Relacje internetowe

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Vasemir » 14 wrz 2012, o 13:35

Temat wałkowany zapewne wielokrotnie na różnych forach, portalach, serwisach, czatach i innych IRCach.
Zgadzacie się ze słowami, że "nie da się przez internet nawiązać ŻADNEJ bliższej znajomości, jak nikłe koleżeństwo" czy też jesteście psiepsiółami z każdym z użytkowników portali, z jakich korzystacie?

Czym właściwie różnią się Wasze internetowe relacje od relacji, które zawiązujecie w "prawdziwym" życiu? Są traktowane po macoszemu, bo Sieć nie jest podstawową płaszczyzną rzeczywistości, a więc można z niej zrezygnować w każdej chwili, czy też cenicie je, ponieważ są naturalne i przez to "prawdziwsze"?
Vasemir
 

Postprzez Mortarion » 14 wrz 2012, o 13:41

Zgadzam się z tymi słowami, bo sam je napisałem :) i chodzi mi o relacje ograniczające się właśnie tylko do internetu, emaila, fb, gg, czy forum, z rzadka do smsów i telefonicznych rozmów. Większość osób, które znam w sieci, traktuję jako kolegów/koleżanki, nic więcej. Kilka osób, z którymi mam bliższy kontakt (tzn. odwiedzam co x czasu, spotykam się i tak dalej) traktuję jak przyjaciół.
Internet można wykorzystać jako medium do zapoznania się, ale to wszystko. Nie da się nawiązać bliższej znajomości opierając się tylko na internecie. Czym więc różnią się relacje internetowe od rzeczywistych? Idąc do kumpla mogę dosłownie się na nim oprzeć, kiedy mam jakiś problem, mogę go wyciągnąć na piwo/soczek, iść do pizzerii czy do kina. W sieci mogę najwyżej zamienić kilka słów i napisać <tulę>.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Cinn » 15 wrz 2012, o 23:27

Temat mi znany, więc się wypowiem. Jesli chodzi o takie relacje too..no w sumie zalezy od człowieka. Jednych mam na fejsbuku innych nawet nie wpisuję na GG. Zależy to najzwyczajniej od tego czy się z danym osobnikiem dogaduję, normalna sprawa. Swego czasu (czyli jak miałam naście lat, jakieś 4-5 lat temu) przywiązywałam się do ludzi i ogólnie no..taka tam małolata :D
A co do nazewnictwa to mówię na nich "znajomi", chociaż jedną dziewczynę mogę śmiało nazwać przyjaciółką. Jest mi naprawdę bliska, znamy się jakieś trzy lata, rozmawiamy codziennie (czy to SMSy, czy Skype, rozmowy telefoniczne, GG) i ostatnio również mnie odwiedziła. Teraz ja się do niej wybieram, prawdopodobnie na ferie :D No, ale mniejsza z tym xd

Ogólnie rzecz biorąc nie mówię nie takim znajomościom, mam jednak do nich dystans. Wiadomo, ludzie przez internet lubią udawać kogos kim nie są, wymyślają różne bajki na swój temat dlatego patrzę na znajomość przez internet oka ;)
Obrazek
I invite you on wbtmf
Avatar użytkownika
Cinn
 
Posty: 11
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 22:39
Lokalizacja: Elbląg

Postprzez Vena » 17 wrz 2012, o 14:54

Temat ponoć wałkowany, ale jako, że nigdy na niego nie natrafiłam - wypowiem się. Ja tam jestem zwolenniczką znajomości realnych, ale znajomym z internetu też nie mówię całkowicie: NIE. Uważam jednak, że takie znajomości akurat z mojej strony wymagają swojego rodzaju inicjacji i dłuższego procesu zapoznawania się. Cóż. W moim przypadku to akurat ciężki temat, bo nim ktoś ze mną wytrzyma do bliższej znajomości przez internet, musi przejść przez etap burknięć i monosylab. Z tego powodu nie rozdaję swojego gg, maila czy wszelkich innych kontaktów. To chyba brak zaufania do internetowych koleżanek/kolegów. Z doświadczenia jednak wiem, że jedną dobrą znajomą, z którą dzielę pasję poznałam na jednym forum. Nic dziwnego. W końcu było to forum tematyczne wiec siłą rzeczy połączyły nas wspólne zainteresowania. Jednak żeby nazwać ją bliższą znajomą, musiałam ją spotkać na żywo. Dopiero wtedy nabieram pełnego przekonania do człowieka, z którym piszę. Zresztą, nie mam w zwyczaju wysyłać swoich zdjęć znajomym z internetu, ani prosić ich o to samo więc spotkanie w realu jest akurat dla mnie dość znaczącą podporą znajomości. Jestem sobie wtedy w stanie wyobrazić czyjeś reakcje kiedy rozmawiam z nimi na gg (co wcześniej było trudniejsze) i widząc co piszą mi w okienku, czy na stronie, łatwiej mi wtedy rozpoznać charakter ich wypowiedzi, kiedy podobne treści słyszałam padające z ich ust - z intonacją, odpowiednią mimiką. Natomiast znajomości oparte wyłącznie na wymianach zdań na forach i gg uważam zwykle za dość wątpliwe. Nigdy nie wiadomo co komu innemu po głowie chodzi. Zresztą, miałam pecha do znajomych z neta, wiec uważam, że w realu łatwiej ocenić fundamenty relacji niż klepiąc na klawiaturze, co nie raz mnie pogrążyło i przez co teraz znacznie ograniczam kontaktowanie się z internetowymi "kumplami".
Avatar użytkownika
Vena
 
