Old Whiskey - Arizona Saints

Postprzez NibiNibi » 1 sie 2014, o 19:20

Obrazek

Old Whiskey – miasto na Dzikim Zachodzie, gnębione latami przez bandytów i usiłujące przetrwać upadek XIX wieku. Czy po kolejnych napadach, rabunkach i pożarach ta mieścina miała szanse na przetrwanie?
Los potrafi być przewrotny – jeśli ktoś przepowiadał Starej Whiskey zniknięcie z mapy to się przeliczył. Miasto wciąż istnieje i w dodatku nic nie wskazuje na to, by było mniej dzikie niż w 1896 roku.

Czy odważysz się zawitać w nasze progi?

Old Whiskey - Święci z Arizony, to już trzecia edycja gry rpg play by forum o miasteczku w południowej Arizonie. tym razem western przenosimy w XXI wiek by udowodnić, że Dziki Zachód wciąż żyje!

Dołącz do gangu albo zostać szeryfem i ścigają tych, co prawo mają w głębokim poważaniu. Dobrzy, źli i brzydcy - rywalizacja o władzę i (wątpliwą) sprawiedliwość.

Zapraszamy... http://WWW.OLDWHISKEY.PL

Poniżej tez oficjalny motyw muzyczny Old Whiskey - „Hummingbird” Sandro Jeeawocka!

[/center]
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 8 sie 2014, o 20:43

Forum ma tydzień, a za nami już pierwsze sesje i początek kolejnych misji!

Niedługo kończymy jarmark, na którym można było wziąć udział w licznych konkursach. W międzyczasie grupa śmiałków wyruszyła... szukać duchów w indiańskich lasach! Poznali miejscowe legendy i rozpoczynają rozwiązywanie prastarych zagadek...

W tym czasie też policja ma wiele do roboty. W mieście pojawili się gangsterzy, którzy wywołali strzelaninę - kto ich nasłał i dla kogo pracują?
To właśnie ustalają śledczy!

A co już niedługo?
Kolejny zorganizowany event - uroczystość w górach Dragoon, na którą serdecznie zapraszamy - więcej tutaj: http://www.oldwhiskey.pl/u81

ZAPRASZAMY!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 12 sie 2014, o 15:14

Dziś zaprezentujemy wam spersonalizowane avatary graczy, które zostały zrobione na zamówienie!

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez Kelan » 12 sie 2014, o 15:55

Nikt się jeszcze w temacie nie wypowiedział, a zdecydowanie na to zasługuje. Wielkie brawa dla Nibinibi, że udało jej się osiągnąć taki rezultat własnymi siłami. Nie będę się wypowiadał na temat tła fabularnego, mechaniki itd. gdyż nie przyglądałem się jej zbytnio, a głupio pisać o czymś, o czym nie ma się za bardzo pojęcia. Głównie chciałem odnieść się do generatora avatarów.

Rzecz naprawdę świetna i dająca naprawdę duże możliwości. Rysunkowy styl całości umożliwił ugryzienie tematu w taki sposób, żeby wszystko było naprawdę przyjemne dla oka. Niestety daje się odczuć przeglądarkowy charakter całości, przez co trzeba trochę samozaparcia, by całość ułożyć wedle własnych preferencji. Nie jest to absolutnie żaden zarzut, gdyż w przeglądarkach tego typu rzeczy działają po prostu w taki, a nie inny sposób. Wiem o tym aż za dobrze po doświadczeniach przy tworzeniu Vision Avatars. Mimo wszystko mam drobną sugestię, która sprawiłaby, że używanie generatora byłoby przyjemniejsze dla graczy. Obecnie jedyną możliwością przeglądania poszczególnych opcji są przyciski "następny" i "poprzedni". Sprawia to, że w przypadku gdy jedna z początkowych opcji przypadła nam jednak najbardziej do gustu, musimy na powrót przeklikiwać się przez wszystkie opcje, za każdym razem odświeżając stronę.
Gdyby była taka możliwość, proponowałbym rozważenie opcji umieszczenia miniaturek w każdym z działów. Pozwoli to na szybką i bezproblemową nawigację, pokazując mniej więcej czego możemy się spodziewać po konkretnej opcji. Jeśli jest to zbyt trudne, wprowadziłbym chociaż numerki, by móc zapamiętać najlepsze ustawienia i wrócić do nich wybierając odpowiednie opcje.

