Bardzo ciekawy temat.
Moja opinia na temat wynagrodzenia MG, jest następująca:
-Tak, musi istnieć, jest potrzebne.
Niemniej kwestią dogadania pozostaje typ/sposób/jakość wynagrodzenia. Będę to opisywał na własnym przykładzie, na PBF gram od czasów dinozaurów, a MG jestem od czasów Cesarstwa Rzymskiego. Tak na rozśmieszenie publiki.
Kwestia otrzymania przez MG bonusów dla ich postaci graczy, to już sprawa indywidualna pomiędzy szefostwem ekipy forum, a samym MG. Osobiście wolę otrzymać coś za konkretne wydarzenia, które będą miały miejsce w życiu mojej postaci. Nagrodzenie mnie bonusami dla wewnętrznego jestestwa mojego tworu, za moją pracę MG... nie dałoby mi satysfakcji. Masz pięćset golda, masz nową moc, masz coś tam - bo jesteś MG. No nie do końca, raczej bym odmówił. Niemniej, nie jestem przeciwny łagodniejszemu traktowaniu MG, np. przy tworzeniu postaci. Pozwolić zacząć z bardziej zaawansowanym tworem, zwłaszcza, jeśli MG więcej gra, jako MG - a nie gracz. Ostatnimi czasy funkcjonuję tylko w ten sposób. Wymyślam rozgrywkę, prowadzę NPC, popycham fabułę do przodu. Moja postać gracza leży i się kurzy. Nie jest mi z tego powodu przykro, bo bardzo lubię tą funkcję, wpływ na fabułę, prowadzenie postaci gracza przez świat. Ale nie miałbym czasu poświęcić mojej postaci gracza tyle samo, co inni. Więc np. chęć rozbudowy konkretnej umiejętności mógłbym chcieć mieć skróconą w czasie.
Na bardzo fajną kwestię, zwróciła uwagę
Jass:
Dobrych MG jest na lekarstwo.
Lepiej się z tym zgodzić nie mogę. Tak, jak z resztą wypowiedzi. MG może zostać każdy, niemniej nie każdy się nadaje. Nie każdy zna określoną tematykę, w której później się porusza. Nie każdy potrafi ciekawie pisać, a nawet nie każdy MG posiada wewnętrzną potrzebę rozwoju. By pisać coraz lepiej, tworzyć coraz ciekawiej. Po prostu, nie każdy jest w tym dobry. Osobiście uważam, że winę za to najczęściej ponosi duma i niechęć do poznania czegoś nowego. W końcu jaki problem, łączyć przyjemne z pożytecznym? Skoro mam komuś MGować udzielać pierwszej pomocy osobie poszkodowanej w wypadku, to czemu by nie otworzyć google i nie zerknąć na proste procedury? Przykłady, obrazki? Sobie ułatwię zadanie, a graczowi uprzyjemnię rozgrywkę.
No i jest jeszcze to:
Rola MG jest coraz bardziej umniejszana na forach, więc trzeba jakoś docenić tych, którzy podejmują się tej funkcji zanim wymrze ona ustępując miejsca Mistrzom Gry podporządkowującym się informatorom bądź piszącym wyłącznie to co użytkownik chce przeczytać.
Osobiście preferuję nagrodę, jaką jest bycie częścią ekipy forum. Chcę móc powiedzieć, że forum jest "nasze", aniżeli "twoje" lub "jego". Jako MG, nie chcę czuć się dodatkiem, chcę być częścią tego świata, kreować go, tworzyć. Powinno to nieść za sobą odpowiednie korzyści, przede wszystkim - szacunek do pozycji. Gdy zaczynałem grę na PBFach, MG byli postrzegani, jako osoby stojące wyżej. Ja również jestem osobą stojącą wyżej, w hierarchii forum. Taka jest naturalna kolej rzeczy. Nie jest to złośliwość lub chęć wywyższania się. Jedna osoba gra, jest biorcą, a inna wszystko tworzy, dodaje elementy, rozbudowuje świat, szuka możliwości.
Mistrz Gry
Gracz
Nic smutnego oraz wrogiego. Powinno się na to składać podejście mojego przełożonego, administratora. To mówię do wszystkich adminów. Słowo waszego MG > słowo gracza. MG > gracz. Takie podejście powinniście prezentować. MG to osoba zaufana, członek ekipy forum, który zna się z adminem, mają dobry kontakt i nie zwalczają siebie wzajemnie. W razie powstania konfliktu, chcę wiedzieć, że ktoś chroni moje plecy. Że nie będzie sytuacji w której oberwę "bo tak". Bo gracz tak zadecydował. Jestem MG, stoję wyżej. Jednocześnie jestem dla gracza, tworzę mu fabułę, tworzę środowisko jego gry, pomagam mu - gdy mnie potrzebuje. Doradzam, gdy uznam to za konieczne lub chcę kierować się miłym gestem w stronę drugiej osoby. Wychodzę graczowi na przeciw, nawet przepiszę mu moce, umiejętności, dam mu poczuć - hej, jestem tutaj, jestem po Twojej stronie. Ale w hierarchii nie jesteśmy sobie równi. Ja stoję wyżej.
