Mortarion napisał(a):Tak samo gra w czasach dawniejszych. Lata dziewięćdziesiąte to idealny okres; prawdopodobieństwo, że ktoś pstryknie fotkę wampira bo ma przy sobie komórkę z kamerą full hd jest praktycznie zerowe i można to wykorzystać jako motyw bardzo fajnej sesji czy innego wątku.
Rozgrywka pewnikiem będzie miała miejsce właśnie pod koniec lat dziewięćdziesiątych, ewentualnie najdalej do 2004 roku. Będziemy mieli spore pole do popisu pod względem fabularnym. Na tej swobodzie najbardziej mi zależy.
Mortarion napisał(a):Według mnie jako npc jak najbardziej. Wilkołaki mogą sobie biegać po lasach wokoło miasta, a czarodzieje mogą mieszkać nad bibliotekami czy w muzeach, oczywiście wszystko jako jednostki, a nie armie liczące dziesiątki sztuk. To Wampir, nie cały Świat Mroku.
Wilkołaki, Czarodzieje czy ewentualnie inne postacie ze Świata Mroku raz na jakiś czas przewiną się jako NPC w jakichś mniej lub bardziej istotnych wątkach fabularnych. Na pewno ich obecność nie będzie czymś powszechnym, a kontakt z futrzakami będzie jedynie poza miastem i raczej mało który Spokrewniony będzie się pchać na pewną śmierć.
Największym dylematem wciąż jest dla mnie wybór lokacji. MalkWrath zasugerował Skandynawię. Ja nadal obstawiam tą nieszczęsną, skorumpowaną Amerykę, któreś z większych miast. Przydałaby się jakaś rzeczowa rozpiska - jaka lokacja oraz wszystkie jej zalety i minusy. Do plusów zaliczam różnorodność etniczną, a Ameryka zdaje się być najbardziej uniwersalna pod tym względem. Podoba mi się również architektura. Jest tam prawie wszystko, od sieci kanałów, opuszczonych magazynów i starych, strasznych domów po bloki mieszkalne, hotele, wieżowce i drapacze chmur, gdzie niejeden Ventrue z zadowoleniem patrzałby z góry na całe miasto. Mamy bogate dzielnice, wiecznie oświetlone serca miast, mamy sektory industrialne a także biedne dzielnice, gdzie kulkę w łeb za zegarek albo co ładniejszy wisiorek możesz się spodziewać nawet w biały dzień. Znaleźć tam można lokacje dla każdej sekty i kasty Spokrewnionych. Spokrewnieni, czy całe klany mające ze sobą na pieńku mogą tłuc się i strzelać w jakichś ciemnych uliczkach i dla policji będzie to po prostu kolejna, zwyczajna strzelanina, porachunki gangów. Tak więc w razie większych konfliktów, będzie można walczyć otwarcie, a śmiertelnicy nie będą mieli pojęcia, że obok nich toczy się wojna między wampirami. Na koniec powiem tak - mimo że Amerykańskie miasta były używane wyjątkowo często, to jestem pewien, że projekt wykonany z głową pchnie te zrobione na odwal fora w niepamięć i wszyscy będą dobrze się bawić. Ameryka oferuje jak największe pole do popisu pod względem kreatywności i ambicji Spokrewnionych. Zepsuci, skorumpowani politycy, gliniarze itp. tylko czekają żeby zrobić z nich pożytek i wykorzystać do swoich celów, jakie by one nie były.
Zastanawia mnie też, czy uda się znaleźć jakiegoś skryptera-amatora chociażby. Naprawdę dobrze by było usprawnić nieco forum i dodać chociaż kilka pierdół typowo pod PBFa.


