przez Bubeusz » 4 paź 2012, o 14:18
Myślę, że skoro używamy medium pisanego, to również dialogi winny podlegać zasadom poprawności literackiej. Tak, jak się pisze dialogi w książkach. Oczywiście można łamać zasady, artystom wszystko wolno, jednak o ile artysta piszący książkę jest w stanie nad wszystkim sam trzymać pieczę i robić eksperymenty literackie, o ile forum to kwestia społeczna.
Jeśli wszyscy jesteśmy nauczeni jeździć prawą stroną jezdni (pisać dialogi poprawnie) to byłoby trochę dziwnym tworzyć małe miasteczko (forum), w którym akurat jeździ się po lewej. Dałoby się, ale wszyscy nowi byliby lekko zdezorientowani. Z pewnością wielu pisałoby dialogi normalnie, a wtedy pojawia się niespójność i maszyna zaczyna zgrzytać.
Można też zastosować to w ramach zamkniętej enklawy, jakiejś sesji specjalnej, gdzie jest to wyraźnie oznakowane i przykazane: w jej obrębie dialogi są dosłowną transkrypcją wypowiadanych słów i innych dźwięków mniej lub bardziej werbalnych.
Jasne, że czasem wpadnie nam w dialog jakieś "eee" czy zająknięcie, ale tylko wtedy, kiedy jest to potrzebne. Nadmierna stylizacja tak właściwie nie da zbyt wielu pozytywnych efektów. Czytając dialogi pisane poprawną polszczyzną literacką nie odczuwa się dyskomfortu, że są sztuczne, a gdyby je na siłę urealniać, czytałoby się tylko trudniej i byłoby to bardziej męczące.
Dużo ciekawszą kwestią do rozstrzygnięcia w PBFowych dialogach jest pytanie postawione na początku tematu przez Autora: czy rezygnować z nich, czy walić jednozdaniówki? Myślę, że Popek dał tu najlepszą odpowiedź: Skonsultować się z drugą osobą. Albo nawet odegrać dialog przez GG i wkleić do posta. Z czasem poznajemy się tak dobrze, że nie musimy się konsultować. Często miałem takie sytuacje, że pisałem: "spoko, Ty już dobrze wiesz, co by odpowiedziała moja postać".
W początkowych fazach Nimnaros było wręcz naturalne, że w postach przejmowało się cudze postaci i kierowało nimi. Pisaliśmy bardziej opowiadanie, gdzie każdy post był osobnym rozdziałem (achh *wzdycha z sentymentem*). W kartach postaci zamieszczało się wskazówki dla innych, co muszą uwzględnić, gdy będą opisywać działania naszej postaci. I mniej lub bardziej sprawdzało się to. A jak nie, to właściciel postaci mówił: Ej, heloł, ja bym tak nie zrobił, zmieniaj to - i się edytowało. Z biegiem czasu odeszliśmy jednak od długich form opowiadanych na rzecz krótszych postów z szybszą akcją. Wtedy ludzie przestali tak ochoczo wcielać się w innych i skupili się tylko i wyłącznie na swoich postaciach, co oczywiście spowodowało powstanie problemu z dialogami.
Przyznam się, że często było mi trochę żal spłycenia relacji, jakie to ze sobą niosło. Zostawiałem graczom czas na rozmowy, na poznawanie się, zacieśnianie relacji - gdzie tam, pytali tylko, kiedy wreszcie coś się wydarzy.
Tu należy postawić ważną tezę: Forma komunikacji, jakiej używamy do gry, ma ogromny wpływ na grę samą w sobie. Jeśli nastawimy się na szybkie posty, w których każdy tylko pisze, co robi - zabijemy głębię przekazu i upodabniamy sesję do gry komputerowej. Jeśli pozwolimy graczom na rozmach literacki, możemy doczekać się bardzo rozbudowanych relacji i głębi psychologicznej, jednak nastąpi to kosztem rozmycia się głównej fabuły i zwolnienia akcji.
Oczywiście chciałoby się złoty środek. W NMN mieliśmy swojego czasu podział sesji na Ballady (pisarsko), Sesje (akcja akcja) i mix (trochę tego i trochę tamtego). Z biegiem czasu podział się zatarł, a wszyscy zaczęli zakładać sesje typu MIX. Niby złoty środek, ale u nas akurat działał tak, że nie posiadał zasad. Można było pisać zarówno szybkie posty akcji, jak i te dłuższe z przejmowaniem postaci innych. Wkrótce jednak zwyczaj dłuższych postów został stłamszony i jakoś rozmył się w niebycie. Zaczęliśmy znowu mieć typowe PBF.
To, co chcę tu powiedzieć, to przede wszystkim to, że nie trzeba zawsze prowadzić sesji w typowy sposób. Można ominąć wiele problemów (np ten z dialogami) po prostu zmieniając nieco rodzaj panujących zasad, obowiązującą formę pisania. Zachęcam do eksperymentów, jednak należy mieć na uwadze, że ludzie są wygodni i zawsze będą iść po najmniejszej linii oporu. Amerykanizacja i wygodnictwo działa nawet tutaj, a podjęcie się napisania dłuższego, głębszego postu, jednak wymaga trochę więcej wysiłku.
-Czemu akurat teraz?
-Teraz, ponieważ wcześniej było za wcześnie, a później będzie za późno.