Posty: 32
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:56

Postprzez Mortarion » 17 wrz 2012, o 15:41

Wiadomo, ludzie przez internet lubią udawać kogos kim nie są, wymyślają różne bajki na swój temat

Dokładnie. Mnie uważano za starego, agresywnego i niesamowicie wulgarnego dziada, a okazałem się miłym, kochanym, spokojnym i cudownych facetem. Czy jakoś tak.

w realu łatwiej ocenić fundamenty relacji niż klepiąc na klawiaturze

Owszem, jednak niektórzy są na tyle nieśmiali, że znacznie łatwiej przychodzi im napisanie kilku zdań, niż wypowiedzenie ich twarzą w twarz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Vena » 17 wrz 2012, o 16:14

Mortarion napisał(a):
w realu łatwiej ocenić fundamenty relacji niż klepiąc na klawiaturze

Owszem, jednak niektórzy są na tyle nieśmiali, że znacznie łatwiej przychodzi im napisanie kilku zdań, niż wypowiedzenie ich twarzą w twarz.


Dlatego od razu nie skreślam takich znajomości tylko jestem za dopełnieniem ich o późniejsze spotkanie twarzą w twarz ;)
Avatar użytkownika
Vena
 
Posty: 32
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:56

Postprzez Vasemir » 20 wrz 2012, o 17:59

Internet można wykorzystać jako medium do zapoznania się, ale to wszystko.

Nikt chyba nie mówi, by Sieć stała się płaszczyzną nadrzędną lub by całkiem zastąpiła fizyczność. Ale - świat fizyczny jest płaszczyzną do interakcji. Świat elektroniczny jest płaszczyzną do interakcji z innymi (chyba trochę ograniczonymi) funkcjami.

Nie da się nawiązać bliższej znajomości opierając się tylko na interneci.

Da się. Bo niby dlaczego nie? Ok, jeśli ktoś ma duże potrzeby fizycznej bliskości - może to nie zadziałać, ale nie znaczy to, że "system" wyklucza taką możliwość. Dla mnie, o ile gesty są fajne, to najważniejszy jest przekaz informacji.

W końcu było to forum tematyczne wiec siłą rzeczy połączyły nas wspólne zainteresowania.

O - i tu moim zdaniem leży przewaga Internetu. W "realu" większość kontaktów jest sztucznych, bo utrzymuje się je ze względu na wspólne miejsce pracy, szkoły, sąsiedztwo, powiązania rodzinne... Krótko mówiąc: ze względu na obowiązek lub korzyść.
Internet jest o tyle naturalniejszy, że dane "miejsca" w Sieci są związane nie z przypadkowym położeniem geograficznym, a ze świadomie obranym "kierunkiem" - czy to jeśli chodzi o jakieś zainteresowania, czy poglądy, czy choćby poczucie humoru.

Tak bardzo bronię relacji internetowych, bo sam zawiązałem kilka dość bliższych. Tak, z tymi osobami się spotkałem w realu, ale było to dopełnienie - nie spotkałbym się z nimi nigdy, gdybyśmy nie mieli wspólnych zainteresowań i poglądów.
Co więcej, przez Internet właśnie, na PBFie, poznałem dziewczynę z którą byłem prawie dwa lata. Oczywiście spotykałem się z nią w realu tak często, jak mogłem, ale zalążek związku powstał całkowicie poprzez Sieć i kontakt telefoniczny.

