przez Chromy » 9 lis 2015, o 03:08
Ogólnie może tą kwestie pominąłem, ale w ogóle nie poruszyliśmy kwestii artykułu, który był jakby początkiem całego zamieszania. Zadajmy sobie pytanie czy sam artykuł był już jakimś obiektem, który w jakiś sposób naruszał jakieś takie moralne zasady działające w społeczeństwie. Czy w jakiś sposób uderzał persolnalnie w godność osób znajdujących się na granicy? Czy prezentował opinie mijającą się z prawdą? Czy był zredagowany przecząc etyce dziennikarskiej? Myślę, że na wszystkie te pytania można byłoby odpowiedzieć "Nie, nic takiego nie występowało". A wątpię czy na życzenia poszczególnych osób (jeśli wszak nie ma innych powodów), jest jakaś podstawa prawna do tego by trzeba było usuwać takie artykuły. To nie była krytyka, która nie mieściła się w ramach dobrego wychowania i zachowania kultury słownej. Gdyby dochodziło do takich sytuacji zawsze, żylibyśmy w świecie paradoksów. To jest jakby pierwszy powód strona medalu, dlaczego ta decyzja była nieprzemyślana, choć łatwa i szybka. To w kwestii obrony samego artykułu. Nawet jeśli miałby być dostępny formie bez komentarzy. Myślę, że nadal powinien być od dostępny dla wszystkich uzytkowników. Ogólnie to w sumie smutne, ale niestety widać w tym słabość portalu, który nie portafi obronić swoich redaktorów i posiłkuje się zdaniem i interesem trzecich osób.
Sam nadmienie, że sądzę jednak każdy ma prawo do posiadania własnych poglądów i dzielenia się nimi, o ile w wyraźny sposób nie naruszają godności innej osoby, nie są to pomówienia czy z niesławienia.
Ogólnie nie będę się posiłkował tym jak są skonstruawane przepisy na dany temat, będę posiłkować się tym co jest ich podstawą czyli moralność. Nie sądzę, że prawo autorstwa danego postu nie przynależy jego autorowi. Są to przecież prawa niezbywalne w jakikolwiek sposób. Wiemy też, że publikując post administrator nie jest zobowiązany do wiecznej publikacji owego postu. Jednak zmianę jego zawartości przez inną osobą uznałbym w większosći wypadków za coś niemoralnego, byłoby to podszycie pod tożsamość danej osoby, dopuszczam jedynie jakiś rodzaj cenzury wulgaryzmów. Wątpie też, żeby administrator mógł przypisać sobie autorstwo danego posta. Stąd adm nie może dysponować komentarzami i opiniami w każdy sposób.
Zasłanianie się prośbami administracji Granicy, wydaje mi się słabą wymówką. To tak jakbym poprosił Was o to, żebyście skasowali posty z tego tematu, bo dajecie komentarze, które uważam za nieprawdziwe. Czemu jakiś inny czytelnik waszego portalu miałby mieć, większe prawa ode mnie? Oczywiście jeśli chcemy być uczciwi. Podobną prośbę mógłbym zastosować do dowolnego artykułu, więc jeśli jesteście konsekwentni w swojej polityce powinniście zaakceptować tą prośbę. Wydaje mi się jednak, że tego nie zrobicie, bo prowadziłoby do paradoksu.
Chce przez to po prostu powiedzieć, że prawo co do wyświetlania postów, które zostały napisane przez użytkowników, redaktorów VL nie należą do administracji Granicy tylko do administracji VL. To w kompetencji VL jest dbanie o ich treść jednak o ile nie łamią one żadnych norm nie widzę, żeby VL miało jakiś interes w tym żeby je kasować. Jak już wspomniałem wyżej, były tam materiały moim zdaniem cenne, miejsce dyskusji, a nawet i jakaś twórczość (wierszyki/fraszki) szkoda by było to zaprzepaścić dla paru jakiś niekulturalnych gości, których to właśnie powinno się ukarać.

- Czy administrator może się mylić?