Fantasy vs SL

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Airless » 24 cze 2017, o 17:16

Nawiązując do tego momentu, w którym komentarze pod ostatnim artykułem dotyczyły jeszcze klasycznych for fantasy, HP i SL-i (a nie problemów matematycznych),chciałabym zapytać o przemyślenia i doświadczenia graczy for fantasy z SL-ami i odwrotnie. Bardzo mnie ciekawi co myślą obie strony, jak już odrzuci się z wypowiedzi otoczkę gównoburzy. Na dobry początek, sama zacznę.

Preferuję fora fantasy, w zasadzie od początku mojej przygody z PBF-ami jako takimi (chociaż najpierw grałam na forum mangowym, ale padło tak szybko, że nawet nie zdążyłam ogarnąć, o co tak naprawdę chodzi). I są to fora w takim klasycznym stylu fantasy, obecnie przede wszystkim Everold (na którym grałam przez wszystkie jego 3 edycje). Nie spotkałam się nigdy z "nawróconym" graczem z SL-a, za to z "nawróconymi" graczami z hybryd - owszem. I z tego, co ja widzę, spięcia pomiędzy tymi typami wynikają głównie z tego, że pomimo ogromnego wysiłku, jaki trzeba włożyć w stworzenie uniwersum magicznego z jego regułami i mechaniką lub przystosowaniem istniejącego do forum, to jednak fora fantasy mają mniej graczy niż SL-e. I rozumiem, że to boli, a jednocześnie, że nic nie można na to poradzić, bo każdy preferuje taki styl grania, jaki lubi.
I druga moja obserwacja wynika właśnie ze stylu gry. Fantasy, mimo że mają zróżnicowaną mechanikę, zawsze kładą duży nacisk na fabułę. I jednocześnie wątki, jakie się tak rozgrywają, są o wiele bardziej rozbudowane niż jakiekolwiek przygody, jakie podaje się jako "wartka fabuła" na SL-ach. A przy tym rola MG jest zupełnie inna na fantasy niż SL-ach. W pierwszym wypadku MG jest tym, co jest potrzebne zawsze, to on tworzy tło, intrygi, buduje napięcie i pilnuje, żeby gracze się nie nudzili i działo się coś nieprzewidzianego. Z tego co rozumiem z portalowych wypowiedzi, na SL-ach MG pełni tak naprawdę jedynie funkcję nieprzewidzianych wypadków, wtrącając się w spotkania i interakcje postaci, ale nie tworząc twórczo żadnych nowych sytuacji.
I na końcu, co chyba jest ważne, wydaje mi się, że na fantasy gracze piszą po to, by... pograć, a na SL-ach po to, by pogadać z kimś.

Na razie to tyle, może jeszcze przypomną się moje jakieś przemyślenia. Ciekawa jestem, czy wyrobiłam sobie dobry obraz SL-i. I czy ktoś może miał przykład takiego odszczepieńca z drugiej grupy na swoim foru i jak się taka osoba aklimatyzowała.
Avatar użytkownika
Airless
 
Posty: 4
Dołączył(a): 1 maja 2015, o 19:26

Postprzez Amavith » 24 cze 2017, o 21:40

Cóż, ja się wręcz poczuwam do tego, żeby w tym wątku odpowiedzieć. Do czynienia miałem z wieloma forami – fantasy, pseudo-fantasy, fantasy-hybryda, raz trafiłem i na SLa przyczajonego za nazwą fantasy. Swego czasu próbowałem się wbić w towarzystwo HeriPoterowskie, ale to jednak nie moja bajka, choć książki jak i filmy HP darzę sentymentem. Tutaj jednak nie pasowało mi parę rzeczy mechanicznie i "atmosferycznie". Nie twierdzę oczywiście, że ta druga sprawa dotyczy wszystkich tych forów, nie miałem okazji przetestować każdego z nich, tym bardziej, że trochę ich jest. Ta pierwsza jednak jest prawie niezmienna, ale zostawmy te biedne Pottery, bo mam wrażenie, że im i tak się bez większego powodu ostatnio obrywa za "grzechy" innych. Ten świat ma potencjał, tylko trzeba go dobrze wykorzystać i nie iść na ustępstwa w zamian za rzeszę użytkowników, ale to tylko moje własne zdanie, że jakość > ilość.

