Postacie kanoniczne

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Mortarion » 18 wrz 2012, o 16:11

Coraz częściej widzę takie postacie na forach. I coraz częściej mam ochotę walnąć łbem o ścianę. Dlaczego ludzie tak naciskają na postacie kanoniczne? Pół biedy, gdyby jeszcze potrafili wykorzystać potencjał, jaki w ich drzemie, ale większość osób rzuca się na nie, by grać jako James Potter, Harry Potter, Bellatrix Lestrange czy Stefan z The Vampire Diaries.

Nie twierdzę, że są złe, bo odpowiednio wykorzystane mogą dać kupę rozgrywki, ale normalnie ręce mi opadają. Czy ludzie są aż tak głupi, że nie wiedzą, że fora są dla graczy, a nie dla grupki wybrańców? Czy ludzie nie wiedzą, że to takie właśnie postacie kanoniczne muszą być tłem dla zwyczajnych graczy, a nie na odwrót?

Po cholerę robić forum dla KILKU osób tylko, skoro reszta nigdy nie będzie tak fajna jak Potter, Stefan, czy ktoś taki? Jak administracja jest do dupy i nie wie co robić, to się tłumaczy, że "tak się nie da i w ogóle co to za pomysł by forum o Hogwarcie w latach 70. dotyczyło zwykłych uczniów".

A WY? Jak traktujecie postacie kanoniczne? Korzystacie z nich w ogóle, czy traktujecie jako tło, wokół którego można budować niesamowite przygody?

Argh, musiałem się wyżalić, bo nerwy mnie biorą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Morion » 18 wrz 2012, o 16:35

Postacie kanoniczne jak dla mnie tylko jako NPC. Granie kanonem wg mnie przeczy genezie PBFu, czyli RPG. Bo to odgrywanie roli. A w przypadku postaci kanonicznych, to odtwarzanie roli. Grając tworzymy postaci z cząstki siebie. Nawet jeśli nie odwzorowuje postać naszej osoby, to jaka jest wiele o nas mówi. A co powie Severus Snape o Mariuszu kowalskim z Łodzi? Albo nie powie nic, a jeśli coś powie, to będzie już kanoniczna twarz postaci a nie kanoniczna postać, zniekształcenie dzieła, bo jakby nie oskarżać pottera o wzorowanie się na lotrze czy schemacie podobnym do star warsów i wielu innych dzieł, Potter to też dzieło. I w przypadku takich PBFów zniekształcone, nieprzedstawiające już żadnej wartości bo skupione na nic nie znaczących wydarzeniach, nieistniejących relacjach. Krzywa wizja kilku fanów. To się nie nadaje na PBF, a na sesję forumową/ zwykłą. Niestety w takiej ktoś na stałe musi pozbawić się roli gracza i zająć się mistrzowaniem, a rezygnując z tego mielibyśmy obraz nastolatków zachowujących się jak ja w wieku 6 czy 7 lat bawiący się z nowo poznanymi kolegami w króla Artura i rycerzy okrągłego stołu. Wyobraźie sobie to dekadę później.

Wniosek mój własny
Gra kanoniczna to dzieło nastolatków, którzy chcieli pobawić się w postacie, jednak nie potrafili się przed sobą do tego przyznać. W efekcie mamy przerośniętą dzieciarnię, a nie poważnych graczy, która nie potrafi przyznać się przed samym sobą do swojej dziecięcej natury, która tkwi w wielu z nas. I admin nie ma tu problemu jak z zabawą pod blokiem, nikt nie powie mu, że był królem arturem wczoraj i pora na kogo innego. Ma tu postać na stałe. Straszna dziecinada.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Gabrielle Lucy » 18 wrz 2012, o 16:45

Widziałam już rożne kombinacje na forach i skłaniam się coraz bardziej do zdania, że postacie kanoniczne, jeśli mają być, to jako npc. Albo niech ich nie ma, można zbudować forum na podstawie jakiegoś uniwersum, ale bez postaci kanonicznych. Da się, tylko trzeba chcieć.
Wiele osób robi fora z postaciami kanonicznymi, dlatego że w jakimś serialu/książce nie spodobały im się wydarzenia stworzone przez scenarzystów/autora i chce zrobić własną wersję. Bo ktoś umarł/nie umarł, bo ktoś był w związku z tą osobą, a nie tamtą. Poza tym kanoniczną postacią trzeba umieć grać, a niestety, wiele osób bierze jakąś postać, a potem gra, jakby to był jakiś doppelganger.
Ale popyt na postaci kanoniczne niestety będzie długo.
Avatar użytkownika
Gabrielle Lucy
 
