1. Imię: Glâlin Górnolotny z klanu lodowobrodych syn Azaghâla
2. Płeć: Mężczyzna
3. Wygląd: Wiele zim przeżył tenże krzepki krasnolud i z pewnością jeszcze wiele ich przed, nim. Krasnolud jak każdy inny wyróżnia się w tłumie, ale ten na dodatek na tle swych krajan wygląda osobliwie. Swój nietuzinkowy wygląd zawdzięcza niewątpliwie wzrostowi, bowiem mierzy aż 160 centymetrów, więc jest prawdziwym waligórą w porównaniu do innych krasnoludów. Zyskał nawet przydomek od swego wzrostu, mianowicie "górnolotny", bowiem krasnoludy zwykły mawiać, że jest przesadnie wysoki. Jak każdy brodacz jest szerszy niż wysoki, choć w jego przypadku nieco bardziej się to wyrównało, choć tylko nieznacznie. Szerokie barki, ramiona jak wół, masywne i wyraziście umięśnione ciało to cecha charakterystyczna dla tego osobnika. Twarz odzwierciedla charakter krasnoludzkiego drągala a ściślej rzecz ujmując roztropność, solenność, srogość, umiarkowaną odwagę, a także źdźbło konserwatywności. Nietrudno, więc zauważyć, że Jego rysy twarzy są harmonijnie ostre, surowe, a także nieco pomarszczone, przez co wydaje się dużo starszy niż w rzeczywistości, acz dzięki temu jego aparycja jest doborowa. Stereotypowe cechy także widać na jego twarzy a jest nimi, choćby pokaźny nos, kwadratowa szczęka, brak szyi i tego typu rzeczy. Do mniej trywialnego przymiotu jego twarzy należą wklęsłe policzki. Jak każdy z dumą obnosi się swoją pokaźną brodą a ona ma to do siebie, że jak całe owłosienie jest siwo-węglowe - tak jego średniej długości czupryna jak i broda mają włosy siwe oraz czarne, więc widok jest przyciągający. Blada karnacja, zimne szare oczy i liczne blizny także dorzucają swe trzy grosze. Warto na koniec wspomnieć o tym, iż krasnolud porusza się zawsze wyprostowany i dumnie, choć nieco ociężale jakby miał poprzywiązywane głazy do kończyn. Na sobie zaś nosi grubą krasnoludzką zbroję z hartowanej krasnoludzkiej stali na którą składają się elementy płytowe, kolczugowe, pikowane oraz odzież.
Aura (jeśli dotyczy): Żaden szanujący się krasnolud nie wydziela magicznego fetoru.
Posiadłości:
Lodowobrodzi
W dół przez dolinę
Z galerii czarnej nocy
Świt rozpalony jest przez zew legendy
O złocie i pancerzu
Topór honoru
Budzi metal w każdym sercu
Klan lodowbrodych to starożytny naród krasnoludów, który niegdyś zamieszkiwał owiany legendą Hil Dural - tajemniczą krasnoludzką twierdzę położoną gdzieś na jednym z wierzchołków Wichrowych Szczytów.
