Silent Tale

Postprzez Therion » 3 lis 2012, o 01:27

Rok 767, dzień i miesiąc nieznane. Mała górska wioska, Krainy Zjednoczone.

- Jest wiele teorii na temat powstania magii na naszym świecie, aczkolwiek nikt dokładnie nie wie, która z nich jest prawdziwa. Tylko jedno jest pewne - magia jest coraz bardziej ograniczana, a przez to magowie mają coraz to mniejszy wpływ w Krainach Sprzymierzonych. Zasługą tej niewoli jest rodzina królewska, która obawia się, że większość magicznych osób zwariuje poprzez zbyt duży dostęp do wiedzy magicznej. Owszem w przeszłości były takie przypadki, ale czy teraz czarodzieje są na tyle słabi by znowu popaść w szaleństwo od zbyt wielkiej mocy ? Wątpię. - Fergun zaczerpnął powietrza. Bardzo lubił wygłaszać swoje monologi - Ale jak widzisz, synu, tysiącletni pakt pomiędzy niektórymi czarownikami a królestwem został zerwany. Nie każdy godzi się na to by ograniczano go do tylko jednego Wiatru Magii i by jego zaklęcia były w pewien sposób osłabiane. Tylko głupcy trzymają się Króla, ja żyję według własnych reguł i nie patrzę na to co robią inni, dobrze mi tak jak jest.
- My jesteśmy inni, panie. Doprowadzimy do rozłamu i pokażemy kto powinien rządzić Krainami. Nie powinno nas się ograniczać, gdyby nie to zapewne wszystko byłoby normalne, wyłącznie skład rodziny królewskiej uległby zmianie. Ale wracając do tematu - staniesz po naszej stronie? Potrzebujemy magistrów, którzy wiedzą co robić by pozbyć się impotentów magicznych z tronu. Szukamy również ludzi, którzy w wojaczce są najlepsi. Powinieneś wiedzieć, że ty nadajesz się najlepiej, mistrzu.
- Nie wiem czy mogę, czy też chcę. Nie byłoby to sprzeczne z moimi poglądami, ale po co się męczyć ? Nie możemy potajemnie używać całej okazałości magii? - Powiedział lekko zdenerwowany, przechadzając się po małym pokoju, który służył jako zapewne jako gabinet. - Nie, nie wiem czy wyjdzie to nam na dobre, przecież jest tyle alternatyw.
- Jest, ale pamiętaj, że życie płynie w nas tylko chwilę i musimy zadecydować się w jaką łódź chcemy wsiąść, bo można zrobić to tylko raz. Dołącz do mojej załogi, dożyjesz z nami godnie ostatnich dni. Świat będzie nam bił pokłony. Teraz albo nigdy, wybieraj. - tajemniczy mag wstał, wyglądał na zniecierpliwionego. Ubrany był w długi czarny płaszcz, który gdzieniegdzie zdobiony był przeróżnymi świecidełkami, które pokazywały, że posiadacz tego płaszcza jest kimś zamożnym.
- Dobrze, dobrze. Pójdę za tobą, tylko powiedz co mam zrobić i co chcesz osiągnąć. - Fregun stanął przed mężczyzną i spojrzał mu prosto w oczy, próbując jakoś zgiąć drugiego rozmówcę a przy tym zyskać cień szansy na to by czarodziej tak na niego nie naciskał - Wiesz jakie będą konsekwencje jak się nam nie uda, prawda?
- Dobrze o tym wiem i nawet o tym nie rozmyślałem, w mojej przyszłości nie widzę porażki. Jestem tutaj by wygrać i zdobyć to, co się nam należy, a ty mi w tym pomożesz.

