Hejt

Miejsce przeznaczone dla dyskusji i wymiany poglądów o grach typu Play By Forum. Tematy ważne i poważne, ale również te, na które trzeba spojrzeć z przymrużeniem oka.

Postprzez Piórko Feniksa » 24 sie 2012, o 09:06

Ostatnio bardzo popularne słówko. Nadużywane według mnie ostatnimi czasy. Czym ono w ogóle jest? Szukanie definicji okazało się dośc trudne, gdyż nie ma dokładnego wyjasnienia czym przejawia się owe zjawisko. Ze słownika slangu miejskiego:
Nienawiść do czegoś, zwykle chwilowa. Coś dużo mocniejszego niż foch. Często wypowiadane z uderzeniem pięścią w stół.


Czym jest dla was hejt? Czy fora pbfowe niestety nie potrafią uchronić się od hejtu? Kiedy kończy się granica krytyki, a zaczyna hejt?

Zapraszam do dyskusji. ;)
Piórko Feniksa
 

Postprzez Mortarion » 24 sie 2012, o 09:27

"To oklepana tematyka, pbfów tego typu jest n+1, może zamiast tworzyć kolejny przyłączysz się do istniejącego?" "Hejtujesz? To nie czytaj i nie wypowiadaj się!"

Tak to wygląda, można powiedzieć. Debile - tak, to są debile - uważają wszystkie negatywne bądź nie-pozytywne wypowiedzi za hejt. Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się oberwać bluzgami i krzykami, że ośmieliłem się wypowiedzieć własne, niezbyt pozytywne zdanie na jakiś temat i zostałem skrzyczany jako "hejter".

Jest jednak Hejt oraz hejt. Ten pierwszy to wyśmiewanie i kpienie z kiepskich pod każdym względem pbfów (homoseksualna armia niemiecka napada Holandę), który w sumie można wytłumaczyć bo nic innego nie da się zrobić z takimi dziwadłami, to ten drugi to czepianie o się każdy szczegół przez idiotów

Nie da się przed tym uchronić. Wydaje mi się, że jedynym sensownym wyjściem jest po prostu ignorowanie takich indywiduów i karanie ich za własną głupotę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Popek » 25 sie 2012, o 12:25

Podstawą jest rozróżnienie krytyki i obrzucania błotem. Trzeba wziąć pod uwagę, że to pierwsze często jest mylone z drugim i prowadzi do kuriozalnych sytuacji, gdzie ludzie najpierw pytają "co myślicie", a potem odpowiadają w stylu "jeśli się nie podoba to nie komentuj". Nie mówię tutaj o czepianiu się o przesunięcie grafiki dwa piksele w lewo i braku jednego przecinka w opisie fabuły forum, bo to zwyczajne czepialstwo, lecz o starej, dobrej, konstruktywnej krytyce.

Sprawa dotyczy nie tylko PBFów i wypowiadaniu opinii o nich. Często spotykam się z problemem na Mgławicy Mocy, gdzie do akceptacji Karty Postaci potrzebne są głosy, nie tylko adminów, ale i zwykłych użytkowników. Konstruktywna krytyka nierzadko spotyka się z oburzeniem i reakcją alergiczną typu "mam was w rzyci" lub "cierpicie na przerost ego, bo wcale nie robię błenduf". Przykre, że osoby oddające coś do oceny mają tak duży problem z pogodzeniem się z tym, że komuś ich praca może się nie podobać - albo, co też nierzadko się zdarza - wiele jej brakuje do określenia jej "dobrą" czy choćby "przeciętną". Krytyka jest tym, co sprawia, że jesteśmy lepsi - o ile się z nią liczymy,a często pozwala też zwrócić uwagę na błędy, których zwyczajnie w świecie nie dostrzegaliśmy.

