
Era Świtu
Najstarsze zapiski historii Westeros sięgają czasów Ery Świtu. Mieszkańcami kontynentu był wówczas lud, zwany Dziećmi Lasu. Dziś już nikt nie pamięta Małego Ludu. Opowieści o ludziach lasu włożono między bajki, mity. Starzy ludzie powiadają, że nie wznosili oni miast. Żyli w kontakcie z naturą w głębi pradawnych puszcz, w drewnianych osadach na bagnach, jeziorach i drzewach. Nie znali żelaza. Broń wykonywali z czarnej rudy nieznanego metalu, nazwanego tysiące lat później smoczym szkłem. Najbardziej nieprawdopodobne opowieści o Dzieciach Lasu traktują o ich domniemanych magicznych mocach wpływania na naturę. O zielonym wzroku, czardrzewach i potędze Starych Bogów.
Pierwsi Ludzie przybyli przez przesmyk łączący wówczas Westeros ze wschodnim kontynentem. Rozpoczęła się wówczas krwawa ekspansja. Pierwsi Ludzie walczyli bronią z brązu kruszącą z łatwością smocze szkło i broniącą ich ciała przed strzałami Dzieci Lasu. Wkrótce pod topór poszły lasy, a także święte czardrzewa. Wojna z leśnym ludem trwała kolejne dwa tysiące lat. Dzieci lasu swoją magią zniszczyły przesmyk prowadzący na wschód i zaprzestano wojny. Podpisano Pakt. Obydwa ludy przyrzekły żyć obok siebie w pokoju. Pierwsi Ludzie zaprzestali wycinania czardrzew i z czasem przyjęli wiarę w Starych Bogów.
Era Herosów
Tak rozpoczęła się Era Herosów, trwająca obecnie. Powstały królestwa Pierwszych Ludzi i ukształtowała się część zwyczajów, które – jak święte prawo gościnności i tradycja, że wydający wyrok wykonuje go własnoręcznie – przetrwały w różnym stopniu aż do obecnych czasów. Wówczas też, w czasie tak zwanej Długiej Nocy, czyli trwającej całe pokolenie zimy, założonym przez ludzi królestwom zagrozili Inni, zwani też Białymi Wędrowcami. Okrutne, tajemnicze istoty przybyły z mroźnej północy i mimo wspólnego oporu Pierwszych Ludzi i Dzieci Lasu, zepchnęły ich daleko na południe. Nadejście Innych zwiastowało zawsze przejmujące zimno, a zabici przez nich ludzie powstawali jako upiory o błękitnych oczach. Długą Noc zakończył Azor Ahai przepędzając na daleką północ tajemniczych Białych Wędrowców. Pierwszy z rodu Starków Brandon Budowniczy wzniósł monumentalny mur broniący ludzkich krain po dziś dzień.
Wkrótce w Dolinie Arrynów pojawili się nowi przybysze. Wysokie, jasnowłose, dumne i wojownicze plemię Andalów. Andalowie dzierżąc żelazne oręża z łatwością podbijali krainę Westeros. Przywieźli ze sobą własną wiarę, wiarę w Siedmiu Bogów. W niedługim czasie pod naporem Andalów padło całe południe Westeros. Dzieci Lasu zniknęły w głębi północnych puszcz, a Andalowie spalili ostatnie czardrzewa na południu...
Czasy obecne
Westeros wciąż jest podzielone pomiędzy dziesiątki pomniejszych samozwańczych władców i zwaśnione rody, których dzieje sięgają przybyciu pierwszych ludzi do Westeros. To Tobie Lordzie przyjdzie zjednoczyć krainę przed nadciągającym złem. Wszystkie cztery wiatry snują pieśni o nadciągającej z południapożodze piekielnych ogni. Ogni palących tak samo ludzi północy, jak i południa. Palących czardrzewa i septy. Na niebie widziano znaki. Przerażające sylwetki na tle nocnego nieba. Sylwetki wielkich ptaków zionących ogniem. Sylwetki zwiastunów nadchodzącego zła, zła i szaleństwa...
Realia
Obecnie w Westeros trwa okres krwawych wojen i wypraw łupieżczych. Na kontynencie wrze. Północ walczy z Południem, Pierwsi Ludzi z Andalami, a Żelazni Ludzie łupią, palą i gwałcą gdzie się da, co się da i kogo się da. Na domiar złego umacniają się więzi krwi wśród plemion. Powstają rody. Ich głowy każą tytułować się Książętami, Władcami, Panami... Królami. Pewien stary mądry człowiek rzekł, że na Westeros spadła Plaga Samozwańczych Królów. Cóż, Samozwańczy Królowie są przekonani o swoim wielkim posłannictwie i nie przepadają za ludźmi, którzy kwestionują ich władzę. Starzec stał się podobno krótszy o głowę, jego zwłoki zalegają gdzieś pod stertą łajna i próchniczej ziemi użyźniając "królewskie ziemie", które wykarmią kolejną spragnioną wojny i popychaną przez chore ambicje swojego Pana armie...
Pomimo rzezi, która przetacza się przez kontynent niektóre rody nawiązują współprace handlową. jest to najczęściej handel barterowy, towar za towar. Jednakże Andalowie przynieśli ze sobą jeszcze jedną plagę, monety. Od ich przybycia to ilość tego błyszczącego i nieprzydatnego kruszcu obrabianego do postaci okrągłych talarków jest wyznacznikiem statusu i siły każdego władcy. Kto ma złoto, ten ma władzę. Wielu uważało tę maksymę za świętą i na całej długości kontynentu poczęto bić monety z wizerunkami lokalnych "Władców". Pomimo wielkiej różnorodności monet i znaków na ich rewersach wszystkie są mniej więcej tak samo podłego stopu. Złoto, cyna, trochę miedzi i innych poślednich rud. Każdy władca oszukuje, by być bogatszym, silniejszym, dlatego nikt nie patrzy już na rewersy monet. Moneta to moneta, czysty zysk.
Ankieta ma mi pomóc w orientacyjnym ustaleniu pewnych spraw technicznych na forum jak np. wymiary herbów rodów na głównej (działy), czy też liczba terytoriów na mapie (obecnie ~52). Dlatego za głosy w ankiecie będę wysoce wdzięczny. Niezdecydowani niech poczekają na dalsze newsy 