Zanim przejdę dalej, cytat z posta
Kratosa:
Wynagrodzenie to trudny temat, bo zależy bardzo mocno od przyjętych zasad i standardów na danym forum. Coś co można zrealizować w jednym miejscu, nie da się tak samo zrealizować w drugim. Niemniej uważam, że mimo wszystko przez wzgląd na zwykły szacunek każdemu należy się jakaś forma nagrody i nie zgodzę się z dogmatem, że ktoś kto pisze się na bycie prowadzącym jest skazany na wolontariat. Twórca, który nie dba o swoją kadrę, to gówniany twórca i nie powinien zajmować się urzędowaniem forum, o które nie potrafi stosownie zadbać. Docenianie ludzi dookoła siebie i dawanie im takiego poczucia jest już pewną formą wynagrodzenia. Wystarczy chcieć, a nie skazywać wszystkich na totalny wolontariat i umywać ręce od całej reszty.
To nie jest wolontariat. Jestem MG bo lubię być MG, jest w tym pewna samolubność. Ale dotyczy to każdego z nas, robimy coś, bo to lubimy. Sprawia to, że czujemy się lepiej. Jeśli MG nie ma przyjemności z wykonywanych działań - niech zrezygnuje. Nie na tym polega mistrzowanie, by się męczyć i wypełniać "smutny obowiązek".
Jeśli ktoś nie dba o ekipę - nie zasługuje na nią. Jeśli MG ma tylko "obowiązki' to admin jest głupcem. Ale czy potrzeba wiele? Każdy Mistrz Gry jest inny. Jedną z "nagród" opisałem już wyżej. Zaufanie, atmosfera, bycie częścią drużyny. Nasze forum. Kolejne kwestie? Wolność w tworzeniu. Jeśli nie muszę spowiadać się z każdego ruchu, jeśli admin ma do mnie zaufanie i po prostu pozwala mi tworzyć, rozbudowywać uniwersum - dla mnie super. Mogę coś dodać, mogę coś stworzyć. Oczywiście - zapracowałem na to zaufanie. Nie wzięło się znikąd. To nie tak, że dostałem funkcję i hulaj dusza. Zapracowałem na wszystko i mam teraz efekty.
Jedną z moich ulubionych nagród, jest obserwowanie, jak rozwija się postać gracza. Modyfikacje KP bo postać miała przeżycia konkretne. Zmienił się charakter, rozwinęły umiejętności, pojawiła nowa moc. Postać ma nowych sojuszników i wrogów, jej czyny w mniejszy lub większy sposób wpłynęły na świat przedstawiony. Bardzo przyjemne, bardzo to lubię. Zwłaszcza, gdy prowadzę fabułę danego gracza X miesięcy lub nawet lat. I mogę sobie przypomnieć, jak ta postać wyglądała na początku, a jak wygląda teraz.
Najlepsza nagroda, jaką może otrzymać MG? Ale taka najlepsza-najlepsza, dla każdego MG, dosłownie każdego?
Być docenionym przez gracza. Do tej pory, nic, nigdy nie sprawiło mi takiej przyjemności oraz nie dodało tylu pokładów weny, jak również chęci do dalszego prowadzenia fabuły - niż słowa podziękowania lub po prostu pochwała - ale od gracza. Jego zachwyt nad wykreowanym wydarzeniem, stworzonym przeze mnie NPC. Czasami zauważenie powiązań w tym, co robię, czyli śledzi moje fabuły. Po prostu, gracz i jego zadowolenie, okazane MG. To działa najmocniej, sprawia, że człowiek chce to robić. Że gra jest przyjemnością, że te kilka godzin spędzone na tworzeniu środowiska pod rozgrywkę - na prawdę robią różnicę i mają sens.
Więc czy MG potrzeba wiele? Na moim przykładzie powiem, że nie. Dajcie mu być częścią swojej ekipy. Sprawdźcie, czy jesteście z nim kompatybilni. Czy dogadujecie się, tworzycie jeden zespół, wspieracie i współpracujecie. Nie ograniczajcie go, dajcie mu rozwijać plany, fabułę. Niech poznaje graczy, trzyma się z nimi, tworzy zespół i charakter forum. Czy PBFowi potrzeba czegoś więcej? Nie.
A świecidełka? Moce dla postaci? Gadżety? Tyle, jeśli by chciał - czemu nie. W granicach rozsądku, mniejszego lub większego. Ale nadal, moja postać to nie postać MG, tylko gracza. A ja, jako MG, wolę mieć znacznie inne korzyści, które pozwalają mi wpływać na świat forum.
Chyba tyle ode mnie, tak myślę. Fajny temat! Więcej takich.