Mówicie o fałszywości Internautów. Nie przeczę, że ludzie prawdy o sobie nieco wyolbrzymiają, ale jak to się do specyfiki internetowych relacji? Przecież w realu też ludzie kłamią i oszukują, mało tego - myślę nawet, że w Sieci, ze względu na anonimowość, można liczyć na więcej szczerości niż w realności fizycznej.
Vasemir
 

Postprzez Morion » 20 wrz 2012, o 18:41

Patrząc przyszłościowo nie można stwierdzać, że internet pozwoli tylko na nikłe koleżeństwo. Internet staje się nie tylko zbiorem danych, to nowa przestrzeń. Rozwój nie dąży do stworzenia wirtualnego świata - świat nie będzie prawdziwy i nie prawdziwy. Weźmy pomysł na google i paru innych firm na okularki pozwalające korzystać z internetu wszędzie. To dąży do stworzenia wielopłaszczyznowego świata. I to nie będzie tylko możliwość wchodzenia na stronki internetowe. Wśród gier i nowych wynalazków można odnaleźć takie ciekawostki, jak przenoszenie naszej przestrzeni do wirtualnej rzeczywistości, co wykorzystał pewien japoniec, by w pewnym stopniu wirtualną rzeczywistość przenieść do nas. Takie wymysły nie są już SF a realną możliwością. Sieć ciągle traktowana pod kątem emocjonalnym z przymrużeniem stanie się dla nas kolejnym zmysłem, jak wzrok, słuch. Co prawda to przyszłość dopiero, ale już należy brać pod uwagę, że kiedyś nie będzie niczym śmiesznym miłość z internetu, bo będzie to takie samo, jak zakochanie się nad morzem, w parku czy w knajpie.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Mortarion » 20 wrz 2012, o 19:31

kiedyś nie będzie niczym śmiesznym miłość z internetu, bo będzie to takie samo, jak zakochanie się nad morzem, w parku czy w knajpie.

Teraz też nie jest śmieszna, oczywiście pod warunkiem, że nie jest to "miłość" tylko i wyłącznie przez internet, bez jakiegokolwiek bliskiego, namacalnego kontaktu z drugą osobą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Vena » 21 wrz 2012, o 03:36

Nie da się nawiązać bliższej znajomości opierając się tylko na interneci.

Da się. Bo niby dlaczego nie? Ok, jeśli ktoś ma duże potrzeby fizycznej bliskości - może to nie zadziałać, ale nie znaczy to, że "system" wyklucza taką możliwość. Dla mnie, o ile gesty są fajne, to najważniejszy jest przekaz informacji.

Po prostu inaczej pojmujemy pojęcie bliskiej znajomości. Dla mnie bliski znajomy to taki przyjaciel naprawdę od serca. Mogę mieć bliskiego kolegę czy internetowego przyjaciela. internet ma to do siebie, że o niektórych kwestiach można mówić całkiem swobodnie. łatwiej jest rozmawiać ukrytym za ekranem niż prosto w twarz. Mamy czas do namysłu - bla, bla, bla. Nie muszę tego tłumaczyć chyba. Ja jednak mam większe zaufanie do ludzi namacalnych. W sensie, jestem w stanie poznać taką osobę bliżej, bardzo blisko. No kurcze, mogę nawet policzyć plamki w jego tęczówkach oczu jeśli bardzo będzie mi się chciało. To też jakaś forma poznawania się. Ale kiedy będę w dołku, co mi da, ze napiszę to komuś na gg, a ten ktoś mi odpisze? Już nawet rozmowa przez telefon jest bliższa mojemu sercu, ale co z tego? Jak jestem w dołku to czasem czuje się potrzebę przenośnego "dotknięcia" kogoś. Większe wsparcie daje ktoś kto stoi obok niż ktoś kto mieszka czasem setki kilometrów ode mnie. Dlatego na przykład ja uważam, ze internet w życiu nie zastąpi nam znajomości w real. Zresztą sami piszecie, ze internet jest tylko zaczęciem dobrej znajomości, dobrym rozrusznikiem, ewentualnie dobrą znajomością, ale nie baaaardzo bliską, nie? Ale to może dlatego, ze akurat ja mam wysokie progi bliskości. Nie uważam, żeby szczera rozmowa na gg była czymś wiążącym mnie z innym człowiekiem. Jeśli te same słowa potrafię temu komuś powiedzieć patrząc mu w oczy wiedząc, że potem będę to osobę mijać na ulicy i będę przez nią odprowadzana wzrokiem - to jest dla mnie bliskość, kiedy mam pełne zaufanie.

