Długość a jakość postów

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Marvelous » 31 sie 2012, o 13:50

Cóż, jeśli o mnie chodzi to jestem zwolenniczką postów długości średniej. To znaczy około 360 słów. Sądzę, że jest to długość optymalna (wiadomo, że to też zależy od sytuacji, ale mówimy generalnie). W takim poście można zmieścić zarówno jakieś przemyślenia postaci jak i jej działania, które bezpośrednio oddziałują na pozostałych. Swego czasu, kiedy pisałam na spectrofobii, gdzie pojęcie "akcji" praktycznie nie istniało to pisywałam z niektórymi i posty na 1200 słów i dłuższe... Mój osobisty rekord to było chyba 2000 i uważałam wtedy, że jest to szczyt zajebistości bo mogłam się rozpisać o tym jak to moja postać przeżywa to co się dzieje i jak pięknie liść opada i jak wolno i pięknie czas płynie, ale przecież nie o to powinno chodzić w PBFie. Takie wywody zachowajmy dla powieści psychologicznych, a post na prawdziwym forum fabularnym powinien pchać akcję do przodu 2000 słów o duchowych przeżyciach postaci, jednocześnie odnoszących się do duchowych przeżyć tej drugiej postaci (nie daj Bóg jak była jeszcze trzecia postać to się już nie dało)a w tym dwa zdania dialogu bo cała reszta to dumanie, jest po prostu bez sensu. Generalnie jeżeli miałabym teraz wybierać to wolę posta na 100 słów, który jest treściwy i wnosi coś do akcji od takiego na 1500 w którym mogę przeczytać o tym, że kwiatki były różowe. Co mnie to interesuje? Jasne, chciałabym wiedzieć co dana postać sobie myśli, ale przede wszystkim interesuje mnie to co mówi i robi.
Avatar użytkownika
Marvelous
 
Posty: 21
Dołączył(a): 30 sie 2012, o 12:03

Postprzez David Turoug » 31 sie 2012, o 15:42

Nie da się do końca tak zgeneralizowa wszystkich odpisów, a już na pewno określić konkretną liczbę słów. Moim zdaniem, we większości questów, posty wprowadzające powinny być nawet dłuższe. Na Mgławicy, często oprócz opisania akcji wstępnej, zamieszczamy opis otoczenia, planety czy sytuacji politycznej/społecznej itp, szczególnie gdy dany świat pojawia się po raz pierwszy, a podanie takich informacji może potem przydać się graczowi, Mistrzowi Gry.
Oczywiście gdy akcja już się rozwinie, nie ma potrzeby dalszego wspominania o kwestiach stałych. ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Mortarion » 31 sie 2012, o 15:54

Moim zdaniem, we większości questów, posty wprowadzające powinny być nawet dłuższe.

Nie powinny, a musza być dłuższe. Trzeba opisać wszystko co się tylko da, by potem nie tracić czasu na dodatkowy opis. Można oczywiście rozszerzyć dany fragment, jeśli gracz zdecyduje się poświęcić uwagę na jakiś szczegół, ale pierwszy post musi być długi i obszerny. To on wprowadza w misję/zadanie/akcję i musi dobrze wprowadzić, by gracze nie pytali "jest tu okno?" czy coś takiego.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez David Turoug » 31 sie 2012, o 16:13

Heh, musi nie musi - moim zdaniem powinien. Wszakże, gracz może brać udział w queście, w znanym świecie, na którym był niejednokrotnie (przez co nie trzeba już go opisywać albo nie wdawać się w drobnostki). Poza tym szczegóły misji/questa mogły zostać omówione w jakimś fabularnym temacie (kantynie, stacji orbitalnej, mieszkaniu) bądź przez PW/gg/email/etc między Mistrzem Gry a graczem.
Co innego w przypadku nowych userów, tym jak najbardziej należy się solidne wprowadzenie, a już na pewno w pierwszym, fabularnym queście.
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Marvelous » 31 sie 2012, o 16:26