Kontynuując przejdę jednak już do konkretów, mianowicie samego tematu wątku, a więc "Fantasy vs SL". No cóż, pierwsza rzecz jaka tu się nasuwa to całkowicie zróżnicowana mentalność obu społeczności, że tak pozwolę sobie te grupy nazwać, która jest inna właściwie pod każdym względem. Fantasta będzie pluł na prostotę SLi, na ich szaty graficzne, na podejście graczy do PBFa, na styl rozgrywki, na to że w co drugim wątku ludzie się gzią. Gracz SLi natomiast będzie ubolewał nad powolnym, w porównaniu do gier Secound Life, tempem pojawiania się postów, nad mnogością tematów do przeczytania, nad avatarami (co dla mnie osobiście jest absurdalne, ale cóż, niektórzy mają ochotę wstawić do świata fantasy mordkę znanego aktora/aktorki), nad tym że ich postać może ucierpieć i przestać być taka wyidealizowana. I tak dla community obu tych obozów można jeszcze wymieniać wiele rzeczy, o które będą się żreć.

Dla mnie jest to osobiście sprawa mechaniczna. Nie widzę na tych forach MG, a jeśli tak to jest to człowiek, który wbija do wątku parki zakochanych i rzuca kostką na ciążę. Przepraszam jeśli kogoś urażę, ale dla mnie to jest nudne. Tak samo latające po wątkach i stronie głównej rzesze GIFów, które tylko rozpraszają. Już kij w tę stronę główną, ale jak piszę posta to nie dość, że po oczach wali mi oślepiająca biel (co w nocy jest tragicznie nieprzyjemne, mimo używania f.luxa), a gdzieś tam nieco wyżej jakaś lafirynda robi głupią minę albo dziubek w zapętleniu. No i sama atmosfera na czacie - kółeczka adoracyjne, mizianie się, serduszka, całuski, ochy i achy. Jak tu się wbić w taką grupę? Jedyne rozwiązanie jakie wiedzę to przyjście na forum ze znajomym. Niestety żaden z moich znajomych nie ma najmniejszej ochoty grać na SLu.

I właściwie z mojej strony to tyle. A jeśli ktoś zaraz zacznie wybielać mi wizerunek SLi (jakby dało się je wybielić jeszcze bardziej) to od razu mówię, że swojego wyrobionego zdania nie zmienię.
Obrazek
Avatar użytkownika
Amavith
 
Posty: 88
Dołączył(a): 2 maja 2014, o 15:18
Numer GG: 9852489

Postprzez Wildfox » 25 cze 2017, o 14:14

Nie mam w zwyczaju tutaj już zaglądać, ale coś mnie dzisiaj popchnęło na VL. Jak widać - słusznie.

Powielę wiele swoich wypowiedzi, które można znaleźć niekoniecznie tutaj ale w innych zakamarkach świata PBFów. Jestem przykładem ,,nawróconego" (dość niefortunne określenie) gracza SL.
Mój staż na forach? Około 10 lat. Przez ten okres kolejno przejawiały się wilki, psy, później zeszło to bardziej na tory fantasy - smoki, elfy itp. Taka była wówczas ,,moda" w tym małym światku i takie twory cieszyły się największym popytem. Dopiero kilka lat później odkryłam SL, gdzie byłam aktywna wiele lat. Z czasem jednak większość graczy się ,,wypaliła", a i mnie samą dopadł syndrom znużenia i niechęci, gdy kolejne forum upadało. Od ostatnich 3 lat jestem tylko na jednym forum Si-Fi a wszelkie ludzkie porzuciłam i zupełnie mnie tam nie ciągnie. I chyba właśnie przez to, że posmakowałam zarówno jednego jak i drugiego mam trochę inne podejście do tematu, jak większość komentujących (czy to na forum, w komentarzach czy na facebooku). Rozumiem zarówno graczy, którzy grają w ,,drugie życie" oraz tych, którzy uważają to za delikatnie mówiąc stratę czasu i nieciekawą niszę. SL rządzą się własnymi prawami, luźniejszymi fabułami i pisaniem ze znajomymi, fantasy raczej zmusza do wysiłku przy pisaniu fabuły a rola szeroko pojętej mechaniki i MG okazuje się być kluczowa. I to jest całkowicie w porządku - każdy wybiera to, co bardziej mu odpowiada i tam zajmuje sobie miejsce. Nie potrafię jedynie strawić chamstwa niektórych i ograniczonego patrzenia na pewne sprawy. Z czego to wynika - niewiedzy czy stereotypów? Tak jak na początku starałam się stanąć gdzieś pośrodku tej dyskusji, przedstawić zarówno jedną jak i drugą stronę wraz ze wszelkimi zaletami i wadami tak teraz nie zabieram głosu. To dyskusja na poziomie Android vs iOS, kot czy pies, GeForce czy Radeon, kawa czy herbata. Fajnie, jeżeli swoje zdanie mają na podstawie własnych doświadczeń a nie tego, co czytają i słyszą dookoła.