Posty: 5
Dołączył(a): 7 wrz 2012, o 16:59

Postprzez Isair » 18 wrz 2012, o 17:05

Ja też uważam że postaci kanoniczne powinny być tylko i wyłącznie NPC-ami, RPG polega na stworzeniu postaci od nowa. Jak np. bym chciał zagrać w PBF o tematyce Terminator: Ocalenie, to bym wolał sam stworzyć swoją własną postać a nie grać no nie wiem John Connor. To samo dotyczy się sytemu jak Warhammer lub Dungeon & Dragons.
Poszukujemy chętnych osób na stanowisko Moderatorów. Więcej informacji tutaj.
Avatar użytkownika
Isair
 
Posty: 40
Dołączył(a): 18 wrz 2012, o 09:19
Lokalizacja: Continuum Q

Postprzez Jass » 18 wrz 2012, o 20:47

Zanzazaar napisał(a):Nawet jeśli nie odwzorowuje postać naszej osoby, to jaka jest wiele o nas mówi.


Z tym się absolutnie nie zgodzę. Dlaczego? W swoim dorobku stworzyłam mase skrajnych postaci - od naiwnych lolitek, przez anioły wypełnione czystym dobrem, spiskujące demonice, rozdarte między dobrem, a złem bohaterki i absolutnie żadna z tych postaci nie ma nic wspólnego ze mną... ktoś mi kiedyś powiedział, że to jest właśnie umiejętność role playing - umiejętność wczucia się w postać, która nie ma nic wspólnego z nami i odgrywania takiej postaci. Z mojego doświadczenia wynika, że to co możemy przekazać o sobie poprzez grę daną postacią zawiera się w stylu pisania - stylu ujmowania treści, a zarówno przy postaciach "normalnych" jak i kanonicznych ta treść w poście występuje. Dzięki temu, choć załóżmy Severus Snape ma już utarty charakter to sposób w jaki gracz opisuje wszystko w swoim poście prowadząc te postać mówi mi wiele o osobie tej postaci.

To tyle na wyżej wymieniony temat. Co do postaci kanonicznych, mnie nie przeszkadzają, ba sobie nawet je chwalę. Zależy tak naprawdę z czym mamy do czynienia. Można spotkać fora opierające się na czymś, które świetnie poradzą sobie bez kanonów, a można spotkać fora, które są tak mocno związane z głównymi swoimi postaciami, że nie są w stanie bez nich funkcjonować. Brzmi dziwnie? Ok, to no wyjaśniam. Załóżmy, że mamy do czynienia z forum na podstawie filmu Avatar - można stworzyć świetne forum oparte o świat bez plątania w to bohaterów i na takim forum nieźle rozkręcić akcje. Z kolei weźmy takiego Harry'ego Pottera. Nie znam, naprawdę nie znam forum HP (a pokuszę się o stwierdzenie, że znam wszystkie istniejące albo ich zdecydowaną większość), które nie mając postaci kanonicznych nie przekształciłoby się w second life. To samo tyczy się for opartych o Zmierzch czy TVD.

Skąd się to bierze? Postacie kanoniczne to pewien "motor napędowy". Fora HP, które decydują się na grę bez postaci kanonicznych nie mają pojęcia jak ułożyć akcje, nie wiedzą co zrobić, żeby na forum cokolwiek się działo, odbywały się jakiekolwiek przygody. Kanony dają pewną podkładkę dla wątków przygodowych i ich możliwość rozwoju przez postacie niekanoniczne.

Inna sprawa, jak prowadzić akcje, jak ją ułożyć, żeby postacie kanoniczne nie były jej głównymi bohaterami.

Na HD mamy postacie kanoniczne. Dodatkowo postacie mogą być również odgrywane przez MG jako NPC jeżeli nie ma gracza, który by takiego kanona poprowadził, a zachodzi taka konieczność. Czy to oznacza, że Harry Potter jest głównym bohaterem? Absolutnie nie, ba... powiedziałabym, że Harry nieraz schodzi na absolutnie odległy plan. Zdecydowana większość wątków typowo kanonicznych toczy się z udziałem postaci pozakanonicznych. Taki kanon jest pewnego rodzaju "zapałką", która powoduje odpalenie danej akcji. Mało tego gracz, który kreuje takiego kanona ma możliwość rozegrania czegoś po swojemu co też jest sporym plusem i może wprowadzić wiele dalszych ciekawych wątków. Na HD postacie kanoniczne wcale nie mają uprzywilejowanej pozycji, są na takich samych prawach jak inne postacie, mogą stać się głównymi bohaterami tylko jeśli się wykażą. Tak jak i każda "zwykła" postać ma szansę się wybić jeżeli tylko podejmie odpowiednie działania.

