Kiedy grupa magów zakładała w średniej wielkości, portowej wiosce swoją Akademię prawdopodobnie nikt nie spodziewał się, że rozrośnie się do tak olbrzymich rozmiarów. Wilczyborze liczy sobie aktualnie około miliona mieszkańców, żyjących w mniej i bardziej czystych dzielnicach. Badania i rozwój stały się domeną Miasta, do którego zjeżdżało się coraz więcej pragnących przygód, zarobku i poklasku, a magia prędzej czy później musiała zrobić miejsce dla wizjonerów budujących serie coraz to okazalszych, cieszących oczy wynalazków. Miasto to zbitek kultur i posiadacz prawdopodobnie wszystkich istot rozumnych jakie występują w okolicach. Najwyższą z budowli, nieśmiało ocierającą się o chmury jest wieża Akademii, jednakże już teraz próbują konkurować z nią inni, a marzenie o wzniesieniu się w powietrze przez osoby nieuzdolnione magicznie staje się coraz bardziej realne. Jest to prawdopodobnie jedyne miejsce w w okolicy, gdzie architektura pnie się do góry w tak zawrotnym tempie.
Witajcie w Mieście przełomów, kontrastu i absurdów. To Miasto wiecznie żywe i tłoczne, przyjmujące w siebie i wypluwające na gęsto zaludnione ulice przybyszów z dalekich krain, kupców i poszukiwaczy przygód. Nie znajdziesz tutaj chwili na pełniejszy oddech (i może to i lepiej, wszak kanalizacja nie jest mocną stroną tutejszych budowniczych) i zebranie myśli, bo nawet w nocy, kiedy poczciwi obywatele mogą zmrużyć oczy przy tlących się paleniskach... na zewnątrz wypełzają upiory, które załatwiają swoje interesy długo po godzinach pracy latarnika. Jeżeli boisz się ciemności to tkwij w zaciszu swojego domostwa, spróbuj wsłuchać w trzeszczenie maszyn okolicznej fabryki i wysuń swoją głowę ze względnie bezpiecznej kryjówki aż mgła nie zejdzie z Miasta i świt nie ułoży do snu tych, których zwykle się nie widuje.
• Fabuła kręci się głównie wokół miasta i jego okolic, jednakże jak najbardziej możliwa będzie eksploracja dalszych terenów. Poszukiwacze przygód będą mogli wyruszyć w nieznane lub znane - chociażby do odległych królestw. Będzie również można z tych odległych miejsc pochodzić.
• Na liście opisywanych ras znajdują się: ludzie, elfy, gnomy, krasnoludy, drowy, wampiry, wilkołaki, nieumarli (podzieleni na zwykłych zombie i ghouli), ferianie (pół-ludzie i pół-zwierzęta), gadające zwierzaki, trolle, jeszcze jedna odmiana ludzi i... ludzie drzewa. Generalnie stawiamy na mnogość. Miasto jest zbitkiem wszystkiego, to tutaj istoty przybywają w poszukiwaniu nowego życia w chmurach. Odnajdą się u nas również osoby lubiące tworzyć całkowicie unikalne postacie, pod warunkiem poświęcenia odrobiny czasu na rzetelne opisanie swojego tworu i dostosowanie go do naszej mechaniki.