Niedługo po tej rozmowie w dużej części Krain Sprzymierzonych doszło do aktów przemocy ze strony czarodziei, którzy chcieli tym doprowadzić do zniesienia ograniczeń czarmiotów ponieważ jak na razie mogły zmieścić sobie tylko jeden Wiatr Magii i kilka zaklęć, one również były ograniczane tak by nie wyrządziły nikomu wielkiej krzywdy.
Atak magów był zaplanowany i wspierany przez niektórych magistrów, którzy ostatecznie zmusili rodzinę królewską do opuszczenia Fellsmachtu, gdzie zasiadają teraz najwyżsi czarodzieje rozłamu. Pragnął oni zdobyć władzę nad wszystkimi Krainami.
Rozłam trwał i spokojnie się rozrastał. Przez kilka tygodni magowie pustoszyli pomniejsze miasta i wyłapywali sprzeciwiających się im czarodziei, którzy woleli zostać po stronie króla. Gdy rozłam szalał, podziemne Krainy Zjednoczone założyły zakon poszukiwaczy, którzy powstrzymali rozrastanie się tej szaleńczej zarazy i stawili opór wrogom. Walka trwa do dziś. Na czele powstańców stoi ukryty król Arald.
W międzyczasie z pola walki zniknęły najważniejsze pionki czyli rodzina królewska i Pan Chaosu odpowiadający za bunt magów i całe zło szalejące na terenie Krain Sprzymierzonych. Otwarte walki raczej są rzadkością, zdarzają się jak na razie tylko pojedynki pomiędzy małymi grupkami magów i poszukiwaczy, którzy przecięli swe drogi podczas jakiegoś zadania, obydwie strony przyjęły strategię zimnej wojny, w której nie dochodzi do bezpośrednich walk, aczkolwiek starają się wyniszczać się po cichu, od środka tak by tereny Krain Sprzymierzonych jak najmniej ucierpiały.
Zaraz po zakonie Poszukiwaczy, magowie, którzy odpowiadają za rozłam zaczęli nazywać się czarnymi magami lub też czarnoksiężnikami. A wszystko przez to, że przełamali wszystkie bariery i zaczęli korzystać z zakazanych wcześniej Wiatrów oraz zaklęć, które same w sobie są szalone.
Wszystko to działo się tak szybko, że zwykli mieszczanie nie mieli swobody wyboru po której stronie chcą się opowiedzieć i musieli oni wybrać akurat tych, którzy rządzili na ich terenie. Lecz to nie przeszkadza szpiegom w zdobywaniu cennych informacji o wrogu. Również wojska nie próżnują i wykonują przeróżne misje mające na celu osłabienie wroga lub wzmocnienie swojej pozycji. Obydwie strony udają, że niezauważaną tego i nie wysyłają wielkich armii, wszyscy najwidoczniej są przeciwni wielkim jatkom kiedy wszystko może wydarzyć się za kurtyną ze stosunkowo małą liczbą ofiar. Jednakże wystarczy tylko jeden wielki jawny akt agresji i wszystko zamieni się w piekło.

Rok 790, trzynasty dzień dwunastego miesiąca. Krainy Zjednoczone.

Od początku rozłamu minęło już dużo czasu - życie toczy się dalej, chociaż życie płynie jak płynęło, to ludziom wydaje się, że płyną pod prąd pod banderą nowego władcy, lecz lud nie narzeka... Bo się boi.
Władza zabiera tyle ile może zostawiając marne grosze na przeżycie, do tego liczne grabieże głodującego wojska oraz morderstwa i inne rzeczy, które za dawnych czasów nie były na porządku dziennym. Od ucieczki króla zmieniło się wiele - ulice, gospody i miasta stały się w większości puste i ciche. Co roku czarni magowie urządzają czystki i zabijają ludzi, którzy nie zdołali się ukryć w swoich domach. Zamożnych ludzi nawet nie ruszają, ich nie obowiązują wielkie podatki, przez które większość ludzi z przymusu musi wstąpić w szeregi armii Czarnego Pana, tak bardzo znienawidzonego przez swój lud.
Chłopi są oburzeni i coraz częściej dochodzi do tego, że samowolnie przechodzą na stronę okupanta ponieważ legendarni Poszukiwacze nie zjawiają się od dłuższego czasu. Niektórzy mówią również, że zakon został rozwiązany a sam król nie żyje. Wszyscy powoli zaczynają wątpić w istnienie dobra.

________________________________________________________________________

Nie chce zdradzać dużo, dlatego też opublikuję wyłącznie fabułę forum i nie powiem nic więcej... No mogę powiedzieć, że inspiracje czerpię z tetralogii książek pt. "Siedem Królestw" (Cinda Williams Chima). Pomagam sobie również księgą Warhammera zatytułowaną "Królestwo Magii".
Oczywiście z biegiem czasu będą pojawiały się przeróżne newsy z postępu prac, które jak na razie idą mozolnie, ponieważ jestem troszkę zapracowanym gimbazjalistą i nie zawsze mam czas by zajrzeć na forum i coś zrobić... Praktycznie brakuje mi na to czasu. Szczegół.
Tak więc prosiłbym o pytania związane wyłącznie z fabułą, no i ocenę moich wypocin, pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Therion
 
Posty: 35
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:14
Lokalizacja: Piekło
Numer GG: 45091771

Postprzez Vasemir » 5 lis 2012, o 21:05

Fajno.

Widząc nastawienie na walkę frakcji, od razu myślę o widowiskowych walkach PvP, a że magią się rajcuję, to zastanawiam się jak właśnie to od strony technicznej ma wyglądać...

