
Przyglądając się Virusowi można przekonać się o tym, że to forum ma różne oblicza. Czasem budzi zadowolenie, czasem kontrowersje, czasem zdziwienie. Z pewnością nie wygląda jak przypadkowe dzieło stworzone z powodu zachcianki. Nie wszystko jednak można ocenić spoglądając na PBFa z zewnątrz. Niekiedy pewne rzeczy stają się bardziej wyraziste i klarowne, kiedy zerknie się na nie z zupełnie innej strony. Podążając tym tropem postanowiłam zagadać do ekipy, która prowadzi Virusa. W końcu najwięcej informacji można czerpać od źródła. I tak zadałam im kilka pytań o wizję forum, jego przeznaczenie i odbiorców, a także o to, co może ciekawić osoby niezapoznane z tym tworem. Mam nadzieję, że ta rozmowa z Growlithem, Nathairem i Fuckerem będzie sposobem na odnalezienie odpowiedzi i lepsze poznanie Virusa.
Jass: Skąd pomysł na akurat taką wizję świata?
Growlithe: Przypadek, impuls, wkurzenie, biesiadowanie z moją babcią na wiejskiej działce, gdzie najciekawszą z możliwych czynności jest liczenie dziur w płocie. To chyba głównie. Przypadek, bo wcale nie zamierzałem tworzyć forum (co tu więc mówić o tematyce). Jeszcze jako administrator False założyłem Virusa i wrzucałem tam jakieś niedopałki, które nie zapłonęły na Fałszu. Nawet jeśli poprzednie forum było bardziej elastyczne, to jednak niektóre kwestie tam nie pasowały. Impuls, bo obejrzałem No.6, spodobało mi się, zacząłem szukać, rozgramiać, trochę majstrować przy opisach (na początku było o wiele więcej ras, nawet Miast... a świat był jakimiś latającymi wyspami czy czymś takim... nie mam pytań), wymyślać i składać to w całość. Puzzle były średniej trudności, a wyszło co wyszło – ale tematyka chyba nie aż taka codzienna, skoro to nie siedemnasty Harry Potter i dwunasta Alicja.
Jass: Czym wyróżnia się Virus na tle innych forów mangowych? Czy jest to kolejne forum, które umożliwia wyposażenie postaci w pewne moce i przypisanie ich do pewnego schematu bohaterów dobrych, złych albo neutralnych?
Nathair: Nie ma czegoś takiego jak dobrzy czy źli bohaterowie. Nic nie jest ani czarne, ani białe. Każdy kreuje swojego bohatera w indywidualny sposób, nadając mu cechy wedle własnego uznania, a my nie narzucamy mu z góry, czy jego postać ma być dobra czy też zła. Te cechy nie są przypisane do żadnej z ras czy też organizacji działającej na forum. Każdy wybiera sobie to, co mu pasuje do ogólnej koncepcji postaci. A na fabule wszystko jest zmienne lub jest pozorem. Wymordowany nie musi być krwiożerczą bestią, która myśli tylko i wyłącznie o zatopieniu swoich kłów w biednym Jędrku, by zasmakować jego mięsa. Może być zastraszoną ofiarą rasizmu ze strony ludzi, żyjącą w biedzie i brudzie, próbującą przetrwać kolejny dzień. Mieszkańcy miasta, władza, nie muszą być typowo dobrymi bohaterami, którzy własną piersią bronią obywateli przed złowrogim światem z zewnątrz. Mogą być skorumpowanymi osobnikami żądnymi totalnej władzy, kontroli nad ludźmi zamieszkującymi miasto oraz bogactwa. Musimy pamiętać o głównej tematyce forum. Tutaj liczy się przetrwanie, nawet, jeśli czasami będzie wymagało to wszelakiego poświęcenia. Z początku dobry bohater może okazać się bezwzględnym mordercą, który nie zawaha się zabić własnej matki, byle tylko mieć co jeść przez kolejny miesiąc. Z drugiej strony, chłodny dupek może mieć słabość do małych, puchatych zwierzątek i kierować się swoim hobby, pomagając uciśnionym stworzonkom. Wszystko zależy od gracza, od tego, jak wykreuje swoją postać. Może wcielić się w złego skurwiela, w anielsko dobrą dziewicę albo pozostać neutralnym z wahaniami nastroju. Nikt niczego nie narzuca, a jedynymi ograniczeniami w tej kwestii jest tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia.
