Witaj
Jako, iż jestem jednym z organizatorów Krakowskich festiwali Japońskiej kultury i pop-kultury, pozwolę sobie wrzucić słów kilka od siebie. Mam nadzieję, że będzie to pomocne.
1. Miliony czynników, które zawsze się pojawiają np: brak papieru toaletowego, głupie zachowania uczestników festiwalu (konwentu), niespodziewany brak miejsc noclegowych. Dalej mógłbym wymienić: problemy związane z właścicielem placówki wynajmującej jej na czas trwania wydarzenia. Np: nagle się okazuje, że nie możesz mieć osobnych pryszniców organizatorskich. Wymieniać problemów można setki, bo temat się ciągnie i na każdym kolejnym takim wydarzeniu, problemy są takie same lub pojawiają się nowe. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że co festiwal to nowe problemy.
2. Atmosfery w większości przypadków. Aczkolwiek festiwale, które wychodzą spod ręki mojej ekipy (FunCube - Ryucon -> dawniej B-Team) są w Polsce najbardziej klimatycznymi wydarzeniami. Tyle, że nasza renoma została wyrobiona z czasem i polega na kilku ważnych czynnościach, które wykonujemy przed otwarciem festiwalu a także w czasie jego trwania. Można to wszystko okraść krótko słowem:
fabuła.
3. Nie da się odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, ponieważ każdy konwent rządzi się nieco innymi prawami/podejściem i my w kręgu organizatorskim widzimy gdzie indziej błędy, których nie dostrzegają uczestnicy. W przypadku festiwali wychodzących min spod mojej reki, poprawiłbym nieco zarządzanie czasem przed otwarciem wydarzenia. To dość obszerny temat, ale najprościej rzecz ujmując -> Przed konwentem wykonywane jest jakieś 70% rzeczy, gdzie najważniejsze 30% wykonujemy ZAWSZE w trakcie wydarzenia co przysparza nieraz nerwów i obniża jakość niektórych atrakcji. W tym wypadku organizatorzy powinni być bardzo kreatywni żeby nie spieprzyć swojego wydarzenia. Na ostatnim Ryuconie, posypały się atrakcje przez dwie osoby, w związku z czym na "już" zostaliśmy zmuszeni przebudować plan tak żeby nikt się nie zorientował i nie miał żadnych przeciwwskazań, co zresztą się udało, ale wymagało wytężania szarych komórek ponad dzienną normę. Akurat przy tym problemie pracowałem osobiście, ale koniec końców czuć satysfakcję.
4. Nie wiem czy tutaj jest sens się rozwodzić. Jeśli robicie wydarzenie, za które ludzie płacą - Wy jako organizatorzy jesteście zobowiązani zapewnić wszystkim zarówno ochronę prywatną jak i medyczną. Pamiętajcie, że takie wydarzenie również niesie ze sobą osoby poniżej 18 roku życia, co także zmusi Was do wysunięcia pisemnych zgód rodziców na uczestnictwo w wydarzeniu. Zresztą należy mieć pod uwagą, że zawsze znajdą się osoby, które pomimo zakazu w regulaminie, będą pod wpływem alkoholu a to prowadzić może do różnych nieprzyjemności. Ochrona to coś
obowiązkoego. Nie daj boże komuś coś zginie -> Wtedy musicie zadzwonić na policję i jak się wytłumaczycie, że nie posiadacie ochrony na wydarzeniu kulturowym? To samo tyczy się medyków. Ktoś się źle poczuje, spadnie coś na niego (różne rzeczy widziałem), wtedy bez takiego wsparcia medycznego macie jeszcze większy problem niż bez zwykłej ochrony.
5. To zależy od Was. Bilety powinny nie tylko zwrócić wam czas i wasz wkład pieniężny w konwent, ale także dać jakieś profity. Konwenty mogą być fanowskie, ale pamiętajmy, że wciąż jesteśmy ludźmi i za coś żyć musimy. To że wam się zwrócą same koszy organizatorskie, to dalej daje wam minus, bo tracicie także czas, którego nikt wam nie opłaci. Obowiązkowo powinniście wykonać plan kosztów jakie poniesiecie za wynajem lokalu, opłaty cateringu oraz wszelkie inne koszty jak: druk wejściówek, smyczek, planów atrakcji, mapy przybytku, być może opłata hostingu i domeny konwentu czy informatyka zajmującego się dla was stroną internetową. Idąc za ciosem graficy? Koszty są obszerne i nie małe. Oczywiście wszystko zależy od formatu wielkości przedsięwzięcia. Ryucon organizowany jest od 1000 do 3000 ludzi, zaś Lajkonik do 500 uczestników. Ryucon trwa od 2 do 3 dni i bilety wahają się od przedsprzedaży 30zł do oficjalnych za 55zł. Na Lajkoniku bilety kosztowały od 10 do 20 zł a wydarzenie trwało nie całe 2 dni.
6. Zniżki... Raczej konkursy na darmowe wejściówki

7. Oczywiście, że tak.
8. Patrz punkt "5".