Kilka przykładów: Koniec V tomu, mieliśmy sporą bitwe w Departamencie Tajemnic... wiadomo przepowiednia Harry'ego, śmierciożercy którzy starają się ją zdobyć i... nagle okazuje się, że mamy drugą przepowiednię dotyczącą "zwykłego" gracza. Skąd takie coś? Gracz był bardzo aktywny, przyczynił się do sporej ilości watków fabularnych, więc nagrodziliśmy go własną przepowiednią... kto wie czy ona nie zmieni losów całej historii. Inny przykład - dwójka postaci niekanonicznych wybrała się na poszukiwanie horkruksa z Harry'm i Dumbledore'm odkrywając przy okazji całą prawdę o Voldemorcie. Mogą z tą wiedzą zrobić co im się podoba, zdradzając sekret Voldemorta mogą przewrócić świat czarodziejów do góry nogami. Teraz przed nami napad na Ministerstwo... kto wie co się tam wydarzy i jak postacie wywrócą kolejny raz całą fabułę o 180'.

Warto też dodać, że w przypadku HP mamy naprawdę mnóstwo postaci i prowadzenie ich wszystkich jako NPC jest ogromnym wyzwaniem. Sama nieraz muszę odgrywać kanony jako NPC, czy to Voldemorta, czy jakiegoś nauczyciela czy skrzata... nie ze wszystkimi postaciami czuję się dobrze, dlatego dla mnie czasem to wcale nie jest dobra zabawa.

Gra kanoniczna to dzieło nastolatków, którzy chcieli pobawić się w postacie, jednak nie potrafili się przed sobą do tego przyznać. W efekcie mamy przerośniętą dzieciarnię, a nie poważnych graczy, która nie potrafi przyznać się przed samym sobą do swojej dziecięcej natury, która tkwi w wielu z nas. I admin nie ma tu problemu jak z zabawą pod blokiem, nikt nie powie mu, że był królem arturem wczoraj i pora na kogo innego. Ma tu postać na stałe. Straszna dziecinada.


Przez ponad dwa lata HD grałam tylko jedną postacią kanoniczą, którą był Syriusz Black i którą po roku gry "zabiłam" oO Nie interesuje mnie gra ani Harry'm ani Hermioną, ani Ronem, ani Voldemortem ani Severusem ani... bla bla bla... wybrałam okres gry fabularnej jako okres gdzie występują postacie kanoniczne z tego powodu, że daje to "zwykłym" graczom możliwość przeżycia tego wszystkiego co w książce, przeżycia na równi z kanonami bądź wybicia się ponad kanony jeżeli im się to uda. A w przyszłości daje to nam też możliwość kreowania wielu innych wątków. Już mamy kilku potencjalnych następców Voldemorta, już kształtuje nam się powoli fabuła jaką będzie można rozwijać po zakończeniu VII części.

Myślę, że największym problemem kanonów jest to, że gra się nimi dla szpanu. Administracja często zakłada fora tylko po to, żeby być Jamesem Potterem czy Daemonem Salvatore. Zwykle jednak takie fora szybko padają nie mając co zaoferować graczom.

Się rozpisałam oO
Obrazek
Avatar użytkownika
Jass
Administrator
 
Posty: 702
Dołączył(a): 12 sie 2012, o 21:17
Numer GG: 10794287

Postprzez Morion » 18 wrz 2012, o 21:41

Odpowiem tylko na początek Twojego postu. Albo inaczej, odpowie Ci Artur Conan Doyle. Poczytaj o Sherlocku Holmesie i jego metodach dedukcji. Nie to, co przedstawiasz świadczy o Tobie, ale to, co inni w tym widzą.

I przeczytaj ze zrozumieniem
"Nawet jeśli nie odwzorowuje postać naszej osoby, to jaka jest wiele o nas mówi."

