Zombie - pomysł na PBF

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Yumi » 27 lis 2013, o 16:42

Nie wiem, czy to na pewno tutaj powinno być, ale stwierdziłam, że tutaj pasuje najlepiej. Z góry przepraszam ewentualnie, jeśli gdzie indziej powinien się znaleźć ^ ^'

Wiem, że jest to dość oklepany temat i ogólnie jest na sto procent jedno już takie forum. Tylko... Na tamtym forum nie można grać zombie.

W moim pomyśle można by. Wypunktuje co i jak, bo będzie mi łatwiej określić w jakim kierunku bym poprowadziła forum.

- Gra rozgrywałaby się w Polsce, z czasem gracze mogli by przejść też na inne kraje. Zakładam, że na początku były by takie kategorie - Warszawa, Gdańsk, Łódź, Kraków. Za to w nich lokacje, jakie by tylko zamarzyli by sobie gracze oczywiście o ile taka istnieje w realnym świecie. Nie wiem tylko, czy pod ziemią, czy na powierzchni. Bo jeśli pod ziemią to oczywiście wszelkie lokacje były by wymyślone przez administrację i MG.

- Nie można by było ustalać relacji. Tzn. pisząc KP można by było określić, iż np. Ola jest naszą dobrą przyjaciółką, aczkolwiek po zaakceptowaniu KP już nie będzie można - nie wiem czy dobrze wytłumaczyłam, więc w razie czego pytajcie.

- Nie było by pytania, czy można kogoś zgwałcić, czy też zabić. Starałabym się też, aby nie było takiego przesytu takowymi sytuacjami. Chciałabym, aby było to jak najbardziej realne.

- Nie było by w KP takiego okienka, jak wygląd. Za to było by - cechy charakterystyczne, gdzie uwzględniało by się to, że np. ktoś nie widzi na prawe oko. Dlaczego? Bo były by avatary - ta część jest do negocjacji, bo sama nie jestem pewna czy takie coś było by okej.

- Było by kilka grup, a każdy gracz po zebraniu minimum pięciu osób będzie mogła utworzyć własną. Jakie by były te grupy? Zakładam, że ocaleni, wojsko, naukowcy z centrum badań chorób zakaźnych - oczywiście to było by do omówienie z przyszłymi ewentualnymi użytkownikami i administracją

- Atrybuty i umiejętności, czyli punktacja. Tutaj za pewne wiele osób się zbulwersuje, że takie coś chce zrobić. Ale ja osobiście grałam w wiele RPG i też dość sporo w PBF. W odróżnieniu od tego pierwszego PBF często jest dość... Takie nierealne? Trudno mi to określić. W RPG wykorzystuje się naprawdę wiele ciekawych możliwości zamiennych jeśli chodzi o punkty, ale w PBF tego nie da się zrobić. Więc albo zaufa się MG i graczom, albo pójdzie się na punkty - to też jest do obgadania, bo wiem, że dość sporo osób może być na nie. Ja jednak, uważam, że to bardzo fajne rozwiązanie, gdy ktoś Ci napisze, że potrafi świetnie obsługiwać broń palną.

- Kostki w grze. To też się obnosi do poprzedniego punktu. Tutaj chce zaznaczyć, iż jest to jedno z najbardziej sprawiedliwych rzeczy w sprawie tego, czy ktoś ma być zraniony, albo nie.

- W rozgrywkę cały czas może ingerować MG, który ma za zadanie dawać znak, czy coś się znalazło, czy widać Ciebie za ukrycia, jaka jest pogoda itp. Do tego może wprowadzać duże zgrupowania zombie pierwszego i drugiego etapu.

- Właśnie.. Zombie. Jak zauważyliście w poprzednim punkcie dałam określenie zombie pierwszego i drugiego etapu. Nie wiem, czy ktoś z was czytał darmowy zbiór opowiadań pt. "Zombiefilia". Jeśli tak to bardzo dorze. Proszę sobie więc przypomnieć sobie długie opowiadanie Marcina Podlewskiego - Inspekcja. Co prawda tam ludzie żyją pod ziemią, ale nie o to mi chodzi ;) Pozwoliłam sobie na podstawie jego opowiadania właśnie zmodyfikować zombie. Podzieliłam je na kilka etapów, czyli grup:

1) Zombie pierwszego etapu - czyli te znane nam z filmów, seriali, komiksów, czy też książek o właśnie zombie. Ciała umarłych ludzi w stanie rozkładu, które włóczą się po świecie i żrą wszystko co żywe

2) Zombie drugiego etapu - w opowiadaniu dzieliły się one na podgatunku. Czyli:

- tzn. stoperzy.Pozwolę sobie przytoczyć słowa jednego z bohaterów opowiadania: Stoper, niemartwy fazy drugiej - zaczęła znudzonym, mechanicznym głosem - W przypadku długotrwałego braku pożywienia zapada w stazę. Całą zmagazynowaną przez lata energię przeznacza na starcie. Czyli mniej więcej zombie, który wpada w stan hibernacji i kiedy w zasięgu jego ciała znajdzie się człowiek, albo cokolwiek innego żywego budzi się i dzięki zaoszczędzonej energii zabija napotkane żywe stworzenie, które w prawie stu procentach staje się jego pożywieniem

- tzn. Frankowie Przytaczam: -To Frank - wyjaśniła Jane, kiedy podeszli na tyle blisko, by rozróżnić nieforemny kształt olbrzymiego niemartwego - Nazwany tan na podstawie horroru o naukowcu, który ożywił trupa złożonego ze zszytych razem części ciał innych zwłok. Frank to grupa niemartwych splątana ze sobą, zszczepiona narządami wewnętrznymi i zrośniętą skórą. W ten sposób zyskuje masę i i siłę. Wyjątkowo niebezpieczny. Czyli taki goryl zombie o wielu głowach, łapach i nogach ; )

- i wiele innych pod gatunków, które zresztą można samemu wymyślić ^^

3) Zombie fazy trzeciej - no i upragniona grywalna część zombie. Te - tutaj również zacytują, ale zaraz - są bardzo moim zdaniem ciekawe i oryginalne. A więc... Przytaczam: "-Jest jeszcze gorzej... istnieje trzecia faza niemartwych - powiedział ciszej - Jeden z nich... był ze mną przez bardzo długi czas. Udawał człowieka. Rozmawiał ze mną. Potrafił się szybko zaadaptować, nie fizycznie jak Żniwiarze, a psychicznie. Im dłużej ze mną przybywał, tym stawał się w tym lepszy... [...] - Ci z trzeciej fazy maja miasto - podjął po chwili - Olbrzymie. Nazywa się Dis. Nie wiem, czy sami je zbudowali, ale wygląda jak... grobowiec. Czasami są atakowani przez nieumarłych pierwszej i drugiej fazy, ale to chyba bardziej odruch warunkowy niż prawdziwy atak". Czyli, jak widzicie dość ciekawa grupa, której ciało ulega baaaardzo wolnemu rozkładowi. Zwykle mają szarą i suchą skórę, bardzo małe źrenice, brak tęczówek no i do tego komunikują się miedzy sobą telepatią. Mogą się nauczyć mówić.

- Oczywiście starałabym się, aby liczba zombie i ludzi była mniej więcej wyrównana!

To chyba wszystko. Jak coś mi się przypomni to dopiszę. A więc teraz zadam wam kilka pytań:

1) Czy ktoś byłby chętny w ogóle w to grać?
2) Czy ktoś byłby gotów pomóc mi (jeśli takowe forum miało by powstać) z tymi całymi kodami? Ja niestety za nic nie potrafię ich wykorzystywać :/
3) Ktoś byłby gotowy zostać MG, administracją, moderatorem na forum?
4) Na jakiej domenie forum założyć?
5) Macie jakieś pomysły?


Zbiór opowiadań znajdziecie tutaj - jest całkowicie darmowy! Opowiadanie na którym wzoruję zombie i być może prawie, że świat gry znajdziecie (jeśli się nie mylę) na stronach od 199 do 252 - życzę miłej lektury : )
Yumi
 
Posty: 12
Dołączył(a): 27 lis 2013, o 16:30

Postprzez Mortarion » 27 lis 2013, o 17:09

Gra rozgrywałaby się w Polsce

Dobry punkt wyjściowy.

Nie można by było ustalać relacji.

Normalna rzecz, tak powinno być wszędzie, ustalasz co trzeba z zainteresowanymi przed spisaniem karty postaci i gotowe. Poniekąd na ten temat napisałem artykuł, czeka na publikację :)

Nie było by pytania, czy można kogoś zgwałcić, czy też zabić.