PS: Motyw muzyczny moim absolutnie subiektywnym zdaniem nie pasuje do klimatu forum. Ot zapętlone plumkanie. Gusta muzyczne są jednak bardzo różne i może jestem jedynym, któremu powyższy kawałek nie odpowiada :)

PPS: Czekam aż Vela wrzuci tu jednak złotą klawiaturę, bo pokazałaś jej dobitnie, że sprawnie działający generator da się zrobić. Płatności za personalizowane avatary nie popieram, ale gratuluję jeśli taką metodą udało Ci się zdobyć fundusze na serwer itp. Można to w końcu ująć od tej strony.

Kibicuję i mam nadzieję, że Arizona Saints na stałe zadomowi się na scenie PBFowej, nie podzielając losu swej starszej siostry.
Kelan
 

Postprzez NibiNibi » 16 sie 2014, o 14:02

Dnia 16.08.2014 zakończyliśmy PROLOG!
W związku z tym dnia 18.08.2014 będzie miał miejsce tygodniowy przeskok czasowy, który jednocześnie rozpocznie ROZDZIAŁ PIERWSZY.
Na dniach pojawią się też punkty i nagrody za śledztwa prowadzone w czasie Prologu, a także inne pomniejsze sesje i misje rozdawane przez NPC.



Obrazek


Coroczny westernowy jarmark w Old Whiskey – turyści wydający ciężko zarobione pieniądze, nastolatki upijające się w stodołach, wiejskie piękności walczące o tandetną koronę Miss. W tym mieście takie wydarzenie urasta do rangi karnawału w Rio. Jednak brak tutaj kobiet w skąpych brokatowych strojach - zamiast nich, na ulice miasteczka wychodzą rozwiedzione, otyłe turystki przyjeżdżające z Phoenix, wraz ze swoimi rozpieszczonymi dzieciakami.

Właściciele barów i moteli zacierają ręce. Do ich kas wpadają kolejne dolary i nawet wątpliwa uroda gości im nie przeszkadza. Ważne by dochód się zgadzał, a turyści płacili w terminie – wtedy też przymkną oko nie tylko na ich wielkomiejski brak stylu, ale także drobne grzeszki.

Nowy szeryf jednak nie miał zamiaru dopuścić do tego, by rozpusta stała się największą atrakcją Old Whiskey. McConnor już pierwszego dnia zwiększył patrole policji, a jego podwładni uważnie patrzyli na ręce właścicielom moteli oraz barów.

Święci z Arizony nie byli zadowoleni z faktu, że szeryf nie waha się zaaresztować jednego z nich – i chociaż nie udowodniono im jeszcze sutenerstwa, to McConnor nie bał się zamknąć w areszcie Świętego, który wymusił na jednym z turystów zapłatę za „towarzystwo pewnej damy”.

Nie będą szydzić ze mnie za moimi plecami, powtarzał sobie McConnor. Za punkt honoru postawił sobie pilnowanie Sue Bakera, który przez lata przyzwyczaił się do tego, że mógł rządzić w tym mieście.

Lecz i on musiał zacząć uważać – nie tylko na to, co zaczął robić szeryf i jego podwładni, ale także na działania innych gangów.

W Old Whiskey zaczęli pojawiać się mężczyźni, którzy raczej nie mieli zamiaru zwiedzać Wild West Town czy pracować na ranczu Randalla. W radiu rozbrzmiała wieść o perfidnym napadzie na miejscowego grabarza - pana Browna, który miał zostać pobity przez dwóch bandytów. Tylko dzięki szybkiej reakcji nowej policjantki pan Brown może mówić o szczęściu. Sierżant Martinez złapała jednego z przestępców, niejakiego Antonio Lopeza, wcześniej jednak śmiertelnie raniąc w strzelaninie jego towarzysza.