Dla mnie najważniejsi są ludzie, którzy tworzą forum - nieważne czy to SL czy fantasy. Poznałam wspaniałe i szalenie inteligentne osoby zarówno na tych pierwszych jak i na drugich. Znalazłam swoje miejsce tam, gdzie zupełnie sobie tego nie wyobrażałam te kilka lat wstecz a do samego forum podchodziłam nieufnie jak dziki zwierz. I trzymają mnie tam już trzeci rok. ;)
Avatar użytkownika
Wildfox
 
Posty: 22
Dołączył(a): 8 wrz 2013, o 12:34
Lokalizacja: Wlkp
Numer GG: 5918394

Postprzez Obzedat » 26 cze 2017, o 11:44

Pani Dzikalisico. Albo Panno.
Odniosę się tylko do ostatniego akapitu Twojej wypowiedzi, bo ona uderza w sendo problemu. Sednem problemu bowiem nie jest to, czy fora SLowe mają gorszą fabułę, lepszy styl, piękniejsze obrazki, czy latające gify w 4d. Sednem problemu są właśnie ludzie, którzy tworzą forum. Być może to ja miałem takiego pecha, że jak raz zarejestrowałem się na forum Second Life to pierwszym, co zauważyłem była erotyka przejawiająca się na sb. Potem zauważyłem erotykę przejawiającą się w wątkach fabularnych, a przynajmniej tych, do których miałem nieszczęście kliknąć link. Zauważyłem szaleństwo, nie widząc przy tym inteligencji, niestety.
Nie wiem czy to ja, czy Ty trafiłaś na wyjątek. Ale z tego, co zasłyszałem od innych, którzy jak ja próbowali zobaczyć na czym polega SL, to obawiam się, że znacząca większość forów Second Life opiera się przede wszystkim na jednym.
Z góry zaznaczam, że faktycznie może znajdują się wyjątki, którzy prowadzą sobie tam spokojne życie, które nie ocieka seksem. Są to jednak wyjątki. Osobiście nie jestem w stanie pojąć jak można wytrzymać wśród serduszkującej masy niewyżytych nastolatek i nie czuć się przez to tłamszonym. Mnie to po prostu odrzuciło. Nie byłem chyba w stanie zignorować tego zjawiska i zająć się wyłapywaniem wartościowych osób z tej masy.
Nie mówię, że na Fantasy ludzie przejawiają jakiś nadludzki poziom inteligencji i dojrzałości, ale na pewno różnica pomiędzy przeciętną graczką SLa, a przeciętnym graczem Fantasy jest spora, jeśli nie ogromna. Wątpię w to, że pod maską osoby, której szybkość pisania wyraża się w <3/min kryje się ktoś, z kim warto rozmawiać.

Takie są moje wrażenia z SLi. Ciężko będzie zmienić moje zdanie na ten temat.

No, i pozostaje kwestia grafiki. Nigdy, nawet w najbardziej sadystycznych wizjach nie byłbym w stanie uchwycić wampirów, nieludzkich krwiopijców w tym, jakże trafnym stylu.
Avatar użytkownika
Obzedat
 
Posty: 4
Dołączył(a): 29 gru 2016, o 16:55

Postprzez Wildfox » 26 cze 2017, o 13:11

Panno, panno. Prędko się nie zmieni.