Normalna rzecz. Mam tylko nadzieję, że każdy taki ruch będzie niósł za sobą znaczne konsekwencje.

Nie było by w KP takiego okienka, jak wygląd. Za to było by - cechy charakterystyczne, gdzie uwzględniało by się to, że np. ktoś nie widzi na prawe oko. Dlaczego? Bo były by avatary - ta część jest do negocjacji, bo sama nie jestem pewna czy takie coś było by okej.

Wygląd powinien być. Avatar przedstawie postać, rzuca jakieś światło dotyczące tego, jak ma wyglądać postać, ale opis też musi być, zwłaszcza z cechami charakterystycznymi. Połączyć obie te rzeczy i będzie bardzo dobrze.

Było by kilka grup

Dwie wystarczą w zupełności. "Żywi" oraz "Umarli".

Atrybuty i umiejętności, czyli punktacja.

Bardzo dobra rzecz, pokaż środkowy palec tym, co narzekają i rób swoje. Na portalu jest tekst dotyczące mechaniki do forów superhero, wystarczy go troszkę zmienić i gotowe. Albo skorzystaj z istniejącej już mechaniki do jakiegoś systemu, nie wiem, Warhammer albo Neuroshima, czy rpg o zombie którego nazwy nie pamiętam ale pdf miał setki stron i był bardzo, bardzo dopracowany (w skrócie grało się sobą - tworzyło się postać na podstawie tego, kim jesteśmy i grało się we własnym mieście podczas apokalipsy zombie, jak jesteś np. uczniem liceum, to grasz jako uczeń liceum, itd.).

Kostki w grze.

Dobra rzecz, forumpolish ma chyba wbudowany mod do kostek, na cba można go bez problemu zainstalować.

W rozgrywkę cały czas może ingerować MG

I tak powinno być wszędzie, to jest standard :)

Właśnie.. Zombie.

Nie nie nie nie nie nie. Zombie to zombie, ożywione zwłoki w różnym stanie rozkładu, bez żadnego udziwniania, wymyślania i zmieniania, bo dojdzie do tego, że zombie to tylko choroba z której można się wyleczyć (Warm Bodies i ten brytyjski, koszmarny serial o żywych trupach). Night of the living dead Romero nie ma praw autorskich, bierz na warsztat i gotowe, tworzenie trupów różnego rodzaju niszczy sam sens zombie i robi z nich coś w rodzaju liszów, wampirów, upiorów czy innych mumii. Zombie to zombie.

1) Czy ktoś byłby chętny w ogóle w to grać?

Tak. The Walking Dead jest popularne, ludzie by pograli. Ba, sam bym nawet pograł, aktualnie bez forum jestem :)

2) Czy ktoś byłby gotów pomóc mi (jeśli takowe forum miało by powstać) z tymi całymi kodami? Ja niestety za nic nie potrafię ich wykorzystywać :/

Daruj sobie kody, najpierw zajmij się treścią, jak treść będzie gotowa, dopiero skup się na reszcie.

3) Ktoś byłby gotowy zostać MG, administracją, moderatorem na forum?

Pracuję nad własnym forum - gdyby nie to, już pisałbym materiały do "nieumarłego forum".

4) Na jakiej domenie forum założyć?

Cba ma dostęp do ftp, czyli jedynym ograniczeniem administracji jest wyobraźnia.

5) Macie jakieś pomysły?

Macie. Nie pamiętam nazwy tego rpga, ale pewnie niebawem go sobie przypomnę, więc wtedy się odezwę - poza tym możesz wykorzystać motyw bardzo rzadko wykorzystywany, czyli sam początek, jak trupy się budzą i powoli ogarniają
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Morion » 27 lis 2013, o 17:11

Widziałem fora, gdzie można było być zombie. Omijam je szerokim łukiem.


