Raashtram PBF

Postprzez Drzuma » 4 lis 2015, o 09:07

UWAGA! Raashtram to świat autorski tworzony przez różne osoby - powstaje cały czas.. Nawet userzy mają na niego wpływ. Jest to tak samo forum Fantasy jak i SL, gdyż próbujemy podejść do forum tak, jakby to wszystko było prawdziwe... by jak najrealniej odgrywać postaci itd. Nie jest to jednak ani Fantasy ani SL - po trochu. A do tego dochodzi "Inny Świat", który sprawia, że to fantasy, które znacie, różni się od Raashtram.

Obrazek
http://raashtram.roleplaylife.net/

    Zasiądź wędrowcze w przydrożnej gospodzie. Tam przy ogniu zasiadł minstrel. Jeśliś ciekaw naszych dziejów, on z radością ci powie. Dźwięki lutni w takt talerzy, śpiewny głos, przez ciszę płynie. Oto pieśń o Dziejach Raashtram.

Graficzna zapowiedź Forum
*kliknij tutaj*


Już teraz możemy razem...


Obrazek
...pić?


________________________________________


Rozdział 1

Grudzień roku 6499 był w Utgardzie wyjątkowo chłodny i szary. Jakby wizja mającej się dopiero zdarzyć tragedii już wtedy opadła na tamtejsze ziemie. I chociaż ojczyzna Tytanów i Atlantów nigdy nie należała do zbyt przyjaznych, ciepłych i kolorowych, to nawet jej mieszkańcy wietrzyli w tym zwiastun nieszczęścia.
Mimo tak niesprzyjającej aury to właśnie ten termin przypadł na kolejne Obrady Narodów. Miały miejsce co sto lat i zbierali się na nich władcy wszystkich ras ze swą świtą, a nawet przedstawiciele ważniejszych ugrupowań i kręgów. Rozwiązywano tam konflikty, zajmowano się szeroko zakrojoną polityką i ustanawiano nowe prawa oraz zasady. Dzięki temu od ponad czterystu lat panował pokój przerywany jedynie lekkimi kłótniami i spięciami.
W tym roku przedstawiciele wszelkich nacji przybyli niezwykle tłumnie. Wszystkiemu towarzyszyły uroczystości pożegnalne w ich stolicach, a także wielki festyn na powitanie tak ważnych osobistości, urządzany przez Atlantów. Tytani zajmowali się utrzymaniem porządku i zachowania stosunków neutralnych między gośćmi, a nadawali się do tego wręcz idealnie. Zwłaszcza że ów Straż Obradową wybierał nie kto inny jak stary ork imieniem Gunag Zargulg. Ów stary, acz szanowany przez wojaków całego Raashtram ork był uczniem poprzedniego Dowódcy Straży Obrad i od dziecka szykował się do tych właśnie wydarzeń. Miał już doświadczenie, ale z racji wieku musiał przejść do stanu spoczynku i wysłać swego zastępcę, podczas gdy sam wrócił do wioski. Ta decyzja uratowała mu życie. Jednak to, co działo się dalej, najlepiej oddadzą jego własne słowa:
"Siedziałem na pieńku przed chatą i grzałem się przy ogniu. Wraz z dziećmi, kobietami i starszyzną podziwialiśmy z oddali światła i tłumy, które okalały Fortecę. Aż wtem oślepiający blask rozlał się z jej wnętrza i stworzył wielką kopułę nieprzeniknionej jasności wokół niej. Nie wiem, jak inaczej to nazwać, bo oślepiony odwróciłem wzrok. Kiedy znów zwróciłem oczy w stronę fortecy… Bogowie. Nie da się opisać tego, co ujrzałem. Miejsce tętniące życiem było z niego ogołocone. Płomienie niemal wszędzie, sypiące się gruzy, pękająca ziemia… Wielkie pola trupów. Widać to było nawet z daleka. Jednak wiecie, co zmroziło nam krew? Wyrwa. Wyrwa w niebie nad Fortecą. Niewielka, ale jednak tam była. W kolorze przegniłej żółci i toksycznej zieleni emanowała jakby życiem. Wyglądało to tak, jakby ktoś wybił niewielką dziurę w powietrzu. Potem ryk przeradzający się w pisk. I cisza. Długa, przerażająca cisza, którą następnie zagłuszyły krzyki, płacz i lament. Straciliśmy tamtego dnia wielu ojców, synów i mężów. Nie tylko my. Wszystkie rasy Raashtram straciły wielu bliskich i ważnych pobratymców. Mimo to... Niech dziękują swym bogom, że nie widzieli tego, co my."
Sprawozdanie orka i jego współplemieńców były jedynymi informacjami, jakie wszystkie narody otrzymały. Nikt więcej nie przeżył ów zdarzenia, ani też nie widział go z dość bliska. Owszem byli jacyś kupcy, wędrowcy, myśliwi… Jednak nikt nie widział tego tak dokładnie. Próbowano badać same ruiny, ale nikt nie wrócił, a niektórzy nawet nie dali rady tam wejść. Oznaczałoby to bowiem kroczenie po trupach. Tak, więc Szarą Fortecę pozostawiono samej sobie i uznano ją za miejsce przeklęte.
Dodatkowy cios przyjęli na siebie Atlanci, których królestwo leżało tuż obok miejsca eksplozji. Konstrukcje nie wytrzymały, ziemia zaczęła się otwierać, wulkany aktywować i w niecały dzień Atlantyda upadła. Na szczęście Tytani, jak i Asgardczycy zareagowali szybko i udało im się uratować Atlantów, przemieszczając ich do podwodnych ruin w Asgardzie. Tam wodna rasa odtworzył szybko swój dom.
Jednak, co dalej? Rasy pozbawione władców i innych ważnych osobników. Polityka w rozsypce. Nerwowe zerkanie i szukanie winnych. Jasnym jest, jednak, że żadna z ras nie mogła tego spowodować, bo wszyscy bardzo ucierpieli w wybuchu. Pozostało teraz otrząsnąć się i powołać nowe głowy swego ludu i przedstawicieli.


Gotowi na przygodę?
Wideo Klimatyczne

Obrazek
"The Dawn Will Come" so come with us!


________________________________________


    Moc pochodząca od kryształów, podróże przez portale, Konta NPC, wrogie lub przyjazne. Eventy mniejsze i ogólne, które posuwają fabułę do przodu i tworzą nowe Rozdziały.

    Załóż swój ród szlachecki, twórz nowe mikstury, odnajdź się w zupełnie nowym świecie...

    W tym świecie User ma ogromny wpływ na fabułę i jej rozwój, która nie jest z góry ustalona - to Wy decydujecie!

WIELE, WIELEEE MOŻLIWOŚCI!

Obrazek
Avatar użytkownika
Drzuma
 
Posty: 91
Dołączył(a): 20 mar 2013, o 13:36
Lokalizacja: Poznań
Numer GG: 38407189

Powrót do Zarchiwizowane reklamy PBFów

cron