Literatura

Dział przeznaczony do dyskusji na tematy zupełnie niezwiązane z PBFami i RPG.

Postprzez Piórko Feniksa » 24 sie 2012, o 18:14

Co czytamy (miejmy nadzieję, że nie tylko program telewizyjny albo rozkład jazdy autobusów :D), Ulubieni autorzy, gatunki literackie :D
Zapraszam do dyskusji ;)
Piórko Feniksa
 

Postprzez Przemek Pawlicki » 25 sie 2012, o 19:48

Kryminał, thiller, przygoda, fantastyka - to jeśli chodzi o najczęściej czytane pozycje. Kiedyś bardziej parałem się kryminałem, ale powoli przestaję do nich sięgać.

Autorzy: Simon Beckett, Dmitry Glukhovsky, Agatha Christie,

Przymierzam się do Kinga, jak myślicie od czego zacząć?
Avatar użytkownika
Przemek Pawlicki
 
Posty: 14
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:27

Postprzez Mortarion » 25 sie 2012, o 19:55

Autor napisał(a):Przymierzam się do Kinga, jak myślicie od czego zacząć?


Nie czytałem za dużo jego książek, ale śmiało mogę polecić Miasteczko Salem, Carrie, Lśnienie, Cmętaż Zwieżąt. Desperacja i Bezsenność też są dobre, ale to już bardziej powieści grozy, niż zwykłe horrory. Natomiast jeśli chodzi o Mroczną Wieżę, to lepiej poczekaj aż przeczytasz inne książki Kinga.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Przemek Pawlicki » 25 sie 2012, o 19:59

"Cmętarz zwieżąt" i "Łowcę snów" mam na stanie to zabiorę się za nie przy możliwej okazji. Aktualnie mam Metro2034 do czytania, ale coś nie idzie mi. Chyba będę musiał odświeżyć pierwszą część. W Biedrze jest dobre wydanie "Misery" Kinga za 12zł, chyba kupię przy możliwej wizycie.
Avatar użytkownika
Przemek Pawlicki
 
Posty: 14
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:27

Postprzez Thrak » 25 sie 2012, o 20:53

Gatunki:
- Science -fiction
- fantastyka
- książki militarne

Autorzy:
- Andrzej Sapkowski
- J.R.R. Tolkien
- K. Traviss
- wielu innych.
Thrak
 
Posty: 6
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:36

Postprzez Mortarion » 25 sie 2012, o 20:58

Książki militarne? Ja znam parę, bardziej z pogranicza fantasy/scifi, z polskiego podwórka :) www.1939.com.pl, www.1944.waw.pl, obiekt r/w0036 - dwie pierwsze dotyczą batalionu wojska z obecnych czasów, który przeniósł się do początku II wojny, a trzecia dotyczy Bazyliszka biegającego po Warszawie w czasie powstania.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Otorek » 25 sie 2012, o 21:17

Książki militarne lub techno thriller - one and only Czerwony Sztorm Clancyego <3
Obrazek
Avatar użytkownika
Otorek
 
Posty: 243
Dołączył(a): 22 lip 2012, o 14:55
Lokalizacja: Wrocław
Numer GG: 447116

Postprzez Thrak » 25 sie 2012, o 21:19

Mortarion napisał(a):Książki militarne? Ja znam parę, bardziej z pogranicza fantasy/scifi, z polskiego podwórka :) http://www.1939.com.pl, http://www.1944.waw.pl, obiekt r/w0036 - dwie pierwsze dotyczą batalionu wojska z obecnych czasów, który przeniósł się do początku II wojny, a trzecia dotyczy Bazyliszka biegającego po Warszawie w czasie powstania.

Dużo jest tego. Najlepsze są stare plany samolotów.
Thrak
 
Posty: 6
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:36

Postprzez Easygoing » 26 sie 2012, o 09:46

Ja czytam ogólnie książki z gatunku fantasy. Urzekła mnie seria o Wiedźminie Geralcie, a także legendarny Władca Pierścieni. Można by rzec, że po prostu klasyka. Jak byłem młodszy interesowałem się jeszcze Harrym Potterem, lecz jak niedawno do niego wróciłem, to poczułem pewien niedosyt. Już tak dobrze się tego nie czyta, niestety. Prócz wyżej podanych pozycji mogę wymienić bogatą twórczość Piekary bądź Komudy.
Avatar użytkownika
Easygoing
 
