Project Zero

Postprzez kelly303 » 26 kwi 2017, o 19:30

Project Zero
ENEMY OF MY ENEMY IS MY FRIEND
Obrazek


Rok 2030. Władzę nad Alōrą przejmuje prezydent Lara Andersen. Wszystko się zmieniło. Jej maniakalne dążenia do perfekcjonizmu doprowadziły do wysiedlenia całego marginesu społecznego. Na początku miało to być tylko pozbycie się wszystkich wyrzutków, którzy według pani prezydent nie zasługiwali na życie w pierwszym doskonałym państwie na świecie. Wszelkie męty, chorzy, sieroty, zostali ulokowani na terenie starego miasteczka, na terenie którego 100 lat wcześniej wybuchł reaktor jądrowy. Teren został wcześniej przygotowany, odgrodzony od reszty państwa i strzeżony 24/7 przez wykwalifikowanych weteranów. Nie zmieniało to jednak faktu, że cała ta okolica w dalszym ciągu była skażona i śmiertelnie niebezpieczna.
Jakiś czas później chore ambicje prezydent Andersen doprowadziły do powstania projektu zero. Chciała stworzyć rasę nadludzi, szybszych, silniejszych, przewyższających normalne osoby. Zaczęto eksperymenty na ludziach, a kto lepiej nadawał się na obiekt doświadczalny niż osoba, która już dawno została skreślona? Zaczęto wyłapywać tych, którzy przeżyli w obrębie zamkniętego miasteczka. Przeprowadzać na nich eksperymenty, bawić się ich kodem DNA, łączyć go w różne wzory.
Efekt?
Naukowcom udało się do ludzkiego DNA wszczepić niewielki procent DNA zwierząt. Dawało to różne efekty, dokładnie takie, jakie wymarzyła sobie Andersen. Tyle że metoda ta miała pełno skutków ubocznych. U każdego objawiały się one inaczej, nie było jednego wspólnego czynnika, nie u każdego DNA przyjmowało obce struktury. Co jakiś czas każdy musiał zgłosić się do obiektu badawczego, żeby przyjąć swoją dawkę leku. Naukowcy dalej prowadzą badania, starając się wyeliminować skutki uboczne zmian w DNA, ale efektów jak na razie nie widać. Każdy zmodyfikowany człowiek odczuwa efekty uboczne eksperymentów na nim.
Poza obiektem tworzą się gangi. Każdy pewnie zapytałby po co walczyć między sobą, skoro wszyscy jadą na tym samym wózku? Człowiek zrobi wszystko, żeby przetrwać. A przetrwanie znaczy zdobycie zrzucanych przez rząd paczek z zaopatrzeniem.
To jak? Spróbujesz przetrwać samotnie, czy znajdziesz sojuszników?

• Szczegóły są jeszcze dopracowywane, a wszelkie dodatkowe informacje będziemy wrzucać w tym temacie.
• Jeśli macie jakiekolwiek pytania to śmiało, piszcie, chętnie odpowiemy na nie najlepiej jak będziemy potrafiły. :D
Avatar użytkownika
kelly303
 
Posty: 16
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 13:51
Numer GG: 8660039

Postprzez kometax » 3 maja 2017, o 16:30

Nie obraźcie się, ale w fabule nie pasuje mi kilka rzeczy.
- Skoro pani prezydent nie uważała tych ludzi za godnych życia po co ładowała ogromne środki w ich utrzymanie (żywność, ogrodzenie i patrolowanie ogromnego terenu) zamiast ich zabić i oszczędzić sobie kłopotu?
- Męty, chorzy i sieroty brzmi jak całkiem spory procent populacji. W takim razie owe miasteczko musiało być naprawę poważnie przeludnione lub zajmować ogromny teren.
- Tak naprawdę osoby, żyją na skażonym terenie są, z uwagi na stan zdrowia oraz mutacje, marnym materiałem do eksperymentów genetycznych. Lepsze byłyby hodowane w ściśle kontrolowanych warunkach klony.

Polecam wam tę książkę, autorka zrobiła tu coś podobnego;
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/248661/nieludzie
kometax
 
Posty: 14
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 09:13

Postprzez kelly303 » 3 maja 2017, o 17:12

Cześć, dzięki za uwagi, postaram się je wyjaśnić i na pewno nie będziemy się za nie obrażać. W końcu każda uwaga, czy wątpliwość rzucona od kogokolwiek może nam pomóc w rozwoju i poprawieniu czegoś zanim jeszcze oddamy forum w ręce graczy!

"- Skoro pani prezydent nie uważała tych ludzi za godnych życia po co ładowała ogromne środki w ich utrzymanie (żywność, ogrodzenie i patrolowanie ogromnego terenu) zamiast ich zabić i oszczędzić sobie kłopotu?"

"- Męty, chorzy i sieroty brzmi jak całkiem spory procent populacji. W takim razie owe miasteczko musiało być naprawę poważnie przeludnione lub zajmować ogromny teren. "

Wbrew pozorom Alora nie jest wielkim państwem, nie ma aż tak dużej liczby ludności, żeby potrzeba było na prawdę ogromnego terenu, żeby wysiedlić tych wszystkich ludzi. Mimo tego, że państwo samo w sobie jest niewielkie, jest też bogate. Lara zamiast zabić tych ludzi postanowiła dać im szansę na życie, ale nie w "jej" idealnym państwie. Zamiast tego wrzuciła ich w niezbyt przydatny dla niej teren i zostawiła prawie że na pastwę losu. Do tego nie każdy przeżył w takich warunkach. Chorzy bez dostępu do leków w większości po prostu umarli. Męty, mordercy, członkowie gangów, część ludzi po prostu pozabijali. Dzieci bez opieki rodziców, albo kogoś dorosłego poumierały, bo przecież same w większości nie były w stanie o siebie zadbać. To już odejmuje na prawdę sporą część tych ludzi.