Jeśli jednak ma być tylko fabuła i tekst - podoba mi się to nastawienie na politykę, które dostrzegam (czy słusznie?) w tekście. Pamiętaj tylko, by nie spłycić intryg do otwartej walki dwóch frakcji i drobnych tylko w nich podziałów na radykałów i umiarkowanych - niechże każdy lider ma istotnie własne ambicje, wizję, a w dodatku obowiązki i wrogów ;)

Sam tekst natomiast wypadałoby poprawić. Jak mówię: sceny mi się całkiem podobają, choć sam tylko dialog z jednym zdaniem narratora jest ździebko dziwny - przydałoby się tu dosłownie kilka zdań oddających charakter intrygantów i atmosferę knowania czy też wagi podejmowanej decyzji; ale nie więcej niż kilka zdań, bo to w końcu nie post fabularny, a zapowiedź.
Poza tym - sprawdzaj swoje posty przed wysłaniem, przynajmniej, jeśli chodzi o materiały udostępniane jako zapowiedź. Brakuje sporo przecinków, parę z nich zamieniłbym na kropki... ogólnie forma wymaga poprawy, ale myślę, że sobie z tym szybko poradzisz (wystarczy samodzielnie poprawić kilka swoich tekstów, by wyłapać powtarzane błędy czy zbyt często używane sformułowania).

O fabułę jako o świat można pytać godzinami... Zapytam tylko o jeden element: jak wiele rodzajów magów przewidujesz? Czy wszyscy/zdecydowana większość graczy ma z założenia być czarodziejami/czarnoksiężnikami, czy też pełno będzie astrologów, alchemików, kabalistów, magicznych kowali i druidów?

Poza tym: na co chcesz nakierować rozgrywkę - budowanie swojej pozycji we frakcjach, otwarte starcia z innymi graczami, zarządzanie posiadanymi ziemiami i ludźmi, atmosferę okupacji i wyzysku szaraczków?
Vasemir
 

Postprzez Therion » 6 lis 2012, o 23:34

Vasemir napisał(a):Sam tekst natomiast wypadałoby poprawić. Jak mówię: sceny mi się całkiem podobają, choć sam tylko dialog z jednym zdaniem narratora jest ździebko dziwny - przydałoby się tu dosłownie kilka zdań oddających charakter intrygantów i atmosferę knowania czy też wagi podejmowanej decyzji; ale nie więcej niż kilka zdań, bo to w końcu nie post fabularny, a zapowiedź.
Poza tym - sprawdzaj swoje posty przed wysłaniem, przynajmniej, jeśli chodzi o materiały udostępniane jako zapowiedź. Brakuje sporo przecinków, parę z nich zamieniłbym na kropki... ogólnie forma wymaga poprawy, ale myślę, że sobie z tym szybko poradzisz (wystarczy samodzielnie poprawić kilka swoich tekstów, by wyłapać powtarzane błędy czy zbyt często używane sformułowania).

Zapewne znowu poddam tekst poprawce jeżeli twierdzisz, że są w nich błędy. W sumie to ja już nic nie wyłapałem, ale zobaczymy. Może dam to komuś znowu do sprawdzenia jeżeli tutaj dalej interpunkcja straszy.
Co do samego dialogu to również mógłbym dodać co nieco i zobaczymy czy w najbliższym czasie coś dodam. Na pewno wezmę sobie te uwagi do serca i spróbuje go dopieścić.

Vasemir napisał(a):O fabułę jako o świat można pytać godzinami... Zapytam tylko o jeden element: jak wiele rodzajów magów przewidujesz? Czy wszyscy/zdecydowana większość graczy ma z założenia być czarodziejami/czarnoksiężnikami, czy też pełno będzie astrologów, alchemików, kabalistów, magicznych kowali i druidów?

Magowie mają dzielić się na dwie grupy... Na właśnie magów, takich, którzy dalej przestrzegają paktu i służą koronie oraz na czarnoksiężników, którzy złamali zasady i robią niedobre rzeczy. Oprócz ich mają być również Poszukiwacze stojący po stronie króla, lecz nie uznający magów jako przyjaciół. No i na koniec zwykłe pospólstwo, tutaj raczej niespodzianek nie będzie - zwykli ludzie, którzy albo są neutralni (chociaż zachować neutralność będzie na ST trudno), albo opowiedzieli się po której ze stron. Własnie ostatnia grupa będzie miała największy wachlarz możliwości jeżeli chodzi o zmianę grupy ponieważ z tej grupy będzie można stać się każdym.
A co do kowali magicznych i tych innych, to tym będą zajmować się magowie, którzy władają poszczególnym wiatrem magii (będzie ich osiem). Znaczy sobie to tak zaplanowałem, ale zobaczymy co wyjdzie w praniu.

Vasemir napisał(a):Poza tym: na co chcesz nakierować rozgrywkę - budowanie swojej pozycji we frakcjach, otwarte starcia z innymi graczami, zarządzanie posiadanymi ziemiami i ludźmi, atmosferę okupacji i wyzysku szaraczków?