Jass: Jaki klimat ma rzeczywistość świata przedstawionego na Virusie? Czy jest to tematyka bardziej lekka i swobodna czy raczej ciężka i trudna?
Nathair: Cały czas musimy pamiętać o głównej tematyce forum. Jest to postapokaliptyczny survival. Te dwa słowa już same przez siebie poniekąd określają fabularny klimat. Z pewnością nie jest on wesoły i pełen różowych jednorożców wesoło chadzających sobie po polanie obsypanej kolorowymi kwiatkami. Jest brudno, mrocznie i nieprzyjemnie. Wszystko to, co znamy z filmów oraz książek o takiej tematyce. Oprócz terenów takich jak Eden i Miasto, panuje istna anarchia, walka o przetrwanie, o zapleśniały ser i kubek brudnej wody. Wygrywa silniejszy i sprytniejszy, nie ma miejsca dla słabego, bo zostanie pożarty przez okrutną rzeczywistość. Tak więc, czy to oznacza, że każda fabuła prowadzona przez graczy musi być ciężka? Oczywiście, że nie. Nie ingerujemy w cudze fabuły, chyba, że chcemy je trochę rozkręcić i nadać ciekawego smaczku jako MG. Jeżeli ktoś ma ochotę pisać w luźnym wydźwięku – droga wolna. Nikt nikomu niczego nie zabrania, jednakże wciąż trzeba pamiętać o rzeczywistości panującej na forum.
Jass: Dział z kartami postaci jest niedostępny z pozycji gościa. Czemu ma służyć to ukrywanie twórczości graczy?
Growlithe: Przezorność. Może nawet uprzedzenie. Los parę razy kopnął nas w miejsce, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę, żeby potem ze zdziwieniem zapytać, co tak leżymy. Nad kartami każdy użytkownik mocno się głowi, chcąc wymyślić jak najlepiej funkcjonującą postać. Parę razy zdarzyło się już, że ktoś ciągnął mnie za rękaw, bo „jakiś wandal ukradł mu cały wygląd, historię, ciekawostki i bezczelnie podwędził jeszcze obrazek”. Plagiaty okazywały się na tyle nieznośne, że dział z zaakceptowanymi kartami został ukryty. Virus to moje psisko, więc automatycznie czuję się odpowiedzialny za każdego użytkownika. Lekkie zboczenie, nakazujące, by sprawy, które można zamieść pod dywan, wywlec przed dom.
Jass: Na forum istnieje możliwość bilokacji oraz zwyczaj zakładania tematów, w których zezwala się bądź zabrania na określoną ingerencję Mistrza Gry. Czy nie uważacie, że przyzwolenie na pobyt w dwóch miejscach na raz bez jasnego określenia zasad bilokacji oraz decydowanie za Mistrza Gry o tym, co może stać się z postacią, nie przeczy trochę realizmowi rozgrywki?
Fucker: Akurat to pytanie mnie rozbawiło, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z forum. Wiadomo, że rządzi się swoimi prawami, ale nie uważam, że wszystko powinniśmy traktować do przesady poważnie, choć może to już kwestia wieku. Jesteśmy w Internecie, jak ktoś ma ochotę na realizm – niech wyjdzie na zewnątrz, bo tam faktycznie nikt go nie spyta, czy zechciałby zostać potrącony przez samochód czy też nie. Tu mamy do czynienia z zabawą. Niektórzy czerpią przyjemność ze spokojniejszej fabuły, a inni wolą nieprzewidziane akcje, walki, krew, pot, piszczące dziewice, latające kończyny w tle i resztę spółki. Z doświadczenia wiem, że są osoby, którym zwyczajnie nie odpowiada takie nagłe wtrącanie się w fabułę przez MG i to do tego stopnia, że zaczynają się awanturować. Niby nie mają powodu, bo to się zdarza, ale z drugiej strony tracą chęć do danego wątku, bo zaplanowali go inaczej, zdążyli napisać już kawałek posta, a teraz muszą zmieniać, także nie uważam, by ta możliwość wyboru czego się chce, a czego nie, była zła. To już indywidualna sprawa, a Virus nie cierpi na brak wydarzeń, na których MG mogą się popisać.