Ach, powinnam była doprecyzować, chodziło mi o posty jako gracza, nie jako MG. MG powinien mieć pełną swobodę pod tym względem pod warunkiem, że wykorzysta ją na ciekawe i szczegółowe opisanie otoczenia, co też ułatwi graczowi poruszanie się po podanej "planszy". Nie przyszło mi do głowy, że MG może opisywać uczucia postaci, chyba, że NPC a w tym przypadku i tak uważam to za raczej zbędne.
Avatar użytkownika
Marvelous
 
Posty: 21
Dołączył(a): 30 sie 2012, o 12:03

Postprzez Mortarion » 31 sie 2012, o 16:37

Uczucia npców - tak, jeśli są widoczne i są uzasadnione, tzn. jeśli na twarzy występuje pot, wargi drżą, oczy są rozbiegane, a dłonie nerwowo zaciskają się w pięści. Nie, jeśli są niewidoczne, tzn. cokolwiek npc myśli. Gracz tego nie widzi, można więc jedynie snuć przypuszczenia, co też się dzieje we łbie tejże istoty na przeciwko.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Popek » 5 wrz 2012, o 00:40

Uczucia npców - tak, jeśli są widoczne i są uzasadnione, tzn. jeśli na twarzy występuje pot, wargi drżą, oczy są rozbiegane, a dłonie nerwowo zaciskają się w pięści. Nie, jeśli są niewidoczne, tzn. cokolwiek npc myśli. Gracz tego nie widzi, można więc jedynie snuć przypuszczenia, co też się dzieje we łbie tejże istoty na przeciwko.

Teoretycznie masz rację - bo po co zdradzać graczowi prawdziwe uczucia NPCa - niech sam się domyśli albo wyznaje zasadę "Trust no-one". Z drugiej strony, czasem lubię nieco wydłużyć posta i opisać co się we łbie BNa dzieje - gdy wiem, że
a) nie będzie to miało wpływu na fabułę: przykładowo - NPC jest pierwszym oficerem na pokładzie okrętu gracza i jedynie ocenia jego decyzje, które już zaowocowały jakimiś skutkami. Uciekł z pola walki, choć miał duże szanse na przeżycie i kiedy zobaczy tę opinię już nic nie zmieni albo gdy dostał wciry i wie, że zrobił błąd.
b) znam go na tyle dobrze, że wiem, iż nie będzie tego perfidnie wykorzystywał na swoją korzyść, a pozwoli się dalej wciągać w grę pozorów wiedząc, że idzie w pułapkę.
Avatar użytkownika
Popek
 
Posty: 113
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 14:36

Postprzez David Turoug » 12 wrz 2012, o 11:58

W sumie odnosząc się do postaci NPC, duże znaczenie ma to, jak ważna dla fabuły (czasem nawet globalnej) ma dany bohater niezależny. Przykładowo na Mgławicy mamy Lordów Sith, którymi Mistrz Gry operuje prawie tak jak swoimi postaciami. Pisze o ich przemyśleniach, zdenerwowaniu czy poczynaniach. Na drugim biegunie znajdują się "bezimienni", jednoquestowi NPC, którzy moim zdaniem odgrywają rolę statystów. Ot zamienić kilka zdań z graczem, czy nawet tylko wyrazić swoją dezaprobatę dla zachowania usera poprzez gest czy mimikę.
Dlatego też, nie zawsze Game Master będzie serwował nam post długości strony w Wordzie, gdy ma do opisania krótką frazę jakimś NPC III kategorii.
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Tau » 12 wrz 2012, o 14:18

Gracz tego nie widzi, można więc jedynie snuć przypuszczenia, co też się dzieje we łbie tejże istoty na przeciwko.


Dobra narracja nie jest ograniczona do tego, co postacie widzą, słyszą, czy poznają zmysłowo. Na PBFach w 90% przypadków korzysta się z typu narracji personalnej. Dobrze prowadzona narracja personalna może dotyczyć nawet zjawisk zachodzących w głowach bohaterów. Jeśli narrator wie, po co w ogóle z tego typu narracji korzysta ;)

Co do długości, ja tam się dostosowuję do graczy, gdy prowadzę. A gdy gram, oczekuję, że MG się dostosuje do mnie. Jeśli graczowi pasuje sesja w stylu introspekcyjnym - czemu nie, można i machnąć posta na 10 stron A4.

