
Przychodzi niespodziewanie i straszy. W większości przypadku kończy się komunikatem "To forum jest teraz wyłączone" i krótszymi bądź dłuższymi wyjaśnieniami administracji dlaczego nastąpił koniec zabawy. Tymczasem w sporej liczbie przypadków jest to decyzja przedwczesna, podjęta na skutek problemów, które są do przejścia i które można przetrwać. Czasem wystarczy tylko trochę chęci i woli by przezwyciężyć kryzys i wyjść na prostą.
Kiedy liczba użytkowników zaczyna maleć, posty w działach fabularnych nie pojawiają się już masowo i nawet część offtopowa ledwo dycha to nie oznacza od razu, że trzeba zwijać żagle i kończyć działalność. Czasem może być to po prostu przejściowy kryzys i wcale nie musi on wystąpić z winy jakichś zaniedbań na PBFie. W ostatnich latach szczególnie widoczne jest zjawisko, które trudno inaczej nazwać niż wędrówką ludów. Wystarczy, że otwiera się forum o tej samej bądź zbliżonej tematyce, a łatwo można odnotować odpływ graczy właśnie na ten świeży twór. I nic na to niestety nie można poradzić, efekt nowości robi swoje i coraz więcej użytkowników ulega temu niezbyt chlubnemu trendowi. Czasem rzeczywiście kryzys wynika z pewnych błędów czy niesumienności ze strony administracji i wtedy wyciągnięcie forum z kryzysu przede wszystkim opiera się na pracy ekipy zarządzającej i dopilnowaniu tego, co w wyniku zaniedbań zostało zlekceważone.
Kiedy dopada? Przeważnie dotyczy forów nieco starszych, przy czym trudno określić tu jakąś granice, po przekroczeniu której PBFa można uznać za dojrzałego. Zwykle na początku każdy twór przechodzi swój etap nowości i jeżeli po tej nowości nie przyjdzie gwałtowne załamanie przez pewien czas mamy okres stabilności. Wówczas to fabuła rozwija się najbardziej dynamicznie. Dopiero kiedy PBF na tyle zaistnieje na tym naszym forumowym podwórku, że przestaje już być definiowany jako coś wyjątkowo odmiennego i atrakcyjnego, dopiero wtedy następuje okres, w jakim może pojawić się kryzys. W takiej sytuacji można odnieść wrażenie, że gracze są już zmęczeni określonym tworem, że minął czas ekscytacji rozgrywką, że stabilność zostaje zastąpiona przez rutynę bytowania w tym samym środowisku, z niemal tymi samymi osobami. I nie ma tu specjalnie znaczenia czy zasypujemy użytkowników kolejnymi eventami i wychodzimy z siebie by każdy dobrze się bawił.
Co wtedy robić? Może zabrzmi to zbyt banalnie, ale przede wszystkim robić swoje. Jeżeli administrator naprawdę przykłada się do pracy nad forum, to wystarczy, że będzie to robił przez cały czas bez względu na to jak mało ludzi jest na PBFie. Nawet dla niewielkiej garstki można zorganizować całkiem niezłą zabawę. Nie panikować, nie zamykać od razu PBFa, nie żegnać się planując przeprowadzkę na inny twór albo otwarcie czegoś nowego. Każdy kryzys najlepiej wziąć na przetrzymanie i być cierpliwym. Wiem, że nie jest to takie łatwe, szczególnie gdy patrzymy na to jak ze sporej grupy graczy zostaje niewielki ułamek i nie potrafimy jednoznacznie wskazać powodu tego załamania. Desperackie próby ściągnięcia kogoś do gry nie pomagają i wydaje się, że nie pozostało już nic innego jak tylko zakończyć tę wegetację. Tymczasem warto pamiętać, że takie problemy przeżywa wiele innych forów. Jeżeli wykażemy się większą wytrwałością, pozwolimy na to, by gracze do nas wrócili i pokażemy, że tworzymy społeczność, która jest w stanie pokonać takie przeciwności losu, a co za tym idzie gwarantuje większą stabilność gry czyli użytkownicy nie muszą się obawiać, że jak ubędzie trochę graczy to nagle się poddajemy, zabieramy zabawki i zamykamy forum.
Czasem gdy zastój nie wynika wprost z faktu, że pojawiło się kilka innych podobnych forów warto zrobić coś oryginalnego, czego wcześniej na PBFie nie było. Wszystko co staje się stałym elementem gry traci swój efekt niepowtarzalności, a co za tym idzie nie przyciąga już tak użytkowników. Dla przykładu dajmy forum, na którym eventy odbywają się zaledwie kilka razy w roku (trzy czy może cztery) i porównajmy je z forum, na którym eventy to jest normalność, a administracja sypie nimi jak z rękawa. W tym pierwszym przypadku taka zbiorowa przygoda rzeczywiście będzie wydarzeniem na większą skalę z uwagi na to, że jest to coś niecodziennego, w tym drugi przypadku spora grupa osób może przejść wokół tego obojętnie, bo przecież takie eventy organizowane są co chwilę. Spróbujmy więc znaleźć taką lukę, której jeszcze na PBFie nie zapełnialiśmy. Jeśli nie organizowaliśmy wcześniej żadnego konkursu, postawmy na taką formę zabawy, może warto wciągnąć użytkowników w coś zupełnie innego, może niech to administracja spłata im jakiegoś drobnego figla, może poszukajmy jakiegoś ciekawego rozwiązania fabularnego, jakiejś nowości. Na pewno warto spróbować rozruszać już grającą na forum grupę użytkowników, bo wraz z ożywieniem, prawdopodobne pojawią się także nowi gracze.
Na temat kryzysu trzeba wiedzieć jeszcze parę rzeczy. To nie jest tak, że stagnacja potrwa parę dni, góra tydzień i koniec. Zwykle jest to zjawisko rozciągnięte w czasie i może utrzymywać się zarówno przez kilka tygodni jak i kilka miesięcy. Czasem trzeba po prostu odczekać swoje albo postarać się na powrót rozbujać ten okręt, który na jakiś czas wpłynął na mieliznę. Kolejną rzeczą jest to, że jest to proces powtarzalny. Nawet gdy PBF wyjdzie z zastoju i będzie funkcjonował tak jak dawniej, za jakiś czas znowu może przyjść okres stagnacji i kolejny raz wcale nie musi być to wina administracji. Co prawda przywykło się mówić, że jeżeli forum wymiera przeważnie odpowiada za to ekipa zarządzająca i rzeczywiście w wielu przypadkach tak to wygląda, natomiast w dzisiejszych czasach w obliczu nieustającej wędrówki ludów między jednym forum, a drugim właściwie bez konkretnego celu, nie zawsze administrator może coś zdziałać i uratować swój twór przed tym zjawiskiem.
Kryzysy na forum są rzeczą normalną i normalną rzeczą wówczas jest, że przez miesiąc czasu może nie być ani jednej karty postaci do sprawdzenia i zaakceptowania, a potem nagle, gdy PBF znów ożywa, mamy w jeden dzień kilka takich kp. Wielu administratorów zwykle zbyt łatwo się poddaje i zamiast spróbować się zmierzyć z tym zjawiskiem, zamyka swój twór jako coś, co po prostu nie wypaliło. Czasem warto powalczyć trochę dłużej, czasem warto spróbować wymyślić coś zupełnie niecodziennego. Jeśli naprawdę włożyliśmy sporo pracy w swoje dzieło, szkoda porzucać go tak od razu. Zawsze jest jeszcze coś co można spróbować zrobić, żeby PBF znów rozkwitł i tętnił życiem.
Jass
Komentarze (6)