Tam, gdzie śnieg nigdy nie topnieje i świt nie nadejdzie nigdy, wiatr nieskończony napiera bezskutecznie w puste ośnieżone krasnoludzkie mury, które krew i upadek widziały straszliwy. Te wersety przekazują sobie ostatni potomkowie upadłego królestwa z pokolenia na pokolenia i, choć dziś pozostało ich niewielu to wciąż jeden pamięta jak wyryto w kamieniu - krasnolud o imieniu Glâlin. Historia Hil Dural jest straszliwa, bowiem opowiada o niekończących się zmaganiach lodowbrodych z mrocznymi elfami i goblinami, które walczyły o dominacje w górach i ich wnętrzach. Mroczne elfy nienawidzące z natury wszystkiego i wszystkich pragnęły wymordować krasnoludy, które w ich mniemaniu zagarnęły to, co do nich należy, choć jak podaje księga to krasnoludy były pierwsze. Gobliny z natury wredne i chciwe chciały po prostu złupić bogate hale krasnoludów. Brodacze chcąc zażegnać odwieczny konflikt sprzymierzyły się z ludźmi z południa - dzisiejszego Wolenvain, którzy ochoczo pomagali krasnoludom w pierwszych latach sojuszu. Przyjaźń była jednak krótka i krucha a prostolinijne krasnoludy nie dostrzegły nadciągającej zguby. Ludzie zaślepieni rządzą zagarnięcia skarbów przyłączyli się do elfów i goblinów, by w decydującej bitwie wbić nóż w plecy sojusznikowi. Niezdobyte krasnoludzkie mury padły pod naporem wroga, gdy ludzie zaczęli atakować sojuszników w swych szeregach i otwierać bramy. Walczono o każdy wyryty w skale budynek, każdy rubin i sztabkę złota. Dzielni obrońcy pod przywództwem swego króla Farina musieli w końcu paść, a gdy padli góra spłynęła krwią niskich, rabowano wszystko i zabijano każdego. Ci co ocaleli uciekli na południe, by rozpaczać i pomrzeć w zapomnieniu. Spekuluje się jednak, że większość żyjących krasnoludów na terenie autonomii to właśnie potomkowie bohaterów Hil Dural. Dwadzieścia lat temu pewien krasnolud powziął za cel odzyskanie Hil Dural i odbudowanie potęgi lodowobrodych. Tym krasnoludem jest nie, kto inny jak Glâlin, który pod swym przywództwem zgromadził już setkę krasnoludzkich wojowników, których przekonał do swej sprawy. Odziani w pradawny krasnoludzki rynsztunek kowali z Hil Dural, który udało się uzyskać z księgi lodowbrodych zgromadzili się pod sztandarem potomka z królewskiej linii, by pomóc mu zrzucić jarzmo ludzi z barków upadłych i odzyskać Hil Dural albo przynajmniej pomóc zbudować nową ojczyznę wolną od ludzi, opływającą w dostatku, pokoju i wolności dla krasnoludzkiej braci. Na chwilę obecną klan liczy 100 wojowników.
Pozostałe:
4. Wiek: 80
5. Rasa: Krasnolud
6. Charakter: Przyprószony siwizną krasnolud ceni w życiu twarde, krasnoludzie zasady, ale także własne, o których nie wspomnę. Jego twarz jak zostało wcześniej wspomniane zdradzają roztropność, solenność, srogość, umiarkowaną odwagę, a także źdźbło konserwatywności i wszystkie te przymioty są jak najbardziej trafne. Krasnolud do każdego zadania przygotowuje się rozważnie a wykonuje je do końca oraz solidnie i nawet do głowy mu nie przyjdzie, by samego siebie pochwalić a jedynie skarcić za niedociągnięcia. Jest także odważny, kiedy trzeba, ale nie byłby roztropny, gdyby był brawurowo odważny. Glâlin jest szczery i otwarty i docenia te cechy u innych a braku ich nie trawi dlatego z progu nie dopuszcza do swego towarzystwa elfy, wampiry, podejrzane typy czy inne mroczne osobistości. Jak zwykł zresztą mawiać "
każdy, kto boi się rozplątać język ma kieszeń pełną węży". Jako osoba honorowa nie trawi czynów niemoralnych i niegodziwych. Są oczywiście usprawiedliwione działania, ale nie są to usprawiedliwienia wynikające z charakteru, fizjologii, a raczej sytuacji. Także dobro, zło po krasnoludzku a reszta niech idzie wąchać bycze łajno.
7. Dobytek: Główna broń:
* Półtoraręczny miecz krasnoludzki - idealny przykład sławetnego krasnoludzkiego rzemiosła. Długi półtoraręczny krasnoludzki mecz wykonany z hartowanej krasnoludzkiej stali. Wykuty w stylu można się domyślić jakim. Nieczęsto się widzi miecze wykonane przez brodatych dlatego nikt tak naprawdę nie wie jak wyglądają. Ten jest jak zostało już powiedziane niezwykle długi, nie posiada jelca, zdobiony i rozszerza się na końcu. Jest wyważony, ciężki i niezwykle ostry a w połączeniu z konstrukcją jest prawdziwym narzędziem do siekania i rąbania. Jego właściwości można porównać do topora, którym można po prostu skuteczniej walczyć. Glâlin nosi go w brązowej pochwie na plecach ze stalowymi końcami - oczywiście zdobionymi krasnoludzkimi runami.
