przez Wyrocznia » 16 lut 2014, o 15:39
Hejt. Nie lubię tego określenia, ponieważ zawsze używa się go wtedy, kiedy komuś coś nie pasuje. Nikt nie dopuszcza do siebie myśli, że rzeczywiście coś może być złe. Lepiej powiedzieć "hejt" lub "ból du*py". To takie intelektualne skróty, które zwalniają z logicznego myślenia i rozważania problemu. Jak ktoś mnie "hejtuje" to zastanawiam się czemu, jak jest ku temu powód, to jakoś to wyjaśniam, a jak nie, no to niech robi to dalej, co mnie to obchodzi? Wszyscy mają mnie kochać? Admini i MG uważają, że zawsze mają rację, więc jak ktoś im coś powie, to od razu, że ich hejtują. Hejtują moje forum, hejtują mnie. A może są ku temu powody?