Jeśli zaś chodzi o prawdziwych hejterów... Kiedyś trollowanie było prawdziwą sztuką, a teraz ogranicza się do "jesteś taki i owaki". Przykre.
Avatar użytkownika
Popek
 
Posty: 113
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 14:36

Postprzez David Turoug » 25 sie 2012, o 21:00

Wśród PBFów "hejterstwo" jest szczególne częste w przypadku opisanym przez Petera. Na Mgławicy nie raz pojawiał się osobnik, który nie przebrnął procesu akceptacji (m.in ze względów merytorycznych), a potem rzucał w Shoutboxie czy temacie z własną Kartą Postaci, teksty w stylu "przerost wymagań" czy "hermetyczna banda czepiająca się o każdy szczegół". Swego czasu powstał nawet osąd, że się ciężko na MM dostać.
Innym przypadkiem bywa, gdy stary user ma jakąś swoją wizję i chce ją wprowadzić. Jeszcze gorzej gdy dany użytkownik jest w grupie Mistrzów Gry czy wśród Moderatorów. Niestety gdy większość jest przeciw zaczyna się krytyka, czy też raczej "hejting" i pożegnanie z forum. Na tym poziomie jeszcze ok, gorzej gdy ktoś taki sieje zamęt na innych PBFach. Na szczęście, każdy może sam przekonać się jakie zwyczaje i jaki poziom panuje na wybranym forum.
Podsumowując, całkowicie zgadzam się z Peterem vel. Popkiem - uzasadniona, konstruktywna krytyka jak najbardziej wskazana. Pozwala nam się rozwijać, zdobywać doświadczenie i eliminować w przyszłości błędy. "Hejting" praktycznie w żadnym wydaniu nie jest dobry.
Obrazek
Avatar użytkownika
David Turoug
 
Posty: 125
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 20:44
Numer GG: 24307775

Postprzez Vasemir » 27 sie 2012, o 01:53

Krytyka krytyką, nawet idiotyzm idiotyzmem, a trolling swoją drogą, ale hejt dla mnie nieco się różni.
Dla mnie hejt niesie taki uroczy, emocjonalny ładunek, jest pieśnią frustrata i wielkim fenomenem bezsilności, drapieżnym ptakiem unoszącym się na podmuchach kompleksów. Jest niestrudzony, zakorzeniony głęboko i surowy w swym przekazie, nieprzemyślany i niewyrafinowany jak dobry troll.
Tak, Panie i Panowie, prawdziwy hejt to naturalna poezja :P

Hejt gorący jest,
żarliwy jest.
Hejt nie ulega,
nie przebacza,
nie zna co to litość;
nie dopuszcza się współczucia,
nie szuka winnego,
nie oczyszcza się skruchą,
nie pamięta istotnego;
nie cieszy się z sukcesów,
lecz rozkoszuje porażką.
Wszystko widzi,
wszystko wywęszy,
jeśli nawet nie ma - blefuje,
wszystko przetrzyma.
Hejt nigdy nie ustaje,
póki bana nie dostanie
Vasemir
 

Postprzez Iskariota » 27 sie 2012, o 02:05

Zapłakałem, serio rozwaliłeś mnie tym xD
A zeby nie bylo, ze spamie napisze, ze zdarza mi sie hejtowac, ale nie robie tego dlatego zeby komus dopiec - nie uznaje tej metody irytowania ludzi. Istnieja duzo wytrawniejsze metody pastwienia sie nad kims ;)
Poza tym jaki jest sens jechania po kims, ze jest gorszy? Wystarczy, ze wiesz, iz jestes lepszy od kogos - nie muszisz nikomu tego udowadniac, a sobie juz na pewno nie. Pomoz innym i spraw by twoja zaje******* stala sie dla kogos latarnia w morzu glupoty. Chyba tak wlasnie funkcjonuje VL.
Do zobaczenia w Piekle
http://hellgates.cba.pl
Avatar użytkownika
Iskariota
 
Posty: 19
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 21:53
Lokalizacja: Lubelskie

Postprzez white. » 27 sie 2012, o 04:09

Skoro już rozmawiamy to ja się podzielę swoją własną definicja, a co. Dla mnie hejt to jest uporczywe, bezrefleksyjne ob noszenie się z pogardą i nienawiścią wobec kogoś/czegoś, zazwyczaj nieuzasadnione lub uzasadnione pozornie.
Dla przykładu, taki Bieber (tudzież inni młodociani wokaliści). Znakomita większość ludzi nie ma bliższego pojęcia kto to właściwie jest, nic im chłopak nie zrobił i z obiektywnego punktu widzenia nie ma żadnych przesłanek by go darzyć tak zajadłą nienawiścią jak to się obserwuje. A jednak ludzie nienawidzą i najeżdżają zapamiętale i namiętnie chyba dla zasady, albo dlatego że "wszyscy tak robią" (więc czy hejt jest zachowaniem stadnym?)
Ja hejt rozumiem w ten właśnie sposób i jest to zjawisko które we mnie wzbudza odrazę. Tym bardziej ubolewam nad faktem iż ostatnio ów termin sam w sobie jest tak nadużywany - zwłaszcza jeśli określa się nim każdy krytycznie nastawiony komentarz, moim zdaniem najzupełniej nietrafnie. Ale słówko wygodne, generalizujące, ponadto pozbawione konkretnej definicji a do tego jeszcze modnie tak, z angielska. Nie ma co się dziwić że ludziska je kochają.
Avatar użytkownika
white.
 