Szybko się okazało, że sprawa pobicia nie jest taka prosta, gdyż odkryto przy bandytach paczkę najczystszej kokainy.

Co to oznaczało dla biura szeryfa McConnora?

Mimo przesłuchań, szybkiego i intensywnego śledztwa dającego zarówno wiele pytania jak i odpowiedzi – policjanci z Old Whiskey musieli obejść się ze smakiem. Gdy tylko w tle pojawia=ły się narkotyki, biuro DEA z Appaloosa City szybko przejmuje dochodzenie.

Nic nie możemy zrobić? - pytali ci, którzy rozpoczęli śledztwo.

Nic – odpowiedź McConnora nie niosła w sobie ani krzty nadziei. Lecz mimo to, nikt w biurze nie zapomniał o aktach sprawy. Ba, wręcz przeciwnie, kilku policjantów postanowiło na własną rękę poszukać kolejnych dowodów w sprawie tak, by udowodnić, że ta afera ma więcej wspólnego z Old Whiskey niż sądzi DEA.

Nieoficjalne śledztwo doprowadziło sierżanta Martinez oraz jej partnerkę Ramirez aż do Appaloosa do klubu „Słodka Brzoskwinka” prowadzonego przez małżeństwo Smithów. Odkryły tajemnicze nazwisko „Kawiński” i wraz z archiwistą Samem Swarkiem rozpoczęły grzebanie w papierach w poszukiwaniu tego mężczyzny.

Nie tyko policjanci wpadli na trop prowadzący do klubu państwa Smith. Także Sue Baker domyślił się, że to miejsce może kryć w sobie odpowiedź na pytanie – co Lopez robił w Old Whiskey wraz z torbą czystej kokainy?

Zdaje się jednak, ze wszyscy szukają śladów po omacku; szczególnie teraz, gdy się okazało, że Lopez zaraz po zwolnieniu z aresztu został zamordowany....

Jednak Old Whiskey musi się zmierzyć nie tylko z problemem narkotyków i tajemniczych pobić czy szantaży. Prócz świętych i kartelu, problemem okazują się nieznane wcześnie grupy neonazistów, którzy zaczęli atakować rdzennych Amerykanów mieszkających w mieście.

Ostatni ich atak skończył się tragiczne – wywiązała się strzelanina mająca miejsce na rodzinnej uroczystości w górach Dragoon. Śmiertelnie ranny Jacob Whiteoak zginął na oczach swoich dzieci i wnuków, a jego mordercy zdołali uciec.

Szeryf ma ręce pełne roboty – z jednej strony dziwna sprawa z narkotykami, z drugiej zamieszki w mieście, nad którymi nie był w stanie zapanować. Jeśli nic na to nie poradzi, to wkrótce mieszkańcy sami zaczną wymierzać sprawiedliwość.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 21 sie 2014, o 19:32

W dziale ze ŚWIATEM PRZEDSTAWIONYM pojawiło się subforum ALBUM, gdzie prezentowane będą fotografie, rysunki, oraz grafiki, odblokowane przez graczy podczas głównej fabuły!
Dziś zaprezentowaliśmy pierwszą z nich!

Obrazek
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 27 sie 2014, o 15:49

Teraz wreszcie mam chwilę i odpisze Kelanowi na jego długiego posta!

Najpierw dziękuję za opinię - to zawsze warto sobie cenić, szczególnie, jeśli ona jest napisana konsekwentnie i jest to konstruktywna krytyka.
Masz racje co do "przeglądarkowego" charakteru generatora, ale jest to kwestia czysto kosmetyczna, która da się po czasie naprawić. Największym wyzwaniem podczas tworzenia tego programu było rysunkowe ogarnięcie elementów plus zgranie ich ze sobą, a także zbudowanie sensowej bazy danych. Takiej, która działa tak, byśmy mogli intuicyjnie obsługiwać generator.
Jest jeszcze kilka rzeczy do poprawienia, tak jak wspomniana już lista opcji, czy podglądy fryzur - ale jak mówię, to też kosztuje nas nieco czasu. A tu zależna jestem od drugiej osoby, która klepie kod. Priorytetem przede wszystkim było to, by wszystko działało. Resztą to kwestia czasu i naszej wspólnej energii.

