Myślę nad rozwinięciem pomysłu w oparciu o trzy elementy:
- Frakcje - od gracza zależy jak liczną grupą zaczyna, ale w zamyśle większość gry ma się opierać o całe frakcje - małe społeczności, które będą się rozwijać. Zacznie się zapewne od jednej prostej osady, a dalej... zależy od graczy - przymierze i wspólna budowa miasta? Dążenie do oświecenia poprzez rozwój mistyczny i kulturowy albo do transcendencji na bazie techniki? Podbój i budowa imperium? Granie jako koczownicy odkrywający przedziwny świat?
- Sandbox - przy możliwie małej roli MG oparcie budowy świata na losowości. Mapa podzielona na hexy, a świat pokryty gęstą, nadnaturalną ciemności - przez wielu przybyszów ze światów gier strategicznych zwaną "mgłą wojny". W miarę eksploracji świata przez graczy ten świat byłby dopiero generowany w oparciu o tabele z możliwymi do napotkania terenami, istotami, zjawiskami, anomaliami i niezwykłościami. Możliwie mała rola MG jako jedynie "nadzorcy rzutów", by ustrzec się przed oskarżeniami i zapobiec w ogóle możliwości stronniczości.
- 100% multi-kulti - baza całego pomysłu: grasz kim chcesz; po prostu na start zrównujemy potęgę wszystkich postaci poprzez identyczną pulę punktów do rozdania. Poza tym - wolna wola! Tezeusz z Epoki Brązu czy Tadeusz z PRLu? Protossi, którzy osiedlą się w pobliżu Kreegan? Sithowie walczący z Drowami z Menzoberranzan? Bear cavalry vs Space Marines? Conan pomagający Batmanowi zbudować Nowe Gotham, ale najpierw muszą rozprawić się z Sheogorathem, którego biorą za Jokera? Gang z Mortarionowego "Zewu" handlujący z jakimiś Śmierciożercami z "Hogwart Dream"? Wielki Rój łączący Zergów z xenomorphami... Be my guest, śmiało, częstujcie się.
Wszystko na luzie, bo i inaczej sobie tego nie wyobrażam. Rozgrywka oparta o tury i ograniczoną pulę rozkazów (system sprawdzony już w innych grach), tocząca się na losowo generowanej mapie heksowej z polami ograniczonymi pojemnością (stymulacja rozwoju osad w przestrzeni - budowa zamków z podgrodziami albo kolejnych dzielnic miasta...).
Obecnie największym problemem wydaje się opracowanie przejrzystego tworzenia frakcji, by można było stworzyć zarówno małą społeczność, jak i pojedynczą jednostkę, którą można byłoby dążyć do odgrywania bóstwa.
Jakieś komentarze, pomysły, uwagi?
