułę forum. Wraz z grupą kilku osób tworzymy owe dziecię od dawna, zaś finalnie projekt ten powstaje na domenie gaidenu. Jestem perfekcjonistą, więc do tego dążę w samej grze. N-WoD to PBF oparty o anime i mangę Naruto, którego fabuła dzieje się w po części nowo wykreowanym świecie. Fabuła rozgrywki w dużej mierze czerpie z japońskiej mitologii, moim zdaniem jest to dość oryginalny motyw jak na tę tematykę. Wykreowany świat jest dość duży i stale będzie się rozrastał, lecz nie mogę w tej chwili określić jak wielki będzie na starcie - przypuszczam, że będzie to łącznie z 8-10 wiosek wraz z kilkoma "lokacjami pobocznymi", które niezbędne mi będą do ... ułatwienia Wam pojęcia i zrozumienia wątku fabularnego w całości. W świecie N-WoD'a rozgrywka opiera się na kilkunastu dość rozbudowanych, lecz bardzo prostych w obsłudze systemach, które znacznie ułatwiają i urozmaicają grę, ponadto wyzbywają się sporów oraz największego problemu - "stronniczości" osób wyżej postawionych. Istnieją dwie grywalne frakcje - Shinobi oraz Samurajowie, między którymi toczą się walki. Bardzo ważnym aspektem rozgrywki jak i prowadzenia fabuły forum na przód jest polityka uprawiana przez graczy, dlatego też gracz musi wybrać odpowiednie osoby na "wyższe stanowiska" - w innym wypadku dana frakcja zwyczajnie "leży i kwiczy". Dzięki rozbudowanemu światu gracz nie będzie się nigdy nudził. Nawet przebywając samemu w danej lokacji znajdzie zawsze coś do roboty, w koło kręcą się dzesiątki, a może nawet powyżej setki NPCków, którzy wiele wnoszą w rozgrywkę. Co ważniejsze, są w pełni interaktywni. Wypadałoby teraz wspomnieć coś o statystykach. Dzielą się na podstawowe i pochodne, te drugie wyliczamy z tych pierwszych. Ich wzrost jej mimowolny, odbywa się przy każdej akcji fabularnej tego wymagającej. Kolejnym ważnym aspektem świata Naruto są techniki. Te, niezależnie od przynależności do danej kategorii, pełnią dość istotną rolę w życiu naszego bohatera. W a&m bywało różnie, lecz nauka była oporna - jedynie wyjątkowi uczniowie opanowywali dużą ich ilość w szybkim czasie. Tutaj jest tak samo, by opanować daną technikę trzeba namęczyć się - i to bardzo. Ponadto istnieje możliwość rozwijania swych technik, tj. utworzenie pochodnej, z podstawowej. Cóż, jeżeli chodzi o ogólne informacje to byłoby na tyle. Zaznaczę tylko, że nie jestem w stanie określić jak prędko uda nam się wystartować. Jak wszyscy wiemy, każdy jest "podjarany", lecz robić to nie ma komu. Dziękuję za uwagę, proszę o komentarze - zarówno te pozytywne jak i negatywne. W razie nieścisłości chętnie wyjaśnię. Pozdrawiamy, N-WoD Team.

 

Naruto - Way of Dream: Weź udział w dyskusji na forum

Zobacz filmik promocyjny N:WoD



 

Źródło wykorzystanej grafiki:

http://ekoputeh.deviantart.com/art/NARUTO-72858628?moodonly=69

Additional Info

  • Data publikacji: Niedziela, 26 Sierpień 2012

Komentarze

  • Brak komentarzy
Dodaj komentarz