Stara Whiskey

Postprzez NibiNibi » 14 wrz 2012, o 20:51

jeżeli chodzi o walki to oczywiste dopuszczalne są te przy użyciu broni palnej, te na pięści, przy użyciu broni białej (głównie noży), pałek, pogrzebaczy, butelek i tulipanów. Raz było nawet, ze ktoś walczył nogą od stołu. Gracze maja zupełną dowolność.

Jedno mnie zakuło w recenzji - to, ze niby przeważają wątki osobiste postaci. Nie mogę się z tym zgodzić jako osoba odpowiadająca za fabułę. Mieliśmy napad na bank, pociąg, na dyliżanse, porwanie, trzy morderstwa, które miały wpływ na ogólną fabułę i to co dzieje się w miasteczku. Ja jestem zdania, ze o ile wątki osobiste postaci są wplatane w to co dzieje się w głównej fabule może ich być wiele. Nie jest to dla mnie w żaden sposób rozwiązanie "seconlife'woe" gdyż gdy tworzę rpg opierające się na życiu w miasteczku to muszą być widoczne wątki mieszkańców, ich rodziny, romanse, kłopoty praca - musi to jednak być prowadzone z uwzględnieniem głównej fabuły.
I to gracze tworzą.

A co do przekleństw w postach - cóż, Dziki zachód, tam się poprawnie nie mówiło!
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez Piórko Feniksa » 14 wrz 2012, o 23:18

Hm, widzisz Nibi ja już mam spaczenie po Hellgates i to chyba spore. Mierze poniekąd miarę fabuły po ilości misji i jak najmniejszych związków obyczajowych postaci. Wiadomo, że jak w miasteczku będzie rozgrywała się jakaś ważna uroczystość to w trakcie niej spotykają się postacie i rozmawiają ze sobą, nawiązują jakieś kontakty. Niemnie jak sama piszesz, w samym trzonie fabuły kierujesz się nieco na życie postaci. Nie neguję tego, niemniej ja już jestem "wychowana" nieco inaczej. Wątki osobiste postaci zostają zepchnięte na drugi plan, a pierwszeństwo ma dla mnie misja i to co ma z niej wynikać. Po prostu takie zboczenie z HG, które pewnie mi nie minie prędko.

A co do słownictwa zaś, nadal zastanawiam się czy słowa na k, s czy ch powszechnie używane za wulgaryzmy były już znane coś około 100 lat temu. Czy Dziki Zachód nie miał specjalnych zwrotów, sloganów, którymi posługiwali się mieszkańcy tamtego okresu?
Piórko Feniksa
 

Postprzez NibiNibi » 14 wrz 2012, o 23:30

z tego co wiem, tak, te słowa wtedy funkcjonowały powszechnie.

Ja swoją fabułę konstruuję w pewnym schemacie:
większy wątek (napad na bank) ---> wątki w miasteczku po napdzie/intryga/szukanie przestępcy---> znowu boom, napad na pociąg ---> wątki ludzi po napadzie, dalsze szukanie przestępcy ---> obława ---> wątki po zabójstwie bandyty (który miał wiele wspólnego z innymi postaciami).
W tym czasie prowadzę jeszcze mniejsze "kłesty" dla pojedynczych postaci, np. kradzieże, pobicia, jakie pojedynki, szukanie skarbu, zaginionych osób. Ale tez czasem muszę dać odpocząć ludziom od większych misji, by mogli najzwyczajniej w świecie porozwijać swoje charaktery postaci poprzez pisanie z innymi w wątkach osobistych.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez Piórko Feniksa » 14 wrz 2012, o 23:32

Konstrukcja jak najbardziej prawidłowa. Tylko czemu w wydarzeniach fabularnych tak wiele miejsca poświęcono sprawom poszczególnych bohaterów? Czytając je miałam wrażenie, że skrót wydarzeń fabularnych to jest takie zbiorowisko ploteczek i sensacyjek.
To w sumie również mogło mnie zmylić jeśli chodzi o ocenę wydarzeń.
Piórko Feniksa
 