* Młot bojowy - krótki jednoręczny młot bojowy wykuty z krasnoludzkiej stali w stylu brodatych. Glâlin nosi go przy pasie i poza niesamowitą skutecznością bojową i wytrzymałością jest także dobrym narzędziem kowalskim.
Ekwipunek:
* Duża sakwa podróżna:
- diamentowy osełek,
- trzy kawałki suszonego mięsa,
- dwa wędzone łososie;
- słoik maści leczniczej;
- drewniana miska oraz srebrny łyżkowidelec;
- dwie kostki mydła zapachowego;
- kilka zwitków czystego papieru;
- niewielka stara kamienna tabliczka, na której wyryto pieśń "Topór Honoru";
- kałamarz i pióro.
* Skórzany bukłak wypełniony aktualnie wysokoprocentowym piwem;
* Rodowy sygnet ze złota z wizerunkiem sędziwego krasnoluda w koronie pochylającego się nad książką;
* Sakiewka - 10 lśniących suwerenów;
* Kilof;
* Szczęśliwy kamień - ot niczego sobie szary kamień wielkości dłoni zdobiony po krasnoludzku, który, choć niepozorny ma w sobie wielką moc. Otóż jego działanie polega na sporadycznym przypływie przeczucia, które mówi, że tutaj właściciel powinien zajrzeć lub tam powinien się udać. Może też w krytycznej sytuacji podsunąć właścicielowi nóż albo spowodować upadek dużego kamienia na głowę przeciwnika... Jego działanie jest sporadyczne i niezwykle rzadkie;
* Księga Lodowobrodych - książka w twardej oprawie opisująca dzieje klanu od samego początku do upadku. Zawiera ona także bezcenną wiedzę o tym jak żyli krajanie brodacza; przepisy kowalskie, krasnoludzki język, krasnoludzka sztuka budownictwa, nawet starożytna pieść Lodowobrodych została w niej zawarta i widnieje na okładce. Ma ona ponad tysiąc lat i dla łowców zabytków to prawdziwy skarb... A jeszcze większy dla spadkobiercy.
8. Umiejętności fabularne: Nabyte:
* Pisanie i czytanie;
* Władanie mieczami dwuręcznymi/półtoraręcznymi oraz młotami - waligóra doprowadził do perfekcji władanie mieczami dwuręcznymi oraz młotami bojowymi jednoręcznymi tak i dwuręcznymi. Niewielu potrafi sprostać mu w walce tym orężem, gdyż jest prawdziwym mistrzem... Rzecz jasna wciąż są bogowie, nadnaturalne istoty, które mogą go przewyższyć, ale tak poza w tychże dziedzinach niewielu może się z, nim równać;
* Znajomość języka krasnoludzkiego - język ten na chwilę obecną zna niewielu, ponieważ na terenie kontynentu nie ma żadnych krasnoludzkich społeczności, więc ich język wymarł w sposób naturalny. Jednak Azaghâl - ojciec Glâlina nauczył go tego wspaniałego runicznego języka z pomocą księgi. Każdy lodowobrody ma obowiązek znać język ojczysty krasnoludzki;
* Kowalstwo - Glâlin kilka dziesięcioleci szlifował swe krasnoludzkie umiejętności kowalskie. Na obróbce stali to on zna się, jak mało, kto i potrafi wytwarzać świetną broń oraz zbroje.
* Kruszcowy zmysł - przyprószony siwizną krasnolud urodził się z darem do wyczuwania szlachetnych kruszców i drogocennych metali. Trudno orzec, czy to intuicja czy węch, a może wszystkiego po trochu sprawia, że wie, która skała skrywa swój skarb, za którą ścianą czai się pożądany łup i tego typu rzeczy.