Co do personalizowanych avatarów - nie bardzo rozumiem czemu miałoby to być coś złego i niewartego poparcia - to moja dodatkowa praca, czas i talent włożone w grę. I nie jest to obowiązkowe, to jedynie opcja. Jak ktoś nie chce, nie płaci, ma dostępny generator, który działa i także tworzy grafiki 2d. Zresztą, cena jest niewielka, 20 zł za taki obrazek to grosze - a masz go na wyłączność.
Nie tylko daje mi to jakiś wkład utrzymanie serwera, ale przede wszystkim to wynagrodzenie za dodatkowy czas, który mogłabym spędzić, np. pracując nad bardziej opłacalnymi projektami. zdecydowałam się an taki krok i nie żałuję a i moi gracze nie są tym oburzeni - wręcz przeciwnie, wielu chętnie płaci za osobiste grafiki.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 3 wrz 2014, o 10:55

Obrazek

Kiedy? Wreszcie możemy przedstawić orientacyjną datę walentynek w naszym mieście – jeśli odbędzie się bez zastojów i przeskoków, 14 lutego wypadnie w weekend 19-21 września. Oczywiście datę zawsze można przesunąć, jeśli się okaże, że mało osób będzie w tym czasie dostępnych!
Co? Poniżej lista atrakcji, które zapewnia nam atrakcję na walentynkowe wieczory!
  1. Disco w Chaco Taco! J.B. Zaprasza fanów dyskotek na wieczorek z muzyka disco. Przygotuj błyszczące buty, tandetne ubrania i sztuczna biżuterię – czas na boogie-woogie w wykonaniu mieszkańców Old Whiskey. Przewidziany został konkurs na najmniej połamany układ taneczny.
  2. Wieczorne show w Viva Maria – Betty Jou zaprasza wszystkich singli na happy hour i pokaz taneczny do rytmów starego hard rocka. Jeśli lubisz popatrzeć na skąpo ubrane dziewczęta podające zimne piwo – to już wiemy, gdzie zawitasz 14 lutego.
  3. Poczta walentynkowa! Specjalnie na potrzeby eventu, zostanie otarte konto amorka-listonosza, które będzie dostępne dla wszystkich graczy. Będziecie mogli się na nie zalogować i wysyłać walentynkowe anonimy na pocztę swoich ukochanych. Dane do logowania – JUŻ WKRÓTCE.
  4. Ranka w ciemno – a może w mroku? Zasady kolejnej zabawy są banalnie proste! Każdy zainteresowany aranżowanym spotkaniem wypełnia formularz, w którym odpowiada na proste (ale ważne!) pytania. Wypełniony formularz wysyła na konto Mistrza Gry a ten... dopiera was w pary! Tuz przed walentynkami dostaniecie wytyczne, gdzie iść spotkać się ze swoją druga połową i co należy na spotkanie przynieść. Poniżej formularz, który możecie wysłać już dziś!

Formularz walentynkowy napisał(a):Płeć:
Orientacja:
Ulubiony kolor:
Ulubiony gatunek muzyczny i dlaczego jest to country:
Kawa czy herbata?
Z cukrem czy bez?
Co zrobić, by zapanował pokój na świecie?
Co zabierzesz na bezludna wyspę?
Jak wygląda twój idealny poranek?
Czy wiesz czemu wilk tak wyje w księżycową noc?



