Luźne - to przede wszystkim. Oczywiście, jeśli jakaś dyskusja aspiruje do miana merytorycznej, to lepiej posługiwać się pojęciami ścisłymi - można wtedy nawet nowe słowa poznać, jak "uzus" (Tau

)- ale generalnie nie widzę powodów do specjalnego formalizowania wypowiedzi.. "cyfrowej"?
Do nowych: z dystansem, ale życzliwie, a do tego "grzecznościowe" jakieś pytanie lub uwaga, by wkręcić nową osobę w rozmowę.
Nieznanych: j.w., z dystansem. Właściwie nie muszę nawet z kimś rozmawiać, by wyrobić sobie o nim opinię - wystarczy przeczytać kilka postó, by uzyskać pierwsze wrażenie.
Nielubiani: minimalizowanie szkód poprzez minimalizowanie kontaktu. Chyba, że kompletne bzdury sypie, to, cóż, raczej nie przeboleję bez komentarza.
Jaka retoryka? O, taka:

Dokładnie taka - z wykorzystaniem wszelkich dostępnych w Sieci środków, które, nawet, jeśli nie wnoszą wiele do dyskusji, to poprawią czyjś humor albo w humorystyczny sposób spuentują wypowiedź. Przykładowo, na Herbii opis Demonów kończył poniższy obrazek:

Przede wszystkim trzeba mieć dystans do Internetu i Internautów. Nie mówię, by się odcinać od kłótni - ho-ho, pojazdy po przypadkowych ludziach (Bieber, policjant z memu "polaczek"), flejmy, hejty i forczany są w moim przekonaniu sieciowymi autochtonami i należy je pielęgnować

Jeśli zaś chodzi o ogólne zasady - nie widzę takich. Zastanawia mnie tylko od jakiegoś czasu jedno zjawisko - witanie się w shoutboxie/czatboxie. Po co to, na co to? Przecież Internet ma to do siebie, że jesteśmy usieciowieni niemal ciągle i stali bywalcy VL zerkają na forum pewnie co kilka godzin - w pracy, domu, podróży. Gdyby być konsekwentnym, to należałoby się witać za każdym wejściem na forum, a tego chyba nie widać. Więc co - raz dziennie?
Witanie się - nie wierzę i nie praktykuję.