Oczywiście każda grupa będzie miała swojego przywódcę i będzie możliwość zdobycia naprawdę ważnej pozycji w grze, lecz to nie będzie głównym celem rozgrywki. Raczej wolałbym żeby gracze skupili się na całym rozłamie i zimnej wojnie, która prowadzona jest od prawie jedenastu lat pomiędzy czarnoksiężnikami a królem. Nie powinno zabraknąć ponurej rzeczywistości, która będzie przesiąknięta wyrządzonymi krzywdami przez okupanta lub przez inne niezależne jednostki i może nawet będą miały w tym udział poszukiwacze i magowie bo nikt nie jest tak naprawdę święty.
Głównym celem jest zniszczenie drugiej strony i pozyskanej pełnej władzy w Zjednoczonych Krainach. Postaram się również o ciekawe wątki poboczne, które będą w jakimś stopniu wpływały na główny cel obu stron. Może nawet stać się tak, że zostanie obrany inny kierunek ukończenia rozgrywki. Fabuła ma być wrażliwa na każdy ruch graczy.
Avatar użytkownika
Therion
 
Posty: 35
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:14
Lokalizacja: Piekło
Numer GG: 45091771

Postprzez Vasemir » 6 lis 2012, o 23:42

Może dam to komuś znowu do sprawdzenia jeżeli tutaj dalej interpunkcja straszy.

Przecinek przed jeżeli.
O takie pierdoły mi chodzi :P Jeden, dwa czy pięć zapodzianych przecinków wcale nie straszy, ale, wiesz... zapowiedź powinna być dopracowana na maksa, tym bardziej, że jednak wiele na VL nie piszesz (więc i komentatorzy bardziej zwracają uwagę na każdy post).

Magowie mają dzielić się na dwie grupy...
(...)
A co do kowali magicznych i tych innych, to tym będą zajmować się magowie, którzy władają poszczególnym wiatrem magii (będzie ich osiem). Znaczy sobie to tak zaplanowałem, ale zobaczymy co wyjdzie w praniu.

Tyle akurat wiem, chociaż Warhammera nie znam. Chodzi mi jednak nie o frakcje, a o te "archetypy czarowania" - czy specjalizacja w jakimś Wietrze będzie już określała czarującego niemal całkowicie, czy też jakimś Wiatrem odpowiadającym za życie (bo nazywane są nazwami barw, tak?) będzie się posługiwać kapłan, uzdrowicielka, szeptucha i druid zarazem?
Vasemir
 

Postprzez Therion » 18 lis 2012, o 16:17

Na pytanie odpowiem gdy znowu zacznę tworzyć pbfa, na razie muszę zaprzestać prac na czas nieokreślony. Zapewne ruszę z nowymi siłami dopiero po nowym roku, niestety na dzień dzisiejszy nie mam czasu by cokolwiek zrobić i chęci przede wszystkim.
Avatar użytkownika
Therion
 
Posty: 35
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 19:14
Lokalizacja: Piekło
Numer GG: 45091771

Postprzez Mortarion » 21 lis 2012, o 11:43

Podoba mi się. Chyba po raz pierwszy czary i magia zostanie ukazana jako coś interesującego i trudnego w ogarnięciu, a nie "rzucam fireballa w jego twarz, niech spali mu się broda". Nie bez powodu poleciłem książkę o czarach z Warhammera, bo tam magia jest naprawdę potężna, ale i naprawdę niebezpieczna - taka, jak być powinna, o.

czy specjalizacja w jakimś Wietrze będzie już określała czarującego niemal całkowicie, czy też jakimś Wiatrem odpowiadającym za życie (bo nazywane są nazwami barw, tak?) będzie się posługiwać kapłan, uzdrowicielka, szeptucha i druid zarazem?

Na Silent Tale może być inaczej, więc wypowiem się odnośnie samego podręcznika Warhammera.

Lata minęły odkąd ostatni raz miałem do czynienia z magami, ale jeśli mnie pamięć nie myli, to można korzystać ogólnie z każdego wiatru w stopniu bardzo podstawowym (jeśli zna się oczywiście odpowiednie zaklęcia, składniki czarów, rytuały i inne pierdoły). Wstąpienie do jednego z Kolegiów Magii oznacza, że dany mag poświęca się na studiowanie jednego wiatru magii i w nim się doskonali, np. ktoś, kto będzie studiował brązowy wiatr magii, może zacząć dziczeć, upodabniać się do dzikich zwierząt, będzie zapuszczony i tak dalej (coś jak Radagast z filmowego Hobbita, albo jakiś pseudo druid).
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh


Powrót do Zarchiwizowane zapowiedzi

cron