Nie odwzorowuje naszej osoby, ale wiele o nas mówi nawet to, jak odgrywamy.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Starlight » 18 wrz 2012, o 21:52

Na Pamiętnikach Hogwartu Zawsze mieliśmy problem z postaciami kanonicznymi, może dlatego, ze nikt z administracji nimi nie jest. Zostawiliśmy to do wyboru innych graczy, bo to użytkownicy Tworzą forum, a nie forum użytkowników. Jakoś nigdy nie stawialiśmy na kanon i nie wystawialiśmy ich na piedestał jak to jest na innych forach o Huncwotach. Wyszliśmy z założenia, że praktycznie Maraudersami może być każdy potencjalny gracz, ważne by miał pomysł na postać i świetnie się przy tym bawił. Fabuła swoją drogą, podpieramy się postami MG i też jakoś się to toczy. Jeśli natomiast kanon się pojawi chwała mu za to, ale kanonem też trzeba umieć grać, gdyż zwykle taka postać ma już z góry założone pewne cechy, relacje i ciężko jest to zmienić. Inni gracze nigdy nie powinni być tłem, bo każdy gracz wnosi coś innego do fabuły i to jest piękne. Nie zamykajmy się na innych, bo co to da? Na forach o Huncwotach przeważnie wszystkie postacie kanoniczne pcha się do jednego worka, a wiec Bella, Lucek i Cyzia przeważnie są na tym samym roku co Huncwoci, nie liczy się to, że oni już dawno skończyli swoją edukację. Bo fajnie jest mieć postać ucznia itd. To jest błąd. Na Pamiętnikach Hogwartu każda postać kanoniczna ma swoje miejsce w świecie, w czasie jak i w grze, ale to ujmuje forum w pewien sposób, bo tak nie może być. Dlatego jak ktoś mi mówi, ze James, Lily i Remus są najważniejsi i nie może być inaczej, to ja odpowiadam " no to k... patrz"
Obrazek
?It's important to remember that we all have magic inside us ?
? HOGWARTS: NOTHING LASTS FOREVER
Avatar użytkownika
Starlight
 
Posty: 60
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 14:42
Lokalizacja: Jelenia Góra
Numer GG: 41520143

Postprzez Vena » 19 wrz 2012, o 11:37

Nie wiem czy ktoś o tym wspominał, ponieważ mówiąc szczerze temat przeczytałam pobieżnie i kilka kwestii mogło mi umknąć. W każdym razie w mojej opinii dobrym zabiegiem są postaci pół kanoniczne. Jeśli Administracja potrzebuje postaci fabularnych, mających wpływ na rozgrywkę - może stworzyć ogólny zarys, szkielet takowego bohatera (Imię, Nazwisko, ew. rola na stronie), a użytkownicy uzupełniają tą postać o swoje informacje, dodając coś od siebie. Gdzieś się z czymś takim spotkałam, ale w tym momencie nie mogę sobie przypomnieć gdzie. Jakieś klimaty mafijne i moim zdaniem bardzo dobry pomysł. ;]
Avatar użytkownika
Vena
 
Posty: 32
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:56

Postprzez Jass » 19 wrz 2012, o 11:41

Zanzazaar A.C. Doyla znam bardzo dokładnie. Idąc Twoim tropem masz tu malutki błąd. Przeczytaj dokładnie swoją wcześniejszą wypowiedź.

Postacie kanoniczne jak dla mnie tylko jako NPC. Granie kanonem wg mnie przeczy genezie PBFu, czyli RPG. Bo to odgrywanie roli. A w przypadku postaci kanonicznych, to odtwarzanie roli.


Mówisz o odtwarzaniu roli postaci kanonicznych, a nie o odgrywaniu. Podczas gdy:

Nie odwzorowuje naszej osoby, ale wiele o nas mówi nawet to, jak odgrywamy.


Wychodzi na to, że na kopńcu jeżeli chcesz zachować spójność swojej tezy powinno być odtwarzamy, skoro według Twojej wcześniejszej wypowiedzi postacie kanoniczne się odtwarza, a nie odgrywa ;)

Moim zdaniem wiele o postaci prowadzonej czy to kanonicznej czy pozakanonicznej mówi styl pisania, a ten występuje i u tych pierwszych i u drugich bez względu na charakter postaci, bez względu na jej utarty schemat. Stąd moje twierdzenie i stąd właśnie wyłapałam ten błąd w Twoim rozumowaniu.

Idąc dalej... jeżeli mówisz o "odtwarzaniu" postaci kanonicznej:

Grając tworzymy postaci z cząstki siebie. Nawet jeśli nie odwzorowuje postać naszej osoby, to jaka jest wiele o nas mówi. A co powie Severus Snape o Mariuszu kowalskim z Łodzi? Albo nie powie nic, a jeśli coś powie, to będzie już kanoniczna twarz postaci a nie kanoniczna postać, zniekształcenie dzieła, bo jakby nie oskarżać pottera o wzorowanie się na lotrze czy schemacie podobnym do star warsów i wielu innych dzieł, Potter to też dzieło.


Przeczy się to z moją tezą, według której wiele o osobie X mówi mi styl pisania postaci. Jeśli jednak mówisz o "odgrywaniu" to przeczy się to z Twoją własną wypowiedzią przytoczoną przeze mnie powyżej, bowiem twierdzisz, że postaci kanonicznej się nie odgrywa, a zaraz potem...