Zdania wielokrotnie złożone to zło. Tak mnie uczono i staram się ich unikać jak ognia, bo choć niosą jakąś treść, to ciężko się potem w nich połapać


Mnie też uczyli, że lepiej napisać dwa proste niż jedno złożone, ale nie ma sensu popadać w drugą skrajność, bo kiedy przychodzi co do czego i mam czytać KP pisaną telegramem to mi słabo.


To nie takie zdania są złe, tylko ludzie nie potrafią ich czytać (pisać często też), bo nie znają polskiej składni.

Ad2. Bo w szkołach i podobnych placówkach uczą używania języka w celu komunikowania się, a nie estetycznym. Tam klarowność wypowiedzi jest najważniejsza. W beletrystyce wręcz odwrotnie. To chyba Gombrowicz zwykł mawiać, że literatura jest tym lepsza, im trudniej się ją czyta.

Długość nie jest tożsama z jakością. Są sytuację, w których można dać naprawdę dobry odpis w pięciu zdaniach złożonych (czy wielokrotnie złożonych).


Nie, długość nie jest tożsama z jakością. Ale jest z nią kojarzona z prostego względu - długi dobry tekst jest... lepszy niż krótki dobry tekst. Zwłaszcza, gdy mowa o epice. W innym wypadku największe dzieła epickie byłyby... liryczne :P
Machnąć krótkiego dobrego posta jest łatwo. Wystarczy się skupić na treści. Machnąć dobrego długiego jest trudniej - trzeba też się postarać również z formą. Dlatego długie są kojarzone jako te lepsze. Czy słusznie, nie wiem.

Nie widzę problemu z dialogami w długich postach. Narracja i dialogi nie muszą być naturalne. A nawet jeśli narracja jest - dialogi nie są elementem narracji. Sam fakt ich występowania jest nienaturalny. Mnie się nawet podoba taka sztuczność - przywodzi na myśl dialogi teatralne. Jeśli mam być szczery, uważam to za wielki walor PBFów.

Reasumując: niech gracz pisze tyle, ile mu się aktualnie chce :D
All Bette's stories have happy endings. That's because she knows where to stop. She's realized the real problem with stories - if you keep them going long enough, they always end in death.
Sandman #6: "24 Hours"
Avatar użytkownika
Tau
Niewolnik miłości
 
Posty: 182
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 22:48

Postprzez David Turoug » 12 wrz 2012, o 22:14

Tau napisał(a):Reasumując: niech gracz pisze tyle, ile mu się aktualnie chce :D



Nie zgodzę się z takim podejściem, chyba że masz na myśli napisanie paru zdań, następnie zapisanie tego w formie roboczej, a następnie w przypływie weny dokończenie posta.
W przeciwnym wypadku, taki user uzna, że może odpowiedzieć w trzech krótkich zdaniach albo wygrać jakaś wojnę dwoma wyrażeniami i cześć. Szczególnie wkurzające wtedy, gdy Mistrz Gry naprawdę się naprodukował i nie chodzi już o samą długość, ale np. szukanie faktów i ich łączenie, opisywanie otoczenia itp.

Oczywiście mam nadzieję, że nikt nie przejaskrawi mojego zdania. Nie jestem za zmuszaniem nikogo do odpisów, ani marudzeniem by pisał dłużej. Po prostu trzeba mieć pewien "feeling" i wiedzieć kiedy można napisać posta krócej, a kiedy należy dłużej.
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Mortarion » 12 wrz 2012, o 22:24

Szczególnie wkurzające wtedy, gdy Mistrz Gry naprawdę się naprodukował i nie chodzi już o samą długość, ale np. szukanie faktów i ich łączenie, opisywanie otoczenia itp.