Edit: Miasta co wymieniłaś, krótko mówiąc, wyjeb z tego pomysłu. Nudne, nieciekawe itp. Ciekawe miasta do rozgrywki to miasta mające ciekawe fortyfikacje lub małe miasteczka. Nikt normalny nie siedziałby w fabryce zombiaków jakim byłoby duże miasto.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Mortarion » 27 lis 2013, o 20:37

Ale ogólnie europejskie miasta mają zajebistą zaletę w postaci zamków, twierdz i innych bunkrów, które wydają się być idealną rzeczą na zombie apocalypse. U mnie, w małym, kilkunastotysięcznym miasteczku, jest zamek na wzgórzu ze stromymi schodami i podjazdem do którego brama jest zamykana ogromną, ciężką bramą :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Yatsu » 27 lis 2013, o 20:39

1. Porządny system RPG i rozwoju postaci. Jednak wymóg minimum to kompendium chorób, zakażeń etc. Być może jakieś rozwiązanie na głód itp.

2. System rozbudowy własnego zakątka na ziemi. Budowania barykad i fortyfikacji, crafting etc. Umożliwienie graczom zrzeszania się i tworzenia czegoś razem... samotny survival nie przyniesie tyle radości z gry.

3. Osadzić akcję w ciekawszym miejscu. Nie to, żeby Polska wydawała mi się nudna, ale nie pasuje mi tu klimat zombie. Zombiaki wśród górali? Poza tym zabudowa polskich wsi jest masakryczna, a same miasta to wylęgarnia potworków. Do mnie trafiłby obszar obejmujący 1-3 miast, kilku wsi/miasteczek i różnych ciekawych lokacji nieco na uboczu typu więzienie, jakiś zameczek/dworek/ranczo, kościół, czy jakieś groty. Dodatkowo wymogiem minimum jest mapa.

4. Ciekawe zombie, jednak bez przesady z supermocami etc. wystarczy założenie, że zombie przystosowują się do środowiska np. tak jak wspomniałaś, kiedy brakuje pożywienia może się "wyłączyć" i zbierać siły na kolejne starcie. Do tego hordy etc.

5. Brutalny i szary świat. Brak herosów etc. czysty hardcore survival + uśmiercanie graczy pod wpływem ich głupoty i niefortunnych czynników losowych np. horda i nieumiejętność dania nogi.

Btw. znamy się? Kojarzę nick... Grałaś na Yami lub Naruto Quest? Jeśli masz zamiar podejść z rozmachem i na serio do tematu to o skrypty i grafikę nie musisz się martwić. :)
Galactik-Rev PBF, Hybryda gry pbf i via www o tematyce managerskiej w świecie Galactik Football,
Avatar użytkownika
Yatsu
 
Posty: 164
Dołączył(a): 3 wrz 2012, o 21:47
Numer GG: 9272134

Postprzez Yumi » 27 lis 2013, o 20:44

Zanzazaar

Ja powiem tak na temat tego, a żeby nie robić tego w tych miastach.

Ogółem miałam plan taki, aby grę się zaczynało kilka dni przed apokalipsą, a więc będzie się chwilę grało w tak jakby second life (czy jak to się tam pisze), aby następnie widzieć, jak świat opanowują zombie. Mój błąd, że nie napisałam tego wcześniej... No ale dobra. Do tego, każdy gracz będzie mógł poprosić o stworzenie pomniejszego miasta, wsi. A więc nie będzie tak, że tylko duże miasta. A jak wiadomo często to w nich są najlepiej opatrzone szpitale i inne tego typu bzdety, a więc jak najbardziej takie miejsca będą potrzebne w wyjątkowych sytuacjach.

Mortarion

Upewniłaś mnie, iż wygląd musi być! Co prawda na początku uznałam, że to zbędne, ale po przemyśleniu... Przecież PBF to przeniesienie RPG na strony internetu... A wiadomo, w RPG opisujemy wygląd naszej postaci.

Grupy... Tutaj się zgodzę, że dwie wystarczą. Sama jakoś nie wiem. Zawsze jest tego pełno i jakoś już zapominam, że można ich dać mniej.

Co do zombie. Upewniliście mnie obydwoje, ty i Zanzazaar oraz niektóre osoby na chacie, iż nie warto inwestować w grywalne zombie. A więc pozostały by zwykłe nasze kochane powolne i rządne jedzenia trupy. Byc może jednak pozostanę przy niektórych modyfikacjach. Aczkolwiek grywalnych nie będzie.

Zainteresował mnie pomysł, że każdy tworzy postać, która jest tak naprawdę userem.

Yatsu napisał(a):1. Porządny system RPG i rozwoju postaci. Jednak wymóg minimum to kompendium chorób, zakażeń etc. Być może jakieś rozwiązanie na głód itp.