Nie odwzorowuje naszej osoby, ale wiele o nas mówi nawet to, jak odgrywamy.


O.

PS. Polecam Ci jednak bardziej wnikliwą analizę A.C Doyla ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Jass
Administrator
 
Posty: 702
Dołączył(a): 12 sie 2012, o 21:17
Numer GG: 10794287

Postprzez Mortarion » 19 wrz 2012, o 13:14

Można więc powiedzieć, że zgadzamy się co do jednego - postacie kanoniczne tak, ale nie jako główne postacie na forum. Jako npc, elementy tła, przewijające się gdzieś na drugim czy trzecim planie, napędzające rozrywkę - jak najbardziej.

kanonem też trzeba umieć grać, gdyż zwykle taka postać ma już z góry założone pewne cechy, relacje i ciężko jest to zmienić.

A co, jeśli ktoś chce dosłownie zmienić taką postać kanoniczną? Przykładowo, ktoś zrobi z Jamesa Pottera największego zwolennika Voldemorta, który odrzuca swoich znajomych, kumpluje się z Severusem i lży Lily za to, że jest szlamą. Przejdzie coś takiego, czy gracz dostanie kopa w dupę od administracji za to, że zmienił założenia postaci?
Jeśli coś takiego nie przejdzie, to czemu przechodzą setki romansów i multum kopulowania w wykonaniu np. Syriusza czy Lupina, skoro według książki byli oni pierwszą wersją Weasleyów, a nie maszynami do seksu i ćpania i romansowania...
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Morion » 19 wrz 2012, o 14:04

Popełniłeś jeden błąd w rozumowaniu, James kumplujący się z Severusem jako zmiana jego zachowania z woli grającego ok, o ile Severus nie będzie miał nic przeciwko - a nie będzie miał powodu, jeśli gracz się wcieli w Jamesa na początku ich edukacji i już wtedy zacznie swoje zmiany wprowadzać. James wrogiem Lily ok. Ale nie te dwie rzeczy na raz, jeśli Severusa nie pociągnie ktoś ustawiony pod to. Osoba grająca z Severusem by pociągnęła tego :)
W każdym razie, to ciągle zabawa dla kilku osób, na sesję forumową a nie PBFem, bo wówczas pozostali gracze są tylko tłem.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Starlight » 19 wrz 2012, o 22:51

Mortarion Wszystko pięknie, fajnie, ale co jeśli Sev nie będzie chciał mieć z Jamesem nic wspólnego, a Lily nie będzie w ogóle jako postaci? Użytkownik to użytkownik musi zachować pewne cechy kanonu, ale może np. nie zgadzać się z nimi i w karcie postaci czy też na fabule okazać to, ma do tego bowiem prawo. Wiemy z powieści, że patronusem Jamesa Pottera był jeleń, ale nasz użytkownik napisał w KP, że nie lubi ani swojego patronusa, ani animagicznej przemiany w tego zwierzaka. Ma do tego prawo, jeśli jest to podparte zarysem wiedzy w Kwestionariuszu Osobowym, czemu by nie? Pamiętajmy, że J.K.Rowling niewiele mówiła o samych Huncwotach. Nie róbmy z nich idoli wszystkich uczennic w szkole, bo takie rozumowanie mogło mieć miejsce w 6-7 klasie załóżmy, a w pozostałych może byli to zwykli, przeciętni chłopcy, którzy zasłynęli w szkole jako najwięksi nicponie, bo czemuż by nie? Kanon to jedno.

Głupotą jest dla mnie na samym poczatku wędrówki na forum ustawiać już gotowe relacje, bo nigdy nie wiadomo czy postać Lily będzie chciała mieć coś wspólnego z Potterem, a Sev może być gejem. Koligacje powinny wynikać tylko i wyłącznie z rozgrywki na forum, a nie z super okazałej karty relacji, ale zboczyliśmy z tematu.