Szanuję Twoją opinię i nie mam zamiaru Ci na siłę wciskać, że jest inaczej. Tutaj się ceni to, że masz własne doświadczenie na tym polu - przykro mi, że takie a nie inne. Mam podobne, ale te kilka wyjątków które osobiście poznałam trochę nadrabiają. Owszem, jest różnica pomiędzy przeciętnym graczem jednego i drugiego forum. Wydaje mi się, że niejako wynika to ze ,,średniej wiekowej" na forum. Ja osobiście takich wątków nigdy nie czytałam ani sama nie pisałam ale może byłam tym jednym, nielicznym wyjątkiem którego nie miałeś przyjemności poznać. ;)

Bardziej mnie boli fakt, że ludzie nie potrafią zaakceptować tego, że ktoś lubi coś odmiennego od ich gustu. Stąd takie dyskusje, niechęć jednej grupy do drugiej, wylewanie jadu w komentarzach. A przez ten czas można napisać fajny post na forum, gdzie dany gracz się dobrze czuje - obojętnie czy to SL czy fantasy. Po co zawracać sobie głowę czymś, czego się nie lubi? Z chęcią wkleiłabym teraz komiks Andrzeja o nietolerancji.
Avatar użytkownika
Wildfox
 
Posty: 22
Dołączył(a): 8 wrz 2013, o 12:34
Lokalizacja: Wlkp
Numer GG: 5918394

Postprzez Scalebound » 26 cze 2017, o 17:02

Obzedat przytoczył tutaj większą część argumentów, z którymi się zgadzam.
Osobiście uważam, że zależy to od samych graczy. W sensie, jak wyżej, fora SL to jedno, fora fantasy to drugie. Albo wręcz: fora SL to jedno, cała reszta, to drugie.
Wracając jednak do graczy, bo tu tutaj upatruję problem. Gracz, każdy, powinien zdawać sobie sprawę z tego, co chce. Następnie znaleźć forum, które oferuje mu spełnienie jego "wzoru rozgrywki". Uważam tak, ponieważ nie grając na forach SL, spotykam się z "graczami SL". Czyli graczy, którzy przychodzą grać fabuły SLowe, na forach nie będących forami typu second life.
Mamy forum, o tematyce dark fantasy. Wymyślam z głowy, podobieństwa przypadkowe. Np. świat wzorowany na Tolkienie. Forum silnie nastawione, na grę fabularną, czyli walki, ratowanie świata, przygody, zagadki, ruiny, historia krainy, itd. Na forum, z takim nastawieniem, pojawia się gracz z przeciwnym nastawieniem. Chce stworzyć swoją postać, wykreować charakter, historię, coś co pasuje pod forum. A następnie szuka nim rozgrywki SLowej.

Tam, gdzie ja gram, nie raz zdarzało się, że SLowa postać w świecie XXI wieku - gdzie stawiamy na bardzo skuteczne służby mundurowe - była kreowana tylko po to, by szukać partnera/partnerki do zabaw. W historii, doświadczona osoba, trudna przeszłość, urodzony wojskowy/wojskowa/policjant/policjantka. Potem masa typowo bojowych umiejętności, w tym umiejętności pozwalające włamywać się do systemów komputerowych. Moce, np. super-szybkość lub wytrzymałość. Albo wzorowane na jakimś bohaterze, jak adamantowe szpony. A potem idzie grać romanse. Unika fabuły, w której może oberwać, przegrać, stracić dobytek (którego i tak nie posiada).

Osobiście, również postrzegam takie jednostki, jakie irytujące. Gracz, który przychodzi grać na forum ale nie w celu wpasowania się w to forum, lecz dlatego, że forum pozwala stworzyć dany typ postaci. Ten typ jest następnie wykorzystywany, do wyciągnięcia fantazji gracza, na światło dzienne. Jeśli ktoś wtrąci się w rozgrywkę, nawet MG, sytuacja robi się napięta.
Pytanie więc, czy nie lepiej, by gracze SL trzymali się SL, a gracze fantasy - fantasy? By każdy znał swoje i nie mieszał się w ten drugi typ rozgrywki. Tu nie chodzi o to, kto jest lepszy, a kto gorszy. Przede wszystkim, trzeba znaleźć swoje miejsce. Nie wciskać się - na siłę - tam, gdzie nie pasujemy.
Avatar użytkownika
Scalebound
 
Posty: 5
Dołączył(a): 25 cze 2017, o 16:32
Numer GG: 56115600


Powrót do Dyskusje

cron