Co do bilokacji: użytkownicy sami powinni pilnować swoich wątków, mając na uwadze to, że jeżeli coś pomieszają, zaszkodzą samym sobie. Sama bilokacja istnieje ku większej wygodzie gry. Czasami jest tak, że zniknie nam rozmówca, bo ma coś do załatwienia, trzeba czekać, bo fabuła jest ciekawa, więc nie chce się wychodzić, a jednak palce świerzbią do napisania kolejnego posta. I co wtedy? Oczywiście można znaleźć kolejnego rozmówcę. Bilokacja jest dozwolona tylko w dwóch miejscach, wyjątkiem są eventy, na których czasem trzeba poczekać trochę, bo jednak zwykle bierze w nich udział większa ilość użytkowników, a – co zapewne widać – mało kto pisze tu pięć zdań na krzyż. Do tej pory nikomu to nie przeszkadzało, ponadto absolutnie nikt nie każe pisać w dwóch miejscach naraz. To taki drobny przywilej, z którego nie trzeba korzystać, jeśli się nie podoba.
Jass: Jaki wpływ ma postać na rozwój fabularnych wydarzeń na Virusie? Co może osiągnąć?
Growlithe: O, mój ulubiony temat. Do ludzi ciężko teraz trafić. Można setny raz wykładać na stół te same karty, a i tak widzi się na ich twarzach niedowierzanie albo niezrozumienie. Ostatnio przeprowadziłem krótki wywiad środowiskowy i dowiedziałem się, że znaczny procent użytkowników ma związane ręce. Przyznam, że nie gram na innych forach – czy to z braku czasu, czy chęci – dlatego nie orientuję się, jak rozgrywka przebiega gdzie indziej. Ale żeby tak mocno ograniczać userów? Jak w życiu realnym, tak na Virusie jednostka może zdziałać cuda. Najwyżej zostanę rozstrzelany przez karabin maszynowy za ewentualne ujawnianie danych, ale przytoczę tu bezpośredni przykład: ingerencja Cronusa. User przyszedł, popytał o to i owo i stworzył postać. Człowieka, wyjadacza ryżu, bez żadnych nadnaturalnych zdolności klonowania się i tworzenia rzeszy wiernych sług. Potrzebował tylko tej odrobiny chęci, którą zwykle wszyscy zgniatają w samym zalążku i dzięki niemu główna fabuła forum otrzymała potężny sierpowy w sam brzuch. Owszem, forum posiada historię, a każda organizacja – cel. Nikt jednak nigdy nie zaznaczył, że wszystko musi pozostać nienaruszone. Fabułę można dowolnie modyfikować poprzez coraz to bardziej wyszukane i radykalne środki, a wspomniany wyżej cel zmieniać, w zależności od kaprysu przywódcy. Powstał temat na Virusie dotyczący gry naszym Kowalskim-kun. Jak już naprawdę nie ma się pomysłu, gdzie i jak namieszać, to można zapisać się do „losowych wydarzeń”, które są wypisywane raz na miesiąc lub dwa (w zależności od toczonych na forum akcji).
Jass: Z uwagi na sporą ilość wątków męsko-męskich, czy można nazwać Virusa forum yaoi?
Nathair: Oczywiście, że nie. Fora yaoi mają to do siebie, że często w regulaminie mają ograniczenia w stosunku do żeńskich postaci oraz związków hetero. Na Virusie tego nie ma. Nie narzucamy nikomu jakiej orientacji ma być jego postać i w jakie związki ma się wdawać. Każdy wybiera to, co chce. Owszem, przyznaję, że u nas jest sporo związków męsko-męskich, aczkolwiek tak wybrali nasi gracze. Jednakże zdarzają się również pary hetero, a nawet inne odmiany orientacji. Nie wiem z czego wynika taki deficyt na relacje żeńsko-męskie, ale mogę zagwarantować, że nikt nie będzie za takową potępiony. Wręcz przeciwnie, z większą radością będziemy przyglądać się takiej relacji, gdyż liczy się różnorodność. Ponadto na forach o tematyce męsko-męskiej liczy się praktycznie tylko i wyłącznie seks pomiędzy postaciami. Tutaj jest on jedynie dodatkiem do całokształtu. Stawiamy na zupełnie inną rozgrywkę, niż batalie w scenerii łóżkowej. Tak więc, powtórzę, nie, Virus nie jest forum o tematyce yaoi.
