Sobota, 06 Październik 2012 12:13

Srebrna kula, czyli wilkołak zdechł ze śmiechu

Kto z nas nie słyszał o cudowniej mocy srebrnych kul i ich działaniu na wilkołaki? Nic tak dobrze nie uspokajało tego rozjuszonego, ogarniętego żądzą mordu, kudłatego potwora jak kilkadziesiąt gramów czystego srebra z niemal natychmiastową dostawą do serca lub płuc. Srebrna kula była istnym wunderwaffe epoki galopującego zabobonu. Podobnie jak panaceum, pomagała ona na wszystko: na sraczkę, na brak sraczki, na katar, na brak kataru, na odciski, na brak odcisków, na głowę, a już zwłaszcza na jej brak. Ale czy faktycznie była aż tak morderczo skuteczna?

Published in Inne