* Górnictwo;
* Wiedza o dowodzeniu - sztuka dowodzenia, wykorzystywania terenu oraz ludzi jest dobrze znana synowi Azaghâla.
Rasowe i wrodzone (jeśli dotyczy):
* Ogromna siła - niezwykła siła krasnoluda jest znana każdemu, kto, choć raz o, nim usłyszał. Jest silniejszy nawet od krzepkiego krasnoluda, więc jego potężnej siły nie warto nawet porównywać do człowieka czy inszej pokraki;
* Bardzo dobra kondycja - karkołomna praca, treningi oraz podróże zaowocowały niezmordowaniem kondycyjnym dzięki któremu drągal może chodzić, biegać oraz walczyć wybitnie długo;
* Nieznacznie bardziej wyczulony węch i słuch - ma nieznacznie wyczulony zmysł powonienia oraz słuchu jak każdy krasnolud;
* Dobre widzenie w ciemnościach - wrodzona zdolność widzenia w ciemnościach także i tego krasnoluda nie pominęła matka natura. Szarooki nie potrzebuje pochodni czy innych źródeł światła, by jego bystry wzrok przebił się przez najczarniejsze czeluści podziemia.
* Długowieczność - każdy brodaty krajan żyje długo i rześko, więc tak samo ma się to do Górnolotnego.
9.1. Domeny: 9.2. Moce: -
10. Odporności: * Lekka odporność na żywioły;
* Ogromna wytrzymałość - góra zbitego mięcha oraz gruby kościec sprawiają, że z trudem jest przebić się przez żelazne ciało krasnoluda, a także doprowadzić do złamania kości. Poza tym ma piekielnie wysoki prób bólu;
* Byczogłowy - od urodzenia ma silną wolą i niezmordowanego ducha, który nie dopuszcza do umysłu obcej ingerencji dzięki czemu strzępobrody jest niezwykle odporny na iluzję czy magię wpływającą na umysł;
11. Słabości: * Krótkowzroczność;
* Mniejsza, niż u ludzi zręczność - spowodowana wzrostem i budową ciała.
* Uprzedzony do Mrocznych Elfów - historia klanu lodowobrodych i ich naturalny styl bycia oraz osobowość sprawia, że ten zatwardziały krasnolud nie może mieć do nich pozytywnego nastawienia, a co najwyżej wrogi;
* Uprzedzony do Goblinów - jest do nich wrogo nastawiony głównie przez pryzmat historii swego klanu;
* Uprzedzony do ludzi z Wolenvain - to coś więcej niż niechęć czy wrogość... To po prostu nienawiść do potomków zdrajców Hil Dural;
* Choroba morska - do zarzygania całego pokładu wystarczy mu lekkie bujanie i kilka kilometrów od lądu.
12. Historia postaci: Glâlin Górnolotny syn Azaghâla oraz Eriny jest w prostej linii potomkiem króla Farina władcy Hil Dural. Choć przodków ma wielkich i sam powinien być królem to nic poza świadomością nie ma. Jego rodzina prowadzi od pokoleń zakład kowalski w Wolenvain, który nie tak dawno stracili wskutek niewypłacalności... Poco w końcu kupować kosztowne krasnoludzkie dzieła, gdy można kupić rozlatującą się broń masowej produkcji u ludzkiego kowala? Jego rodzina była biedna, ale tradycjonalistyczna, gdyż swego syna wychowali ze świadomością kim jest... Jest głową klanu lodowobrodych! Ciężka praca i trudy życia zawsze dawały się we znaki krasnoludowi od dziecka. Przyzwyczajony do biedy nie był jednak z tego powodu nieszczęśliwy, gdyż nie dostrzegał początkowo życia poza takim. Azaghâl chciał wychować swego syna na prawdziwego krasnoluda, który trudzi się fachem kowalskim, górnictwem, wojaczką, a także zna język ojczysty. Nie jak większość dzisiejszych, co to nawet nie wie, z którego burdelu wyleźli. Udało mu się to osiągnąć, choć Waligórę zawsze cechowała roztropność, umiarkowanie i skromność. Dumny był ze