Posty: 4
Dołączył(a): 25 sie 2012, o 23:23

Postprzez ????????? » 28 sie 2012, o 09:20

Każde forum, pbf, środowisko... ma swojego własnego małego pluszowego hejterka. Gdyby takich ludzi nie było, to na dobrą sprawę wszystko by było "piękne", "kolorowe" itd.
Tak jak kobieta potrzebuje mężczyzny do robienia dzieci, tak świat potrzebuje kogoś, kto mimo iż z czystej perwersyjnej przyjemności, "hejtuje" na prawo i lewo, często mając w pewnych kwestiach rację.
?????????
 

Postprzez Marox » 28 sie 2012, o 09:33

Ludzie różnie odbierają definicję hejtu. Niektórzy sądzą, że jest to po prostu dobra taktyka do skrytykowania czegoś, inni zaś - twierdzą, że to debilizm.

Osobiście uważam, że hejt jest dobrą rzeczą (CO?! POPIERA HEJTIGN?!) - tak, popieram, ale jeśli nie przekracza to granic zdrowego rozsądku i kultury osobistej. Poza tym, na pewno każdy z nas kiedyś hejtował (a czy robił to tak, czy inaczej to inna sprawa).

I tak jak napisali koledzy wyżej: hejting trwał nadal będzie. Nie da się wytępić czegoś do końca, a na pewno nie tego przejawu.
Obrazek
a najgorsze stało się, gdy człowiek sięgnął gwiazd
Avatar użytkownika
Marox
 
Posty: 29
Dołączył(a): 28 sie 2012, o 08:31
Numer GG: 22425366

Postprzez Mortarion » 28 sie 2012, o 09:36

@?????????, niestety, częściej hejtuje, bo nie ma racji i nie potrafi spojrzeć na coś z innej perspektywy. Na facebooku jest "grupa miłośników pbf", która jednoznacznie okrzyknęła mnie hejterem, bo po kolejnym forum o takiej samej tematyce, kiedy wszyscy się zachwycili i zaczęli miziać, stwierdziłem wprost - "znowu?", co się im nie spodobało. Mniejsza, że średnio co tydzień tworzą nowe fora o takiej samej tematyce tylko w innym miejscu :)

Marox napisał(a):Osobiście uważam, że hejt jest dobrą rzeczą

Owszem, jeśli jest uzasadniony. Jak już pisałem, jeśli ktoś tworzy forum o homoseksualnej niemieckiej Rzeszy, gdzie oficerowie SS patrzą lubieżnie na jeńców albo forum o biseksualnym Lucyferze wyglądającym jak Johnny Deep (tak, Deep, nie Depp) i reaguje wrzaskiem, oburzeniem i płaczem, to coś jest nie tak.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Vasemir » 28 sie 2012, o 10:11

Osobiście uważam, że hejt jest dobrą rzeczą (CO?! POPIERA HEJTIGN?!) - tak, popieram, ale jeśli nie przekracza to granic zdrowego rozsądku i kultury osobistej. Poza tym, na pewno każdy z nas kiedyś hejtował (a czy robił to tak, czy inaczej to inna sprawa).

Naaah... Jeśli utrzymuje się na poziomie kultury osobistej i jest rozsądny, to traci cały swój urok i nie jest hejtem, a krytyką. Takie przewartościowanie prowadzi właśnie do nadużywania nazw zjawisk.
A to, że każdy poniósł się hejtowi czy uczestniczył we flame`ie nie znaczy, że nie powinien być trzymany w ryzach :P
Vasemir
 

Postprzez Popek » 28 sie 2012, o 10:40

Niby będzie o flamie, a nie hejcie, ale najwyżej dopisze się do nazwy tematu, a tworzyć osobny to bez sensu.

Pytanie skierowane do moderatorów adminów: Jak radzicie sobie z kłótniami użytkowników na forum/sb? Próbujecie łagodnie uspokoić czy od razu z grubej rury bany?