Posty: 28
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 09:03

Postprzez Popek » 26 sie 2012, o 10:42

Książki są moją drugą miłością i czytam niemal wszystko, jak leci: thrillery, political-fiction, science-fiction, fantasy, horrory, kryminały, przygodowe, akcji, historyczne i co tam jeszcze nie jest romansem/obyczajówką/innym nudnym czymś. Ostatnimi czasy ilość książek czytanych rocznie drastycznie spadła do jakiś 100-150, ale to głównie dlatego, że mniej autobusem jeździłem ;)

Jeśli o Stefka Kinga chodzi - ja zaczynałem właśnie od "Mrocznej Wieży" i to ona wciągnęła mnie w inne jego powieści, choć trzeba przyznać, że jest to specyficzna seria. Na start polecałbym "Zieloną Milę" - filmu co prawda nigdy nie widziałem (i po przeczytaniu książki pewnie nie zobaczę), ale powieść położyła mnie na dechy i skopała leżącego. Świetna. Polecałbym też "Rękę Mistrza", "Lśnienie", "Carrie" i "Sklepik z Marzeniami".

Harry Potter - pierwsza część, moim zdaniem, leży jeśli chodzi o narrację. Pisana jest takim... poprawno-szkolnym językiem, aczkolwiek trza przyznać, że z kolejnymi tomami jest lepiej. Nigdy jakoś fanem nie byłem, ale przeciwnikiem też mnie nazwać nie można. Ma seria klimat i urok, ale do arcydzieła wiele jej brakuje. Wielki plus dla Rowling, że dzięki niej te nieczytające analfabety na świecie wreszcie chwyciły po książkę ;)
Avatar użytkownika
Popek
 
Posty: 113
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 14:36

Postprzez Santia » 27 sie 2012, o 08:17

Właściwie to powinnam się tu wypowiedzieć. Kocham książki, to raz. Półki mi się uginają od nich i miesięcznie tracę sporo kasy, ponieważ nie mogę się powstrzymać przed kupnem chociażby jednej. Czasem dwóch. Ewentualnie dziesięciu (no nie, tu już żart, bo bym z torbami poszła). A co czytam? Praktycznie wszystko co mi sie nawinie pod rękę. A wszystko zaczęło w gimnazjum, gdy wychowawczyni zaciągnęła mnie do szkolnej biblioteki i zmusiła do pracy w niej! I chwała jej za to!
Ogólnie rzecz ujmując czytam wszystko. Ale musi mieć to akcje. Najbardziej uwielbiam jednak fantasy i głównie ta tematyka króluje u mnie na półkach. Podanie ulubionej książki mija się kompletnie z celem, gdyż takiej nie posiadam, albo musiałabym podać listę wszystkich książek, które czytałam z wypiekami na twarzy. A było ich wiele.
<zerka na półkę> Hmm.. widze "Władcę pierścieni", Coś tam Dimitra Glukhovskiego ("Metro" jak i w ogóle seria związana z uniwersum "Metra"), Trudi Canavan, prawie wszystkie tomy Gildii Magów i dalszej kontynuacji, jest jeszcze seria "Pieśni lodu i ognia" ale na razie tylko dwa tomy :P
Hmm... są jeszcze "Igrzyska śmierci" i ich drugi tom i jeszcze jakaś książka Carlosa Ruiza Zafona, a także wiele, wiele innych. Kinga niestety nic nie czytałam, ale ostatnimi czasy mocno mnie do tego ciągnie i chyba się skuszę na kupno jakiejś jego książki (tylko nie mam pojęcia jakiej). Jak wspominałam, gównie czytuje fantasy i ich pokrewne (kończę właśnie czytanie serii "Dziedzictwa" Paoliniego), ale wcale nie zamykam się tylko w tym dziale. Przygodówki, kryminały (A. Christie!), thrillery, akcja, historyczne, s-f (Gwiezdne Wojny leżą u mnie na półce, w prawdzie tylko cztery książki, ale zawsze coś :D) i inne. Mam całą listę książek, do przeczytania, ale gdyby ktoś chciał mi coś polecić, to z ogromną przyjemnością coś jeszcze do tej listy dopisze!
Obrazek

Złote myśli:
Jass: ludzie to debilny gatunek, dobrze, że jestem kotem o.O


Otorek: Jass, masz jakiś problem?
Jass: jak łysy się mnie pyta czy mam jakiś problem to chyba powinnam zacząć się bać o.O
Avatar użytkownika
Santia
Mgr Świnka
 