Fucker: Nie. W sumie brzmi to tak, jakby trzeba było zakazać takich wątków, żeby nikt nie stwierdził, że jest to forum yaoi. Prawda jest taka, że nikt nikogo nie przymusza do uczestnictwa czy czytania wątków męsko-męskich. Trzeba wziąć też pod uwagę, że gra na forum nie wiąże się wyłącznie z ciągłym uczestnictwem w eventach i wydarzeniach i poza tym wszystkim rozwija się też swojego bohatera i jego życie prywatne, czego nikt użytkownikowi nie zabroni, co wiąże się też z tym, że może prowadzić OC dowolnej orientacji. Zresztą nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek tu prowadził postać wyłącznie dla opisywania scen erotycznych, a i nie ma sytuacji, w których ktoś „zabawiałby się” na cb. Jeśli kogoś to gorszy, po prostu zajmuje się czymś innym. Tyle.
Jass: Czego jeszcze brakuje na forum i czy macie w planach dalsze modyfikacje?
Growlithe: Na pewno brakuje nam członków Kościoła Nowej Wiary. Organizacja jest nowa i wszyscy kręcą nosem, bo gra skojarzeń mocno daje się im we znaki. Kościół → wiara → świętość → niewinność. Kij prawda. To grupa bardziej przypominająca sektę, gdzie składa się ofiary nie tylko z bezgrzesznych jagniątek (chyba, że to jakaś nowa forma nazywania dziewic albo aniołów). Mają na swoich rękach więcej krwi, niż niejeden psychopata. Dam swojej postaci wyciąć wątrobę, jeśli się mylę. W drugiej kolejności na pewno androidów oraz członków organizacji S.SPEC. A modyfikacje? Cały czas coś zmieniamy, dodajemy, odrzucamy. Przemeblowanie trwa tu bez przerwy. Na szczęście mamy sporo rąk do pracy, bo użytkownicy nie boją się ani kurzu, ani bólów stawów. Przetrząsną każdy kąt, obrócą propozycję choćby do góry dnem, byle wycisnąć z niej to, co najlepsze.
Jass: Kto bardziej tworzy i pomaga w ulepszaniu PBFa – administracja czy użytkownicy?
Growlithe: A kto bardziej tworzy wieżowiec: budowlaniec czy zleceniodawca? Prawda jest taka, że bez użytkowników administratorzy mogą się co najwyżej pobawić w generałów, ale jakkolwiek skrupulatne nie byłyby ich rozkazy... wysyłane ślepo w eter i tak nie mają znaczenia. Nie jestem też z tych, którzy dobitnie odgradzają pojęcie „użytkownika” i „administratora”. Admin to user. Z upoważnieniami, ale nadal user. Koniec. Kropka. Też gra na fabule, też ma swoje za uszami, buntuje się w sprawie nowej propozycji i prosi o przeprowadzenie misji przez MG, by rozwinąć postać. Różni się tylko tym, że czasami pogrzebie w panelu, wrzuci coś do ogłoszeń albo sprawdzi kartę postaci. Czemu? Bo ma do tego predyspozycje. Zna całe uniwersum, orientuje się w tematach, umie „babrać” w kodach i potrafi sprawnie manewrować pomiędzy działami, by wyłapać odpowiednie informacje. Oczywiście, że rola admina jest ważna, bo tylko on trzyma wszystko w żelaznych ryzach, ale żadna firma nie będzie dobrze prosperować, jeśli nie zatrudni odpowiedniej liczby pracowników. Pracowników, którzy przytargają do budowanego wieżowca nowe pomysły, chęci, swoje własne zdanie i materiały. Nie rozumiem tylko, dlaczego większość widzi nas (członków administracji) jako wielkie automaty z kępką włosów na głowie, z pistoletem w jednej łapie i tonfą w drugiej, którzy tylko czekają, by swą ogromną mocą zmiażdżyć przestraszonych użytkowników (a już w ogóle tych nowych). Swego czasu jeden użytkownik (notabene: będący na forum ledwo pół dnia), w temacie ze zgłoszeniami po misję wyraźnie zaznaczył, że – uwaga – „prosi o jakiegokolwiek MG, byle nie Growlithe'a, ponieważ się go boi”. Jak się później okazało: bycie administratorem (wtedy jedynym) to wyznacznik mojego tyrańskiego charakteru. Szczękę do teraz zbieram z podłogi. Wbrew pozorom nie gryzę. Zbyt mocno.