Ludzie przeważnie podpierają się kanonem jako wyrocznią, tak ma być i koniec. Ale nie wszędzie tak jest na Pamiętnikach Hogwartu, Syriusz w 6 klasie miał zadatki na prefekta, wiem niektórzy z Was wezmą to za absurd, ale... Użytkownik chciał wpleść w Blacka takie a nie inne cechy, więc czemu by nie? Wiadomo, że nie na wszystko administracja pozwala, ale na pewne rzeczy przymyka oko. Bo liczy się rezultat gry, a nie sztuczna ramka.
Obrazek
?It's important to remember that we all have magic inside us ?
? HOGWARTS: NOTHING LASTS FOREVER
Avatar użytkownika
Starlight
 
Posty: 60
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 14:42
Lokalizacja: Jelenia Góra
Numer GG: 41520143

Postprzez David Turoug » 20 wrz 2012, o 21:54

Na Mgławicy Mocy pojawiają się postaci kanoniczne. Szczególnie jeżeli chodzi o Zakon Jedi. Nie mogło zabraknąć Wielkiego Mistrza Luke'a Skywalkera, a także jego żony Mary-Jade. Jest też słynny Han Solo (do tej pory może pojawił się w dwóch questach na dwieście) czy Chewbacca. Od razu zaznaczam, że na MM nie można grać nikim kanonicznym, trzeba wykreować własną postać (po pewnym czasie można tworzyć bohaterów pobocznych). Kanony pojawiają się jako bohaterowie niezależni kierowani przez administrację oraz mistrzów gry. Nie mniej stanowią bardzo niewielki procent postaci NPC.
Jakoś nie przekonuje mnie możliwość odtwarzania kanonicznej postaci przez userów. Nie dość, że często są to bohaterowie o umiejętnościach ponad przeciętnych, to mają już swoje usposobienie, styl, pewne zachowania, które mogą zostać źle ujęte, czy też wykorzystane przez gracza chcącego kierować "kanonem".
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Tau » 13 lip 2013, o 12:23

Bohater kanoniczny to nic innego jak RPGowy archetyp, który ma już swoją historię, charakter etc. Odgrywa się go tak samo jak podręcznikowe archetypy właśnie. Tworzenie bohatera od zera może i bywa ciekawsze (w niektórych konwencjach jest po prostu jedynym sensownym rozwiązaniem), ale to nie znaczy, że jest w jakikolwiek sposób dojrzalsze/lepsze.

Postacie kanoniczne jak dla mnie tylko jako NPC. Granie kanonem wg mnie przeczy genezie PBFu, czyli RPG. Bo to odgrywanie roli.


W tej wypowiedzi jest coś nie tak z logiką. Granie kanonem to właśnie odgrywanie GOTOWEJ ROLI, w którą musisz się wcielić i zamiast na kreacji bohatera, skupić się na jego ODGRYWANIU.

Bohaterowie kanoniczni są bliżsi pierwotnej idei RPG niż bohaterowie tworzeni od zera.

A w przypadku postaci kanonicznych, to odtwarzanie roli.


Bzdura. Bohater kanoniczny ma więcej wspólnego z rolą teatralną. Wspomniane odtwarzanie roli nie jest związane z kreacją/odgrywaniem bohatera, tylko z odtwarzaniem scenariusza. Jeżeli scenariusz sesji jest taki sam, jak scenariusz dzieła, na którym się opiera (np. dokładnie odgrywamy wydarzenia z książki albo filmu), bohater kanoniczny faktycznie nie ma pola do popisu, bo gracz go prowadzący powinien dokładnie odzwierciedlić jego oryginalne zachowania.

Zabawa się zaczyna, gdy scenariusz jest niekanoniczny. Wówczas kanoniczny bohater sprawia ogromną frajdę. Musisz się w niego wczuć i odpowiedzieć na pytanie, "co by było, gdyby..."

Bohater autorski nie musi konsekwentnie się trzymać zbioru cech. Może zachować się w sposób nieprzewidywalny i trudno zarzucić graczowi, że źle go odgrywa (gracz sam najlepiej zna swojego bohatera). Gdy mamy na warsztacie bohatera kanonicznego, doskonale widzimy, czy jest odpowiednio odgrywany.

Grając tworzymy postaci z cząstki siebie.


No, to dosyć niebezpieczne podejście. Ja tam zawsze trzymałem się tezy, że postać gracza nie powinna mieć nic wspólnego z graczem. Fikcyjne uniwersum, fikcyjne wydarzenia, fikcyjny bohater. Od "cząstki z siebie" tylko krok do przenoszenia bohatera do świata rzeczywistego.

Potter to też dzieło. I w przypadku takich PBFów zniekształcone, nieprzedstawiające już żadnej wartości bo skupione na nic nie znaczących wydarzeniach, nieistniejących relacjach. Krzywa wizja kilku fanów.


W takim ujęciu Potter to krzywa wizja jednej pisarki. Władca Pierścieni to krzywa wizja Tolkiena. Wszystkie dzieła są krzywymi wizjami ich autorów. Między wizją fanów a oryginalnego autora jest jedynie przepaść jakości dzieła.

