
Cisza.
Cisze z reguły są dobre. W ciszy łatwiej się ukryć, łatwiej ukryć i schronić to, na czym najbardziej nam zależy. Cisza jest bezwzględna, cisza jest szeroka i niezależna jak woda. Jeżeli nie grasz na jej warunkach - utopisz się.
Zginiesz.
Ludzie nie mogą wiedzieć. Nikt nie może wiedzieć. Nikt nie zginie bez powodu. Jesteśmy głodni, ale musimy nas chronić. Nie pozwolimy na wymordowanie nowego gatunku. Śmierć to przeżytek, życie po niej to sztuka - nie zginie nikt, kto nas popiera. Jesteśmy społecznością, jesteśmy grupą, jesteśmy razem, działamy wspólnie; jesteśmy razem od początku każdego nowego istnienia. Nie możesz odejść, jesteś nasz, od razu jesteś nasz. Grasz na naszych warunkach.
Głodni...
Głodni.
Krew popłynęła wartką strużką gdzieś w kącie, w rogu. Nikt nie zauważył.
Nikt nie zginie.
Cisza.
Cisze z reguły są dobre. Nawet ludzie lubią ciszę - wtedy mają wrażenie, że są bezpieczni, bo mogą usłyszeć dosłownie wszystko. Wydaje im się, że do ich nędznych uszu dobiegnie każdy szelest, każde kolejne łamanie gałązek pod ciężarem ciała oraz stawianego kroku. Ha! Nic bardziej nie śmieszy, jak głupi naród ludzki. W ciszy jeszcze lepiej jest ich dorwać. Ich oczy, które niczego się nie spodziewały, wcześniej będąc tak pewne swoich czynów...
Śmieszni.
Mimo to wlezą wszędzie. Dosłownie wszędzie. A już zwłaszcza tam, gdzie jest cisza. O niczym bardziej nie marzą, jak o niszczeniu ciszy swoim gderaniem, marudzeniem, problemami wziętymi nie wiadomo skąd...
Pieprzeni głupcy.
Do tej pory piękne, ciche miejsce, stało się zbiorowiskiem śmiertelnych robali, tak cholernie zadufanych w sobie... nic bardziej nie działa na nerwy jak śmieć, który niszczy to, na czym do tej pory tak Ci zależało. Nic.
Nawet zapach szeroko rozlanej krwi nie był dość dobry za to, co uczynili. Niewystarczająca śmierć.
Wszystkie robale zginą.
Forum mocno oparte o Vampire: The Masquerade, aczkolwiek z wieloma elementami własnymi - może dlatego, że naprawdę nie lubię trzymania się sztywnego schematu i lepiej czuję się w czymś własnym, w czymś, co zbudowane jest według mojego widzimisię. Wtedy nad tym panuję; wtedy wiem, czego mogę się spodziewać.
Cóż, każdy lubi jakieś dawki tajemnicy - taką mam nadzieję.



