W marcu ja i reszta mojej forumowej kadry, z przyczyn opisanych w tym temacie, zmuszeni byliśmy niestety zamknąć forum Bloodlines. Podczas gdy większość mojej drużyny musi odpocząć od mistrzowania, moja iskra wciąż płonie i chcę zająć się kolejnym projektem, mając na względzie popełnione przy Bloodlines kreatywne błędy i wiedząc, czego uniknąć celem wydłużenia żywotności kolejnego projektu. Mam kilka pomysłów na fora w różnych uniwersach, ale do tego naturalnie potrzeba zainteresowanych prowadzeniem ludzi.
Może zacznę od tego, co mi obecnie chodzi po głowie. Jak wspomniałem, mam kilka pomysłów, gdzie naturalnie zaczepię się o to, co będzie najbardziej interesujące dla ludzi.
- 1. Wampir Maskarada (Ponownie). Z tą różnicą, że ze sporymi korektami po nauczeniu się na własnych błędach. Przede wszystkim mniejsza skala, miejscami uproszczona na forumowe potrzeby mechanika, fabuła bardziej liniowa i skupiająca się na grupach, a nie każdej jednostce z osobna, co szczerze mówiąc, chyba najbardziej ekipę wypaliło. To takie główne założenia. Oprócz tego więcej tej prawdziwej, wampirzej polityki i intryg, większy wpływ graczy na wspomnianą politykę i miasto, więcej zagrożeń, emocji, napięcia, a także większa płynność rozrywki. Przyjęcie zasady wiecznej nocy i umownego upływu czasu wraz z rozwojem fabuły. Jestem przekonany, że stosując się do tych nowych założeń i wyrzucając wizję większego i bardziej napakowanego forum uda się osiągnąć jeszcze większy sukces. Tym bardziej że wciąż mamy pewne grono graczy, którzy chętnie zobaczyliby odnowione Bloodlines.
- 2. Zew Cthulhu. Jest to uniwersum, którym zainteresował mnie przypadkiem Mortarion i sprawił, iż pożałowałem braku okazji, by na jego dawnym forum 'Arkham' zagrać. Moje zainteresowanie się pogłębiło po ograniu dwóch gier komputerowych w tym uniwersum i powoli zaczynam zgłębiać podręcznik 7ed, który, zdaje się, jest podobnie wyczerpujący, co Maskarada v20, o ile nie bardziej. Definitywnie stawiałbym tu na liniową fabułę, najpewniej niewielkie miasteczko, mechanika ograniczona głównie do poczytalności. Nie byłaby to spokojna gra. Obecna byłaby od pewnego momentu fabuły nieustająca groza i psychoza. Chciałbym, by był to prawdziwy horror, oczywiście pełen zagadek, poszukiwań, badań i narastającej paranoi. Zagrożenie, mimo że wielkie, bardzo rzadko byłoby namacalne, a walka odbywała by się przede wszystkim z własną, narastającą paranoją i strachem, i jedynie z rzadka pojawiałyby się kreatury spoza tego świata.
- 3. Nieco inne spojrzenie na Gwiezdne Wojny. Lata temu urodził mi się pomysł fabuły przedstawionej od zupełnie innej strony. Mianowicie od strony Sithów, gdzie gracze wcieliliby się zapewne w Akolitów, będących łamanymi i na nowo kształtowanymi na bezlitosne kreatury, jakimi byli prawdziwi Sithowie. Widzę tutaj i dobrych, inteligentnych ludzi, którzy zostali wybrani z tych czy innych powodów wbrew swojej woli, obok nich prawdziwe szumowiny, które zwyczajnie pasują tam jak nikt inny, a także i różne złamane jednostki, szukające sensu w życiu i z jakiegoś powodu widzące je w drodze na Ciemną Stronę Mocy. Tak i poprzednie tematy, tak tutaj ma to być raczej utrzymane w pewnym klimacie grozy, jako że takie jednostki będą musiały dopuszczać się niezwykłych potworności, przejść przez prawdziwe piekło, by w ogóle przetrwać. Obserwowanie przemiany bohaterów w takim środowisku mogłoby być bardzo ciekawe. Zwłaszcza bohaterów wywodzących się z bardziej prawych i honorowych ścieżek. Tutaj gracze mieliby też jakiś stopniowo rosnący wpływ na wewnętrzną politykę tego zgrupowania Sithów.