Gra kanoniczna to dzieło nastolatków, którzy chcieli pobawić się w postacie, jednak nie potrafili się przed sobą do tego przyznać. W efekcie mamy przerośniętą dzieciarnię, a nie poważnych graczy, która nie potrafi przyznać się przed samym sobą do swojej dziecięcej natury, która tkwi w wielu z nas.


No bez jaj. Czyli, jeśli stworzę Rycerza Jedi albo innego czarodzieja od zera, jestem poważniejszy od osoby, która gra gotowym Rycerzem Jedi?

Nie odwzorowuje naszej osoby, ale wiele o nas mówi nawet to, jak odgrywamy.


Prosiłbym nie mieszać pobieżnej psychologii z fikcją dzieła literackiego/gry/settingu RPG. Jeśli ktoś chce się skupiać na graczach i gier jako zjawisku, powinien zostać ludologiem. Prawidłowa analiza dzieła/bohatera opiera się na przesłankach dzieła jako systemu zamkniętego. innymi słowy: cokolwiek mówiono w szkole podstawowej, życiorys Juliusza Słowackiego nie jest kluczem do interpretacji jego poezji ;)

Czy ludzie są aż tak głupi, że nie wiedzą, że fora są dla graczy, a nie dla grupki wybrańców? Czy ludzie nie wiedzą, że to takie właśnie postacie kanoniczne muszą być tłem dla zwyczajnych graczy, a nie na odwrót?


To jest niestety częsty błąd w wykorzystywaniu kanonów. Z tym, że błąd nie polega na samym podejściu do bohaterów kanonicznych w danym uniwersum, tylko do rozgrywki jako takiej. Bohaterowie graczy powinni być bohaterami pierwszoplanowymi, bo tak to wygląda w klasycznej sesji RPG. PBF jednak rządzi się nieco innymi prawidłami i możliwe w nim jest tworzenie bohatera epizodycznego. Ja na przykład świetnie się nieraz bawiłem, grając jakąś postacią tła, która pojawiała się w sesji tylko na chwilę.

Fakt, prawidłowy model powinien się opierać na bohaterach graczy jako pierwszoplanowych, bohater drugoplanowych mocniej zarysowanych przez GMa oraz na bohatera tła.

RPG wprowadza dodatkowe podziały, a PBFy -> jeszcze nowe.

A WY? Jak traktujecie postacie kanoniczne? Korzystacie z nich w ogóle, czy traktujecie jako tło, wokół którego można budować niesamowite przygody?


Grałem kiedyś na forum, na którym można było odgrywać TYLKO bohaterów kanonicznych. Sprawdziło się doskonale. ;)

Ja też uważam że postaci kanoniczne powinny być tylko i wyłącznie NPC-ami, RPG polega na stworzeniu postaci od nowa.


Mnie się wydawało, że RPG polega na odgrywaniu bohatera w danym uniwersum według konkretnego schematu przy pomocy mechaniki. Bohater to tylko zbiór cech. Czy sam zaprojektujesz te cechy, czy weźmiesz gotowe - w obu przypadkach możesz je odegrać. Bohater kanoniczny teoretycznie daje ci lepszy materiał, bo masz więcej gotowych cech -> lepsze wytyczne.

Oczywiście, że kreacja bohatera daje okazję do popisania się kreatywnością. Często umiejętności gracza są oceniane właśnie na podstawie tego, jak tworzy postać. Tak czy inaczej, to nie świadczy o (braku) użyteczności bohaterów kanonicznych.

Moim zdaniem wiele o postaci prowadzonej czy to kanonicznej czy pozakanonicznej mówi styl pisania, a ten występuje i u tych pierwszych i u drugich bez względu na charakter postaci, bez względu na jej utarty schemat.


Imo szerzej: kompetencje. Gracz o odpowiednich kompetencjach, czyt. doświadczony w zabawie z RPGami nie tylko odegra bohatera kanonicznego, ale bez problemu zrobi to ciekawiej, niż niejeden gracz z bohaterem autorskim.

Można więc powiedzieć, że zgadzamy się co do jednego - postacie kanoniczne tak, ale nie jako główne postacie na forum. Jako npc, elementy tła, przewijające się gdzieś na drugim czy trzecim planie, napędzające rozrywkę - jak najbardziej.


Problem polega na tym, że dla wielu dzieł bohaterowie kanoniczni/pierwszoplanowi są główną osią fabuły. Ich cechy stanowią punkt zwrotny. To chyba kwestia projektowania PBFa, by się oderwać od pierwszoplanowości kanonów i dać graczom ich role. Czyli trzeba tak zaprojektować fabułę, by na to pozwalała (np. poprzez przeskok czasowy względem oryginalnego dzieła).

