Wojna - państwem, oddziałem czy samopas?

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Mafioso » 26 lut 2016, o 19:11

Pytanie czysto teoretyczne. Wyobraźcie sobie forum, którego akcja toczy się wokół wojny - nieważne czy są to wojny napoleońskie, światowe, jakieś współczesne czy też autorskie, w świecie fantasy bądź sci-fi. Na jakim forum zagralibyście najchętniej?
1. Państwem - dowodzisz całym narodem, rozwijasz gospodarkę, armię, planujesz bitwy i tak dalej. Typowa strategia.
2. Oddziałem - mamy dowódcę i określoną liczbę żołnierzy. Dowodzimy nimi, bądź to z roli dowódcy (wydajemy rozkazy), bądź bezpośrednio, jak w grach gdzie po prostu przeciągamy zaznaczenie kursorem, by wybrać określone jednostki i wysłać je gdzie chcemy (czyli sterujemy nie tylko dowódcą, a wszystkimi jednostkami, mając bezpośredni wpływ na to jak się zachowują)
3. Jednostką - czyli bardziej RPG. Tworzymy unikalną postać, z własną historią, charakterem, emocjami. Przeżywamy wszystkie wydarzenia z pola bitwy, opisujemy swoje myśli, działania i tak dalej.

Drugie pytanie - jak widzicie mechanikę do każdego z tych typów gry? Dla państwa dość oczywisty byłby rozbudowany system z cyferkami, statystykami i tym podobnymi (chociaż też mogę sobie wyobrazić storytelling strategiczny, ba, sam takie forum prowadziłem lata temu i przyciągnęło około 20 aktywnych graczy, mimo że było bardzo niedopracowane), a co dla jednostki albo oddziału? Statystyki, rzuty kością i obliczenia czy raczej wyobraźnia, tekst i pole do popisu dla MG?
- Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko...
- Można. Trzeba tylko kupić dwa.
Avatar użytkownika
Mafioso
 
Posty: 103
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 19:05

Postprzez Mortarion » 26 lut 2016, o 19:25

Jako, że nie przepadam za strategiami, najlepszym wyjściem jest połączenie punktów trzeciego i drugiego - zaczyna się jako gra jednostką, czyli zwykły erpeg, ale z biegiem czasu, gdy gracz się rozwija, pojawia się możliwość dowodzenia oddziałem/sekcją/drużyną/plutonem (czyli od paru osób do sześćdziesięciu, nie więcej, bo to już przekracza możliwości jednego dowódcy, info z wiki/kanałów historycznych na youtube/książek historycznych). Mechanika jest prosta - storytelling opierający się o umiejętności/perki/zdolności.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Mafioso » 26 lut 2016, o 19:38

A czy koniecznie trzeba zaczynać z najniższego szczebla? Czy nie lepszym rozwiązaniem jest danie graczom wyboru - kto woli martwić się tylko o swoją postać niech będzie zwykłym szaraczkiem, jak ktoś woli dowodzić to robi oficera? Oczywiście wszystko w granicach rozsądku, żeby nie tworzyli od razu generałów, no i niech ci wyżej postawieni mają od cholery obowiązków, niech MG stawia ich w trudnych sytuacjach, a potem niech dostają opier... reprymendy od przełożonych, że przecież mogli wygrać w tej bitwie mimo pięciokrotnej przewagi wroga. Niech nie będzie łatwo, niech każdy się zastanowi dziesięć razy zanim stworzy kogoś z dowództwa.
Moim zdaniem takie rozwiązanie sprawiłoby, że z jednej strony - nie będzie na forum samych szeregowców (a tak by było, gdyby pozwolić graczom zaczynać tylko od zera i wymagać od nich jakiegoś sensownego czasu i osiągnięć, by mogli piąć się dalej), a z drugiej nie będzie samych dowódców.
- Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko...
- Można. Trzeba tylko kupić dwa.
Avatar użytkownika
Mafioso
 
Posty: 103
Dołączył(a): 9 wrz 2012, o 19:05

Postprzez Mortarion » 26 lut 2016, o 19:51

Wystarczy dać ograniczenia w postaci porucznika/kapitana/majora jako maksymalnego stopnia i po sprawie. I polecam Kompanię Braci (książkę i serial), co prawda druga wojna, ale doskonale ukazuje wojnę z perspektywy grupki ludzi.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Morion » 3 mar 2016, o 10:07