Powiem, że pomysł bardzo mnie zaintrygował i dał mi wreszcie do wiadomości o czym zapomniałam! Na pewno jeśli forum powstanie będę musiała takie coś zrobić i oczywiście zrobię.

Yatsu napisał(a):2. System rozbudowy własnego zakątka na ziemi. Budowania barykad i fortyfikacji, crafting etc. Umożliwienie graczom zrzeszania się i tworzenia czegoś razem... samotny survival nie przyniesie tyle radości z gry.


Dokładnie o to mi chodziło w moim pomyśle. Aby gracze tworzyli coś razem i dawali z siebie bardzo dużo. Na pewno będę chciała, aby jednym z głównych ich celów nie będzie tylko przetrwanie, ale również w pewnym sensie stworzenie chociaż odrobiny bezpiecznej przestrzeni do życia.

Yatsu napisał(a):3. Osadzić akcję w ciekawszym miejscu. Nie to, żeby Polska wydawała mi się nudna, ale nie pasuje mi tu klimat zombie. Zombiaki wśród górali? Poza tym zabudowa polskich wsi jest masakryczna, a same miasta to wylęgarnia potworków. Do mnie trafiłby obszar obejmujący 1-3 miast, kilku wsi/miasteczek i różnych ciekawych lokacji nieco na uboczu typu więzienie, jakiś zameczek/dworek/ranczo, kościół, czy jakieś groty. Dodatkowo wymogiem minimum jest mapa.


Tutaj, akurat się nie zgodzę. Moim zdaniem właśnie powinniśmy poszerzać horyzonty widoku, że to tak ujmę. Oczywiście główne lokacje są do miany, ale Polska zostanie. Z czasem gracze będą mogli poszerzać teren gry o nowe kraje.
Na początek Polska - kilka miast, wsi i miasteczek powinno wystarczyć

Yatsu napisał(a):4. Ciekawe zombie, jednak bez przesady z supermocami etc. wystarczy założenie, że zombie przystosowują się do środowiska np. tak jak wspomniałaś, kiedy brakuje pożywienia może się "wyłączyć" i zbierać siły na kolejne starcie. Do tego hordy etc.


Hm... Tutaj na pewno nie będzie grywalnych zombie, po kilku wypowiedziach, nie tylko na tym forum, ale również na czarcie. Do tego na pewno pozostanę przy zombie nie tylko przy klasycznych, ale również na nieco zmodyfikowanych.

Yatsu napisał(a):5. Brutalny i szary świat. Brak herosów etc. czysty hardcore survival + uśmiercanie graczy pod wpływem ich głupoty i niefortunnych czynników losowych np. horda i nieumiejętność dania nogi.


Tutaj również się zgadzam. Chciałabym, aby gra była, jak najbardziej rzeczywista...
Teraz oczywiście odejmując grywalne zombie, będzie jeszcze bardziej realnie! :D

Yatsu napisał(a):Btw. znamy się? Kojarzę nick... Grałaś na Yami lub Naruto Quest? Jeśli masz zamiar podejść z rozmachem i na serio do tematu to o skrypty i grafikę nie musisz się martwić. :)


Nie znamy się, a do forum naprawdę chcę podejść na serio i poważnie. Oczywiście wszystko na spokojnie i tak, aby było, jak najbardziej dopracowane. A o grafikę będę się martwić bo dość sporo osób mi ostatnio mówi, że wygląd tak na prawdę wszystkich przyciąga. : / Oczywiście to nie profesjonalnie z mojej strony, ale wolałabym, że jeżeli powstanie takowe forum, aby była różnorodność graczy.
Yumi
 
Posty: 12
Dołączył(a): 27 lis 2013, o 16:30

Postprzez Morion » 27 lis 2013, o 22:31

Nuda nuda nuda nuda!
Kogo obchodzi życie przed tym wszystkim!

Powiem tak, jakiś czas temu miałem sesję Walking Dead ze znajomymi i była to najlepsza gra w tym klimacie jaką mogłem sobie wymyślić. Nie byłem żołnierzem, a architektem który przyszedł do sklepu z grami planszowymi spotkać się z znajomymi.