Nathair: Wszyscy, czyli każdy użytkownik. Nie jesteśmy zamknięci na opinie i pomysły użytkowników, wręcz przeciwnie, sami ich zachęcamy do dzielenia się wszystkim, co narodzi się w ich głowach. Mamy do tego przeznaczony cały dział, gdzie każdy może napisać coś od siebie. Pomysł jest rozpatrywany przez całe forum, nie tylko w gronie administratorskim i jeżeli większość osób jest za, to albo staramy się ulepszyć dany pomysł, by wszystkim odpowiadał, albo wprowadzamy go w życie. Ponadto jeśli wśród administratorów pojawiają się pomysły na jakiekolwiek zmiany na forum, pytamy o zdanie użytkowników. My jedynie wprowadzamy ewentualne pomysły w życie. Jesteśmy zawsze na wszystko otwarci i każdego wysłuchamy, bo to użytkownicy tworzą Virusa. Bez nich nie byłoby PBFa, taka prawda. Nie ma też tutaj podziału na „starszych” czy „młodszych” użytkowników. Każdy ma takie samo prawo do wypowiedzi. Nawet, jeśli ktoś ma staż zaledwie jednego dnia. Wszyscy mają równy głos, z którym się liczymy.
Fucker: Prawdę mówiąc nie ma żadnego „bardziej” i z pewnością nie w kwestii tego, że nikt nic nie robi. Prawda jest taka, że Virus jest forum, na którym się współpracuje, choć dla mnie to nic dziwnego, skoro jest to forum Growa. Umiejętność motywacji to ważna rzecz, ale po czasie zauważyłem, że użytkownicy sami z siebie zaczęli nabierać tempa i nie ma sytuacji, w której ktoś zawahałby się coś zaproponować. Można powiedzieć, że Virus ulepszany jest przez cały czas i wszystko funkcjonuje na zasadzie burzy mózgów. Cała magia.
Jass: Dla kogo przeznaczony jest Virus i czym może zachęcić potencjalnych graczy?
Fucker: Jak dla mnie Virus przeznaczony jest dla wszystkich, choć zapewne głównie dla miłośników postapokaliptycznych klimatów. Wydaje mi się jednak, że różnorodność userów mówi sama za siebie i chyba każdy może znaleźć tu coś, co go zainteresuje. Co do drugiej części pytania... zadałem kilku użytkownikom pytanie „Czym zachęcił cię Virus jako forum?”, a wyniki były następujące:
Blight: Tematyką, możliwością uczestnictwa w jego rozwoju i świetną atmosferą.
Cedna: Hmm, Virus jako forum... czym mnie zachęcił? Tematyką, zdecydowanie tematyką. Przyznam się bez bicia, że głęboko na internecie nie szukałam forów, których uniwersum osadzone jest w przyszłości. Zwykle przed moimi oczami przewijało się fantasy, anime, anime, anime, fantasy, a tu nagle bam – virusik. Co więcej nie tylko przyszłość, ale i sci-fi (bo androidy), postapo + magia, więc pełny pakiecik!
Medea: Chyba... może to nieco banalne, ale fabułą i klimatem. Lubię fora z mrocznym wydźwiękiem, gdzie coś się może dziać – dochodzi do walk, zranień, mordowania, tortur, tak bardzo jestem sadystką. Wszelakie cukierkowe fora z elfami, aniołami etc, które chodzą do szkoły już mi się przejadły.