Wszystkie atrakcje są darmowe – oczywiście macie wolną rękę jeśli chodzi o rozdawanie napiwków!
Jeśli chcecie zmienić datę - piszcie śmiało!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 3 wrz 2014, o 10:56

Cukrowa masakra – rozprawa sądowa

Co? Rozprawa sądowa Liluye Oldwood, oskarżonej o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym
Kto? W rozprawie udział weźmie sama oskarżona (co jest oczywiste), która na czas eventu może prowadzić swojego pobocznego NPC Prawnika.
Prócz niej, będą powoływani świadkowie, wyrok wyda ława przysięgłych, a cała rozprawa będzie publiczna – tzn. każdy może wziąć w niej udział jako obserwatorzy.
Poniżej prezentujemy listę osób, które muszą się stawić na rozprawie i wziąć udział w sesji:


Ława przysięgłych:
  • Christie Johns
  • Gertruda Osel
  • Ron Brody
  • pastor McGregor
  • Allison Monroe
  • Mistrz Gry (jako głos rozstrzygający w razie „remisu”)
Świadkowie powoływani przez prokuratora:
  • Jonathan Harper
  • Joan Wharton
  • Lola Martinez
  • Aldo Iadaza
  • Sam Swarek
  • Betty Jou
Świadkowie powoływani przez Liluye Oldwood:
  • lista do uzupełnienia – Liluye powinna wysław ja na konto MG


Kiedy? Data do ustalenia, lecz administracja proponuje ten tydzień, to znaczy od 3 do 7 września. Sesja będzie prowadzona przez kilka dni.


Jak? Sesja podzielona będzie na dwa etapy – pierwszy to rozprawa, gdzie będzie przesłuchiwana oskarżona oraz świadkowie. Drugi etap będzie widoczny tylko dla adminów i ławy przysięgłych - ci, na osobnym, ukrytym forum będą wydawać wyrok. Na sam koniec sędzia wymierzy karę.


Gdzie? Na czas sesji będzie stworzona specjalna lokacja w Appaloosa City, a link do niej będzie podany w tym temacie.


Coś jeszcze? Jako, ze nie ma dostępnego gracz prawnika, Liluye ma prawo prowadzić swojego obrońcę jako npc. On będzie zadawać pytania świadkom i prowadzi linie obroni – jednak to gracz prowadzący postać Liluye, bezie musiał stworzyć listę świadków oraz przemowę końcową. Liluye ma dostęp do swoich akt.


Uwaga, jeśli ktoś ma uwagi co do składu ławy przysięgłych, uważa, ze ktoś nie powinien się niej znaleźć, lub widzi nowego kandydata – proszę to zgłaszać!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 8 wrz 2014, o 12:43

Kilka wieści z frontu!

Obrazek


Od dziś każda postać może pisać... bloga! Gracze mogą to traktować jak dzienniki, lub platformę do szybkiej komunikacji ze światem. Wirtualna rzeczywistość podlega pod główną fabułę i można spodziewać się Mistrza Gry działającego także na Rumblrze!


Obrazek


Zmieniliśmy header na forum i teraz wita was niebieskie niebo Arizony!


Pojawił się tez nowy NPC...


Obrazek


Dos-teh-seh, 30 - Nowa asystentka kustosza w Muzeum Historii Indian przy rezerwacie gór Dragoon. Niewiele o niej wiadomo - tylko tyle, że po śmierci Jacoba ona przejęła jego obowiązki w tej placówce, a także w Wild West Town. Mówi, że skończyła historię na uniwersytecie w Appaloosa, tam tez się doktoryzuje. Praca w muzeum to cześć jej obowiązków doktoranta.
Jednak nic więcej o sobie opowiadać nie chce.


Wszystkich serdecznie zapraszaaamy! Wejdźcie z nami do gry!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 11 wrz 2014, o 06:41

UWAGA!
Jako, że biuro szeryfa i koronera aktualnie zatrudnia
- 6 policjantów - w tym 2 techników,
- 2 analityków/laborantów
- 1 patologa
A do tego działa NPC szeryfa 
ZAMYKAMY NABÓR NA PRACOWNIKÓW TEJ PLACÓWKI. 

W Old Whiskey najbardziej poszukiwanymi zawodami są teraz:

- PRAWNIK
- kierowcy ciężarówek
- farmaceuta
- dziennikarz w gazecie/radiu

Nabór zostanie na nowo otwarty jeśli jacyś pracownicy zostaną zawieszeni lub wzrośnie potrzeba na nowych pracowników biura.