A miłość przez internet? No dzieci raczej z tego nie będzie.
Avatar użytkownika
Vena
 
Posty: 32
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:56

Postprzez Starlight » 23 wrz 2012, o 09:54

Ja trzy lata temu poznałam właśnie po przez forum Paulinę, Na Pamiętnikach Hogwartu znaną jako Melody Tonks. Poznałyśmy się na zupełnie innym forum, które obie prowadziłyśmy. Potem dużo pisaliśmy do siebie listów na nk, rozmawialiśmy przez skype i pisaliśmy na gadu. Robiłyśmy 2 lata temu również pierwszy zjazd fanów serialu, ona była ja i kilka osób. Znajomość została utrwalona, wspólne wakacje, ferie. Podobne charaktery. Wypaliło, nadal jesteśmy dobrymi koleżankami, a nawet przyjaciółkami. Może przetrwało to dlatego, że już obje byłyśmy wtedy po 20, więc nie była to dziecięca ciekawość itd. Z wieloma osobami z forum mam dobre relacje, czasami wysyłamy do siebie kartki na święta, piszemy ze sobą na GG. Jednak ja nie szukam na siłę znajomych, jeśli się trafią fajnie, jeśli nie. Przecież świat się przez to nie zawali. Jak napisała Vena Internet jest tylko zaczęciem dobrej znajomości. Ale internet to jedno, jeśli nie znamy kogoś realnie, nawet nie mamy zamiaru go poznać, to co to za znajomość za szklanego ekranu. Znikoma, zniknie razem z przerwaniem połączenia. A przecież nie o to chodzi.
Drugą sprawą jest to, że wiele osób łatwiej zawiązuje znajomości przez internet, bo nie możemy widzieć reakcji drugiego człowieka na naszą osobę, nie możemy się z nią kłócić i godzić. Jak coś nie pasuje wyłączamy komputer i basta, w życiu realnym nie da się tak postąpić.
Obrazek
?It's important to remember that we all have magic inside us ?
? HOGWARTS: NOTHING LASTS FOREVER
Avatar użytkownika
Starlight
 
Posty: 60
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 14:42
Lokalizacja: Jelenia Góra
Numer GG: 41520143

Postprzez Vela » 23 wrz 2012, o 10:17

Moje znajomości internetowe na ogół mają ograniczone zaufanie i ograniczają się tylko do wspólnej gry itp.

Jednak miałam(i mam do teraz) przypadki znacznie bliższej znajomości. Np. aktualnie mam dosyć bliskich znajomych z Rzeszowa. Na początku razem graliśmy tylko w WoW, ale potem jakoś do bliższej znajomości się to rozwinęło, na tyle bliskiej, że mamy np. swoje numery telefonów czy adresy zamieszkania. Chciałabym kiedyś się z nimi spotkać, ale do Rzeszowa nie mam zbyt blisko... Ale ponoć mają zacząć studiować w Krakowie(Student + WoW = GG), więc będzie bliżej to może w końcu się spotkamy.

Jednak w necie trzeba uważać na znajomości. Pedofili i hejterów jest tu aż za dużo. Jak ktoś obcy pisze do mnie na GG to od razu spisuje go na straty, a czy się wykaże czy nie, to zależy już od niego.
Vela
 
Posty: 161
Dołączył(a): 21 wrz 2012, o 16:50

Postprzez Borys » 12 paź 2012, o 18:44

Hm... no, ja bym stanął po stronie większości. Znajomi z Internetu nigdy nie będą znajomymi z reala, nigdy nie będzie można z nimi pograć w rugby czy pójść na hot-dogi za złotówkę. Możemy wymienić się poglądami i ... tyle.

PS takiego Buba poznałem przez Internet ;) a że studiowaliśmy w Gdańsku to mogliśmy łatwo rozwinąć znajomość.
Czy sądzicie, że dobrze odegrałem swoją rolę w tej życiowej farsie?
August
Avatar użytkownika
Borys
 
Posty: 86
Dołączył(a): 16 sie 2012, o 17:23
Lokalizacja: Front wschodni

Postprzez Morion » 12 paź 2012, o 18:55

Ja ma tylko jedno pytanie, gdzie są Hotdogi po złotówkę? Warto by rozważyć przeprowadzkę jak tam gdzieś jest taki super cennik.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Borys » 12 paź 2012, o 19:35

Teraz podrożały o 50 groszy :< i w Gdańsku takie sprzedają.
Inna sprawa, że wiesz, że jest to zwykła parówka w bułce z ketchupem i musztardą? :p
Czy sądzicie, że dobrze odegrałem swoją rolę w tej życiowej farsie?
August
Avatar użytkownika
Borys
 
Posty: 86
Dołączył(a): 16 sie 2012, o 17:23
Lokalizacja: Front wschodni

Następna strona

Powrót do Dyskusje

cron