Tiago: Huh, doprawdy trudne pytanie, szczególnie, że dość długo się przed Virusem opierałam. Jednak w końcu uległam i nie żałuję. Dlaczego? Składa się na to wiele czynników. Przede wszystkim grafika. Forum jest estetycznie zrobione, wszystko do siebie pasuje, jest fajna struktura, przyjemna dla oka i w ogóle. Po drugie – fabuła. Początkowo byłam do niej sceptycznie nastawiona, jednak idealnie pasuje ona do koncepcji mojego Tiago, więc w końcu wkręciłam się w nią bez reszty. No i forum jest też inne, oryginalne, ma swój świat, a uniwersum tu wytworzonego to można ze świecą szukać w morzu for o Naruto, Bleachu, DB czy innych yaoi/fantasy, które niewiele mają do zaoferowania poza powielaniem schematów. No i ostatni czynnik, lecz wcale nie gorszy od innych – atmosfera. Ludzie tutaj są naprawdę przyjaźni i z przyjemnością się tu wchodzi. Początkowo miałam obiekcje słysząc, że jest tu sporo osób z False, po którym miałam niezbyt przyjemne wrażenie, jednak szybko pierzchło ono w kąt.
Ethel: Tematyką, wyglądem, fabułą... Dużo by tu wymieniać. Trochę się ostatnio rozglądałam za PBFem, gdzie mogłabym rozwinąć swój pomysł na informatora, tylko że gdzie bym nie zajrzała – meh, nie ma jak tego rozwinąć. Fabuła mi się spodobała (w dodatku patrząc na to od początku wydaje się, że sporo się tutaj dzieje, a ciężko znaleźć kogoś, kto by za tym nie przepadał, derp), pomysł mógł wejść w życie. Dawno też już nie miałam takiego problemu z wyborem organizacji. To się wręcz prosi o dodatkowe konta. No i szata graficzna wyciąga do Ciebie łapki. Nawet nie boli fakt, że kolorów ktoś żałował.
Lentaros: Och... Hm, co mnie zachęciło w Virusie jako samego forum? Na palcach dłoni wymieniłbym co mnie nie zachęciło do grania tutaj, lecz biorąc pod uwagę, że to nie jest takie pytanie, to moja odpowiedź będzie taka. Nie była to szata graficzna, choć jest zdecydowanie solidne dokonana. Nie jest to też interfejs strony, choć jest przejrzysty i przyjemny w użyciu jak diabli. Zainteresowała mnie... Oryginalność. Nie pod względem fabuły – która jednak notabene nie jest widywana na co drugim forum – lecz podejścia. Tutaj nie ma słów typu "radź sobie z tym sam" i nigdy nie było. Każde pytanie można zadać bez strachu, że w odpowiedzi przeczyta się słowa pokroju "jak w ogóle śmiesz pytać o takie idiotyzmy, powinieneś to wiedzieć jeszcze przed rejestracją". Każda sugestia czy myśl, jeśli ją wypisze, też nie przejdzie bez echa, a opinia tak samo nowego gracza, jak i wyjadacza będącego na forum od jego samych początków jest równa. Każdy głos i każdy pomysł liczy się tak samo i za to właśnie tu grałem, a także za to w pierwszej kolejności wróciłem właśnie do tego forum. Za atmosferę i podejście do ludzi, fakt, że nikt – nowy czy nie – nie poczuje się tu sam... Oraz jednak fabułę, która nie jest kolejnym stereotypowym "ludzie przeciwko demonom/zarazie/zombi/potworom/teściowym" i można wymieniać. Tu mieszają się wszystkie odcienie szarości, bieli i czerni. Tak... Właśnie za te czynniki lubię to miejsce. Te, i za wiele innych rzeczy, lecz zwłaszcza za to.
Gavran: ... trudne pytanie. Ale to było tak! Bo... był Sylwester. Ja, Kot i komputer. Kot siedziała na Virusie i gadała z Wami na cb. Spodobała mi się bardzo grafika, ale bałam się zarejestrować. Ale poczytałam sobie i zachęciła mnie ogólnie fabuła, a do pozostania ludzie. c:
(Uprzedzając wszystkie pytania – zapytani to zarówno nowi, jak i użytkownicy z dłuższym stażem. Tak dla wyrównania).
Dziękuję za rozmowę.
Komentarze