A ja dałem "Oryginalny".
Bo klasyczne mnie już nudzą. Mam dosyć sztampowych elfów, krasnoludów, smoków - to było fajne, dopóki nie pożarła tego pop kultura.
Teraz chyba nastał czas, by szukać nowych światów, ale tutaj trzeba się zgodzić z Łarfi (witamy na forum!) i Zanzazaarem odnośnie definicji oryginalności.
Dla mnie oryginalny świat to świat bez grzybkopokrzywołaków. Świat z grzybopokrzywołakami to kicz, a nie oryginał
Lubię settingi, które da się ogarnąć bez czytania Wielkiej Encyklopedii Świata (czyli drzewa są normalne, woda jest normalna, bohaterowie w miarę też), a oryginalność objawia się w inny sposób. W tym magicznym czymś, co jest trudne do zdefiniowania, ale ja bym to nazwał kreatywnością, doświadczeniem i dobrym pomyślunkiem administracji.
Z kreowaniem świata jest jak z architekturą. Niby każdy umie zaprojektować sobie dom - ale jak przychodzi co do czego, to naprawdę trudno o coś oryginalnego, co by jednocześnie nie przyprawiało przechodniów o mdłości. I właśnie takiego domku, wpisującego się w pierzeję kanonicznych światów, ale "nierażąco unikalnego", mimo wszystko wyróżniającego się "tym czymś", bym sobie życzył.
Amen