Postprzez NibiNibi » 14 wrz 2012, o 23:38

mogło cię zmylić to, że zaznaczam imiona i nazwiska postaci. Jednak nie uważam bym tam dawała ploteczki. Piszę o napadach i ważnych wydarzeniach, wykonanych zadaniach. Jest opis napadu i na bank i na pociąg czy poszukiwanie skarbu, co raczej nie może być chyba plotką! Jest napisane o obławie, o poszukiwaniu bandyty w Nowym Meksyku...
Zaznaczam kto gdzie i jak by inni gracze wiedzieli co jakaś postać osiągnęła i brała udział.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez Vasemir » 15 wrz 2012, o 00:05

A co do słownictwa zaś, nadal zastanawiam się czy słowa na k, s czy ch powszechnie używane za wulgaryzmy były już znane coś około 100 lat temu. Czy Dziki Zachód nie miał specjalnych zwrotów, sloganów, którymi posługiwali się mieszkańcy tamtego okresu?

Pierzasta, a co, jeśli nawet mieli? Gracze żyją teraz, a nie 100 lat temu i korzystają ze zwrotów, które umożliwiają im dokładne przekazanie informacji. Już na innym, a dużym i prosperującym, PBFie widziałem cały długi poradnik "jak się powinno przeklinać", bo przecież w Średniowieczu (klimat gry - fantasy) nie rzucało się "kurwami". Nie gram i pewnie w najbliższym czasie na OW nie zagram, ale jakoś bardziej mi pasuje wizja banity, który rzuci emocjonalne "wypierdalaj, suczysynu" do wymuszonego kompana, niż, powiedzmy, że bardziej odpowiednio, powie "niech Cię kule biją!".
Vasemir
 

Postprzez Mortarion » 15 wrz 2012, o 09:58

zastanawiam się czy słowa na k, s czy ch powszechnie używane za wulgaryzmy były już znane coś około 100 lat temu. Czy Dziki Zachód nie miał specjalnych zwrotów, sloganów, którymi posługiwali się mieszkańcy tamtego okresu?

Obejrzyj Deadwood. Poznasz jedno nowe określenie - po angielsku brzmi ono cocksucker - przeplatane kurwami, chujami, cipami, skurwysynami i resztą menażerii. Oczywiście można używać słów typu "psia jucha", ale wyobraź sobie Clinta Eastwooda, z cygarem w mordzie, jak cedzi przez zaciśnięte zęby "ty draniu, psia jucha, zrobię ci krzywdę". Znacznie lepiej brzmi "masz wpierdol bękarcie" czy choćby "zginiesz chuju".
Nie przesadzajmy no, Dziki Zachód to nie londyńskie czy francuskie salony, gdzie język był delikatny i łagodny. To miejsce, gdzie ludzie śmierdzieli, byli spoceni, zarośnięci i mieli w rzyci wszystko, bo chcieli wydobyć złoto, napić się i zaliczyć panienkę w burdelu, modląc się by nie zarazić się jakimś choróbskiem.

Tylko czemu w wydarzeniach fabularnych tak wiele miejsca poświęcono sprawom poszczególnych bohaterów?

A to źle? Na Hellgates cały wątek kradzieży i lotniska kręcił się wyłącznie wokół Santii, bo to była jej prywatna sprawa. W metrze i później w Sutton wszystko kręciło się wokół Aleister, Kosy i Kennetha (npc). Jeśli na OW będą informacje typu John Smith zdradził Mary Sue, a Mary Sue puściła się z czarnoskórym Waldo, wtedy można dyskutować o problemie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Piórko Feniksa » 15 wrz 2012, o 23:19