- 4. Nieco luźniejszy koncept, opierający się o uniwersum Gothica. Akcja gry rozgrywałaby się w Górniczej Dolinie w czasach magicznej bariery, gdzie gracze wcielaliby się w pospolitych, brudnych kopaczy, skazańców, walczących o przetrwanie. Fabuła byłaby definitywnie ukierunkowana w jakiś sposób. Liniowa fabuła skupiająca grupę graczy, myślę, jest najlepszym rozwiązaniem. Obecnie jednak brakuje mi klarownej wizji.
- 5. Niezwiązany z żadnym uniwersum koncept łączący Nordycką Mitologię z nowoczesną technologią w alternatywnej wizji współczesnego świata, rządzonego siłą i krwią, z pradawnymi obrzędami i rytuałami oraz tajemniczymi siłami wpływającymi na rzeczywistość. W skrócie — byłby to horror o założeniach podobnych do Zewu, gdzie zamiast Przedwiecznych, głównym motywem byliby właśnie ci nordyccy bogowie.
- 6. Chodzi mi jeszcze po głowie pomysł na horror w klimatach typowego sci-fi, na pokładzie jakiegoś okrętu, być może kolonistów, czy coś podobnego. Tutaj zainspirował mnie film "Horyzont Zdarzeń", "Pandorum" i kilka innych osadzonych w pustej przestrzeni kosmicznej. Tak jak w przypadku Zewu, tak i tu chciałbym, by ten horror był widoczny przede wszystkim w umysłach bohaterów, tutaj starających się znaleźć drogę do celu, lub do domu.
- 7. Przypomniał mi się jeszcze pomysł na nietypowe klimaty post-apo, w świecie opanowanym przez wieczną zimę. Bez standardowego rakietowania, napromieniowania itp. Inspiracja pochodzi z filmu "Snowpiercer" i gry "Frostpunk". Tego typu zimowa apokalipsa, przetrwanie i tak dalej.
Niezależnie od tego, za który z tych projektów bym się zabrał, chcę zadbać tym razem o to, by nie było tu aż takiego rozmachu i skali, jak na Bloodlines, gdzie z czasem właśnie ta skala projektu zwyczajnie przerosła kadrę administracyjną i wielu graczy. Zależy mi na tym, by zarówno gracze, jak i narratorzy czerpali z tej gry stałą przyjemność, by nikt nie zapatrywał się na to, jak na forum dla elity i nie obawiał się o to, czy znajdzie dla siebie miejsce, czy nie. Chcę więc zbudować to w taki sposób, by zapobiec przedwczesnemu wypaleniu się którejkolwiek ze stron i na stałe utrzymać większe grono graczy. Choć nie ukrywam, tak jak przy Bloodlines, tak i przy nowym projekcie będę się cieszyć, jeśli ostatecznie pozostanie chociaż pół tuzina stałych graczy. Chcę by przyszli członkowie kadry, tak jak i gracze, bawili się równie dobrze i nie byli przygnieceni obowiązkami narratora, a nawet by mogli sami wziąć udział w rozgrywce. Myślę, a przynajmniej mam nadzieję, wiedząc już to co wiem, że nie będzie aż tak trudne znalezienie tego balansu między mistrzowaniem a relaksem i zabawą w taki sposób, by nie odbiło się to negatywnie na samych graczach.
Jak pewnie zauważyliście, stawiam na zdecydowanie mroczne klimaty, horror, napięcie — definitywnie dla dojrzałego grona odbiorców. W odróżnieniu od Bloodlines, gdzie świat i fabuła były bardzo otwarte i każdy miał właściwie swój własny wątek, tym razem, powtarzając to, co pisałem wyżej, chcę, by fabuła była bardziej liniowa i skupiała grono graczy w jakiś sposób, stawiając im konkretne cele, do których powinni dążyć, dając przy tym możliwość wpływania na świat i otwierając kilka możliwości, jak poszczególne etapy mogą się zakończyć. Prosto mówiąc, widełki, kilka możliwych ścieżek otwierających kolejne kilka ścieżek, jednak wszystko to będące częścią jednego, głównego wątku fabularnego. Rozwój postaci wciąż będzie widoczny, jednak stawiać tym razem będę głównie na narrację, znacznie rzadziej posiłkując się kośćmi.
To na razie tyle. Zapraszam do aktywnej dyskusji. Liczę na Wasze opinie i sugestie. Bardzo mi to pomoże w wyborze uniwersum i bardziej szczegółowemu naszkicowaniu konceptu. Mam też nadzieję, że wyłonią się ludzie chętni do pomocy we współtworzeniu któregoś z tych projektów.



