No, no, no, wiedzę, że wewnętrzny troll Agona ewoluuje i używa inteligentniejszych sposobów działania

Brak jeszcze tylko
fantasy vs anime oraz
krasnoludy vs elfy.
nowej edycji Borysady panuje klimat mieszany z przewagą science fiction i z tego powodu niektórzy starzy wyjadacze poprzednich edycji borysad nie chcą grać.
Mieszany? Możesz powiedzieć mi, co tam jest z samego fantasy?
Np. niektórzy "fani" heroesów nie dopuścili do powstania w grze futurystycznego miasta, które miało być powiązane fabularnie z całym uniwersum.
I bardzo dobrze! Heroesy to fantasy chyba nawet bardziej klasyczne od D&D i w wizjach i oczekiwaniach fanów nie było miejsca na cyborgi-zombie. Całkowicie wystarczy, że Kreeganie to kosmici.
BTW, jest taka fajna teza, że wiedźmin Sapka to... SF. I jest całkiem nieźle argumentowana.
Obiło mi się o uszy, ale nie znam. Chodzi o Koniunkcję Sfer i całe przedstawienie Elfów, włącznie z Dzikim Gonem?
A ja jestem za samurajem.

To przegrałeś

Sam wybieram fantasy, bo jest mi... no, zwyczajnie bliższe (bo kilkakrotnie przerabiany Wiedźmin, bo zafascynowanie mitologią w szkole podstawowej, bo setki godzin spędzone przy wspomnianych Herosach, bo Gothic moją pierwszym cRPG, bo Placescape cRPGiem najlepszym w ogóle, bo Populous: The Beginning moją pierwszą grą i tak dalej, i tak dalej). Science-fiction lubię - Tau może mnie zaraz zjeść za błędną klasyfikację, ale choćby klimaty cyber-punku bardzo do mnie trafiają i uwielbiam takie problemy, które uważane są za futurystyczne, a w istocie są niedalekie.
Choć światło neonów z trudem przebijające się przez ciemną ścianę deszczu w alejce kusi jak ogień ćmy, to jednak bawiąc się w światach fantasy można poczuć żelazny smak krwi i koński pot. Może to po prostu kwestia tego, że jestem z Podlasia i bliżej mi do kicających po łące żubrów niż wielkich metropolii

Tak czy inaczej, fantasy wydaje mi się bardziej uniwersalne, można się tam bawić bardziej różnorodnymi postaciami, a same historie - choć często będące tą samą opowieścią w nieco zmienionych okolicznościach - nie przestają mnie bawić.