Wszystko co żyje i umiera napędzane jest Ardą. Mianem Ardy określa się energię, którą uzdolnieni mogą kształtować wedle swojej woli, ubierać w słowa i kontrolować. Wypełnia ona wszystko w naprawdę różnych formach. Arda w głazie, który spoczywa w tym miejscu od tysięcy lat jest całkowicie inna od tej wypełniającej płynącą rzekę, ciało przechodzącego obok elfa, czy powietrze którym oddychamy. Mimo setek lat badań i prób wyjaśnienia dlaczego jest tak a nie inaczej, magowie z tutejszego uniwersytetu nigdy nie doszli do jedynej i oficjalnej prawdy. Teorii jest wiele. Jedne są bardziej, inne mniej wiarygodne. Z przeróżnych względów możemy wyróżnić dokładnie dwie szkoły magii: czarownictwo i czarodziejstwo. Prawda jest jednak taka, że korzystanie z Ardy można praktykować również na inne sposoby. Należy zauważyć, że jedynie jakiś procent społeczeństwa jest uzdolniony magicznie. Reszta wpatruje się w poczynania czarodziejów i czarownic mrużąc przy tym oczy i zastanawiając się które ze stanowisk powinni objąć. Z jednej strony jest w magii coś niebezpiecznego i pierwotnego, co słabsi i zagrożeni chętnie zdusiliby w zarodku. Z drugiej strony magia była niejednokrotnie stosowana jako coś, co miało ratować ludzkie życia i w dużej części przypadków było to nawet skuteczne. Ludność wiosek cieszyła się kiedy miała nieopodal jakąś czarownicę. Ona miała szpiczasty kapelusz. Boimy się jej, ale potrzebujemy jej - i tak to działa od lat. Niestety szpiczastych kapeluszy dostrzec możemy coraz mniej, a niektóre praktyki całkowicie odsunięto na dalsze plany, wymazując je z pamięci tłumu, spoglądającego teraz w stronę dmuchających parą maszyn.
• Najistotniejszym elementem rozgrywki w mieście będzie przynależność do jakiejś grupy społecznej, otwierająca nam furtkę do gildii, zgromadzeń i stowarzyszeń. Jak będą one wyglądały? Główną inspiracją jest tutaj na pewno Ankh Morpork i mnogość gildii tam występujących. Odnajdą się kluby miłośników podróży, grupy teatralne, stowarzyszenia czarnomagiczne, tajne zebrania demonologów, gildie złodziei, skrytobójców, nożowników i handlarzy. Będąc członkiem danego ugrupowania zyskamy szereg relacji z innymi użytkownikami oraz NPCami, zyskamy nowe możliwości fabularne i weźmiemy udział w typowych i nietypowych spotkaniach.
• Niestety Vetinari nie istnieje.
• Jak najbardziej będzie istniała możliwość rozwijania postaci w obrębie jakiegoś zawodu, niekoniecznie znaczącego i popularnego. Chcesz być strażnikiem? Jasne. Poszukiwaczem przygód? Nie widzę przeszkód. Wiedźmą w domku z piernika? Znajdź sobie wolną górę i do dzieła. Szewcem? Miłego szycia bucików. Wynalazcą? Twórz dzieła sztuki ze złomu. Barmanką w jakiejś knajpie? Tylko uważaj na mrugnięcia trolla, który siedzi przy zacienionym stoliku. Możesz zacząć od dołu i piąć się po szczeblach kariery, wynajdować nowe rzeczy, psuć, odkrywać. Tak naprawdę możesz nawet stworzyć postać chodzącą po wodzie i wmawiać innym, że jesteś mesjaszem. Mistrz gry będzie do twojej dyspozycji.
• Aktualnie posiadamy trzech chętnych do prowadzenia rozgrywek narratorów, a także jednego miłego pomocnika, który obiecał mi pomagać z kartami postaci. Myślę więc, że odpisy nie będą się opóźniać sto lat i będziecie mieli w kim wybierać, kiedy przyjdzie wam poprosić MG o jakąś sesję z jego udziałem.
Jeżeli interesuje cię takie forumko to serdecznie zapraszam do śledzenia tematu i dołączenia do rozmów na discordzie. Zwykle gadamy tam tylko o swoim życiu i narzekamy na szarą codzienność, ale regularnie informuję tam również o postępach, można też zadawać pytania. W następnym newsie postaram się opowiedzieć więcej o dzielnicach miasta, rasach, gildiach i... bóstwach. Ale o tym później.