Naprawdę nie trzeba pracować w policji by brać udział w sesjach!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 18 wrz 2014, o 14:43

Kilka dni temu zakończyliśmy PIERWSZY ROZDZIAŁ.
Poniżej skrót najważniejszych wydarzeń z Old Whiskey, które wpłynęły znacząco na nasza fabułę...
Niedługo pojawi się wstęp do rozdziału drugiego!

Obrazek


Psy szczekają, karawana jedzie dalej

21 stycznia biuro szeryfa dostało zgłoszenie o dziwnym wypadku. Na Apache Road zderzyły się czołowo dwa samochody – w tym karawan miejscowego grabarza. Najdziwniejsze jednak było to, że samego pana Browna w samochodzie nie było... zamiast tego policjanci natknęli się na ciała dwóch Latynosów, którzy już wkrótce okazali się być przestępcami związanymi z kartelem. Jakie jednak było zdziwienie, gdy na jaw wyszło, że nie należeli oni do gangu Buendia!
Szeryf McConnor zaczął podejrzewać, że w okolicy rozpoczyna się wojna karteli. Ktoś musiał wystąpić przeciwko starej rodzinie...
Tylko co do cholery miał z tym wspólnego Brown? Szeryf zadawał sobie to pytanie codziennie, czując, że karawan grabarza nie okazał się być tylko przypadkiem.
Sam Brown twierdził, że był tylko przypadkową ofiarą.
Jechałem do drugiego miasta, a ci mężczyźni mnie napadli! Ogłuszyli i ukradli mi samochód!
Do końca trzymał się tej wersji. Nawet, gdy policjanci powątpiewali w jego uczciwość, nawet gdy jego zeznania się nie kleiły, a nawet własna żona przestała mu wierzyć – pan Brown uparcie twierdził, że on nie miał nic wspólnego z bandytami, którzy prowadzili jego karawan.
Był pewien, że policja nie jest w stanie mu nic udowodnić – nic przecież w karawanie nie znaleźli, co mogłoby go pogrążyć, prawda?
Szczęście głupca – policja nie wpadła na nic podejrzanego w karawanie, który brał udział w kraksie. Co wcale nie znaczyło, że niczego tam nie było...
Los chciał, że przed przyjazdem policji, na miejscu wypadku pojawił się Święty wraz ze swoją kobietą. Maro razem z Autumn odkryli w trumnie wiezionej przez rozbity karawan... paczkę z kokaina.
Dwa kilo białego, czystego proszku.
Głupi by byli, gdyby nie zabrali ze sobą tegoż „skarbu” - a jako mądrzy i rozsądni, to postanowili zawiadomić o tym Sue Bakera.
Święci mieli trudne zadanie – długo nie wiedzieli co zrobić z narkotykami. Sprzedać nie mieli zamiaru, a tym bardziej użyć! Oddanie policji tez nie było w „ich stylu”. Wreszcie jeden ze Świętych przerwał niezręczna ciszę:
Wróbmy tego pedała, Skittlesa.
Plan był prosty – pod nieobecność mężczyzny podrzucić mu torbę z kokainą na stacje benzynowa na której pracował, a potem wykonać telefon na policję.
Policja? Szczęść boże! Jestem zmartwionym parafianinem. Tu na stacji benzynowej ten cały Cukierek sprzedaje narkotyki dzieciom. Widziałem z okna jak przyjechały te brudasy fasolojady i wcisnęli mu paczkę z której się coś białego sypało. Mój wnuczek miał takie biały proszek w woreczku w spodniach. Oni podejrzani tu są... proszę szybko przyjechać.
Skittles już nieraz był aresztowany za posiadanie i handel narkotykami – policji więc nie zaskoczyło to, że znaleźli w jego biurze na stacji ekstazy, marihuanę i psychotropy. Jednak taka pokaźna ilość kokainy?
Kajdanki zacisnęły się na nadgarstkach dealera, który mógł się tylko domyślać, kto na niego doniósł i zafundował mu wiele tygodni w areszcie.

