Gracz tego nie widzi, można więc jedynie snuć przypuszczenia, co też się dzieje we łbie tejże istoty na przeciwko.
Dobra narracja nie jest ograniczona do tego, co postacie widzą, słyszą, czy poznają zmysłowo. Na PBFach w 90% przypadków korzysta się z typu narracji personalnej. Dobrze prowadzona narracja personalna może dotyczyć nawet zjawisk zachodzących w głowach bohaterów. Jeśli narrator wie, po co w ogóle z tego typu narracji korzysta
Co do długości, ja tam się dostosowuję do graczy, gdy prowadzę. A gdy gram, oczekuję, że MG się dostosuje do mnie. Jeśli graczowi pasuje sesja w stylu introspekcyjnym - czemu nie, można i machnąć posta na 10 stron A4.
Zdania wielokrotnie złożone to zło. Tak mnie uczono i staram się ich unikać jak ognia, bo choć niosą jakąś treść, to ciężko się potem w nich połapać
Mnie też uczyli, że lepiej napisać dwa proste niż jedno złożone, ale nie ma sensu popadać w drugą skrajność, bo kiedy przychodzi co do czego i mam czytać KP pisaną telegramem to mi słabo.
To nie takie zdania są złe, tylko ludzie nie potrafią ich czytać (pisać często też), bo nie znają polskiej składni.
Ad2. Bo w szkołach i podobnych placówkach uczą używania języka w celu komunikowania się, a nie estetycznym. Tam klarowność wypowiedzi jest najważniejsza. W beletrystyce wręcz odwrotnie. To chyba Gombrowicz zwykł mawiać, że literatura jest tym lepsza, im trudniej się ją czyta.
Długość nie jest tożsama z jakością. Są sytuację, w których można dać naprawdę dobry odpis w pięciu zdaniach złożonych (czy wielokrotnie złożonych).
Nie, długość nie jest tożsama z jakością. Ale jest z nią kojarzona z prostego względu - długi dobry tekst jest... lepszy niż krótki dobry tekst. Zwłaszcza, gdy mowa o epice. W innym wypadku największe dzieła epickie byłyby... liryczne
Machnąć krótkiego dobrego posta jest łatwo. Wystarczy się skupić na treści. Machnąć dobrego długiego jest trudniej - trzeba też się postarać również z formą. Dlatego długie są kojarzone jako te lepsze. Czy słusznie, nie wiem.
Nie widzę problemu z dialogami w długich postach. Narracja i dialogi nie muszą być naturalne. A nawet jeśli narracja jest - dialogi nie są elementem narracji. Sam fakt ich występowania jest nienaturalny. Mnie się nawet podoba taka sztuczność - przywodzi na myśl dialogi teatralne. Jeśli mam być szczery, uważam to za wielki walor PBFów.
Reasumując: niech gracz pisze tyle, ile mu się aktualnie chce

All Bette's stories have happy endings. That's because she knows where to stop. She's realized the real problem with stories - if you keep them going long enough, they always end in death.
Sandman #6: "24 Hours"