Pytanie skierowane do użytkowników: Jak reagujecie na kłótnie na forum/sb? Bronicie strony, która Waszym zdaniem ma rację? Próbujecie zmienić temat czy może próbujecie przemówić do rozsądku?

Jeśli o mnie chodzi: pierwsze podejście to próba uspokojenia i zmiany tematu - ostatnimi czasy coraz częściej pomaga (albo po prostu nauczyli się, że nie ma sensu się kłócić ze sobą). W wypadku, gdy nadal skaczą sobie do gardeł, od razu grożę wyrwaniem kończyn dolnych z miejsca, w którym plecy tracą swą szlachetną nazwę, a także banami (od 15 minut do 24h), co kończy wszelaką publiczną dyskusję (prywatnie, poza forum to mogą się ciąć nożami) i uspokaja sytuację. Odnoszę wrażenie, że mgławicowi wiedzą, że administracji mogą wejść na głowę w wielu sprawach, ale jeśli chodzi o robienie burd na PBFie jesteśmy zdecydowani* i nie obijamy się w działaniu. Na szczęście, najczęściej wystarczy zdecydowanie przemówić do rozsądku, by ludziska ochłonęli - być może jest to kwestia średniej wieku na Mgławicy, gdzie przestaliśmy się dziwić, że ktoś jest żonaty/zamężny/ma dziecko, ale lubię myśleć, że to ja taki zdolny w mediacjach jestem :mrgreen:

*i chyba nie bez powodu mówią na mnie Banhammer lub Mistrz Bana... choć to drugie może mieć coś wspólnego z avatarem Covella...
Avatar użytkownika
Popek
 
Posty: 113
Dołączył(a): 23 lip 2012, o 14:36

Postprzez Mortarion » 28 sie 2012, o 10:47

Popek napisał(a):Pytanie skierowane do moderatorów adminów: Jak radzicie sobie z kłótniami użytkowników na forum/sb? Próbujecie łagodnie uspokoić czy od razu z grubej rury bany?

Prosimy, by zaprzestali tego haniebnego procederu. Jeśli mimo to dalej się kłócą, dostają dobowy urlop od sb/czatu. Może zbyt mocne, ale skuteczne. Dawno nie mieliśmy kłótni na HG dzięki temu.

Popek napisał(a):Pytanie skierowane do użytkowników: Jak reagujecie na kłótnie na forum/sb? Bronicie strony, która Waszym zdaniem ma rację? Próbujecie zmienić temat czy może próbujecie przemówić do rozsądku?

Zawsze wypowiadam swoje zdanie (często negatywne), po czym próbuję zakończyć temat. Nie udaje się, bo strony dalej prowadzą szermierkę łaciną podwórkową, patrz wyżej.
Obrazek
Avatar użytkownika
Mortarion
Administrator
 
Posty: 1388
Dołączył(a): 13 sie 2012, o 07:31
Lokalizacja: R'lyeh

Postprzez Kelan » 28 sie 2012, o 10:48

Po prostu prywatnym kanałem idzie wiadomość że jeśli nie przeniosą dyskusji na PW, to Pop zrobi im herbatę. Zawsze działa :)
Kelan
 

Postprzez Vasemir » 28 sie 2012, o 10:56

Pytanie skierowane do moderatorów adminów: Jak radzicie sobie z kłótniami użytkowników na forum/sb? Próbujecie łagodnie uspokoić czy od razu z grubej rury bany?

Zbytnio się nie przejmuję. Poważnie - nadzoruję SB, śledzę wątek, ale - o ile nie jest to spam w forumowym temacie, a jedynie utarczki w miejscu do tego przeznaczonym - nie interweniuję. Sam z wielką przyjemnością wspominam, gdy byłe w gimnazjum i wiele, wiele razy uczestniczyłem w zażartym dyskusjach albo śmiałem się jak głupi z czyjejś kłótni. To chyba kwestia mego wewnętrznego trolla

Jak reagujecie na kłótnie na forum/sb? Bronicie strony, która Waszym zdaniem ma rację? Próbujecie zmienić temat czy może próbujecie przemówić do rozsądku?

Spoiler:


Generalnie kłótnie w sb, utarczki między użytkownikami i ewentualne kolesiostwo uważam za taki barwny, folklorystyczny element PBFów i forów w ogóle, także podchodzę do tego luźno i bez spiny.
Vasemir
 

Następna strona

Powrót do Dyskusje

cron