W czasie gdy kokaina wędrowała z rąk do rąk - pan Brown cieszył się chwilą wolności. Zdawało mu się, że policja kupiła jego kłamstwa, a to tylko uśpiło jego czujność.
Teraz będzie dobrze. Będzie dobrze. – myślał, gdy dostał telefon od swojego prawnika, który zapewnił go, że policja już go zostawi w spokoju.
Nie wiedział tylko, że nie tylko stróżami prawa powinien się w tym czasie przejmować. Pan Brown chyba się przeliczył, sądząc że Buendia nie zauważą, jak zaczął handlować ich kokainą i sprzedawać ją... konkurencji.
Zajmij się tym – Takie słowa usłyszał Kojot od Hai Wu, która miała dość braku lojalności grabarza, który miał dla nich pracować.
Niedługo po tej rozmowie pan Brown zaginął - pozostawiając po sobie jedynie płonący samochód na środku pustyni. Policja wciąż nie może znaleźć ciała...


Płonie ognisko i szumią knieje...


Wdowa Mayer od czasu śmierci syna opłakiwała go codziennie. W jego sypialni postawiła swoisty ołtarzyk z jego zdjęciami z dzieciństwa – pierwszy rower, pierwsza strzelba, pierwszy ustrzelony jeleń... Nie mogła pogodzić się z tym, że jej ukochany pierworodny zginał podczas idiotycznych zamieszek w parku krajobrazowym. W dodatku nie dopuszczała do siebie myśli, że jej syn był w ogóle odpowiedzialny za tę strzelaninę.
Szukają kozła ofiarnego – tak sobie powtarzała, siedząc w domu i płacząc nad losem nieboszczyka.
On taki dobry był. Takich miłych kolegów miał... oni nawet po jego śmierci mi pomagają, tacy dobrzy! Zakupy przyniosą, pomogą posprzątać, kawę ze mną wypiją... Jak policja może ich mieszać w te rasistowskie zamieszki? Absurd i skandal!
Nie wszyscy podzielali jednak jej zdanie. Ba, byli tacy co chcieli się na niej mścić za błędy syna. Napadli i podłożyli ogień, by nastraszyć kobietę – grupa ludzi z bandanami na twarzach i dziwnymi makijażami na oczach. Nie sądzili jednak, że zostaną pogonieni przez przyjaciół zmarłego Mayera.
Won mi stąd, śmierdzący Indianie! Won!
Kolejne strzały, ogień trawiący skąpą trawę wokół domu kobiety.
Przeklęci, brudni Indianie! - Wołała wdowa, jakby wiedząc z kim miała do czynienia...


Wypadki chodzą po dziwkach


Prosta droga prowadząca przez obrzeża Old Whiskey. Szeroka, oświetlona latarniami, które miały wskazywać drogę do motelu. Dwie wiadomości SMS wysłane zza kierownicy – huk i krzyk.
Liluye Oldwood nie sądziła, że chwila nieuwagi sprawi, że zabije człowieka.
Następne tygodnie doprowadziły do tego, że wesoła dziewczyna zmieniła się w niepewną i zagubiona istotę. Kolejne dni w areszcie, męczący proces – zapewne to ją pchnęło do tego by targnąć się na swoje kruche życie.
Na szczęście dla jej zagubionej duszy – odratowano ją. Lecz teraz Liluye musi się zmierzyć z kolejnymi demonami – tym razem w szpitalu psychiatrycznym... Z pozoru zwykła, rutynowa obserwacja w szpitalu, z drugiej jednak strony kobieta już nigdy nie bezie taka jak kiedyś.
A może jednak znajdzie wśród wariatów bratnią dusze?