"- Tak naprawdę osoby, żyją na skażonym terenie są, z uwagi na stan zdrowia oraz mutacje, marnym materiałem do eksperymentów genetycznych. Lepsze byłyby hodowane w ściśle kontrolowanych warunkach klony. "

Teren nie jest aż tak poważnie skażony, żeby nie dało się na nim przeżyć. Myślałyśmy tutaj bardziej o terenie w stylu "the 100". Tam też ludzie wrócili po prawie 100 latach na Ziemię i nie wszystko na niej było dla nich bezpieczne. Zmutowane stworzenia, nowe typy roślin, nowe, nieznane ludzkości niebezpieczeństwa... Woda skażona i niezdatna do picia... Do tego, przecież klony nigdy nie odzwierciedlą idealnie normalnej osoby. A chodzi o to, żeby było jak najmniej powikłań po tej modyfikacji genetycznej. Żeby normalny człowiek mógł zostać ulepszony tak, jak to sobie wyobraża pani prezydent.

Co do książki - dziękujemy za podrzucenie kolejnego tytułu, z którego możemy czerpać inspirację. Na pewno w wolnej chwili zerkniemy na tę książkę i ją przeczytamy. :D
Avatar użytkownika
kelly303
 
Posty: 16
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 13:51
Numer GG: 8660039

Postprzez kometax » 3 maja 2017, o 19:13

Jeśli populacja jest niewielka to powinniście rozważyć umieszczenie osady w miejscu ograniczonym przeszkodami terenowymi; góry, woda, pustynia itd, to zmniejszy koszt utrzymania ogrodzenia i strażników.

Chodzi mi raczej o to, że naukowcy mogli wyhodować wirusa (czy jakąkolwiek drogą przybywają owe geny) w laboratorium a następnie potraktować osadę jako poligon doświadczalny. Rozchodzi się głównie o liczbę dostępnych królików doświadczalnych; populację klonów/szczurów można szybko uzupełnić, wyrzutków nie. Sądzę, że nawet nie trzeba by wyłapywać "okazów", widziałam w jednym filmie interesujące rozwiązanie; korporacja wywołała epidemię a następnie wraz z lekarstwem podała ludziom czynnik mutagenny.
kometax
 
Posty: 14
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 09:13

Postprzez kelly303 » 3 maja 2017, o 20:38

Nad terenem długo myślałyśmy. Odgrodzony i pilnowany przez strażników wydał nam się najbardziej logiczny - daje najmniejsze prawdopodobieństwo, że gracze będą kombinować i próbować uciec na siłę z tej strefy. Chcemy mieć odgórnie ograniczony teren, na którym będą rozgrywki graczy, żeby jak najczęściej grupki się ze sobą spotykały i walczyły o przetrwanie. Np. przebycie pustyni było ładnie opisane w Achai, ktoś móglby ten opis wykorzystać i uciec z takiego otwartego terenu. Do tego strażnicy też będą mieć swoje obowiązki, jak np. okresowy transport obiektów na badania kontrolne. mamy też kilka różnych wątków wymyślonych dla straży, są oni potrzebni.

Co do mutacji - jest to grzebanie w kodzie genetycznym na podobnej zasadzie jak GMO. To nie będzie wirus, ani żadna choroba tylko ingerencja inżynierów genetycznych w DNA. Zostanie mutantem nie będzie aż takie proste, że przejdzie się jakąś chorobę i tyle, voila. Trzeba będzie przejść operację w ośrodku badawczym.
Twoja poropzycja za bardzo przypomina wątek z uniwersum alexandry bracken - tam rząd wywołał chorobę i mutację dzieciaków w psioników dodając czynnik mutagenny do wody. Forum na podstawie tej serii już istnieje, a my nie chcemy się aż tak ograniczać jeśli chodzi o mutacje. Nie wszyscy mają być od razu mutantami. Myślimy, że ciekawiej dla niektórych będzie to po prostu rozegrać fabularnie
Avatar użytkownika
kelly303
 
Posty: 16
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 13:51
Numer GG: 8660039

Postprzez kometax » 3 maja 2017, o 21:13

Operacja mówisz? Myślę, że tam manga (i anime) może być pomocne http://manga-skan.pl/manga-terra-formars.html
kometax
 
Posty: 14
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 09:13

Postprzez Szycha » 5 maja 2017, o 15:27

Hah ta pani prezydent już mi się podoba :D przypomina mi pewnego pana z wąsikiem
Szycha
 
Posty: 9
Dołączył(a): 14 lut 2017, o 12:57

Postprzez kelly303 » 10 maja 2017, o 12:14

Kometax, dziękujemy ci za podesłanie linku. <3
Szycha, tak, tak. Mam doświadczenie w graniu takimi postaciami, więc... Będzie fajnie. :D
Avatar użytkownika
kelly303
 
Posty: 16
Dołączył(a): 19 lut 2016, o 13:51
Numer GG: 8660039


Powrót do Zarchiwizowane zapowiedzi

cron