1962.
USA odkrywa radzieckie instalacje jądrowe na Kubie. Ma miejsce kryzys kubański. Napięcie między mocarstwami rośnie, wzrasta stan zagrożenia konfliktem nuklearnym. Z dnia na dzień strach rośnie. Mocarstwa budują schrony.
1997.
Po prawie 30 latach nasila się stan zagrożenia globalną wojną atomową, mimo tego, że pod koniec lat 60. wszystko wydawało się być zażegnane. Napięcie między wciąż komunistycznym światem wschodu a mocarstwami zachodnimi nieubłaganie rośnie.
2011.
Końcowe dni III wojny światowej, ostatniej wielkiej wojny jaką widziała ludzkość. Po starej, chwalebnej cywilizacji nie zostało niemal śladu. Wszystko to co człowiekowi udało się osiągnąć przez ponad 3 tysiące lat swojej ziemskiej dominacji - przepadło. W jednej chwili. Zostało bezpowrotnie zatracone. Ostatnie resztki ludzkości schowały się w zimnowojennych schronach, głęboko pod ziemią, obserwując koniec swojego gatunku.
2060.
Skundlona i rzucona na kolana, upokorzona i zmuszona do podziemnego życia w mroku, ludzkość, czy raczej to co z niej pozostało, wychodzi na powierzchnię zdewastowanej planety z misją zjednoczenia się i odbudowania cywilizacji na nowo. Jednak nie wszyscy chcą się unifikować. Różne schrony, w zależności od wyznania czy ideologii, rozpoczynają ze sobą kolejne konflikty. Ale i tak najgroźniejszym wrogiem stał się sam świat; zmieniony, przeistoczony przez długotrwałe promieniowanie w byt, którego nikt nie jest w stanie pojąć ani w pełni zrozumieć.
Ludzkość utraciła świat, a teraz musi zapłacić cenę.
---------
Schron oparty jest luźno na pomysłach zaczerpniętych z uniwersów takich jak Stalker, Metro 2033 i Fallout. Akcja dzieje się w roku 2062 na terenach zniszczonej wojną nuklearną Rosji, głównie w okolicach Moskwy. Gracze mają do dyspozycji całkiem duży świat, w którym zależnie od schronu i frakcji panują różne zwyczaje. Jeśli chodzi o elementy surwiwalowe, głód, czy zmęczenie są tutaj bardzo istotne i wpływają na grę. Oprócz samego promieniowania, gracz spotka też na swojej drodze zmutowane zwierzęta i rośliny.




