Jeśli chodzi o moje fora: (Żadna to reklama, bo są one, rzecz jasna, martwe.)
Heroes of Might & Magic PBF (2010?)
Długo myślałem, że nie powstał jeszcze żaden PBF w tym uniwersum, a tu zaskoczenie, gdzieś tutaj natknąłem się na wzmiankę o takim forum, w dodatku żywym. Jeśli chodzi o moją wersję - jedyne, co zrobiłem na forum, to stworzenie jednego działu z królestwem i drugiego działu z kopalnią klejnotów bodajże.
Po tym straciłem chyba chęci i wiarę w sukces tego typu forum.
Counter-Strike 1.6 PBF (2010)
Nie śmiejcie się, to miał być całkiem poważny projekt (haha
Ostatecznie uznałem, że tego typu gra nie przyciągnie za dużo graczy i porzuciłem forum.
Island PBF (2011)
Jeszcze przed fenomenem Minecrafta i mody na gry typu survival, gdzieś w mojej głowie powstał pomysł stworzenia PBFa survivalowego właśnie, i wcale nie chodziło tu o postapokalipsę, Stalkera, atak demonów i tego typu podobne motywy. Gracze wcielaliby się w rolę rozbitków, którzy wylądowali na nieznanej, niezamieszkanej wyspie, a gra polegałaby na zbieraniu surowców, żywności, tworzeniu przedmiotów, stawianiu budynków, co przeradzałoby się w wioski, a potem już z górki: wojny klanów, gildie, i tego typu podobne rzeczy. Jednym zdaniem - świat tworzony przez graczy. Co ciekawe, nawet po napisaniu mechaniki nie wiedziałem, czy akcja będzie toczyć się we w miarę realistycznym świecie, czy może wrzucić graczy do stworzonego świata fantasy z wyspą pełną niebezpiecznych stworów.
Nie pamiętam dlaczego porzuciłem ten pomysł. Trochę szkoda, bo mogło coś z tego wyjść.
Fantasy Lord (2011)
Próba stworzenia przeze mnie PBFa strategiczno-dyplomatycznego skończyła się porażką. Pomysł - odskocznia od realistycznych strategii, zamiast tego typowy świat fantasy i możliwość zasiądnięcia na tronie własnego królestwa, jako praworządny władca lub zły tyran. Mechanika napisana (przy pomocy poradnika, mocno inspirowana innym forum, teraz już nie pamiętam jakim...). Gra miała stawiać bardziej na storytelling niż cyferki, chociaż rozbieżnie to wyszło.
Po napisaniu mechaniki uświadomiłem sobie, że to wszystko mnie przerasta. Tak oto skończyła się ta krótka historia.
Bloody League (2011)
Ach, po dziś dzień nachodzi mnie czasem chęć wprowadzenia tego w życie. Manager brutalnej gry zespołowej w świecie fantasy? To coś dla mnie! Powiecie, że inspirowane Blood Bowlem, a ja wam odpowiem, że nie. No dobrze, po części tak, ale pomysł zrodził się bez udziału tej gry. W oryginale nie miał być to futbol, a coś w rodzaju piłki ręcznej, w której pojęcie faulu nie istnieje. Istotną rolę, jeśli nie najważniejszą, mieli grać zawodnicy. Jak to przedstawiciele ras fantasy, mieliby oni diametralnie różnić się od siebie, mieć własne zachcianki i wymagania. Pomijając oczywisty temat poziomów umiejętności, każdy zawodnik miałby listę cech w stylu "Nienawiść do elfów - minusowy współczynnik w przypadku posiadania elfa w drużynie", "Zamiłowanie do trunków - szansa, że zawodnik przybędzie na mecz w stanie upojenia", i tym podobne, lista miała być naprawdę długa. Oczywiście kapitan zajmowałby się takimi sprawami jak rozbudowa stadionu, rozwijanie i handel zawodnikami, zakup zbroi i broni dla drużyny. Ponadto miałby do dyspozycji takie ciosy poniżej pasa jak wynajęcie zabójcy (grasz o puchar, drużyna przeciwna ma dobrego zawodnika? Nie na długo.), maga (piłka nagle zmienia tor lotu, cóż...) i inne tego rodzaju usługi. Dodajmy do tego wydarzenia z krainy mające ogromny wpływ na grę, przeróżne turnieje i walka o cenne złoto. Cud, miód i orzeszki, moim skromnym zdaniem, oczywiście.
Co więc stało na przeszkodzie? Mechanika, a dokładniej mówiąc rozgrywanie meczy. Samodzielne wykonywanie wszystkich rzutów i obliczeń trwało stanowczo zbyt dużo czasu. Specjalnie dla BL postanowiłem nauczyć się C++ (podstawy mieliśmy w szkole, ale co tam była za nauka...) i napisać skrypt symulujący rozgrywki. Z powodu złożoności systemu, okazało się to być niezwykle trudnym zadaniem, przez co ostatecznie zrezygnowałem z tego pomysłu. Może kiedyś...
No, napisałem co mi leżało na sercu