A co, jeśli ktoś chce dosłownie zmienić taką postać kanoniczną? Przykładowo, ktoś zrobi z Jamesa Pottera największego zwolennika Voldemorta, który odrzuca swoich znajomych, kumpluje się z Severusem i lży Lily za to, że jest szlamą. Przejdzie coś takiego, czy gracz dostanie kopa w dupę od administracji za to, że zmienił założenia postaci?


Ja bym wywalił gracza. Tak samo, jak każdego, który nie umie odgrywać bohatera. Gdy gracz tworzy swojego bohatera, też powinien go konsekwentnie odgrywać. Po prostu trudniej jest mu wytknąć błąd, bo zawsze może powiedzieć "taka jest wizja MOJEJ" postaci. Przy bohaterze kanonicznym problemu nie ma, właśnie to jest ich największym atutem. Znamy mniej więcej charakter takiego założenia: całe wyzwanie, to teraz go odegrać, niczym rasowy aktor.

Jakoś nie przekonuje mnie możliwość odtwarzania kanonicznej postaci przez userów. Nie dość, że często są to bohaterowie o umiejętnościach ponad przeciętnych, to mają już swoje usposobienie, styl, pewne zachowania, które mogą zostać źle ujęte, czy też wykorzystane przez gracza chcącego kierować "kanonem".


1. Nie widzę najmniejszego powodu, by postać o ponadprzeciętnych umiejętnościach miała być niedopuszczana. Dlaczego? że to nie uczciwe? To znaczy, że wszyscy bohaterowie mają mieć takie same umiejętności? Różnice są naturalne.

Wysokie umiejętności postaci zmuszają gracza do gimnastyki w ich odgrywaniu. To jeszcze większy fun.

2. Postać tworzona przez gracza też ma swoje STYL, CHARAKTER, UMIEJĘTNOŚCI. Powinna je mieć. Jeśli ich nie ma, to postać jest nieprzemyślana i będzie tworzona ad hoc w trakcie gry. Jeśli gracz w ogóle nie umie odegrać konkretnego charakteru, tutaj postaci kanonicznej, to charakteru swojej postaci też nie będzie umiał odegrać. ;)

***
Rozegrajcie sesję we władcola z kanonicznymi bohaterami. Ot, dla samego odgrywania bohaterów. Zabawa jakich mało ;)
All Bette's stories have happy endings. That's because she knows where to stop. She's realized the real problem with stories - if you keep them going long enough, they always end in death.
Sandman #6: "24 Hours"
Avatar użytkownika
Tau
Niewolnik miłości
 
Posty: 182
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 22:48

Postprzez Mefciak » 13 lip 2013, o 14:33

Ominęła mnie ciekawa dyskusja.
Prawdę mówiąc, mnie też boli pojęcie postaci występujących w danym serialu, książce oddanych do dyspozycji graczy. Schemat jest prosty - ktoś sobie nie wyobraża gry bez takich postaci, więc je daje. Ktoś inny je zajmuje i jak się znudzi mu gra (bo moim zdaniem te postacie nie oferują zbyt wiele i wszystko podane jest na tacy), to nie ma co z taką postacią zrobić.
Jak są oddane tylko jako NPC do dyspozycji MG nie ma tego problemu.
Ostatnio na Czarcie wystawiono pomysł na ciekawe forum na podstawie dzieła Trudi Canavan. Nie znam sagi, ale nie o tym mowa. Padło pytanie pomysłodawczyni o to, czy trzymać się postaci występujących w książce. Aż się zjeżyłem i przyznałem rację Mortowi - po raz setny - pisząc tam, że każda postać na forum jest postacią fabularną. Oponowałem za zrobieniem głównych postaci NPC'ami a jak ktoś będzie chciał zająć miejsce Mistrza Gildii Magów to pokona go fabularnie. Ciekawe i efektowne. Gracze będą zachwyceni, a administracja będzie w pełni wykorzystywać potencjał takiej tematyki.
Nie tworzę forów na podstawie seriali, książek. Jestem w stanie od podstaw stworzyć własny świat i tam również brakuje postaci do dyspozycji graczy. Są za to NPC, z którymi można zrobić wszystko. Nawet można takiego bohatera niezależnego, statystę pokonać i zająć jego miejsce.
Bardziej u mnie zyskuje gracz, który stworzy postać od zera i będzie ją stopniowo rozwijać, dodawać jej realności i będzie się przy tym bawić. Taki gracz może swą postać nawet na tron doprowadzić.
Mefciak
 

Następna strona

Powrót do Dyskusje

cron