To akurat jest niejako obowiązkiem Mistrza Gry. Jeśli dana osoba zdecydowała się piastować taką funkcję, to musi się liczyć z tym, że tutaj bardziej liczy się i długość, i jakość. To w końcu MG kreuje świat, w którym działają gracze, nie na odwrót. Krótki, mało treściwy odpis gracza - nie ma wielkiej tragedii. Krótki, mało treściwy odpis Mistrza Gry - jest tragedia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez David Turoug » 12 wrz 2012, o 22:29

Mortarion napisał(a):
Szczególnie wkurzające wtedy, gdy Mistrz Gry naprawdę się naprodukował i nie chodzi już o samą długość, ale np. szukanie faktów i ich łączenie, opisywanie otoczenia itp.

To akurat jest niejako obowiązkiem Mistrza Gry. Jeśli dana osoba zdecydowała się piastować taką funkcję, to musi się liczyć z tym, że tutaj bardziej liczy się i długość, i jakość. To w końcu MG kreuje świat, w którym działają gracze, nie na odwrót. Krótki, mało treściwy odpis gracza - nie ma wielkiej tragedii. Krótki, mało treściwy odpis Mistrza Gry - jest tragedia.


Moim zdaniem wszystko wpadło do jednego worka. Mistrz Gry nie musi pisać długaśnego wypracowania, gdy jakiś user wpadł przykładowo do kantyny, napić się piwa, ponarzekać na życie i pogadać z barmanem, którego rolę właśnie odgrywa Game Master. Zwłaszcza, gdy jest już po poście wprowadzającym (informującym o wyglądzie kantyny, klienteli, samego barmana), a user zadaje pojedyncze pytania. ;)

Podobnei w questach, gdy Mistrzowi Gry pozostało jedynie opisać odlot z jakiejś planety i przeniesienie do innej lokacji. Przykład choćby z Mgławicy, gdzie Mistrz Gry nie opisuje jakiegoś wylewnego pożegnania między Radą Jedi a Rycerzem, który właśnie opuszcza Komnatę Narad i przenosi się na świątynne korytarze.
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Mortarion » 12 wrz 2012, o 22:34

Fakt, sporo zależy od sytuacji, ale ogólnie to MG ma więcej na głowie niż gracz w danej chwili - gracz tylko pije piwo i narzeka na niską wypłatę oraz próbuje wyjaśnić, że wcale nie jest mordercą poszukiwanym w tuzinie układów, a tu wredny MG stwierdza, że jakiś stary dziad z dziwnym mieczem uciął mu rękę bo krzywo spojrzał, lol.
No i chodziło mi bardziej o jakąś akcję czy coś w tym stylu, niż zwyczajne posiedzenie przy piwie czy podróż albo i pożegnanie. Tutaj wręcz trzeba szybko i zwięźle opisać wszystko, chyba, że w planach mamy jakieś ważne wydarzenie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Mafioso » 15 wrz 2012, o 10:13

Moim zdaniem powinno się pisać tak, by zawrzeć w poście wszystkie informacje - te ważne dla fabuły i te mniej ważne, dotyczące wewnętrznych przeżyć postaci, jej mimiki i gestów. Przy piciu piwa w sobotni poranek może wyjść tego siedem linijek, ale jeśli picie było poprzedzone rokiem spędzonym na pustyni, stałym ocieraniem się o śmierć i pokonaniem największego wroga ludzkości - to będzie pewnie cała stron przemyśleń, wspomnień i innych tego typu rzeczy.

Ciekawi mnie za to inna kwestia. Co z opisami lokacji? Bo mnie osobiście denerwują te idiotyczne wtrącenia w postach "[...] po czym wyskoczył przez okno (jest tu okno?)". Powinno się lokację opisać dokładnie, tak żeby gracz wiedział jakie stoją tu meble, ile ich mniej więcej jest, jak duże jest to miejsce itd.
Długie opisy lokacji są według mnie ciekawsze od długich postów fabularnych z jednego powodu. Niemal nie sposób znaleźć zbędnego zdania w opisie jakiegoś miejsca. Mało mnie obchodzi w jaki dokładnie sposób postać mruga oczami, ale o wiele bardziej zainteresuje mnie fakt, że fotel stojący w rogu jest ciemnozielony i może się rozlecieć gdy ktoś ciężki na nim usiądzie.
Sam starałem się na swoim PBF-ie opisywać miejsca jak najdokładniej, pomieszczenie po pomieszczeniu. Dlatego wiele opisów ma długość przynajmniej trzydziestu linijek w Wordzie. Czy to dużo?