Sesję mieliśmy w sklepie z planszówkami i bitewnikami, a ja jestem inż arch. Sesja nie działa się w jakimś wielkim mieście, a w Lublinie z którego spierdzielać mieliśmy w mniejsze jeszcze miasto. Sesja zaczęła się od sprawdzenia kto miał co ze sobą i to był ekwipunek naszych postaci (i przydzielenia punktów na podstawie naszych osobistych zalet). Pierwszym wydarzeniem było wpadnięcie do sklepu rannego faceta. W życiu podczas sesji nie miałem takich emocji jak wtedy.

Małe ciekawe miasta zamiast największych kropek na mapie Polski, od razu wrzucić w akcję zamiast pierdzielić - to moja druga rada,

Mechanika jak mechanika, mogę polecić moje rozwiązania, mechanikę nWoD z moimi przerobkami itp ale to nie jet ważne.

Trzecia rada, najważniejsza. NIE RÓB LISTY WIZERUNKÓW, a używanie wizerunku postaci śmierdzącego młodym aktorem, modelką i photoshopem powinno być zakazane! Nic nie psuje tak klimatu jak te piękne wizerunki. Dozwolone najlepiej zdjęcia jako kadry z filmów (byle nie tych dla smarkaterii) oraz komiksowe (w stylu w miarę realistycznym, byle z dala od mangi).
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Mortarion » 27 lis 2013, o 23:13

To, co o czym pisze Zanzazaar (granie jako inżynier który przyszedł do sklepu itd.) właśnie pochodzi z tego podręcznika rpga. Taka zabawa jest najlepsza - grasz jako TY w świecie zombie apocalypse, gdy coraz więcej słychać o dziwnych wydarzeniach, rośnie panika, z dnia na dzień jest coraz więcej trupów (żywych i nie)... to jest fajne :)

Trzecia rada, najważniejsza. NIE RÓB LISTY WIZERUNKÓW, a używanie wizerunku postaci śmierdzącego młodym aktorem, modelką i photoshopem powinno być zakazane!

Wystarczy poszukać na deviantart fotek ludzi, albo zwykłe arty przedstawiające ludzi. Wersja hardcore - używanie własnych zdjęć jako avatarów.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Morion » 27 lis 2013, o 23:36

Wbrew pozorom można wiele wyciągnąć z gry zwykłymi ludźmi.
Górnik - wie gdzie znaleźć ładunki wybuchowe.
Architekt - poradzi sobie w zawiłych architektonicznie budynkach itp

Można masę z zwykłych ludzi wyciągać pomysłów. W mojej pierwszej sesji w tym klimacie grałem mechanikiem samochodowym zamiast jakimś aktorem, agentem CIA czy FBI itp :P To była moja ulubiona postać w RPGach.

Administracja musi to jednak podkreślić.
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Yumi » 28 lis 2013, o 16:51

Zanzazaar napisał(a):Nuda nuda nuda nuda!
Kogo obchodzi życie przed tym wszystkim!


Osobiście to mnie. Uważam, że to niezła myśl... Na przykład jedziesz pociągiem i nagle zaczyna się apokalipsa zombie. Twoja postać ma np. tylko ubranie i prowiant na podróż do miejsca docelowego i nagle takie coś... Ale i tak pewnie będę się nad tym sto razy zastanawiać, więc nic jeszcze co do tego, czy dam czas przed apokalipsą będzie, czy też nie.

Zanzazaar napisał(a):Powiem tak, jakiś czas temu miałem sesję Walking Dead ze znajomymi i była to najlepsza gra w tym klimacie jaką mogłem sobie wymyślić. Nie byłem żołnierzem, a architektem który przyszedł do sklepu z grami planszowymi spotkać się z znajomymi.

Sesję mieliśmy w sklepie z planszówkami i bitewnikami, a ja jestem inż arch. Sesja nie działa się w jakimś wielkim mieście, a w Lublinie z którego spierdzielać mieliśmy w mniejsze jeszcze miasto. Sesja zaczęła się od sprawdzenia kto miał co ze sobą i to był ekwipunek naszych postaci (i przydzielenia punktów na podstawie naszych osobistych zalet). Pierwszym wydarzeniem było wpadnięcie do sklepu rannego faceta. W życiu podczas sesji nie miałem takich emocji jak wtedy.