Co do wypowiedzi Nibi, masz rację. Taki zabieg jest dość często stosowany w tzw. prasie tabloidowej, co powoduje, że uwaga czytelnika jest ściągana właśnie na ten wyboldowany fragment. Tak więc może warto pomyśleć o uniknięciu takiej pomyłki? A może po prostu trafiliście na osobę postrzegającą wszystko inaczej? :roll:

Co zaś do słownictwa. Tak, macie chłopaki rację. Wiadomo, że jakby na pbfie fantasy ktoś zaczął mówić językiem rodem z Sienkiewicza z "Krzyżaków" pewnie zostałby niezrozumiany. I tutaj nasuwa mi się właśnie pytanie jak bardzo język na pbfie historycznym powinien odzwierciedlać realia danej epoki. Niemniej to już jest rozmowa na inny temat ;)
Piórko Feniksa
 

Postprzez Mortarion » 16 wrz 2012, o 10:11

nasuwa mi się właśnie pytanie jak bardzo język na pbfie historycznym powinien odzwierciedlać realia danej epoki. Niemniej to już jest rozmowa na inny temat

W temacie o cenzurze chyba się na ten temat wypowiedziałem. Powtórzę - zależy to od postaci i od samego pbfa. Załóż więc temat śmiało, będzie dyskusja.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez NibiNibi » 17 wrz 2012, o 17:00

A ja się teraz wtrącę tak nie dotykając tematu recenzji!

Poszukujemy na forum osób, które chętnie stworzą postać weterynarza lub kogoś, kto wkręci się do gangu Javiera Buendii!
Więcej informacji w tym temacie: http://oldwhiskey.my-rpg.com/t346-poszukujemy-postaci

Jest też wolna do przejęcia postać kowala. Info tutaj: http://oldwhiskey.my-rpg.com/t77-postacie-fabularne
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez Vena » 19 wrz 2012, o 22:54

Nibi, jako Adminka podaj mi dwa mocne zdania dlaczego warto się do was zapisać. Czaję się na wasze forum już od początku jego istnienia i kurcze, końca tego czajenia się nie widać, a nie chcę żeby okazja na dobrą grę śmignęła mi przed nosem. Kopa proszę... silnego. W tyłek na zapęd.

PS: Ta osoba od wkręcenia się w gang jeszcze wolna?
Avatar użytkownika
Vena
 
Posty: 32
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 10:56

Postprzez Wiess » 19 wrz 2012, o 23:15

Także się zastanawiam nad udziałem w Twojej grze, NibiNibi. Swego czasu miałem postać rdzennego Amerykanina na forum The Barrel Town, kiedy jeszcze istniało, może zrobię jego syna 30 lat po akcji z poprzedniego PBF-a. Mam już jakieś wstępne plany co do postaci. Późny, bo późny, ale jednak western i na bandę Geronima lub jemu podobnych można się jeszcze natknąć, więc chyba się zapiszę. BTW: zielarza/aptekarza nie potrzebujecie?

Quo es - fuimus, quo sumus - fueris

So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You?ll be better when you?re worse
You must die to live forever

Jim Steinman


Nie rozmawiajcie z debilami. BANUJCIE ich!

Obrazek
Avatar użytkownika
Wiess
 
Posty: 21
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 21:45
Lokalizacja: ciemność woła, ciemność...

Postprzez NibiNibi » 20 wrz 2012, o 09:53

Dobrze, podam wam powody, dla których warto u nas grać!

- Gracze i ich postaci. Naprawdę trafili nam się fajni ludzie, z dużą ilością pomysłów, którzy stworzyli ciekawych bohaterów. Nie am nudy, mamy wszystko od pyskatej dewotki, po nieśmiałą zastraszoną sierotkę, szlachetnego szeryfa, bystrego łowcę nagród, wielebnego, który zawraca zagubione owieczki... ich wątki osobiste nie ograniczają się do romansów i chędożenia się po kątach - MG ma wiele pola do popisu dając poszczególnym postaciom pomniejsze questy do wykonania, bo wie, że dana postać rozwiąże coś ciekawie. A dodatkowo, wszystkie wątki osobiste jestem w stanie wsadzić w główną fabułę!