Grałem kiedyś na forum, gdzie opisy lokacji to były przeciętnie trzy linijki tekstu i szlag mnie trafiał, kiedy musiałem czekać cały dzień na administratora, by spytać go o jakąś kwestię, którą leń powinien już dawno umieścić w opisie tego miejsca.

A co do długości postów, które ja piszę, mam całkiem dobrą metodę. Sprawdzam sobie kilka innych moich opisów i porównuję je z tym, co muszę teraz napisać. Ustalam w ten sposób jak długi mniej więcej wyjdzie mi ten opis i tak też staram się go napisać. Jeśli na przykład komisariat policji (który jest stosunkowo ważną lokacją) jest opisany na trzydzieści sześć linijek, to siedziba jednej z rodzin mafijnych (a skoro rodziny są trzy - jedna z trzech najważniejszych na forum lokacji) powinna mieć opis na całą stronę w Wordzie.
Jeśli nagle stwierdzę, że opisałem już całe miejsce, a opis ma na przykład dwadzieścia linijek, zamiast trzydziestu - siadam i myślę. Może opisać piwnicę, w której mieszczą się jakieś zapasy (z których będzie mógł skorzystać gracz, jeśli np. obrabuje to miejsce)? Albo wymyślić kolejny pokój, w którym przesiaduje jakaś ciekawa osoba? A może po prostu opisać jakiegoś NPC, na przykład strażnika, bo taki opis też się graczom przyda? Bo jak już wspominałem
Niemal nie sposób znaleźć zbędnego zdania w opisie jakiegoś miejsca.
- Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko...
- Można. Trzeba tylko kupić dwa.
Avatar użytkownika
Mafioso
 
Posty: 103
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 19:05

Postprzez Mortarion » 15 wrz 2012, o 10:39

Co z opisami lokacji? Bo mnie osobiście denerwują te idiotyczne wtrącenia w postach "[...] po czym wyskoczył przez okno (jest tu okno?)". Powinno się lokację opisać dokładnie, tak żeby gracz wiedział jakie stoją tu meble, ile ich mniej więcej jest, jak duże jest to miejsce itd.

Zdaję się, że użyłem wcześniej dobrego określenia - od ogółu do szczegółu, lub od szczegółu do ogółu. Jeśli dana postać wchodzi do jakieś lokacji po raz pierwszy i nie poświęca zbyt wiele czasu na rozejrzenie się po niej, wystarczy dość ogólny opis - co gdzie jest, w jakim stanie, jaki jest rozkład najbliższych pomieszczeń, takie rzeczy. Dopiero kiedy ta sama postać zaczyna poświęcać więcej uwagi, można przejść do szczegółów, czyli opisanie dokładnie fotela, jak wspomniałeś, czy nawet stwierdzenie, że "ta szyba jest zbyt czysta i za mało porysowana w porównaniu do innych, chyba musiała zostać tu wstawiona niedawno. Dlaczego? Czyżby ktoś ją wybił?".

Dlatego wiele opisów ma długość przynajmniej trzydziestu linijek w Wordzie. Czy to dużo?

Nie mam pojęcia, nigdy nie liczyłem linijek, bo wydaje mi się to śmieszną stratą czasu. Patrzę po prostu ile tekstu napisałem, jeśli jest tego dużo, to fajnie, jeśli jeszcze więcej, to zaczynam się martwić czy czytelnik da radę przez to przebrnąć. Tak było z ostatnim scenariuszem dla VL. Napisałem sześć czy osiem stron a4, a to dopiero był jedna trzecia całości...

Grałem kiedyś na forum, gdzie opisy lokacji to były przeciętnie trzy linijki tekstu i szlag mnie trafiał, kiedy musiałem czekać cały dzień na administratora, by spytać go o jakąś kwestię, którą leń powinien już dawno umieścić w opisie tego miejsca

A co powiesz na opis w postaci TRZECH GWIAZDEK (o takich: ***), albo zwykłej fotki kiepskiej jakości? To dopiero jest koszmar.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dyskusje

cron