Gratuluję udanej sesji! :D

Zanzazaar napisał(a):Małe ciekawe miasta zamiast największych kropek na mapie Polski, od razu wrzucić w akcję zamiast pierdzielić - to moja druga rada,


Co do tego... Miałam kilka sesji RPG i za każdym razem było wprowadzenie i tzn. "pierdzielenie", ale za każdym razem... Wychodziła genialna sesja! Bo nasz MG zawsze w nieznanym nam momencie wprowadzał "chaos" do gry, czyli po prostu akcję. Tak więc uważam, że bardzo fajny jest sposób tak jakby "zdekoncentrować zmysły postaci", a następnie dać porządna akcję, gdzie często gracz siedzi z otwartą buzia i nie wie co ma robić. Oczywiście mi taki układ sesji odpowiada, ale znając życie nie wielu osób takich będzie.

Zanzazaar napisał(a):Trzecia rada, najważniejsza. NIE RÓB LISTY WIZERUNKÓW, a używanie wizerunku postaci śmierdzącego młodym aktorem, modelką i photoshopem powinno być zakazane! Nic nie psuje tak klimatu jak te piękne wizerunki. Dozwolone najlepiej zdjęcia jako kadry z filmów (byle nie tych dla smarkaterii) oraz komiksowe (w stylu w miarę realistycznym, byle z dala od mangi).


Co to jest smarkateria?
No ale dobra... Ja chciałabym powiedzieć, że po pierwsze na pewno nie będzie mieszania zdjęć realistycznych ludzi z komiksowymi. A co do sweet aktorów, modelek oraz obrobione photoshopem - tutaj się zgodzę, że to lekka już głupota, jeśli miałyby znaleźć się takie osoby, ale należy pamiętać, że to też ludzie.
Na pewno będę chciała, aby gracze brali do avatarów ludzi zwykłych, siebie samych lub z deviantartu.

Mortarion napisał(a):To, co o czym pisze Zanzazaar (granie jako inżynier który przyszedł do sklepu itd.) właśnie pochodzi z tego podręcznika rpga. Taka zabawa jest najlepsza - grasz jako TY w świecie zombie apocalypse, gdy coraz więcej słychać o dziwnych wydarzeniach, rośnie panika, z dnia na dzień jest coraz więcej trupów (żywych i nie)... to jest fajne :)

Też się z tobą zgodzę, że to jest najlepsze. Na pewno będę kombinowała, aby mniej więcej takie coś wyszło : )



Zanzazaar napisał(a):Wbrew pozorom można wiele wyciągnąć z gry zwykłymi ludźmi.
Górnik - wie gdzie znaleźć ładunki wybuchowe.
Architekt - poradzi sobie w zawiłych architektonicznie budynkach itp.


Tutaj się nie zgodzę. Górnik nie będzie wiedział, gdzie są ładunki, jeśli znajdzie się w obcej dla siebie kopalni, chociaż może mieć domysły gdzie to jest.
I tutaj, już normalnie padłam! Architekt na pewno nie poradzi sobie w zawiłych architektonicznie budynkach, jeśli nie będzie znał ich planu. Taka prawda, no chyba, że robił plan owego budynku.

Zanzazaar napisał(a):Można masę z zwykłych ludzi wyciągać pomysłów. W mojej pierwszej sesji w tym klimacie grałem mechanikiem samochodowym zamiast jakimś aktorem, agentem CIA czy FBI itp :P To była moja ulubiona postać w RPGach.

Administracja musi to jednak podkreślić.
[/quote]

Zgodzę się i to będzie podkreślone w regulaminie. Na pewno będę też starała się ewentualnie taką ilość redukować.
Yumi
 
Posty: 12
Dołączył(a): 27 lis 2013, o 16:30

Postprzez Morion » 28 lis 2013, o 18:03

Wszędzie zasady jak się co magazynuje są podobne,więc taki górnik będzie wiedział co i jak.