- fabuła - tak, będę nieskromna i powiem, ze to nasz duży plus. I nie mówię tego ot tak sobie, bo tylko ja tak myślę. Dostaję sygnały od graczy, że bardzo im się podobają główne wątki fabularne, począwszy od mniejszych bójek w saloonie, skończywszy na napadzie na pociąg i porwaniach. I wszystko to jest ze sobą powiązane. Akurat teraz prowadzimy większy wątek związany z tzw "Jeźdźcem bez głowy" czy szantażem możnej ze strony okrutnych bandytów.

- Eventy - jak ktoś nie ma sił na większą fabułę a chce jednak się pobawić w towarzystwie kilku graczy nie może narzekać na brak eventów. Mieliśmy jarmark, teraz mamy przyjęcie urodzinowe dla lokalnej ranczerki. Mamy koło gospodyń domowy (sic!)- a wszystko to, bo tworzymy miasteczko, jakąś grupę społeczną, gdzie ważne są kontakty z innymi postaciami (i nie ograniczają się one do romansów, hihi)

- Musze pochwalić tutaj inne MG i powiedzieć, ze jeśli ktoś ma problem czy kłopot zawsze może zgłosić się do admina. Ja jako główny MG staram się być na forum tak czeto jak to możliwe, wiec kontakt z "władzą" jest zawsze i wszędzie ułatwiony.

No i dopowiem jeszcze, ze atmosfera na forum jest fajna, zabawna, co przekłada się na grę. To co w fabule jest na poważnie, na poważnie jest prowadzone, ale wątki komediowe też są, co jest lubiane przez graczy.

A i dajemy bardzo duże możliwości rozwoju postaci. Są nagrody, kary za questy i misje, można zdobywać kasę, punkty statystyk, jakieś inne nagrody materialne. Dostaje się sławę i rozgłos, można albo wejść na sam szczyt lub spaść z hukiem na dno.


Vena - co do członka gangu to dziś w nowy dostałam PW z takim samym pytaniem : D ale sądzę, że mogę mieć dwóch nowych bandito w szajce, nie sądzę by to był problem. Tylko przydałoby się by to była męska postać.

Wiess - o, zielarza właśnie nam brakuje. Apteki jako takiej nie ma, ale potrzebujemy kogoś kto poprowadzi stoisko zielarski na targu.
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Postprzez Wiess » 20 wrz 2012, o 22:57

Zielarz się znajdzie, ale ja myślałem o takim człowieku jak właściciel małej sieci sklepików/stoisk zielarskich ergo burżuj niższego rzędu. Oczywiście w Arizonie czy innym Nowym Meksyku zaczynałoby toto niemal od zera - sieć się rozwija, lecz na Południu niemalże nie istnieje nic poza kasą z firmy-matki. Oczywiście taki człek także czasami zasiądzie za kontuarem, ale rzadko.

Quo es - fuimus, quo sumus - fueris

So I bless you with my curse
And encourage your endeavour
You?ll be better when you?re worse
You must die to live forever

Jim Steinman


Nie rozmawiajcie z debilami. BANUJCIE ich!

Obrazek
Avatar użytkownika
Wiess
 
Posty: 21
Dołączył(a): 11 wrz 2012, o 21:45
Lokalizacja: ciemność woła, ciemność...

Postprzez NibiNibi » 20 wrz 2012, o 23:46

u nas jest tak, że wszyscy swoje interesy zaczyna się od zera, więc musiałbyś na początku się zadowolić jednym sklepem i na nim dorobić się majątku by stawiać resztę : )
Avatar użytkownika
NibiNibi
 
Posty: 188
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 15:30

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zarchiwizowane reklamy PBFów

cron