Nawiązując do tego momentu, w którym komentarze pod ostatnim artykułem dotyczyły jeszcze klasycznych for fantasy, HP i SL-i (a nie problemów matematycznych),chciałabym zapytać o przemyślenia i doświadczenia graczy for fantasy z SL-ami i odwrotnie. Bardzo mnie ciekawi co myślą obie strony, jak już odrzuci się z wypowiedzi otoczkę gównoburzy. Na dobry początek, sama zacznę.
Preferuję fora fantasy, w zasadzie od początku mojej przygody z PBF-ami jako takimi (chociaż najpierw grałam na forum mangowym, ale padło tak szybko, że nawet nie zdążyłam ogarnąć, o co tak naprawdę chodzi). I są to fora w takim klasycznym stylu fantasy, obecnie przede wszystkim Everold (na którym grałam przez wszystkie jego 3 edycje). Nie spotkałam się nigdy z "nawróconym" graczem z SL-a, za to z "nawróconymi" graczami z hybryd - owszem. I z tego, co ja widzę, spięcia pomiędzy tymi typami wynikają głównie z tego, że pomimo ogromnego wysiłku, jaki trzeba włożyć w stworzenie uniwersum magicznego z jego regułami i mechaniką lub przystosowaniem istniejącego do forum, to jednak fora fantasy mają mniej graczy niż SL-e. I rozumiem, że to boli, a jednocześnie, że nic nie można na to poradzić, bo każdy preferuje taki styl grania, jaki lubi.
I druga moja obserwacja wynika właśnie ze stylu gry. Fantasy, mimo że mają zróżnicowaną mechanikę, zawsze kładą duży nacisk na fabułę. I jednocześnie wątki, jakie się tak rozgrywają, są o wiele bardziej rozbudowane niż jakiekolwiek przygody, jakie podaje się jako "wartka fabuła" na SL-ach. A przy tym rola MG jest zupełnie inna na fantasy niż SL-ach. W pierwszym wypadku MG jest tym, co jest potrzebne zawsze, to on tworzy tło, intrygi, buduje napięcie i pilnuje, żeby gracze się nie nudzili i działo się coś nieprzewidzianego. Z tego co rozumiem z portalowych wypowiedzi, na SL-ach MG pełni tak naprawdę jedynie funkcję nieprzewidzianych wypadków, wtrącając się w spotkania i interakcje postaci, ale nie tworząc twórczo żadnych nowych sytuacji.
I na końcu, co chyba jest ważne, wydaje mi się, że na fantasy gracze piszą po to, by... pograć, a na SL-ach po to, by pogadać z kimś.
Na razie to tyle, może jeszcze przypomną się moje jakieś przemyślenia. Ciekawa jestem, czy wyrobiłam sobie dobry obraz SL-i. I czy ktoś może miał przykład takiego odszczepieńca z drugiej grupy na swoim foru i jak się taka osoba aklimatyzowała.

