Dead Space

Postprzez Neuo » 18 sie 2015, o 23:08

Obrazek

Zapamiętajcie, śmierć jest jedynie początkiem.

Ludzie od dziejów wykorzystywali bogactwa natury Ziemi, jednakże w pewnym momencie populacja ludzka osiągnęła poziom, który był niezwykle niebezpieczny dla dalszego przetrwania. Przy tak dużym zapotrzebowaniu na energię, wodę, żywność i wiele innych materiałów niezbędnych do życia w ówczesnym świecie, człowiek został zmuszony do eksploracji wszechświata.
Tak więc stworzono ogromne statki, zwane planeto - łamaczami. Ich głównym zadaniem było wyszukiwanie ciał niebieskich bogatych w surowce mineralne. Po tzw. zakotwiczeniu grawitacyjnym cała platforma potrafiła wyszarpywać niewyobrażalnie wielkie kawałki planet, z których potem pozyskiwano najcenniejsze minerały. Dzięki zaawansowanej technologii, transport materiałów był niezwykle łatwy, a przede wszystkim szybki.
Przez wiele lat wydawać mogło się, że widmo katastrofy przeludnienia, a co się z tym wiązało - śmierci ludzkość było zażegnane. Nic bardziej mylnego. Któż tak naprawdę wie co skrywa za najciemniejszymi zakamarkami mroczny wszechświat?
W 2130 roku rozpoczęto misję na planecie Aegis VII w systemie Cygnus. Sondy, które przeprowadziły tam badania przesłały bardzo obiecujące wyniki. Od chwili uzyskania tychże informacji rząd na Ziemi postanowił wysłać tam jeden z najnowocześniejszych krakerów. Był to USG Ishimura. Załoga liczyła ponad dwa tysiące osób o najróżniejszych umiejętnościach. Oprócz kompleksu wydobywczego, znajdowało się tam także laboratorium badawcze. Po dotarciu na orbitę Aegis, dokonaniu wszystkich niezbędnych procedur i innych niezbędnych napraw po długo odbytej podróży, rozpoczęto zakotwiczenie grawitacyjne.
Minęło kilka godzin. Pierwsze surowce znajdowały się już na Ishimurze. Wtedy także odnotowano pierwsze nietypowe zachowania wśród załogi. Halucynacje, ogólne otępienie, agresja, bóle głowy, a nawet myśli samobójcze. Dowództwo nakazało ściśle zbadać chorą część załogi, jednak naukowcy byli bezradni. Nie potrafili odnaleźć żadnej przyczyny.
Po kolejnej godzinie w doku wydobywczym odkryto nieznaną dotąd strukturę. Górnicy patrzyli na nią z niedowierzaniem. Była ogromna, ciemna, poskręcana, jej części pnęły się ku górze niczym liany na drzewie, zaś zakończenia jakby się ostrzyły. Będąc w jej pobliżu wcześniej wymienione objawy nasilały się, kilku inżynierów i naukowców badających nieznaną rzecz popełniło samobójstwa. Czarny Znak, jak później go nazwano, stwierdzono, że jest starożytnym artefaktem nieznanego pochodzenia. Przypuszczano, że został stworzony przez pozaziemską cywilizację.
W odizolowanym laboratorium odkryto w zwłokach nieznany dotąd szczep DNA. Jak się potem okazało, był to wirus. Co najdziwniejsze, zarażał tylko i wyłącznie martwe tkanki. Wszyscy oficerowie zostali poinformowani o tym poważnym incydencie, jednak aby nie siać paniki, dla załogi panowała powszechna dezinformacja.
Czas grał na niekorzyść. Na statku pojawiły się biologiczne, oddychające tlenem struktury, co powodowało zanieczyszczenie powietrza. Odkryto coś... Coś potwornie mrocznego. Martwe ciała dosłownie zmartwychwstały. Problemem był jednak fakt, że te istoty nie były już ludźmi. Wyrastały z nich długie, ostre kończyny, którymi rozszarpywano pozostałą część żywej załogi. Co najciekawsze, jak je później nazwano, Nekromorfy, nie zjadały ofiar. Dzięki czemu ciągłość ich gatunku na krakerze została uratowana.
Na nic nie zdawały się pociski w głowę czy korpus, cały personel był bezradny. W ciągu kolejnej godziny większość załogi była zmutowana. Pozostali żywi sprzeczali się nad uruchomieniem autodestrukcji Ishimury, doszło do rękoczynów, później usłyszano strzały... Istny chaos, ludzie nie potrafili nad sobą zapanować.
Wkrótce potem planeto - łamacz dotarł na Ziemię. Skażenie po tygodniu rozprzestrzeniło się na całym globie. Środowisko sprzyjało rozwoju nowych mutantów, człowiek wymierał. Pozostali przy życiu desperaci, którzy uratowali skrawek dawnej megametropolii, stworzyli farmy, mieszkania, specjalne pole energetyczne, które chroniło przed skażonym powietrzem, jednak nie przed samymi nekromorfami i przede wszystkim Znakiem. Granice miasta nadal pozostawały pod ciągłymi napadami. Życie na Ziemi już nigdy nie było takie same jak kiedyś.

Uczyń nas jednością!