Siostry

Sierżant Gabrielle Ramizer poświęca się nie tylko ściganiu przestępców. Od tygodni poszukuje też swojej siostry, która zaginęła tuż po tym, jak ich rodzinny dom spłonął w pożarze. Nie wie jednak ona, że Consuela skontaktowała się ze swoimi przyjaciółmi z Old Whiskey. Ci jednak, lojalni wobec niej, nie pisnęli o tym ani słowa...
Gabrielle nie ustaje w poszukiwaniach i może alda dzień spotka się z siostrą


01101000 01100001 01101011 01100101 01110010

Ron Brody z dnia na dzień stał się najbogatsza osobą w miasteczku. Jednak każdy kij ma dwa końce – mimo majątku nie może nim się jeszcze pochwalić. Pieniądze wszak zdobył w sposób niezbyt uczciwy. Lecz chłopakowi nie przeszkadzało to, że zaczął pracować jako hacker na zlecenia pana Smitha. Bez mrugnięcia okiem przyjął zlecenie włamania się do bazy danych komisariatu policji oraz łamał kody bankowe. Smith powoli zaczął ufać informatykowi... chociaż równie dobrze może to być wciąż test, a Ron powinien zważać na to, jakie kroki podejmuje.

Rada ta powinna się tyczyć właściwie wszystkich mieszkańców Old Whiskey.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 25 wrz 2014, o 09:37

Oficjalnie rozpoczęliśmy drugi rozdział w naszej rozgrywce!


Obrazek


Ethan Brown, miejscowy grabarz – zaginął. Jego żona zgłosiła jego zniknięcie dzień po tym, jak ten nie wrócił do domu ze spotkania z prawnikiem. Policja rozpoczęła poszukiwania, a sam szeryf McConnor zaczął podejrzewać, że nie jest to zwykłe zaginięcie.
Brown miał kłopoty... dziwny napad, a potem podejrzana kradzież karawanu i plątanie się w zeznaniach – McConnor usiłował połączyć wszystkie elementy układanki, lecz sama rodzina grabarza mu tego nie ułatwiała.
Na szczęście szeryf mógł liczyć na swoich podwładnych, którzy tak łatwo się nie poddają.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 26 paź 2014, o 12:25

Już 01.11.2014 stuknie nam trzy miesiące! Z tej okazji, otworzyliśmy nasz plebiscyt zwany ZŁOTE JAGODY. To będzie pierwsza edycja, na naszym nowym Old Whiskey, a zarazem - czwarta w historii wszystkich części naszego pbf.
Zabawa zawsze spotykała się z dobrym i ciepłym przyjęciem i traktowana jest z przymrużeniem oka - nie ma wpływu na fabularną rozgrywkę, jest elementem offtopicu, ale jednocześnie można zdobyć miły prezent w postaci specjalnej odznaki.

Regulamin oraz NOMINACJE można przeczytać w TYM TEMACIE!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez NibiNibi » 28 paź 2014, o 12:24

Szukamy osoby, która chętnie by zrobiła postać członka gangu motocyklowego o wdzięcznym imieniu i nazwisku - Jim Benton aka Gruby Jim. Występował on już raz w fabule jako npc Mistrza Gry, ale uznaliśmy, ze można go oddać w dobre ręce gracza.

Jim Benton aka Gruby Jim - Jest po 60tce, gruby, łysy bądź łysawy, ale za to ma wielką brodę! Jim jest od lat członkiem gangu i dobrym kumplem Sue Bakera (przywódcy). Jim ma rodzinę, tzn żonę i córkę/syna, i ma wnuczkę, którą wielbi z wzajemnością i która mu zaplata w brodzie warkoczyki. Pracuje oficjalnie jako jakiś stróż/ochroniarz, poza tym para się robieniem tatuaży i jest w tym dobry. Jim kocha jedzenie i piwo, swoją rodzinkę i członków gangu. Ale jak się wkurzy to już nie jest taki milusi. Miał epizod w więzieniu.
Biografia i charakter można zmieniać według uznania, jednak prosi się o konsultacje w sprawie epizodu więziennego (ważne dla fabuły i historii gangu). Chętnych prosimy o kontakt na PW czarta, lub na PW na Old Whiskey na konto Sue Baker.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Następna strona

Powrót do Zarchiwizowane reklamy PBFów

cron