Zawsze miałem ochotę na tacticsa z jakimś graficznym bajerem pokazującym połozenie postaci, walka oddziałem. Ale to w klimacie jakimś jrpgowym, najlepiej final fantasy TA xD
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Enalion » 7 mar 2016, o 19:01

Sposób prowadzenia wojny zależy, oczywiście, od samego celu i zamysłu forum. Na typowych strategach raczej oczywistą odpowiedzią jest kierowanie losami państwa. Zagrałbym na dobrze zrobionym forum w tej konwencji, o ile odpowiadałyby mi realia. Niemniej, turówki nie mają jakiegoś wielkiego grona fanów, PBFy bardziej skierowane na RTS, o ile dobrze się orientuję, też nie mają jakichś ogromnych ilości graczy. Raczej trzeba się spodziewać grona kilku czy kilkunastu zapaleńców. Z drugiej strony- w większości strategów taka liczba + sterowane przez MG kraje NPC w zupełności wystarczają.

Gra oddziałem to (jak na moje gusta) dobre połączenie roleplayingu oraz strategii. Są tutaj elementy dowodzenia (raczej pozostałbym tutaj przy normalnej mechanice) oraz normalnej gry, o ile nasz centurion też bierze udział w bitwie (a nie, jak to lubiano pod koniec średniowiecza, usadzić się wygodnie na wzgórzu i dyrygować ;) ). Rozgrywka wymagałaby jednak sporej ekspresji, zmienności, musiałyby w niej występować niespodziewane elementy- atak w niechronioną flankę czy zdrajca we własnej armii. A jeśli chcemy przy tym zachować kostki, to wymagałoby to sporej umiejętności MG. Chyba, że postawiłoby się na storytelling i odsunęło resztę wesołej kompanii na drugi plan.

Z drugiej strony myślę o forum, dajmy na to, napoleońskim. Czuję te zimne noce sprzed bitwy pod Borodino, później coraz mroźniejszy październik 1812 roku, potem jeszcze zimniej. W końcu Jego Niskość zarządza odwrót. Nasza postać, jeden z wielu oficerów niższej rangi, siedzi przy z trudem odpalonym ognisku i próbuje choć odrobinę podnieść morale swoich podwładnych, rozpaczliwie próbujących pożreć jednego z ich koni. Ewentualnie sznurówki czy inne niezbyt pożywne ostatki. Chwilę później wszyscy zrywają się na równe nogi- Rosjanie dogonili tyły armii.
Choć tutaj gra wyszłaby prawdopodobnie na coś bardziej emocjonalnego niż bojowego. Ale, na dyrektoriat, to byłoby genialne.

Walka jednostką jakoś specjalnie mnie nie pociąga. Forum mogłoby za bardzo skupić się na strzelaniu, a całkowicie pominąć inne aspekty bohatera. Mnie by nie kupiło, choć, jak sądzę, znalazłoby swoich graczy (na pewno więcej niż przy strategu).

___

O mechanice już napomniałem. W państwie musi być. Musi koniecznie. Wielu graczy zarzucałoby Mistrzowi znęcanie się, posiadanie pupili, chęć zniszczenia własnego forum et cetera (z doświadczenia xD). Zdecydowanie łagodniej reagują na wyroki z uzasadnieniem, np. "tutaj wypadło wam -15, za decyzję X dostaliście +1, a następna flanka przeciwnika o wyniku Y zabrała wam kolejne 15 punktów". Umożliwia to też zapewnienie większej obiektywności, szczególnie przy pojedynkach gracz versus gracz.

W oddziale już się rozpisałem przy moich dziewiętnastowiecznych fetyszach. O ile gra nie skupia się na przeżyciach wewnętrznych i przygodach postaci i jej podwładnych, to zalecałbym pozostawienie kostek.

Przy grze jednostką storytelling ma najwięcej sensu, jednak dalej gracze mogliby mieć do niego zastrzeżenia. "Bo jak to tak, że już drugi raz chybiłem?". Chociaż przy dobrze poprowadzonej narracji nie miałbym żadnych przeciwwskazań.

___

Do drugiego posta Maf- to chyba byłoby najlepsze wyjście. Zablokowanie graczom najwyższych szczebli ma sens, tak samo jak sens ma pozwolenie im rozpoczęcia z jakiegoś pułapu, a niekoniecznie od samego dołu.

Się rozpisałem. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Enalion
 
Posty: 57
Dołączył(a): 7 cze 2013, o 20:11
Numer GG: 43977842


Powrót do Dyskusje

cron