Przede wszystkim, witam. Jest to mój pierwszy post na tym forum, nie miałem jeszcze przyjemności się przywitać.

Do rzeczy.
Od dłuższego czasu rozmyślałem czy w ogóle jest sens tworzenia gry tekstowej na podstawie fabuły serii Dead Space, ale doszedłem do wniosku, że spróbuję. W końcu, nic przecież nie tracę, prawda? I choć dawno nie zajmowałem się PBFami, pisaniem, tworzeniem, tak postanowiłem w końcu coś zrobić. Mam pewne doświadczenie i choć nigdy mi się nie udało dokończyć projektów całkowicie, tak teraz mam nadzieję, że jednak coś z tego będzie.
Całość uniwersum jest oczywiście zmodyfikowana, lubię dodawać coś od siebie, inspirować się pomysłami innych i tworzyć z nich własne koncepcje.
Generalnie chodzi o stworzenie post apokaliptycznego świata, w którym spryt i pewne umiejętności umożliwią nam przetrwanie. Tak, survival horror osadzony w realiach science fiction.

Przeżycie będzie jednym z głównych zadań graczy. Nie lubię cyferek i skomplikowanych mechanik gier, więc będzie to raczej czysty storytelling (im więcej opiszesz, tym lepiej dla Ciebie), dlatego przesiadując cały dzień w barze i robiąc pierdoły, długo nie pożyjemy. Przez rozwijanie swojej postaci, nabieranie umiejętności, uczestniczenie w ważnych wydarzeniach pozwoli na dłuższą rozgrywkę.
Chcę dać użytkownikom czysty świat, na który będą mieli ogromny wpływ. Kto wie, może swoją decyzją nawet zniszczą ostatni zalążek ludzkości? Nie obawiam się tego. Nie lubię jedno liniowej fabuły i ograniczeń i wydaje mi się, że Wy także.
Najlepszym wątkiem i tak wydają mi się tutaj halucynacje, które zamierzam wykorzystać. Nierozróżnianie fikcji od rzeczywistości, istne świrowanie w tematach, ale! Ale te halucynacje również będą miały wpływ na uniwersum, decyzje w nich podjęte, kto wie? Może ujrzą światło w przyszłości. Pamiętajcie, że są wywoływane przez Czarny Znak, więc są w pewnym sensie realne. Znak jest obiektem żywym, który rozprzestrzenił wirus, potem zaś powstały nekromorfy.
Ostatnie miasto nie jest przyjaznym miejscem, jak mogłoby się wydawać. Brakuje żywności i materiałów, zniszczone konstrukcje a czasami i nawet smród na ulicach. Ludzie w nim mieszkający także nie są zobowiązani do miłego nastawienia, należy ufać jedynie sobie. Pole energetyczne co prawda chroni przed samym skażeniem, ale nie przed siłą Znaku, więc jak sami widzicie, nie będzie łatwo, ale przecież o to właśnie chodzi w survivalu.
Jeśli chodzi o nekromorfy. Istnieje wiele odmian tych potworów, jedne są powolne, ale zadają duże obrażenia. Drugie szybkie, ale papierowe. Kontroluje je artefakt, w pewnym sensie nakazuje zabijać, aby zaraza mogła się rozprzestrzeniać.
Jeśli chodzi o wielkość świata, będzie wcześniej wymienione miasto. Będzie ono nie za małe, ani też za duże, oprócz tego częściowo będą udostępnione lokacje pozostałych miejsc na Ziemi.

Sami widzicie, jest to dopiero zalążek fabuły, dlatego czekam na komentarze. Nie jestem jakimś wybitnie utalentowanym "pisarzem", dlatego spodziewam się krytyki nt. tesktów fabularnych, który jeden już widzieliście, a kolejne będą z czasem ukazywał. Jestem amatorem, który przez swoją chorą wyobraźnię chce zrobić ciekawego PBFa. Podoba Wam się to? Mam w głowie pełno pomysłów, nad dalszymi cały czas rozmyślam, ale nadal nie wiem czy jest sens tworzenia czegoś co mogłoby większości nie odpowiadać. Jeśli macie jakiekolwiek pytania lub wątpliwości, pomysły, kierujcie je tutaj. Wiem, że na tę chwilę musicie się domyślać w ogóle o co w tym chodzi i tak dalej, ale wszystko będzie wyjaśniane w powstającym Leksykonie. Dlatego nie bójcie się pytać. Zachęcam do dyskusji. :)



Obrazek
Neuo
 
Posty: 1
Dołączył(a): 18 sie 2015, o 23:00

Postprzez Mortarion » 19 sie 2015, o 07:01

survival horror osadzony w realiach science fiction

Obejrzałem jedną czy dwie kreskówki Dead Space i to mi wystarczy, by powiedzieć, że pomysł na forum nie jest trafiony. Dla mnie, czyli laika który ma baaaardzo blade pojęcie o tej grze, przeniesienie akcji z zimnego kosmosu na planetę, i to w dodatku do jakiegoś miasta, to idiotyzm. Dlaczego nie stacja kosmiczna? Asteroida? Statek górniczy właśnie? Czemu miasto, które praktycznie z miejsca upodabnia to forum to pierwszego z brzegu forum o żywych trupach?
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh


Powrót do Zarchiwizowane zapowiedzi

cron