Posty: 38
Dołączył(a): 21 sie 2012, o 07:16
Lokalizacja: Ruda Śląska
Numer GG: 6687478

Postprzez Nicollas » 27 sie 2012, o 08:55

Książek czytam wiele i lubię to robić. Większość osobników w moim wieku stroni od "tego papierowego czegoś" i z niechęcią zabiera się za lektury, lecz w moim przypadku jest inaczej. Czytam głównie fantasy, horrory i powieści przygodowe, najlepsze gatunku IMO. Głównie interesuje mnie twórczość Tolkiena i Christophera Paolini'ego, oraz Jarosława Grzędowicza. Twory takie jak "Władca Pierścieni", "Hobbit", Seria "Dziedzictwo" i "Księga Jesiennych Demonów" są mi dobrze znane. Prócz tego jeszcze Trylogia "Nocnego Anioła" autorstwa Brenta Weeksa, seria "Tunele" i "Zwiadowcy". Rzadko biorę się za książki z innego gatunku, ostatnio przeczytałem tylko autobiografię Ozzy'ego Osbourne "Ja, Ozzy" i "Wyznania Egzorcysty", swoją drogą książka przednia. Z serią "Herry'ego Pottera" również się zaznajomiłem, jeszcze za czasów "potteromani".
Avatar użytkownika
Nicollas
 
Posty: 18
Dołączył(a): 26 sie 2012, o 10:44

Postprzez Popek » 28 sie 2012, o 12:10

Zauważyłem, że sporo z Was chwali Tolkiena. Rozumiem i doceniam jego wpływ na literaturę, aczkolwiek jego powieści są n-u-d-n-e. Setki stron opisów niemiłosiernie rozwlekających akcję, którą dałoby się pomieścić w broszurce. Pomijam Silmarillion, bo to zupełnie inna bajka, ale w takim "Hobbicie" to przecież oni cały czas szli i jedli - takie wrażenie odniosłem po przeczytaniu książki. "Drużynę Pierścienia" przeczytałem w wielkich mękach (Kel twierdzi, że wina mojego tłumaczenia), ale "Dwóch Wież" już nie dałem rady i przerwałem po kilkudziesięciu stronach.

Dla porównania - "Diunę" Franka Herberta nazywają "Władcą Pierścieni dla Sciene-Fiction", ale w tym wypadku z przyjemnością przeczytałem pierwsze trzy tomy (potem robiło się nudnawo).

Moje pytanie brzmi: co Was urzekło w powieściach Tolkiena, że dostrzegacie to, co dla mnie jest ukryte pod kupą niepotrzebnych opisów?
Avatar użytkownika
Popek
 
Posty: 113
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 14:36

Postprzez Mortarion » 28 sie 2012, o 12:24

W moim przypadku jest bardzo prosto. Tolkien = sentyment. Tak samo jak lubię obejrzeć Commando ze Schwarzennegerem, czyi tępą strzelankę gdzie główny bohater morduje setki ludzi a sam jest cały i zdrów. Nostalgia, sentyment, miłe wspomnienia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Vasemir » 28 sie 2012, o 13:29

A ja jakoś nie czytam. Kiedyś, pod koniec podstawówki i przez gimnazjum chłonąłem dziesiątki książek rocznie, ale jakoś mi przeszło. W liceum i na studiach coś tam od czasu do czasu przeczytam, jedną książkę czy jakieś opowiadanie, ale... nieszczególnie mam ochotę, choć miło wspominam mnóstwo zimowych wieczorów, czytanie na łóżku z kubkiem herbaty.
Parę lat temu wyrzucałem sobie, że przestałem czytać, że brak czasu to tylko wymówka, bla bla bla, ale jakoś mi przeszło - po prostu wolę interaktywną rozrywkę i z tego samego powodu nie ciągnęło mnie do teatru. Może to też kwestia zainteresowania filozofią - wielowiekowe problemy robią taki mindfuck, że odechciewa się innych zagadnień, a literatura i zawarte w niej pytania nie są żadną nowością.

Czytać-czytam, całkiem dużo, ale nie "literaturę" jako "beletrystykę" - na studiach mam raczej po kilkadziesiąt stron do przerobienia na każdy przedmiot, co łącznie daje kilkaset stron literatury naukowej plus konspekty z nich do napisania. W wolnej chwili raczej wychodzę na piwo i grilla, niż siadam do kolejnych książek.
Vasemir
 

Następna strona

Powrót do O wszystkim i niczym

cron