swej rodziny i po upadku kuźni trudnił się najemnictwem, by utrzymać rodziców, którzy nie mieli w sobie zbyt wiele wigoru do podróży i walki. Podła praca pozwoliła mu się zderzyć z rzeczywistością jaką była katorżnicza praca dla ludzi, którzy za każdym razem chcieli odwracać kota ogonem i unikali wypłaty. Ujmą dla honoru było takie skurwysyństwo według krasnoluda, który zawsze solennie wykonywał swe obowiązki wobec pracodawców, ale nie miał wyboru. Gdy rodzice pomarli ze starości miał nieco ponad pięćdziesiąt lat i była to dla niego tak ulga jak i wielkie brzemię. Swych rodziców pochował jak przystało, by pojednali się z kamieniem. Do dziś wspomina jak połamał cztery żebra zarządcy cmentarza, który miał czelność narzucać sposób pogrzebu. Następne lata upłynęły mu nieco lżej, bowiem miał już doświadczenie i odpowiednie umiejętności, by stać się szanowanym najemnikiem. Zdołał nawet założyć własną kompanię najemników, która zyskała sobie renomę. Słynęła ze skuteczności, a także tego, że wciela tylko i wyłącznie krasnoludów. Glâlin skrupulatnie opowiadał swym nieświadomym najemnikom o klanie lodowobrodych i Hil Dural. Wzbudzał w nich patriotyzm, który po niemalże dwudziestu latach zaowocował. Wszyscy w kompanii byli jak członkowie klanu. Górnolotny słusznie oceniał, że mając takie poważanie po ujawnieniu pochodzenia w kompanii wybuchnie prawdziwy ferwor. Tak też się i stało, Glâlin nie był w ich oczach już tylko kapitanem, ale także królem. Wykorzystał ich entuzjazm, by odtworzyć swój klan i każdy w kompanii stał się automatycznie lodowobrodym. Słowami nie można opisać uczucia odzyskania narodowości, języka, kultury... Można to porównać tylko do zbudzenia się z długiego snu. Zgromadzone środki finansowe pozwoliły na wykucie rynsztunku dla każdego lodowobrodego. Glâlin długo harował, ale przepisy z księgi okazały się bezcenne. Kupiono także proporzec z herbem klanu, by każdy wiedział nie tylko po pancerzach kim są. Poparcie rosło, ale wciąż musieli roznieść wieść o odrodzeniu klanu, by więcej krasnoludów zechciało odzyskać tożsamość. Najlepszym sposobem okazało się robienie tego co robili... Czyli wojaczka za pieniądze z tą różnicą, że wszystko przypisywali klanowi. Pokłosie sukcesów z dwóch ostatni lat przyciągnęły optymistyczną liczbę krasnoludów. Dzisiaj liczą setkę brodaczy i Glâlin z coraz to większym pożądaniem spogląda w stronę Wichrowych Szczytów... Ocenia szanse czy warto zacząć ryzykować by odzyskać to co utracone lub zbudować nowy dom.
13. Dodatkowe informacje o postaci: Wyznanie (jeśli dotyczy): Bóg Kamienia - niezbyt popularny monoteistyczny kult boga krasnoludów. Według tej religii wszystkie krasnoludy trafiają po śmierci z powrotem do kamienia, by tam połączyć się ze swymi przodkami i bogiem. Żyją w spokoju i robią to, co każdy krasnolud powinien z tymże, iż w znaczniej mierze ogranicza się to do sielankowego picia piwa, zabaw oraz walki. Będąc przodkami ich jedynym obowiązkiem jest ochrona żyjących krasnoludów przed demonami, elfimi duchami, klątwami i innymi siłami zła. By trafić do czeluści gór muszą żyć jak na krasnoluda przystało czyli; honorowo, machając kilofem i krzyżując miecze z wrogami brodaczy. Niegodni królestwa kamienia zostaną pochłonięci przez nadnaturalne potworności, by wieść wieczną mękę.
14. Skąd wiesz o Leviathanie?: -
15. Multikonta: -