Nie wiem czy studiujesz coś z arch, ale jak to przespałaś więcej zajęć nawet niż ja. Gratuluję rekordów. Póki budynek nie jest dosłownie grą, labiryntem ktoś, kto ogarnia zasady projektowania się w nim z łatwością odnajdzie. Trzeba kojarzyć fakty i orientować się w przestrzeni. Zawsze w bud użyteczności publ. musisz mieć maksymalnie 40m drogi ewakuacyjnej, oznacza to że niezależnie gdzie się znajdziesz w zasięgu 40m masz drogę ucieczki. Jeśli więc dodatkowo orientujesz się w przestrzeni z łatwością ocenisz, w jakim kierunku byłoby ponad 40m a w jakim należy zwiewać. Wiesz ile wyjść się spodziewać w danym obiekcie itp. A jak nie jako postać a jako gracz się na tym znasz to wiesz kiedy MG pieprzy głupoty i należy mu podziękować :P
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Mortarion » 28 lis 2013, o 18:06

To ja rzucę jeszcze podstawę do takiego forum - Max Brooks i jego książki (Zombie Survival oraz World War Z) :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Yumi » 28 lis 2013, o 18:11

Zanzazaar napisał(a):Wszędzie zasady jak się co magazynuje są podobne,więc taki górnik będzie wiedział co i jak.

Nie wiem czy studiujesz coś z arch, ale jak to przespałaś więcej zajęć nawet niż ja. Gratuluję rekordów. Póki budynek nie jest dosłownie grą, labiryntem ktoś, kto ogarnia zasady projektowania się w nim z łatwością odnajdzie. Trzeba kojarzyć fakty i orientować się w przestrzeni. Zawsze w bud użyteczności publ. musisz mieć maksymalnie 40m drogi ewakuacyjnej, oznacza to że niezależnie gdzie się znajdziesz w zasięgu 40m masz drogę ucieczki. Jeśli więc dodatkowo orientujesz się w przestrzeni z łatwością ocenisz, w jakim kierunku byłoby ponad 40m a w jakim należy zwiewać. Wiesz ile wyjść się spodziewać w danym obiekcie itp. A jak nie jako postać a jako gracz się na tym znasz to wiesz kiedy MG pieprzy głupoty i należy mu podziękować :P


Cóż... Tutaj pomyślimy o zupełnie różnych budynkach! xD
Ja myślałam o jakimś budynku, który zamek - a wiadomo... Wtedy o drogach ewakuacyjnych za dużo nie myślano - tak przynajmniej mi się wydaje. Zresztą bądźmy szczerzy... Każdy MG nie będzie wiedział wszystkiego, bo ma takie, a nie inne wykształcenie, a do tego hobby i pasje. A więc, nie powinno się skreślać MG, jeśli pieprzy głupoty, tylko powiedzieć, że robi źle.
Architektem nie jestem, ale uczę się w technikum na technika architektury krajobrazu.

Mortarion napisał(a):To ja rzucę jeszcze podstawę do takiego forum - Max Brooks i jego książki (Zombie Survival oraz World War Z) :)


Niezły pomysł! A książki w najbliższym czasie przeczytam, bo miałam już, już... Ale jakoś czasu nie było xD
Yumi
 
Posty: 12
Dołączył(a): 27 lis 2013, o 16:30

Postprzez Morion » 28 lis 2013, o 18:35

Mg powinien wówczas zrozumieć, że światem rządzą pewne zasady i skonsultować pewne rzeczy z graczem, który może wiedzieć je lepiej :P

O zamkach też na arch uczą i zamki też miały swoje zasady wg jakich je projektowano w danym okresie. Wystarczy więc, by określić po architekturze z jakiego okresu zamek a problemy to tylko architektoniczne odchyły od zasad :P
Avatar użytkownika
Morion
 
Posty: 470
Dołączył(a): 8 wrz 2012, o 15:23
Numer GG: 11657618

Postprzez Yumi » 29 lis 2013, o 14:48

Zanzazaar napisał(a):Mg powinien wówczas zrozumieć, że światem rządzą pewne zasady i skonsultować pewne rzeczy z graczem, który może wiedzieć je lepiej :P

O zamkach też na arch uczą i zamki też miały swoje zasady wg jakich je projektowano w danym okresie. Wystarczy więc, by określić po architekturze z jakiego okresu zamek a problemy to tylko architektoniczne odchyły od zasad :P


Zgodzę się z tematem MG, ale wspominam, że nie powinno się wykluczać za brak wiedzy MG.

Nie wiedziałam i jest to bardzo przydatna rzecz! Od dzisiaj jesteś moją księgą wiedzy na ten temat. : D
Yumi
 
Posty: 12
Dołączył(a): 27 lis 2013, o 16:30

Następna strona

Powrót do Dyskusje

cron